- wt mar 15, 2016 12:58 am
Cześć,
jesteśmy rodziną 4-osobową (2 dorosłych, 2 dzieci)
Mamy obiekt w zasięgu wzroku, który ma 116 m kw., został odnowiony w 2012 roku i kosztuje 228 000,-. Ponieważ niestety nie mamy dostępnego własnego kapitału, dodatkowe koszty wyniosłyby 180 000,-.
Obiekt rzekomo warty jest 229 000,-
Teraz doradca finansowy powiedział nam, że możliwe jest sfinansowanie do 80%...
Pokazał nam na swoim komputerze system z sygnalizacją świetlną różnych banków. Wiele z nich nie było już zielonych, większość była żółta, a wszystkie inne nawet czerwone.
Mój mąż zarabia 2400,- netto, pracuje w służbie publicznej na czas nieokreślony.
Ja wrócę do pracy na pół etatu dopiero pod koniec roku, ponieważ moja córka do końca roku pójdzie do przedszkola.
Nadal otrzymujemy 380,- zasiłku rodzinengo
Mamy 4000,- gotówki, które jednak nie zgłosiliśmy, ponieważ chcielibyśmy je przeznaczyć na przeprowadzkę.
Niestety w grudniu kupiliśmy łóżko w sklepie meblowym za 2000,- na 0% rat, które spłacamy miesięcznie 60 euro.
Nasz obecny czynsz miesięczny wynosi 1050 euro.
Zadzwoniłem do Commerzbanku, ponieważ sygnalizacja świetlna u doradcy finansowego także była zielona i chciałem się poradzić, ale odmówili mi i powiedzieli, że szanse są niewielkie...
Teraz jesteśmy zdezorientowani. Chcielibyśmy prosić o poradę na tym forum.
Cała ta sytuacja powstała, ponieważ spłacamy raty naszemu wynajmującemu i myśleliśmy, że możemy sami to sfinansować.
Czy powinniśmy teraz złożyć dokumenty czy lepiej zrezygnować?
Również rozmawiałem z Volksbankiem, a ta powiedziała, że sytuacja wygląda dość źle... bo brakuje 15 euro jeszcze w dsl banku?!
Teraz, według bankiera, nowe wytyczne dla konsumentów mają być zaostrzone jeszcze w tym miesiącu i wtedy mielibyśmy zero szans!
Co myślicie??
Pozdrowienia Josefine
jesteśmy rodziną 4-osobową (2 dorosłych, 2 dzieci)
Mamy obiekt w zasięgu wzroku, który ma 116 m kw., został odnowiony w 2012 roku i kosztuje 228 000,-. Ponieważ niestety nie mamy dostępnego własnego kapitału, dodatkowe koszty wyniosłyby 180 000,-.
Obiekt rzekomo warty jest 229 000,-
Teraz doradca finansowy powiedział nam, że możliwe jest sfinansowanie do 80%...
Pokazał nam na swoim komputerze system z sygnalizacją świetlną różnych banków. Wiele z nich nie było już zielonych, większość była żółta, a wszystkie inne nawet czerwone.
Mój mąż zarabia 2400,- netto, pracuje w służbie publicznej na czas nieokreślony.
Ja wrócę do pracy na pół etatu dopiero pod koniec roku, ponieważ moja córka do końca roku pójdzie do przedszkola.
Nadal otrzymujemy 380,- zasiłku rodzinengo
Mamy 4000,- gotówki, które jednak nie zgłosiliśmy, ponieważ chcielibyśmy je przeznaczyć na przeprowadzkę.
Niestety w grudniu kupiliśmy łóżko w sklepie meblowym za 2000,- na 0% rat, które spłacamy miesięcznie 60 euro.
Nasz obecny czynsz miesięczny wynosi 1050 euro.
Zadzwoniłem do Commerzbanku, ponieważ sygnalizacja świetlna u doradcy finansowego także była zielona i chciałem się poradzić, ale odmówili mi i powiedzieli, że szanse są niewielkie...
Teraz jesteśmy zdezorientowani. Chcielibyśmy prosić o poradę na tym forum.
Cała ta sytuacja powstała, ponieważ spłacamy raty naszemu wynajmującemu i myśleliśmy, że możemy sami to sfinansować.
Czy powinniśmy teraz złożyć dokumenty czy lepiej zrezygnować?
Również rozmawiałem z Volksbankiem, a ta powiedziała, że sytuacja wygląda dość źle... bo brakuje 15 euro jeszcze w dsl banku?!
Teraz, według bankiera, nowe wytyczne dla konsumentów mają być zaostrzone jeszcze w tym miesiącu i wtedy mielibyśmy zero szans!
Co myślicie??
Pozdrowienia Josefine