- sob kwie 08, 2017 9:48 pm
Cześć razem,
planujemy zakup nieruchomości od czasu ostatnich podwyżek czynszu (3. podwyżka od 2012 roku) i ponownego wzrostu kosztów eksploatacyjnych.
W styczniu 2016 roku spotkaliśmy się z firmą Interhyp, aby dowiedzieć się, na co nas stać. Jako wyznacznik podano nam 350 000-400 000 euro jako cenę zakupu. Dodatkowo jako pierwszy krok postanowiliśmy być wolni od długów we wszystkich obszarach, dlatego spłaciliśmy kredyt za samochód mojej żony pod koniec zeszłego roku oraz inne brzydkie sprawy, takie jak finansowanie 0%. Więc wiemy, co nas czeka przy finansowaniu i co oznacza oszczędzanie (dotychczasowy nacisk nie był naprawdę kładziony na budowanie kapitału własnego w latach poprzednich).
Kwotę udało nam się zaoszczędzić w ciągu 7 miesięcy, ponieważ raz w roku otrzymuję premię w wysokości około 13 000 euro netto, a obecnie oszczędzamy 750 euro miesięcznie, więc pierwszy krok w kierunku własnego domu został szybko zrobiony.
Nasza sytuacja jest dość specyficzna:
Rodzina patchworkowa z 5 dziećmi
Miesięczny dochód netto całej rodziny 4300 euro (bez zasiłku rodzinnego itp.)
Brak kredytów
Część najmu z wszystkimi opłatami wynosi 1350 euro (9 pokoi na 2 piętrach, bardzo słabe wartości energetyczne, miejskie przedsiębiorstwo energetyczne pobiera 220 euro miesięcznie tylko za gaz).
W kręgu znajomych moglibyśmy wkrótce zakupić odpowiednią dla nas nieruchomość o powierzchni około 200 m kw. na działce o powierzchni 650 m kw. w bardzo dobrej lokalizacji (blisko centrum, przedszkole/szkoła w odległości 300 m, bardzo dobra dzielnica mieszkaniowa) za 240 000-250 000 euro. Konieczne byłoby przeprowadzenie remontu za około 50 000 euro, główna część prawdopodobnie zostałaby sfinansowana z programu KFW 151 (modernizacja ogrzewania na górnym piętrze, nowe drzwi wejściowe, nowe okna na górnym piętrze, modernizacja 2 toalet i nowe tapety). Szacowane własne nakłady pracy byłyby bardzo niskie, około 3000 euro.
Niestety, trzy tygodnie temu podpisano umowę z agentem nieruchomości, który rozpoczął pierwsze działania w ostatnim tygodniu, ale Dom nie jest jeszcze aktywnie wystawiony na sprzedaż.
Umowa o oszczędzanie budowlane na moje nazwisko z kwotą oszczędności w wysokości 2600 euro znajduje się u moich rodziców, którzy co miesiąc odkładają na nie 20 euro (otrzymalibyśmy go w prezencie), na rachunku oszczędnościowym jest obecnie 1200 euro, a w akcjach mamy 2000 euro. To wszystko są małe kwoty, które jednak nie są zbyt pomocne wobec kosztów eksploatacyjnych w wysokości około 29000 euro w Nadrenii Północnej-Westfalii.
Jak często pytano na forum, czy przy takim dochodzie/ sytuacji rodzinnej można dostać kredyt i jeśli tak, gdzie i w jaki sposób najlepiej sfinansować koszty eksploatacji lub uzyskać dobrą poradę?
planujemy zakup nieruchomości od czasu ostatnich podwyżek czynszu (3. podwyżka od 2012 roku) i ponownego wzrostu kosztów eksploatacyjnych.
W styczniu 2016 roku spotkaliśmy się z firmą Interhyp, aby dowiedzieć się, na co nas stać. Jako wyznacznik podano nam 350 000-400 000 euro jako cenę zakupu. Dodatkowo jako pierwszy krok postanowiliśmy być wolni od długów we wszystkich obszarach, dlatego spłaciliśmy kredyt za samochód mojej żony pod koniec zeszłego roku oraz inne brzydkie sprawy, takie jak finansowanie 0%. Więc wiemy, co nas czeka przy finansowaniu i co oznacza oszczędzanie (dotychczasowy nacisk nie był naprawdę kładziony na budowanie kapitału własnego w latach poprzednich).
Kwotę udało nam się zaoszczędzić w ciągu 7 miesięcy, ponieważ raz w roku otrzymuję premię w wysokości około 13 000 euro netto, a obecnie oszczędzamy 750 euro miesięcznie, więc pierwszy krok w kierunku własnego domu został szybko zrobiony.
Nasza sytuacja jest dość specyficzna:
Rodzina patchworkowa z 5 dziećmi
Miesięczny dochód netto całej rodziny 4300 euro (bez zasiłku rodzinnego itp.)
Brak kredytów
Część najmu z wszystkimi opłatami wynosi 1350 euro (9 pokoi na 2 piętrach, bardzo słabe wartości energetyczne, miejskie przedsiębiorstwo energetyczne pobiera 220 euro miesięcznie tylko za gaz).
W kręgu znajomych moglibyśmy wkrótce zakupić odpowiednią dla nas nieruchomość o powierzchni około 200 m kw. na działce o powierzchni 650 m kw. w bardzo dobrej lokalizacji (blisko centrum, przedszkole/szkoła w odległości 300 m, bardzo dobra dzielnica mieszkaniowa) za 240 000-250 000 euro. Konieczne byłoby przeprowadzenie remontu za około 50 000 euro, główna część prawdopodobnie zostałaby sfinansowana z programu KFW 151 (modernizacja ogrzewania na górnym piętrze, nowe drzwi wejściowe, nowe okna na górnym piętrze, modernizacja 2 toalet i nowe tapety). Szacowane własne nakłady pracy byłyby bardzo niskie, około 3000 euro.
Niestety, trzy tygodnie temu podpisano umowę z agentem nieruchomości, który rozpoczął pierwsze działania w ostatnim tygodniu, ale Dom nie jest jeszcze aktywnie wystawiony na sprzedaż.
Umowa o oszczędzanie budowlane na moje nazwisko z kwotą oszczędności w wysokości 2600 euro znajduje się u moich rodziców, którzy co miesiąc odkładają na nie 20 euro (otrzymalibyśmy go w prezencie), na rachunku oszczędnościowym jest obecnie 1200 euro, a w akcjach mamy 2000 euro. To wszystko są małe kwoty, które jednak nie są zbyt pomocne wobec kosztów eksploatacyjnych w wysokości około 29000 euro w Nadrenii Północnej-Westfalii.
Jak często pytano na forum, czy przy takim dochodzie/ sytuacji rodzinnej można dostać kredyt i jeśli tak, gdzie i w jaki sposób najlepiej sfinansować koszty eksploatacji lub uzyskać dobrą poradę?