Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Aktualne tematy do rozmów towarzyskich. Bez reklam.

Re: Od milionera do myjącego naczyń.

Napisany przez nixMillion
Cześć kochana społeczności finansowego forum, Mam pytanie, ponieważ akurat zajmuję się powyższym tematem, jak może dojść do tego zjawiska. (Informacja o mnie, uczestniczę w kursie, który dotyczy fenomenologii). Czy istnieje gdzieś lista znanych ludzi, którym już się to zdarzyło przez google znajdziesz ludzi, ale chciałbym to mieć trochę bardziej zwięzłe..., Jeśli takiej nie ma lub nikt tutaj mi nie pomoże, to zrobię to chyba sam ^^ Dziękuję, cieszę się na szybkie odpowiedzi, bo mój dzień inaczej będzie trwał wiecznie ^^ Jeśli ten wyżej wymieniony temat już istnieje tutaj w jakikolwiek sposób, proszę o przekierowanie w postaci linku! Z poważaniem nixMillion

Re: Od milionera do myjącego naczyń.

Napisany przez CoachPetersen
Cześć Nixmillion!

Mam link z wieloma przykładami na temat Od pucybuta do milionera w zwięzłej formie!

Jeśli wciąż ich potrzebujesz, chętnie je prześlę!

Re: Od milionera do myjącego naczyń.

Napisany przez Klinky
Istnieją tacy, którzy wygrali w loterii i roztrwonili pieniądze, po czym skończyli na zasiłku. Ponadto wielu celebrytów lub sportowców pracowało jako pomagier do naczyń dla milionera.

Re: Od milionera do myjącego naczyń.

Napisany przez Oterio
Myślę, że nie istnieje na to zwięzła lista. Ale zawsze fascynujące jest to, jak szybko pieniądze mogą zniknąć. Często zastanawiam się również, jak można to zrobić, szczególnie w przypadku milionerów.

Re: Od milionera do myjącego naczyń.

Napisany przez DagobertDuck
Problem polega po prostu na tym, że o wiele trudniej jest przyzwyczaić się do mniej niż do więcej. Innymi słowy: osoba mająca mało pieniędzy, a następnie nagle mająca do dyspozycji ogromne sumy, grozi, że wyda je bardzo nierozważnie i w rezultacie będzie mieć jeszcze mniej pieniędzy niż wcześniej.
Ponadto istnieją oczywiście inne powody, dla których milioner może stać się zmywaczem talerzy, szczególnie w przypadku osób publicznych (rozwody, dramaty rodzinne, problemy finansowe, które w połączeniu z wysokim standardem życia mają większy wpływ, ponieważ wydatki są tak duże, itp.).

Re: Od milionera do myjącego naczyń.

Napisany przez Slowmotion
Zazwyczaj polegają na takich, którzy zlecą pieniądze niekompetentnym doradcom finansowym, którzy inwestują źle i myślą tylko o swoich prowizjach...

Re: Od milionera do myjącego naczyń.

Napisany przez Oterio
To prawda. Osoby, które nagle dostają dużo pieniędzy, często nie potrafią sobie z nimi poradzić, ponieważ nie są do tego przyzwyczajone i po prostu żyją na oślep, powiedziałbym.

Re: Od milionera do myjącego naczyń.

Napisany przez yippie-ya-yeah
Myślę, że to także z chciwości, aby chcieć więcej i w rezultacie stracić cel z oczu oraz popełniać błędy.

Re: Od milionera do myjącego naczyń.

Napisany przez Plappi
Ale czy to nie prawda, że ludzie, którzy wcześniej mieli mniej pieniędzy, a teraz stali się milionerami, mogliby bardziej oszczędnie nimi zarządzać niż ludzie, którzy zawsze mieli dużo pieniędzy? Większość ludzi, którzy awansowali z milionera na zmywaka, chcą jak najszybciej jak najwięcej zobaczyć z nowych pieniędzy w postaci materialnej. Dlatego wydają je na każdy możliwy drobiazg.

Re: Od milionera do myjącego naczyń.

Napisany przez MartinRo

Ale czy nie jest też tak, że ludzie, którzy wcześniej mieli mniej pieniędzy, a teraz stali się milionerami, potrafią oszczędniej nimi gospodarować niż ci, którzy zawsze mieli dużo pieniędzy?
Większość ludzi, którzy przechodzą od bycia milionerem do mycia talerzy, chce możliwie szybko zobaczyć jak najwięcej z nowych pieniędzy w formie materialnej. Dlatego wydają je na różne bzdury.

też uważam, że milionerzy, którzy wcześniej byli w posiadaniu talerza, są oszczędniejsi niż milionerzy urodzeni w zamożnej rodzinie.

Re: Od milionera do myjącego naczyń.

Napisany przez marco1
Tylko ten, kto kiedyś w życiu mył talerze za 5€, będzie ostrożnie obchodził się z milionem! Z drugiej strony, to bardziej kwestia charakteru... jak szybko zostanie wydane to pieniądze.

Re: Od milionera do myjącego naczyń.

Napisany przez Ralle8
To zjawisko rzeczywiście ciągle się powtarza.. Szkoda

Re: Od milionera do myjącego naczyń.

Napisany przez leonie

Tylko ten, kto kiedyś w życiu mył talerze za 5 euro, będzie ostrożnie obchodził się z milionem! Z drugiej strony, to bardziej kwestia charakteru... jak szybko wydawane jest pieniądze.

No cóż, na pewno jest to kwestia charakteru.
Ale faktem jest, że jeśli ktoś był bogaty od urodzenia, nie jest bezpieczny tylko dzięki samym pieniądzom. W końcu otacza się ludźmi, którzy również mają pieniądze i dzięki temu ma także dostęp do ważnych znajomości!

