- ndz gru 02, 2018 3:25 pm
Cześć,
Mam pytanie dotyczące emerytury Riester. Proszę nie krzyczeć od razu kategorycznie
Tło:
Kilka lat temu[url]doradca[/url] polecił mi RiesterRente - potrzebujesz tego!.
Kiedy stopy procentowe zaczęły systematycznie spadać, a ja zacząłem przyglądać się temu, co dokładnie zawarłem, dokładnie przyjrzałem się temu produktowi Riester i byłam przerażona tym, co podpisałam. Słodkie wypłaty były oczywiście oparte na przyjętej stopie zwrotu 4% i wyższej, czyli całkowicie nierealistycznej. Przeprowadziłam obliczenia i okazało się, że bez dopłat z tytułu dzieci miałabym na emeryturę mniej, niż gdybym samodzielnie zarządzała tymi pieniędzmi przy oprocentowaniu 1%. To było już trochę czasu temu, żeby nie kłamać, ale wierzę, że miałabym o 10 000€ więcej, gdybym po prostu zarządzała tymi pieniędzmi z oprocentowaniem 1%. Te 10 000€ musiałabym jednak znowu opodatkować. Dodam jeszcze, że od dłuższego czasu (choć nie w dużym zakresie) działam na rynku akcji i wykorzystuję mój limit oszczędnościowy w wysokości 1602€ (jestem zamężna). Więc moje pieniądze nie leżą tylko na koncie osobistym z oprocentowaniem 0,2%. Około 3 lata temu zatrzymałam swoje oszczędzanie w Riester.
Teraz przejdźmy do właściwego pytania:
Czy ma sens, mimo że zawsze odradza się tego, całkowicie zrezygnować z Riester?
Moim rozważaniem jest to, że kwota wypłaty wynosi około 2500€. Biorąc pod uwagę, że stopy procentowe nigdy już się nie odbiją tak bardzo i że mam bardzo dobrą dyscyplinę oszczędzania i odnoszę sukcesy na rynku akcji, uważam, że bardziej opłaca mi się pozbyć Riester, pokryć prowizję i cieszyć się kwotą 1500€, nie patrząc już wstecz.
Jeśli zostawię Riester, jako emeryt pewnego dnia dostanę 20,50€, ale będę musiała to również opodatkować.
Mam nadzieję, że moje rozważania nie są zbyt chaotycznie przedstawione.
W jakiś sposób wolałabym teraz mieć 2500€ w ręce, niż dostawać za 35 lat 20€ miesięcznie przed opodatkowaniem.
Jakie są wasze zdania?
Czy system Riester kiedykolwiek się jeszcze odbuduje?
Dziękuję za wasze opinie, mogą być również subiektywne. Chcę po prostu usłyszeć inne punkty widzenia.
Mam pytanie dotyczące emerytury Riester. Proszę nie krzyczeć od razu kategorycznie
Tło:
Kilka lat temu
Kiedy stopy procentowe zaczęły systematycznie spadać, a ja zacząłem przyglądać się temu, co dokładnie zawarłem, dokładnie przyjrzałem się temu produktowi Riester i byłam przerażona tym, co podpisałam. Słodkie wypłaty były oczywiście oparte na przyjętej stopie zwrotu 4% i wyższej, czyli całkowicie nierealistycznej. Przeprowadziłam obliczenia i okazało się, że bez dopłat z tytułu dzieci miałabym na emeryturę mniej, niż gdybym samodzielnie zarządzała tymi pieniędzmi przy oprocentowaniu 1%. To było już trochę czasu temu, żeby nie kłamać, ale wierzę, że miałabym o 10 000€ więcej, gdybym po prostu zarządzała tymi pieniędzmi z oprocentowaniem 1%. Te 10 000€ musiałabym jednak znowu opodatkować. Dodam jeszcze, że od dłuższego czasu (choć nie w dużym zakresie) działam na rynku akcji i wykorzystuję mój limit oszczędnościowy w wysokości 1602€ (jestem zamężna). Więc moje pieniądze nie leżą tylko na koncie osobistym z oprocentowaniem 0,2%. Około 3 lata temu zatrzymałam swoje oszczędzanie w Riester.
Teraz przejdźmy do właściwego pytania:
Czy ma sens, mimo że zawsze odradza się tego, całkowicie zrezygnować z Riester?
Moim rozważaniem jest to, że kwota wypłaty wynosi około 2500€. Biorąc pod uwagę, że stopy procentowe nigdy już się nie odbiją tak bardzo i że mam bardzo dobrą dyscyplinę oszczędzania i odnoszę sukcesy na rynku akcji, uważam, że bardziej opłaca mi się pozbyć Riester, pokryć prowizję i cieszyć się kwotą 1500€, nie patrząc już wstecz.
Jeśli zostawię Riester, jako emeryt pewnego dnia dostanę 20,50€, ale będę musiała to również opodatkować.
Mam nadzieję, że moje rozważania nie są zbyt chaotycznie przedstawione.
W jakiś sposób wolałabym teraz mieć 2500€ w ręce, niż dostawać za 35 lat 20€ miesięcznie przed opodatkowaniem.
Jakie są wasze zdania?
Czy system Riester kiedykolwiek się jeszcze odbuduje?
Dziękuję za wasze opinie, mogą być również subiektywne. Chcę po prostu usłyszeć inne punkty widzenia.