Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Prywatne zabezpieczenie emerytalne jest konieczne, ale jak to zrobić? Renta Rürup czy Riester, a może tradycyjne ubezpieczenie na życie?

Re: Santander, ARAG i oszukana niemiecka emerytura

Napisany przez KuschMac
Witajcie wszyscy!

Dotychczasowe wydarzenia (w skrócie):
Około 10 lat temu moja żona wzięła kredyt samochodowy w Santander. Kilka lat później sprzedała samochód i częściowo spłaciła kredyt z uzyskanego z niego dochodu. Zawarto więc nową umowę kredytową na mniejszą kwotę pożyczki. Dodatkowo dołączono do niej DeutschlandRENTE, bez której umowa kredytowa nie byłaby zawarta. Ten fakt sam w sobie jest już przewrotny i nieuczciwy, ale jeszcze nie jest to nasz rzeczywisty problem. DeutschlandRENTE (ubezpieczenie emerytalne z funduszami) zostało anulowane przez moją żonę w 2012 roku. Zrozumiałe jest, że z taką anulacją wiążą się straty - ale wszystko poszło gładko, niewielka wartość skupu została wypłacona - jak na razie pasuje!

Kontynuacja... rok później (teraz mamy maj/czerwiec 2013) moja żona zwiększyła kwotę bieżącego kredytu, aby uzyskać płynność finansową. Do tej pory wszystko w porządku. Ponownie podpisano nową umowę pożyczkową, tym razem z dodatkową umową na kartę kredytową (MasterCard), bez której kredyt ponownie nie mógłby zostać udzielony. Ponownie nieuczciwe postępowanie, ale nadal nie chodzi o sedno sprawy. Ale prawie! I tak dalej...

Dziś (lipiec/sierpień 2016) anulowaliśmy/przeprowadziliśmy drogi kredyt przez nasz bank domowy. W tym kontekście po raz pierwszy (po 3 latach!) zauważyliśmy, że Santander ponownie narzuciła żonie ubezpieczenie emerytalne DeutschlandRENTE (DR) podczas ostatniej modyfikacji kredytu. Wszystko wyszło na jaw, gdy moja żona otrzymała pismo od ARAG, która zarządza DR lub jest odpowiednim ubezpieczycielem. Moja żona była zaskoczona. Nie chodziło o już anulowaną w 2012 roku umowę, a o nową.

Na prośbę mojej żony ARAG przesłała jej kopię wniosku ubezpieczeniowego. Na niej znajduje się faktycznie jej podpis, a pośrednikiem jest Santander.

W przypadku pierwszej DR, którą narzucono mojej żonie, doradca bankowy z Santander przynajmniej przed podpisaniem umów poinformował moją żonę w tej sprawie. Otrzymała również wszelkie istotne dokumenty (wszystko zebrane w ładnej teczce).

W przypadku nowo zawartej DR w 2013 roku nie wspomniano ani słowem o zabezpieczeniu ubezpieczeniowym. Była mowa o pożyczce i karcie kredytowej, ale w ogóle nie wspomniano o nowym ubezpieczeniu. A to wszystko z miesięczną składką w wysokości 30 EUR, podczas gdy minimalna składka wynosi 19,99 EUR!

W oczywisty sposób wniosek o DR został potajemnie włożony wśród wniosków kredytowych, które moja żona podpisała na ślepo w dobrej wierze, a podczas przeglądania nie został zauważony. Oczywiście można tu zarzucić pewną nieostrożność mojej żonie, ale kto się spodziewa, że wniosek, o którym nie mówiono, zostanie potajemnie wciśnięty?!

Polisa ubezpieczeniowa nigdy nie została dostarczona mojej żonie. Gdyby tak się stało, od razu zawarłaby sprzeciw wobec umowy i nie doszłoby do szkody. Po podpisaniu umowy kredytowej moja żona nie otrzymała żadnych dokumentów (protokół doradczy, informacje produktowe, kopię wniosku, model obliczeń itp.).

