- wt sty 16, 2018 7:29 pm
Witajcie wszyscy,
Przez pewien czas czytałem tutaj i z wielką radością zauważyłem, że w przeciwieństwie do innych forów, zawsze udzielane są konstruktywne odpowiedzi.
Aktualnie znajdujemy się w sytuacji finansowania nieruchomości lub projektu budowlanego, która może nie być całkowicie standardowa. Niestety, doszliśmy do momentu, w którym trochę się zatrzymaliśmy...
Więc nasza obecna sytuacja wygląda następująco:
Ja (29 lat, pracownik służby publicznej) i moja żona (28 lat, lekarz, obecnie na okresie próbnym) kupiliśmy działkę budowlaną wiosną 2017 roku. W pełni uzbrojona, o wartości 58 000 €. Cena zakupu została pokryta z własnych środków, więc działka jest nieobciążona.
Ponieważ działka ta jest położona na zboczu, szybko zdecydowaliśmy, że chcemy budować z architektem. Tak też zrobiliśmy, znaleźliśmy architekta i zleciliśmy mu wykonanie projektu. Planowanie jest teraz w dużej mierze ukończone, a pozwolenie na budowę zostało wydane. Zarówno koszty planowania, jak i wszelkie opłaty były finansowane z własnych środków.
A teraz problem:
Do tej pory mieliśmy więc koszty w wysokości około 75 000 €. Do ukończenia projektu będziemy potrzebować kolejnych około 12 000 € (głównie na architekta i statyka). Powoli, ale pewnie, zbliżamy się do końca naszych środków pieniężnych. Jednakże, ponieważ projekt nie jest jeszcze w pełni ukończony i brakuje istotnych podstaw (statyka), nadal nie jesteśmy w stanie dokładnie oszacować kosztów budowy. Konkretne oferty będziemy mogli złożyć dopiero po tym etapie.
Problemem jest to, że w zasadzie trudno nam podjąć finansowanie, ponieważ po prostu nie możemy precyzyjnie oszacować kwoty. Jeśli będę kontynuował wydatki z własnych środków, istnieje ryzyko, że się nimi wyczerpię.
Konkretne pytania:
1. Jak zazwyczaj jest zawierane finansowanie w przypadku budowy z udziałem architekta? Na podstawie szacunków kosztów czy dopiero po uzyskaniu konkretnych ofert? Jeśli chodzi o pierwsze, to oczywiście moglibyśmy już to załatwić...
2. Czy mogę odzyskać część własnych środków w ramach finansowania, zwiększając trochę udział obciążenia? Byłoby to interesujące, jeśli nadal będziemy płacić za planowanie z własnych środków.
3. Nie ma to nic wspólnego z powyższą kwestią. Dotyczy raczej mojego wewnętrznego potwierdzenia. Szacujemy koszty budowy na około 350 000-400 000 € (bez działki). Czy jest to realistyczne do sfinansowania przy wspólnych stałych dochodach netto obecnie wynoszących około 4 700 € plus premie zmienne (praca nocna, dyżury pogotowia, itp.)?
Byłbym wdzięczny za udzielenie waszej ekspertyzy w tej sprawie.
Pozdrawiam,
Daniel