- wt maja 29, 2007 3:08 pm
Złotem miałem jeszcze małą dźwignię z EP 15,04 USD - wprowadzoną przez Explorera. Zainteresowałem się tym interesującym pojazdem dzięki artykułowi w ""FuW"":
https://www.seabridgegold.net/
Brak zabezpieczenia, brak gotówki: Nietypowy model biznesowy kanadyjskiej firmy Seabridge Gold (Amex SA 15,49 USD w poniedziałek) został zaprezentowany na tym forum rok wcześniej (por. FuW nr 39 z dnia 20 maja 2006). Od tego czasu wartość akcji wzrosła o 75% i nadal posiada potencjał wzrostu. Podczas prezentacji w Zurychu dyrektor generalny Seabridge, Rudi Fonk, tłumaczy: „Nasza firma jest zorientowana na maksymalne uczestnictwo w rosnącej cenie złota. Nie stosujemy zabezpieczeń i praktycznie nie posiadamy gotówki”. Każda z przeprowadzonych w przeszłości emisji akcji została przeprowadzona z prywatnymi inwestorami w ciągu kilku dni. Ponieważ Seabridge nie potrzebuje usług banków inwestycyjnych, firma „w zamian” jest karambolona i nie jest obserwowana przez żadną instytucję.
Działalność firmy ogranicza się do Ameryki Północnej, co zmniejsza ryzyko polityczne. W 2000 roku Seabridge nabyła dwie z najbardziej obiecujących kopalń w Kanadzie po korzystnej cenie. Giganci surowcowi takie jak Placer Dome oraz Newmont Mining chcieli wtedy zawęzić działalność w branży złota. Ponadto Seabridge posiada większość projektów badawczych w Nevadzie. Ten amerykański stan jest uważany za „najbardziej przyjazne miejsce na świecie dla poszukiwań złóż” pod względem ulg podatkowych i procedur zezwoleń.
Żadna inna firma nie wykazuje wyższej wartości złota na dolara kapitalizacji giełdowej. Rezerwy złota wycenia się na 22 dolarów za uncję, a najbliższy „bliski” konkurent posiada więcej niż dwukrotność tej kwoty. Dla większości firm badawczych wartość mieści się w rachunku w setkach dolarów, zauważmy jednak, że uwzględnia się zarówno potwierdzone, jak i niepotwierdzone złoża. W ostatnich miesiącach firma zwiększyła rezerwy złota, pozwalając partnerom, a niej samej, przeprowadzać prace badawcze.
Oferta wrogiego przejęcia jest według Rudiego Fonka niemożliwa. „Sześć rozmów telefonicznych, i rozmawiałem z przyjacielskimi inwestorami, którzy posiadają ponad 50% akcji” - wyjaśnia. Insiderzy kontrolują 12,5% udziałów w firmie. Znany kanadyjski inwestor surowcowy, Albert Friedberg, kontroluje 22% akcji Seabridge. To dzięki niemu liczni inwestorzy inwestują w złoto z taką wiarą w jego kompetencje - mówi szef Seabridge.
Jednak jego firma nie jest przeciwna sprzedaży - wyjaśnia dyrektor generalny. Na razie cena jest zbyt niska. Aby uzyskać odpowiednią ofertę, cena akcji musiałaby zostać podniesiona. „Ponieważ bez względu na to, jak dobre jest obiekt pod względem przejęcia, firmy złotnicze nie płacą premii powyżej 30%, aby nie wzbudzać podejrzeń, że przepłacają” - wyjaśnia menedżer z branży złota. Biorąc pod uwagę te perspektywy, inwestowanie w Seabridge jest opłacalne także dla inwestorów. Warto jednak pamiętać, że firma nie prowadzi działalności operacyjnej, a jej wartość jest skorelowana z ceną złota. WG
https://www.seabridgegold.net/
Brak zabezpieczenia, brak gotówki: Nietypowy model biznesowy kanadyjskiej firmy Seabridge Gold (Amex SA 15,49 USD w poniedziałek) został zaprezentowany na tym forum rok wcześniej (por. FuW nr 39 z dnia 20 maja 2006). Od tego czasu wartość akcji wzrosła o 75% i nadal posiada potencjał wzrostu. Podczas prezentacji w Zurychu dyrektor generalny Seabridge, Rudi Fonk, tłumaczy: „Nasza firma jest zorientowana na maksymalne uczestnictwo w rosnącej cenie złota. Nie stosujemy zabezpieczeń i praktycznie nie posiadamy gotówki”. Każda z przeprowadzonych w przeszłości emisji akcji została przeprowadzona z prywatnymi inwestorami w ciągu kilku dni. Ponieważ Seabridge nie potrzebuje usług banków inwestycyjnych, firma „w zamian” jest karambolona i nie jest obserwowana przez żadną instytucję.
Działalność firmy ogranicza się do Ameryki Północnej, co zmniejsza ryzyko polityczne. W 2000 roku Seabridge nabyła dwie z najbardziej obiecujących kopalń w Kanadzie po korzystnej cenie. Giganci surowcowi takie jak Placer Dome oraz Newmont Mining chcieli wtedy zawęzić działalność w branży złota. Ponadto Seabridge posiada większość projektów badawczych w Nevadzie. Ten amerykański stan jest uważany za „najbardziej przyjazne miejsce na świecie dla poszukiwań złóż” pod względem ulg podatkowych i procedur zezwoleń.
Żadna inna firma nie wykazuje wyższej wartości złota na dolara kapitalizacji giełdowej. Rezerwy złota wycenia się na 22 dolarów za uncję, a najbliższy „bliski” konkurent posiada więcej niż dwukrotność tej kwoty. Dla większości firm badawczych wartość mieści się w rachunku w setkach dolarów, zauważmy jednak, że uwzględnia się zarówno potwierdzone, jak i niepotwierdzone złoża. W ostatnich miesiącach firma zwiększyła rezerwy złota, pozwalając partnerom, a niej samej, przeprowadzać prace badawcze.
Oferta wrogiego przejęcia jest według Rudiego Fonka niemożliwa. „Sześć rozmów telefonicznych, i rozmawiałem z przyjacielskimi inwestorami, którzy posiadają ponad 50% akcji” - wyjaśnia. Insiderzy kontrolują 12,5% udziałów w firmie. Znany kanadyjski inwestor surowcowy, Albert Friedberg, kontroluje 22% akcji Seabridge. To dzięki niemu liczni inwestorzy inwestują w złoto z taką wiarą w jego kompetencje - mówi szef Seabridge.
Jednak jego firma nie jest przeciwna sprzedaży - wyjaśnia dyrektor generalny. Na razie cena jest zbyt niska. Aby uzyskać odpowiednią ofertę, cena akcji musiałaby zostać podniesiona. „Ponieważ bez względu na to, jak dobre jest obiekt pod względem przejęcia, firmy złotnicze nie płacą premii powyżej 30%, aby nie wzbudzać podejrzeń, że przepłacają” - wyjaśnia menedżer z branży złota. Biorąc pod uwagę te perspektywy, inwestowanie w Seabridge jest opłacalne także dla inwestorów. Warto jednak pamiętać, że firma nie prowadzi działalności operacyjnej, a jej wartość jest skorelowana z ceną złota. WG