Santander nie jest znany z uczciwego postępowania biznesowego. Czy ktoś miał podobne doświadczenia? Problemy z połączonymi transakcjami i ubezpieczeniami saldowymi w Santander były już omawiane na tym forum w innym wątku.

Sam pracowałem kilka lat w branży usług finansowych na stanowisku back-office i znam niejedne triki branży, ale czegoś takiego jeszcze nie doświadczyłem. Nie jestem pewien, czy podczas pośrednictwa w ubezpieczeniu emerytalnym z funduszami polisa doradcza i kwestionariusz zgodnie z WPHG są obowiązkowe i czy brak tych dokumentów oznacza zmianę ciężaru dowodu, czyli że Santander musi udowodnić, że doszło do doradztwa.

Nasza sprzeciw to stosunkowo niewielka kwota (1.110 € składek do tej pory). Niemniej jednak jest to dla nas dużo pieniędzy. Czy opłaca się zainwestować w adwokata?

To na razie tyle z naszym problemem z Santander. Jeśli ktoś ma jakieś pomocne wskazówki dotyczące dalszego postępowania, będziemy wdzięczni!

Pozdrowienia, Tom

Re: Santander, ARAG i oszukana niemiecka emerytura

Napisany przez bobodda
Cześć Tom.

Przerażająca historia. Przykro mi. Nic dziwnego, że my, doradcy finansowi, nie jesteśmy lubiani.

Masz ubezpieczenie ochronne prawne?

Zaczęłbym od delikatnego nacisku na gaz.

Napisz do banku (listem poleconym za potwierdzeniem odbioru lub najlepiej równoczesnym mailem), odwołując się do niego,
i poproś o przekazanie protokołu doradczego dotyczącego DR-Rente. Na razie zainwestujesz tylko 6 EUR.

Coś musi się wtedy zwrócić. Jeśli to tylko bełkot, żądaj zwrotu środków. W razie wątpliwości wiedzą, co się dzieje i woleliby cicho oddać pieniądze, zamiast tworzyć precedens...

Nawet wśród adwokatów warto unikać nadmiernej popularności...

Chętnie zasugeruję formułowanie treści. Oczywiście również wielu innych tutaj na forum.
To wszystko oczywiście niezobowiązujące...

Powodzenia!

Re: Santander, ARAG i oszukana niemiecka emerytura

Napisany przez Matthew Pryor
Proszę napisz do banku (listem poleconym z potwierdzeniem odbioru i najlepiej również mailowo) odwołując się do ww. sytuacji i poproś o przekazanie protokołu doradczego dotyczącego DR-Rente. To początkowo kosztuje 6 EUR.

Jeśli już podpisywał/aś/aś wszystko jak leci, nie można wykluczyć, że w tej samej chwili zrezygnował/aś/aś/ałeś/ałeś z doradztwa zgodnie z VVG, §6, ust. 3. Wtedy możliwość żądania dokumentacji od konsumenta jest mocno ograniczona. Nie mamy pewności, ale równocześnie nie można tego wykluczyć.

Re: Santander, ARAG i oszukana niemiecka emerytura

Napisany przez bobodda
... i jeśli poznalibyśmy odpowiedź na powyższe pytanie...

Re: Santander, ARAG i oszukana niemiecka emerytura

Napisany przez Matthew Pryor
...które nie musiałyby być stawiane, gdybyśmy sięgnęli do pamięci...Możnaby zaoszczędzić tym samym koszty wysyłki oraz domniemane usługi filantropijne Pana O....

Re: Santander, ARAG i oszukana niemiecka emerytura

Napisany przez bobodda

Wyraźnie złożono zatem wniosek o DR potajemnie wśród wniosków o pożyczki, które moja żona podpisała praktycznie ślepo, w dobrym wierzeniu, a podczas przeglądania także tego nie zauważyła. OCZYWIŚCIE pewne zaniedbanie czy niedbalstwo można zarzucić mojej żonie, ale kto spodziewałby się, że tajnie wkłada się wniosek, o którym NIE mówiono?!