A jeśli chodzi o robienie wrażenia, to nie można po prostu żyć jak mysz kościelna, zgadzam się z Tobą.

Ale można też działać inaczej. Przeczytałem o szefie zarządu CTS Eventim AG (Klaus Peter Schulenberg), który podczas szkoły po prostu z przyjaźni pomógł koledze z klasy w jego muzycznych aspiracjach i w ten sposób odkrył miłość do zarządzania.

I teraz zarabia miliony...

Podsumowując: Ten, kto jest milionerem, raczej pozostanie milionerem, a ten, kto czyni dobro, spotyka dobro!

Re: Od milionera do myjącego naczyń.

Napisany przez Kasamia
Kiedy nie dbasz o swój majątek - bez względu na to, jak duży jest - i nie opracowujesz odpowiedniego planu, łatwo możesz go stracić. Kiedy usłyszysz, że masz milion lub nawet więcej, możesz szybko pomyśleć, że pieniądze nigdy się nie skończą.

Oszczędzaj, gdy masz, abyś miał w potrzebie....

Re: Od milionera do myjącego naczyń.

Napisany przez Hautnah
Kiedyś w szkole nasz nauczyciel fizyki zawsze opowiadał nam, że kiedyś był milionerem, ale wszystko szybko przeminęło... Bez względu na to, czy to była prawda, też wierzę, że wszystko może szybko minąć, jeśli się nie uważa.

Re: Od milionera do myjącego naczyń.

Napisany przez Miara
Mój wujek zdołał zwiększyć swoje konto akcyjne z 100 tys. na 1,2 mln, tylko po to, by w krótkim czasie stracić wszystko, bo poszedł za radami swoich doradców...

Re: Od milionera do myjącego naczyń.

Napisany przez Rue-Rue
Przed swoją śmiercią nawet Michael Jackson miał rzekomo stać na skraju bankructwa. Podobnie jak wielu innych gwiazd, pochodził z najuboższych warunków, więc nie musiał martwić się o budżety i inwestycje - pieniądze starczały ledwo na przetrwanie. Nagle pojawia się ogromna gotówka, a gwiazda, która nigdy nie miała związku z pieniędzmi, myśli sobie: Teraz na zawsze tak zostanie, moje konto to beczka bez dna. Następnie kupowane są drogie wille i samochody (lub od razu budowany jest cały park rozrywki). Pieniądze są wyrzucane przez okno obiema rękami - przecież zawsze będzie wystarczająco, prawda? Ale potem przychodzi załamanie kariery, dochody wysychają, a ogromne koszty utrzymania stylu życia nie ustają. I nagle upadły celebryta znów znajduje się tam, gdzie był w młodości: w nicości. Jednak jak już opisano powyżej, przyzwyczaił się do luksusowego życia i nie może wrócić do dawnego, trudnego życia.

Dla celebrytów i osób publicznych, zwłaszcza z USA, prawdziwym pożeraczem pieniędzy numer jeden jest jednak rozwód. Połowa oszczędzonego majątku często znika. Pozwólcie wielkiemu piosenkarzowi lub aktorowi poślubić dwa/trzy razy nieodpowiednio i pieniądze znikają. W dzisiejszych czasach w tej branży nic już się nie robi bez intercyzy. Trzeba być właśnie Donaldem Trumpem, żeby móc po finansowo przeżyć taką rozłąkę.

Re: Od milionera do myjącego naczyń.

Napisany przez Amy2014
To naprawdę interesujący wątek. Znam też kogoś, jak wspomniał poprzednik, o wygrywających w loterii, czyli ten LottaLotto czy jak mu tam. W mig przepuścił wszystkie swoje miliony na luksusowe samochody, kobiety, alkohol itp. i teraz wydaje się mieć jeszcze większe długi niż przed wygraną...

Ale myślę, że wielu ludzi nie potrafiłoby sobie poradzić z wygranymi milionami, ponieważ zmienia się ich sposób wydawania pieniędzy. Uważam, że ktoś, kto sam wypracował milion, bardziej docenia pieniądze i ma większe szanse na to, aby dobrze nimi zarządzać.

Re: Od milionera do myjącego naczyń.

Napisany przez kitycat
Myślę, że każdemu może się przytrafić coś takiego i to szybciej, niż się spodziewamy. Zazwyczaj dzieje się to dlatego, że wydajemy zbyt szybko zbyt wiele obowiązków innym i jak mówi przysłowie wielu kucharzy.... Istnieje wiele znanych przykładów na to.

Re: Od milionera do myjącego naczyń.

Napisany przez MaxiW
Na pewno się to często zdarza. Obecnie jednak nie mogę tego w pełni zrozumieć. Ale myślę, że gdy ma się tak dużo pieniędzy, czasem po prostu pozwala się sobie na rzeczy, które są bardziej kosztowne, i wtedy można je szybko stracić, nie nadążając za tym. Po prostu nie ma takiej rzeczy jak „wystarczająco dużo pieniędzy, aby móc zrobić wszystko bez ograniczeń”

Re: Od milionera do myjącego naczyń.

Napisany przez xlarge
Albo zostaniesz oszukany:
https://www.berliner-zeitung.de/wirt...rengt-28593072

Re: Od milionera do myjącego naczyń.

Napisany przez Lars04
Wierzę, że każdemu może się to przytrafić i szybciej, niż się można spodziewać. Zazwyczaj dzieje się tak dlatego, że przekazujemy zbyt wiele zbyt szybko innym i jak wiadomo, zbyt wielu kucharzy psuje potrawę.... Przykłady znanych osób są liczne.

Zwłaszcza kiedy ma się wielu przyjaciół, którzy chcą wszystko od nas. Jeśli nie jest się w stanie odmówić, będzie trudno utrzymać pieniądze.

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata