- pt kwie 27, 2018 6:39 am
Cześć Agio,
niestety w sieci krąży wiele bzdur na ten temat. Chętnie jednak wyjaśnię:
W §2 każdego dobrego ubezpieczenia od niezdolności do pracy napisane jest, że ubezpieczyciel wypłaci odszkodowanie, jeśli osoba nie jest w stanie wykonywać swojego ostatniego wykonywanego zawodu, który był wykonywany w zdrowe dni, w co najmniej 50% z powodu choroby, wypadku lub utraty sił ponad odpowiednią dla wieku.
Jeśli ubezpieczyciel ubezpiecza samodzielnego malarza lub muzyka, musi także wypłacić świadczenie w przypadku spełnienia warunków §2. Jeśli na przykład nie może już malować z powodu dny czy został zablokowany kreatywnie z powodu choroby psychicznej, otrzyma ustalone świadczenie emerytalne, jeśli prowadzi to do niezdolności do pracy w ponad 50%.
Dlatego też każdy ubezpieczyciel będzie przesiewał takie zawody podczas procesu wnioskowania. Na przykład modna projektantka, którą doradzałem, otrzymała ofertę tylko z klauzulą wyłączenia w swoim ubezpieczeniu od niezdolności do pracy, w której zawarto, że utrata kreatywności nie będzie uznawana za podstawę do uznania za niezdolnego do pracy. Kilku innych ubezpieczycieli bezpośrednio odrzuciło ten zawód.
Ubezpieczyciel ma tylko możliwość uwzględnienia takich specjalnych zawodów w procesie wnioskowania. Jeśli ktoś zmieni swoje zatrudnienie podczas trwania ubezpieczenia, pozostanie ubezpieczony na ostatni wykonywany zawód, nawet jeśli był to zawód, który ubezpieczyciel pierwotnie odrzucił. Zmiana zawodu podczas trwania ubezpieczenia nie musi być zgłaszana ubezpieczycielowi.
Podobnie jest z chorobami psychicznymi. Należy poprawnie odpowiedzieć na wszystkie pytania w wniosku. Jeśli musisz tam zaznaczyć tak w przypadku chorób psychicznych, spowoduje to co najmniej dalsze pytania, a czasami nawet odmowę zamówienia. Dobrzy dostawcy ubezpieczeń jednak dokonują tutaj znacznych różnic. Na pewno osoba, która była leczona przez miesiące w klinice psychiatrycznej, zawsze zostanie odrzucona. Miałem jednak już klientów, którzy kilka sesji u psychologa mieli z powodu rozwodu lub śmierci matki i zostali ubezpieczeni bez problemu.
To, czy ktoś pracuje jako samodzielny czy na etat, nie ma znaczenia dla §2. Istnieje jednak inny paragraf, na który muszą zwracać uwagę osoby prowadzące działalność samodzielnie. Mówi on o tym, w jakim stopniu ubezpieczyciel może uzależnić wypłatę od tego, czy prowadzącemu działalność samodzielnie można przypisać restrukturyzację swojego przedsiębiorstwa.
Przedsiębiorcy z 500 pracownikami na przykład na pewno mogą zatrudnić kogoś innego do wykonania części ich zadań, aby mogli kontynuować pracę, podczas gdy samodzielny konsultant IT pracujący sam nie jest w stanie tego zrobić.
W przypadku pracowników zapis ten oczywiście nie obowiązuje, ponieważ zazwyczaj mają zbyt mały wpływ na przedsiębiorstwo, aby wymusić restrukturyzację.
Niektórzy ubezpieczyciele rozmawiają jednak z pracodawcą w przypadku szkód, jeśli ubezpieczony tego życzy. Ubezpieczyciel ma bowiem duże zainteresowanie szybkim powrotem pracownika do jego starej pracy. Jeśli to jest możliwe poprzez restrukturyzację, dlaczego nie.
Zatem do pytania wprowadzającego, kiedy [url]ubezpieczenie[/url] od niezdolności do pracy jest sensowne:
Zawsze wtedy, gdy dochód z pracy jest niezbędny do pokrycia ważnych kosztów, zabezpieczenie tego dochodu jest sensowne.
Moim zdaniem nie zależy to od zawodu. Nawet inżynier pracujący w biurze w 100% może zostać niezdolny do pracy. Nie trzeba być dekarzem.
Większość przypadków niezdolności do pracy nie wynika z upadku z dachu, ale z tego, że choroba psychiczna lub fizyczna uniemożliwia kontynuację pracy.
Oczywiście ryzyko dla dekarza, murarza, kierowcy ciężarówki, itp. jest większe niż dla inżyniera pracującego przy komputerze. Dlatego istnieją różne grupy zawodowe z różnymi składkami za takie same [url]ubezpieczenie[/url]. Kto ma mniejsze ryzyko, płaci znacznie mniej za taką samą ochronę niż osoba z wysokim ryzykiem.
Pozdrowienia
Alexander Reibold
Darmowa doradztwo finansowe
Neuburg an der Donau