Także w tematyce tego wątku logika jest bardzo pomocnym elementem:











Drogi matthew pryor: pokaż proszę, w jaki sposób pomógłbyś, gdyby pytający przypomniał sobie, że podpisał papier praktycznie ślepo.

Z radością oczekuję na Pańską odpowiedź z góry dziękując!

Re: Santander, ARAG i oszukana niemiecka emerytura

Napisany przez Matthew Pryor
Człowiek przypomina sobie, że podpisał coś...Człowiek przypomina sobie, że podpisane, co zwykle otrzymuje kopię, można byłoby przeczytać raz...Chcesz logiki? Proszę bardzo: Proszę, zachowaj przynajmniej pozory, że się o nią troszczysz.

Re: Santander, ARAG i oszukana niemiecka emerytura

Napisany przez bobodda
Chcesz przez to powiedzieć, że uważasz pytającego za tak ograniczonego, że ma kopię dokumentu, a nie potrafi sprawdzić, czy jest tam protokół z konsultacji, czy może zostało z niego zrezygnowane?

Re: Santander, ARAG i oszukana niemiecka emerytura

Napisany przez bobodda

Polisa ubezpieczeniowa nigdy nie została dostarczona mojej żonie. Gdyby tak się stało, natychmiast złożyłaby sprzeciw wobec umowy i żadne szkody by nie powstały. Ponadto po podpisaniu umowy kredytowej moja żona nie otrzymała żadnych dokumentów (protokół doradczy, informacje o produkcie, kopia wniosku, obliczenia modelowe, itp.).

Która część wypowiedzi autora pytania nie jest dla Ciebie zrozumiała, Matthew Pryor? Chętnie pomogę Ci z zrozumieniem napisanych słów!

Czy myślisz, że autor pytania jest ponownie tak ograniczony, że określił kopię umowy jako żadne dokument podczas gdy pisze, że nie otrzymał kopii wniosku???

Ponownie z góry dziękuję za Twoją opinię.

Re: Santander, ARAG i oszukana niemiecka emerytura

Napisany przez Matthew Pryor
Fragment wypowiedzi pytającego jest dla Ciebie niezrozumiałe Matthew Pryor ?


Może chodzi o to:




ARAG na moją prośbę przesłała kopię wniosku o ubezpieczenie mojej żonie. Faktycznie jest na nim jej podpis, a pośrednikiem jest Santander.


Jeśli wciąż nie potrafią tego zrozumieć i/lub nie chcą, proszę stopniowo to zauważyć, co to jest w końcu: ich problem.




Z góry dziękuję za Pańską opinię.


Proszę, bardzo.

Re: Santander, ARAG i oszukana niemiecka emerytura

Napisany przez bobodda
1.) W każdej polisie nie zawsze jest uwzględniony protokół doradczy.
2.) Chodzi mi o to, aby zadać to pytanie Santanderowi. Za niewielką opłatą w wysokości 6 EUR.
Santander musi się wypowiedzieć. Brak odpowiedzi również jest odpowiedzią. (Którą ewentualnie można wykorzystać później w sądzie)

W końcu oni wiedzą, co robią i jak zmuszają klientów.


Faktycznie, po kolejnym osobistym ataku nie zawarłem już tego zdania w moich odpowiedziach. Przepraszam.
Gdybyście napisali wniosek został złożony, moglibyśmy dalej pomóc pytającemu.

Pomijając nasze spory

Jaki jest zatem wasz poradnik dla pytającego?

Poza nie rób tego, co proponuje bobodda?

Rzadko kiedy unikanie (czegoś, o czym dotąd nie wiedziałeś) pomaga i prowadzi do postępu.







Muszę przyznać, że kiedy dostałem kopię wniosku, przestałem o tym myśleć.
Ale to nie zmienia mojej rady.

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata