- czw wrz 06, 2018 6:58 pm
Podczas procesu upadłościowego, prawie dwa lata temu, zgłosiłem moje roszczenia jako wierzyciel. Ponieważ nie było to daleko, sam wrzuciłem kopertę z całym niezbędnym materiałem do skrzynki adwokata i syndyka upadłościowego. Jestem w 100% pewny, że dostarczyłem list do skrzynki w terminie zgłaszania moich roszczeń.
W międzyczasie otrzymałem też korespondencję, gdy adres kancelarii uległ zmianie. Wydawało się więc, że wszystko przebiegało prawidłowo. Jednak dzisiaj ponownie dostałem list od kancelarii informujący, że Sąd Rejonowy otrzymał moje roszczenia za późno i teraz mam zapłacić opłatę w wysokości 20[url]euro[/url] za złożenie roszczeń po terminie.
Jestem pewny, że dostarczyłem list do kancelarii w terminie. Czy możliwe jest, że kancelaria przekazała moje roszczenia za późno? Mam prawo do sprzeciwienia się wnioskom sądu upadłościowego. Zastanawiam się tylko, czy opłaca się to w przypadku 20[url]euro[/url] . Ponieważ osobiście wrzuciłem list do kancelarii, oczywiście nie mogę dostarczyć potwierdzenia doręczenia... Jednak nawet jeśli chodzi o tylko 20 [url]euro[/url] , w rzeczywistości nie widzę powodu, dla którego miałbym je zapłacić. Czy ktoś ma doświadczenie lub wiedzę na ten temat? Byłoby świetnie.
W międzyczasie otrzymałem też korespondencję, gdy adres kancelarii uległ zmianie. Wydawało się więc, że wszystko przebiegało prawidłowo. Jednak dzisiaj ponownie dostałem list od kancelarii informujący, że Sąd Rejonowy otrzymał moje roszczenia za późno i teraz mam zapłacić opłatę w wysokości 20
Jestem pewny, że dostarczyłem list do kancelarii w terminie. Czy możliwe jest, że kancelaria przekazała moje roszczenia za późno? Mam prawo do sprzeciwienia się wnioskom sądu upadłościowego. Zastanawiam się tylko, czy opłaca się to w przypadku 20