- pt paź 27, 2006 5:12 am
Indie biznesowe to już nie egzotyczny kraj.
Aspekt taniej siły roboczej jest nadal obecny, ale Hindusi wkraczają na stanowiska menedżerskie - na całym świecie (również w Szwajcarii!).
Od 20 lat mam osobiste doświadczenia z TATA (dział IT)
i wielu indyjskich przyjaciół: są inteligentni i niebezpieczni w biznesie. Zawsze byłem pod ogromnym wrażeniem, oni dotrzymują słowa. (Mógłbym o tym dużo napisać).
Firmy są niezwykle zdyscyplinowane, pracowite, ale też (wzajemnie) lojalne.
Wielcy gracze, jak MITTAL (Arcelor) i zwłaszcza TATA (Corus), zdobywają międzynarodową sławę.
Infosys (IT) wspominałem już wielokrotnie.
Ale także inne, takie jak TATA Motors itp., mają swoje stabilne miejsce na giełdzie.
Dla mnie są oni zwycięzcami jutra i nie powinno się ich ignorować!
Na giełdzie
Nie można inwestować bezpośrednio w Indie, ale tylko poprzez fundusze lub ADR.
Te drugie są jednak wystarczająco dostępne - w euro lub USD.
Mój przepis:
Obejrzeć i kupić w przypadku spadku. Są także bardzo odpowiednie jako inwestycja długoterminowa. Bardzo dobre urozmaicenie portfela, zazwyczaj wypłacają również dobre dywidendy. ADR-y uznanych firm są dla mnie tak dobre - a może nawet lepsze - niż niektóre typowe znane amerykańskie tytuły.
Zastanów się!
****
Znalazłem ten interesujący artykuł i zgadzam się w 100%:
Następną praca zlecona Indie mogła byc Twoja: Mark Gilbert
Przez Mark Gilbert
26 października (Bloomberg) - „Myślimy, Oni się pocą”, napisał autor i były zarządzający funduszami hedgingowymi Andy Kessler w artykule o azjatyckim przemyśle produkcyjnym i deficycie handlowym USA dla Wall Street Journal dwa lata temu. Jeśli „oni zaczną myśleć za nas, to może my powinniśmy się martwić.
Gdy słyszysz słowa „outsourcing do Indii”, co przychodzi Ci na myśl? Być może pracownicy obsługi klienta odpowiadający na zapytania w call center z gotowych skryptów? Liczący cyfry specjaliści przetwarzający i sprzątający dane w farmie danych? Programiści na niskim poziomie łączący kawałki oprogramowania?
Oto kilka alternatywnych wizji. Absolwenci szkół biznesu analizujący raporty zysków i zeznań regulacyjnych w angielskim laboratorium badawczym w Bangalore i publikujący noty kupna/sprzedaży. Magistranci nauk ścisłych z Chennej analizujący profile zadłużenia globalnych dłużników i piszący badania na temat ich zdolności kredytowej. Doktorzy matematyki w mumbajskiej sali transakcyjnej przerzucający miliardy dolarów między akcjami, obligacjami, walutami i instrumentami pochodnymi, rywalizujący z ludźmi w Nowym Jorku, Londynie, Tokio i Singapurze.
Zamiast polegać na krajach takich jak Indie tylko w celu obniżenia kosztów płac, najpoważniejsze firmy zaczynają najprawdopodobniej wykorzystywać Azję jako źródło umysłowej siły roboczej. Ponieważ globalne banki inwestycyjne twierdzą, że są wypełnione ludźmi wykwalifikowanymi w sztuce pozyskiwania możliwie najbardziej wydajnych firm, powinny one prowadzić proces zatrudniania pracowników wiedzy w lokalizacjach innych niż główne centra finansowe na świecie.
„Basen Talentów
„Globalizacja oznacza, że banki będą coraz bardziej zwracać się ku miejscom takim jak Indie pod kątem przyszłego zatrudniania - mówi Steve Major, globalny szef strategii obligacji w HSBC Holdings Plc w Londynie. „Jeśli Twoją strategią jest skupianie się tylko na koszcie, jesteś skazany na porażkę. Najpierw musisz spojrzeć na poszerzenie puli talentów, zdobycie wykwalifikowanych pracowników.
Stanowiska wejściowe w działach badawczych banków były pierwsze, które przeniknęły do Indii. Ponieważ regulato...
ostatnia aktualizacja: 25 października 2006 14:43 EDT
Aspekt taniej siły roboczej jest nadal obecny, ale Hindusi wkraczają na stanowiska menedżerskie - na całym świecie (również w Szwajcarii!).
Od 20 lat mam osobiste doświadczenia z TATA (dział IT)
i wielu indyjskich przyjaciół: są inteligentni i niebezpieczni w biznesie. Zawsze byłem pod ogromnym wrażeniem, oni dotrzymują słowa. (Mógłbym o tym dużo napisać).
Firmy są niezwykle zdyscyplinowane, pracowite, ale też (wzajemnie) lojalne.
Wielcy gracze, jak MITTAL (Arcelor) i zwłaszcza TATA (Corus), zdobywają międzynarodową sławę.
Infosys (IT) wspominałem już wielokrotnie.
Ale także inne, takie jak TATA Motors itp., mają swoje stabilne miejsce na giełdzie.
Dla mnie są oni zwycięzcami jutra i nie powinno się ich ignorować!
Na giełdzie
Nie można inwestować bezpośrednio w Indie, ale tylko poprzez fundusze lub ADR.
Te drugie są jednak wystarczająco dostępne - w euro lub USD.
Obejrzeć i kupić w przypadku spadku. Są także bardzo odpowiednie jako inwestycja długoterminowa. Bardzo dobre urozmaicenie portfela, zazwyczaj wypłacają również dobre dywidendy. ADR-y uznanych firm są dla mnie tak dobre - a może nawet lepsze - niż niektóre typowe znane amerykańskie tytuły.
Zastanów się!
****
Znalazłem ten interesujący artykuł i zgadzam się w 100%:
Następną praca zlecona Indie mogła byc Twoja: Mark Gilbert
Przez Mark Gilbert
26 października (Bloomberg) - „Myślimy, Oni się pocą”, napisał autor i były zarządzający funduszami hedgingowymi Andy Kessler w artykule o azjatyckim przemyśle produkcyjnym i deficycie handlowym USA dla Wall Street Journal dwa lata temu. Jeśli „oni zaczną myśleć za nas, to może my powinniśmy się martwić.
Gdy słyszysz słowa „outsourcing do Indii”, co przychodzi Ci na myśl? Być może pracownicy obsługi klienta odpowiadający na zapytania w call center z gotowych skryptów? Liczący cyfry specjaliści przetwarzający i sprzątający dane w farmie danych? Programiści na niskim poziomie łączący kawałki oprogramowania?
Oto kilka alternatywnych wizji. Absolwenci szkół biznesu analizujący raporty zysków i zeznań regulacyjnych w angielskim laboratorium badawczym w Bangalore i publikujący noty kupna/sprzedaży. Magistranci nauk ścisłych z Chennej analizujący profile zadłużenia globalnych dłużników i piszący badania na temat ich zdolności kredytowej. Doktorzy matematyki w mumbajskiej sali transakcyjnej przerzucający miliardy dolarów między akcjami, obligacjami, walutami i instrumentami pochodnymi, rywalizujący z ludźmi w Nowym Jorku, Londynie, Tokio i Singapurze.
Zamiast polegać na krajach takich jak Indie tylko w celu obniżenia kosztów płac, najpoważniejsze firmy zaczynają najprawdopodobniej wykorzystywać Azję jako źródło umysłowej siły roboczej. Ponieważ globalne banki inwestycyjne twierdzą, że są wypełnione ludźmi wykwalifikowanymi w sztuce pozyskiwania możliwie najbardziej wydajnych firm, powinny one prowadzić proces zatrudniania pracowników wiedzy w lokalizacjach innych niż główne centra finansowe na świecie.
„Basen Talentów
„Globalizacja oznacza, że banki będą coraz bardziej zwracać się ku miejscom takim jak Indie pod kątem przyszłego zatrudniania - mówi Steve Major, globalny szef strategii obligacji w HSBC Holdings Plc w Londynie. „Jeśli Twoją strategią jest skupianie się tylko na koszcie, jesteś skazany na porażkę. Najpierw musisz spojrzeć na poszerzenie puli talentów, zdobycie wykwalifikowanych pracowników.
Stanowiska wejściowe w działach badawczych banków były pierwsze, które przeniknęły do Indii. Ponieważ regulato...
ostatnia aktualizacja: 25 października 2006 14:43 EDT