- sob lut 22, 2014 8:19 pm
Cześć wszystkim,
może to trochę prowokacyjny temat, ale być może można go omówić merytorycznie. Czy banki stacjonarne są jeszcze aktualne czy są przestarzałe?
Ponieważ kiedy patrzę na swojego banku mam wrażenie, że czy naprawdę potrzeba tyle personelu? Ma 5 oddziałów w moim małym mieście liczącym około 45 000 mieszkańców, ogólnie chodzę tylko do mniejszego oddziału po wyciągi bankowe, przelewy i wypłaty gotówki. Moja opiekunka klienta lub też sprzedawczyni kontaktuje się ze mną może raz w roku i próbuje mi wcisnąć zbyt sztywne konto oszczędnościowe, jeśli pytam o produkt odpowiadający moim potrzebom, zawsze mówią mi, że takiego nie ma. (Mimo to znalazłem coś takiego w banku internetowym). Czasami, gdy ma ochotę, próbuje mi wcisnąć nierentowne fundusze.
Czasem widzę kilku pracowników banku jeżdżących po mieście luksusowymi samochodami służbowymi, nie mam pojęcia, co robią.
W moim małym oddziale oprócz sprzątaczki pracuje 7 pracowników, z których jedna zajmuje się sprawami klientów, np. zwroty, zmiany adresu itp. jedna za szybą jackpotową do wypłaty gotówki, ale reszty nie zauważyłem, cały dzień chodzą po banku w garniturach.
Może niesłusznie oceniam niektórych, ponieważ nie jest jasne, czy i jak pracują, ale jako młody człowiek zadaję sobie pytanie, jaki sens ma jeszcze moje stacjonarne konto bankowe?
Jedynym powodem, dla którego tam zostaję, jest bliskość i duża sieć bankomatów, wiele produktów korzystam z banków internetowych, takich jak lokaty terminowe, karty kredytowe i plany oszczędnościowe.
Czy banki internetowe w swojej obecnej formie mają przyszłość?
Z poważaniem
obiektywna dyskusja
może to trochę prowokacyjny temat, ale być może można go omówić merytorycznie. Czy banki stacjonarne są jeszcze aktualne czy są przestarzałe?
Ponieważ kiedy patrzę na swojego banku mam wrażenie, że czy naprawdę potrzeba tyle personelu? Ma 5 oddziałów w moim małym mieście liczącym około 45 000 mieszkańców, ogólnie chodzę tylko do mniejszego oddziału po wyciągi bankowe, przelewy i wypłaty gotówki. Moja opiekunka klienta lub też sprzedawczyni kontaktuje się ze mną może raz w roku i próbuje mi wcisnąć zbyt sztywne konto oszczędnościowe, jeśli pytam o produkt odpowiadający moim potrzebom, zawsze mówią mi, że takiego nie ma. (Mimo to znalazłem coś takiego w banku internetowym). Czasami, gdy ma ochotę, próbuje mi wcisnąć nierentowne fundusze.
Czasem widzę kilku pracowników banku jeżdżących po mieście luksusowymi samochodami służbowymi, nie mam pojęcia, co robią.
W moim małym oddziale oprócz sprzątaczki pracuje 7 pracowników, z których jedna zajmuje się sprawami klientów, np. zwroty, zmiany adresu itp. jedna za szybą jackpotową do wypłaty gotówki, ale reszty nie zauważyłem, cały dzień chodzą po banku w garniturach.
Może niesłusznie oceniam niektórych, ponieważ nie jest jasne, czy i jak pracują, ale jako młody człowiek zadaję sobie pytanie, jaki sens ma jeszcze moje stacjonarne konto bankowe?
Jedynym powodem, dla którego tam zostaję, jest bliskość i duża sieć bankomatów, wiele produktów korzystam z banków internetowych, takich jak lokaty terminowe, karty kredytowe i plany oszczędnościowe.
Czy banki internetowe w swojej obecnej formie mają przyszłość?
Z poważaniem
obiektywna dyskusja