Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Kredyty hipoteczne na budowę domu lub zakup mieszkania (nieruchomość zamieszkana przez właściciela).

Re: Trudne finansowanie budowy.

Napisany przez Phoemike12
Witam ekspertów,
jak wiele innych, mój mąż i ja poszukujemy szczęścia w posiadaniu własnego domu. W ostatnich tygodniach zdaliśmy sobie sprawę, że projekt ten był dla nas zbyt łatwy. Od trzech lat intensywnie szukamy odpowiedniego domu. Na początku lipca natrafiliśmy przypadkowo na odpowiedni obiekt. Trzeba dodać, że mieszkamy w bardzo drogiej okolicy w Bawarii, co nie ułatwia poszukiwań dostępnego cenowo domu. Kilka początkowych danych o domu:
125 mkw powierzchni mieszkalnej
572 mkw działki
Rok budowy 1995
bardzo zadbany stan (jak na rok budowy, naprawdę bardzo dobry stan konserwacji). Nie ma zaległości remontowych, można po prostu wprowadzić się i zmienić tylko kolor ścian (rózowy w jednym pokoju nie jest obecnie w naszym guście...)
Modernizacje w ostatnich latach: nowe okna, nowe podłogi, wymiana palnika w piecu, wymiana ogrodzenia/bramy wjazdowej itp.
Bardzo wiejska okolica na obrzeżach dużej aglomeracji (110€ cena rynkowa działki)
Cena: 550.000 €
bez pośrednika

Szybko doszliśmy do porozumienia z właścicielami i udaliśmy się do banku. Wcześniej pół roku temu mieliśmy spotkanie w Raiffeisenbanku, aby ogólnie określić, na co nas stać przy naszych dochodach. Wtedy doradca banku powiedział, że 550.000 € nie powinno sprawić kłopotów, jeśli będzie potrzebne więcej, to też można to zrobić w inny sposób.
Nasza sytuacja dochodowa:
oboje mamy umowy o pracę na czas nieokreślony
Wiek: 29 i 32 lata
Łączny dochód netto miesięcznie: 4900€ (tendencja wzrostowa)
Zobowiązania: 250€ miesięcznie kredyt studencki
2 auta (oba spłacone)
Kapitał własny 45.000€

Jest nam oczywiste, że kapitał własny powinien być oczywiście wyższy, ale chcieliśmy jak najszybciej opuścić mieszkanie wynajmowane i zainwestować zaoszczędzone pieniądze w Dom własny, aby móc spłacać kredyt domowy w umiarkowanej raty (bez bezsennych nocy). Oczywiście jest jasne, że moglibyśmy jeszcze 5 lat oszczędzać i podejść do finansowania z lepszą poduszką bezpieczeństwa, ale po prostu chcieliśmy spróbować.

Chcieliśmy zebrać kilka ofert finansowania, aby móc dokonać porównania. Najpierw wybraliśmy klasyczną opcję (bank męża). Niestety wtedy doradca był chory i zajął się nami jego zastępca. Zamiast konkretniej oferty, przedstawiono nam różne warianty, które w każdym przypadku były modelami łączącymi różne opcje oszczędzania w Schwäbisch Hall, ale ostateczna stopa procentowa nie była jasna. doradca banku zebrał podstawowe dane dotyczące nieruchomości w celu ich wyceny i obiecał skontaktować się z odpowiednią ofertą.
Jednocześnie rozpoczęliśmy negocjacje z dużym pośrednikiem (na polecenie). Po podaniu ogólnych danych na temat naszej osoby i obiektu, dostaliśmy ofertę od ING.
Następujące warunki:
435.000 € kredyt hipoteczny od ING: stopa procentowa 1,77% 20 lat kredytowania, 36 lat zobowiązania, 5% dodatkowej spłaty rocznie, 2% początkowej spłaty
100.000 KFW 124: 0,77% stopa procentowa, 10 lat kredytowania
Miesięczna rata 1720 €
Ta oferta była mi sympatyczna, ponieważ to był mój bank, z którym miałem dotychczas dobre doświadczenia, a miesięczna rata była lepsza niż oczekiwana.
Następnie rozpoczął się maraton zbierania dokumentów. Wreszcie, 29.7. wszystkie dokumenty zostały przesłane online. Jednak już wtedy pojawił się pierwszy mały szok, właściciele przekazali nam dokumentację budowlaną nieruchomości, w tym pomiar powierzchni mieszkalnej: 111 mkw zamiast podanych w ofercie 125 mkw. doradca powiedział wtedy, że projekt może być trudny, ponieważ "Dom jest naprawdę mały". Właściciele wyjaśnili nam później, że dodatkowe metry kwadratowe wynikają z zainstalowanej sauny (=> pomieszczenie w piwnicy jest wykorzystywane jako powierzchnia mieszkalna) i rozbudowy tarasu. Niestety te fakty nigdy nie zostały potwierdzone na piśmie przez architekta itp., więc banki interesują się tylko tym, co jest na papierze.
Mimo to spróbowaliśmy. Dokumenty zostały przesłane 29.7., a potem zaczęło się długie oczekiwanie. Dzień później przyszła zniechęcająca wiadomość e-mail: przewidywana data decyzji 17.8.. Dlaczego to tak długo trwa? Trzy tygodnie musieliśmy czekać i oczywiście często musieliśmy zawodzić sprzedawców, bardzo nieprzyjemna sytuacja, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że takie nieruchomości w naszej okolicy są bardzo rzadkie, a zainteresowanie kupujących tym większe.

Czas oczekiwania był dodatkowo stresujący przez telefon z Raiffeisenbanku. Ocenili oni nieruchomość i wycenili ją na około 370.000€... Mogą finansować tylko wtedy, gdybyśmy zdecydowanie zwiększyli ratę, ale nie przygotowali oferty. Rozumiemy, że wartość rzeczowa tego domu nie wynosi 550.000€, niestety w naszej okolicy sytuacja z nieruchomościami jest tak napięta, że takie ceny są "normalne na rynku".
Wczoraj otrzymaliśmy wiadomość od naszego pośrednika: ING odmawia, wartość obiektu jest zbyt niska, musielibyśmy dostarczyć 150.000€ więcej kapitału własnego. Było to dla nas ciosem, przygotowaliśmy się na odmowę, ale nadal istniała mała nadzieja. Musieliśmy przekazać tę wiadomość również sprzedawcom. Po krótkiej negocjacji udało nam się obniżyć cenę sprzedaży do 530.000€.

doradca jednak nie chce się poddać. Obecnie jako banki rozważane są Commerzbank i DSL-Bank. Dotychczasowa oferta Commerzbanku wygląda następująco:
415.000€ kredyt od Commerzbanku: stopa procentowa 1,40%, 10 lat kredytowania (te dane mają być jeszcze raz sprawdzone, ponieważ chcielibyśmy dłuższe zobowiązanie w celu zminimalizowania ryzyka) 2% początkowej spłaty
100.000€ kredyt KFW z powyższymi warunkami
Miesięczna rata 1550€ (=> zmiana zobowiązania oprocentowania => zmiana stopy procentowej): wyższa rata, jesteśmy gotowi ponieść koszty do 1900€ miesięcznie.
Oferta DSL Banku jeszcze nie została przedstawiona.

W zasadzie chciałbym poznać opinię ekspertów, czy ten projekt faktycznie skazany jest na niepowodzenie, czy jeszcze istnieje iskierka nadziei.
Z góry dziękuję za opinie

Re: Trudne finansowanie budowy.

Napisany przez hausbauwest
530 tys. na zegar dla 110 m2..... Ludzie...... jeśli to dobra okolica, sprzedawcy zawsze przed pierwszym oględzinami przedstawiają wniosek kredytowy i nie marnują czasu.
Co to za Dom? Czy coś w nim brakuje? Dlaczego jest tak mały?

Re: Trudne finansowanie budowy.

Napisany przez Phoemike12
To wszystko jest na miejscu, ma stromy dach, przez co skosy na poddaszu naturalnie zajmują sporą przestrzeń mieszkalną. Gdybyśmy nie zobaczyli tego na papierze, nigdy byśmy nie przypuszczali, że to tylko 110 metrów kwadratowych, ponieważ jest to więcej niż wystarczające dla naszych potrzeb. Niestety, te ceny są twardą rzeczywistością w naszej okolicy.
Temat potwierdzenia finansowania. Sprzedawcy wymagali potwierdzenia finansowania do projektu aktu notarialnego, bank z kolei chciał najpierw projekt umowy, po dwóch dniach kręcenia się wokół, projekt umowy został opracowany bez potwierdzenia finansowania.

Re: Trudne finansowanie budowy.

Napisany przez hausbauwest
W najgorszym przypadku pozostaje Wam na tych kosztach.
I w wieku 29 lat trudno jest wiedzieć, czy taka mała przestrzeń w przyszłości będzie wystarczająca i czy jest warta tyle pieniędzy... szczególnie w obecnej sytuacji gospodarczej.

Re: Trudne finansowanie budowy.

Napisany przez Maurer
W Bawarii takie kwoty niestety są na porządku dziennym, jeśli pominie się ekstremalnie zniszczone nieruchomości powyżej 50 lat. Jeśli nieruchomość znajduje się w powiecie silnie zurbanizowanego miasta, to nawet przy stosunkowo małych domach jednorodzinnych tutaj w Bawarii poniżej 500 000 euro nie ma co pokładać zbyt wielkich nadziei na znalezienie czegoś sensownego. Ceny gruntów w wysokości od 350 do 600 euro za metr kwadratowy są tu na porządku dziennym. W przypadku osadnictw odległych o 40-50 km sytuacja wygląda inaczej - tutaj jednak trzeba rozważyć, czy warto jest przejechać około 100 km każdego dnia, by dojechać do pracy. Pozdrowienia, murarz

Re: Trudne finansowanie budowy.

Napisany przez kub0185
Uważam, że banki mają rację, 3300 euro za metr kwadratowy to już spora cena. Zwłaszcza że dotyczy to tylko najlepszych lokalizacji. Natomiast 4800 euro za metr kwadratowy to moim zdaniem zdecydowanie za dużo.

Re: Trudne finansowanie budowy.

Napisany przez NaTwoim13
hausbauwest pisze:
530 tys. na zegar dla 110 m2..... Ludzie ...... jeśli to jest dobra okolica, sprzedawcy zawsze przed pierwszym oględzinom przedkładają aktywność finansową i nie marnują czasu.
Co to za Dom? Czy coś tu brakuje? Czy dlatego jest tak mały?

Nie wygaduj takich bzdur!!

Musisz mi pokazać/nazwać bankę, która wyda zobowiązanie finansowania/potwierdzenie finansowania bez dokumentów hipotecznych!!!

Denerwuje mnie coś takiego! A ta arogancja w kontekście powierzchni użytkowej! Hausbauwest, twój post to zero wartości dodanej, zero sensu, zero praktyki.

Re: Trudne finansowanie budowy.

Napisany przez Phoemike12
Dziękujemy Noelmaxim, to plotka o potwierdzeniu finansowania krążyła wyraźnie wokół i zdziwiła nas, ponieważ bank nie może wydawać oświadczeń bez konkretnego obiektu.

Co do wielkości domu, oczywiście można się spierać, długo się zastanawialiśmy, czy jest to dla nas warte, i doszliśmy do wniosku, że chcemy to zrobić.
Pomimo naszego młodego wieku, jesteśmy w stanie ocenić, czy przestrzeń będzie wystarczająca.

W zasadzie pozostaje otwarte pytanie, czy (serio) bank zgodzi się udzielić takiego kredytu hipotecznego na pustkę czy nie.

Re: Trudne finansowanie budowy.

Napisany przez clubfan
Przemyślenia dotyczące powierzchni mieszkalnej i oceny.

Dla porównania: Wizualnie i pod względem odczuwania przestrzeni, często poddasze o powierzchni 80 metrów kwadratowych (nie mam obecnie dokładnie w głowie metody obliczeń, na przykład 50% do 1 metra wysokości itp.) daje więcej niż ta sama powierzchnia mieszkalna na poziomie kondygnacji. Niskie powierzchnie mają pewną wartość mieszkalną, przytulność, możliwość użytkowania, elegancję, itp.

Z tego wynika, czy nie można również osiągnąć wzrostu wartości w stosunku do banku (wiem, że wykracza to poza ich schemat myślenia według schematu F i oznacza wiercenie grubych desek) poprzez tę większą powierzchnię użytkową.

Niedawno zauważone porównywalne przykłady. Wycena RH powyżej Wfl., gdzie powierzchnia pomieszczenia technicznego została wyceniona na wartość 50% pozostałej Wfl. W przypadku mieszkania własnościowego nikt też nie przychodzi na pomysł, aby nie uwzględniać pomieszczenia gospodarczego.

Więc wyjaśnij, udokumentuj, zademonstruj, walczyć o to i argumentować, że cała powierzchnia użytkowa poddasza nie powinna być całkowicie obniżana. Jednak walka z wiatrakami.

Re: Trudne finansowanie budowy.

Napisany przez kub0185
Albo po prostu kontynuuj wyszukiwanie. Albo negocjuj dalej.

Re: Trudne finansowanie budowy.

Napisany przez Phoemike12
Jesteśmy już tak daleko, jak to możliwe. Oczywiście, dalsze poszukiwania zawsze są opcją, ale ze względu na obecnie bardzo ograniczoną dostępność ofert, jest to niestety gra losowa.

Re: Trudne finansowanie budowy.

Napisany przez Muenchner82
Czy mogę zapytać, skąd pochodzi (bezpodstawna) obawa przed ryzykiem zmiany stóp procentowych i dlaczego w związku z tym ma być wydane zdecydowanie zbyt wiele przez 20 lat.Realistycznie patrząc, po kryzysie koronawirusa stało się zupełnie niemożliwe, aby euro kiedykolwiek ponownie zobaczyło wyższe stopy procentowe.

Re: Trudne finansowanie budowy.

Napisany przez Phoemike12
To uzasadnione pytanie. Jesteśmy nowicjuszami w finansowaniu budowy, dotychczas wszyscy mówili nam, że koniecznie powinniśmy ustalić okres kredytu o stałym oprocentowaniu tak długo, jak to możliwe (początkowo planowaliśmy na 30 lat). Obawiamy się przede wszystkim, że po 10 latach pozostanie nam duża pozostała kwota do spłacenia i przy zmienionym oprocentowaniu o 2-3 punkty procentowe rata byłaby dość stresująca. Teraz, gdy zgłębiliśmy temat bardziej, zastanawiamy się, czy krótszy okres z oprocentowaniem nie byłby bardziej sensowny, ponieważ oszczędzone pieniądze moglibyśmy raczej wykorzystać na dodatkowe spłaty/zapas finansowy itp. Jednakże to nie zmienia faktu, że wartość nieruchomości nie odpowiada cenie zakupu.

Re: Trudne finansowanie budowy.

Napisany przez kub0185
Muenchner82 pisze:
Czy mogę zapytać, skąd pochodzi (bezpodstawna) obawa przed ryzykiem zmiany stóp procentowych i dlaczego z tego powodu przez 20 lat ma być wydawane zdecydowanie zbyt wiele.
Realistycznie patrząc, po kryzysie koronawirusa stało się całkowicie niemożliwe, aby euro kiedykolwiek zobaczyło wyższe stopy procentowe.

Inaczej się nie da, gdyż przy refinansowaniu bank musi uwzględnić 6% odsetki.

20 lat mi się wcale nie wydaje błędne, po 10 latach istnieje szansa na niższe odsetki.

Re: Trudne finansowanie budowy.

Napisany przez 6Bankkaufmann
20 lat wiązań oprocentowania lub 10 lat to po prostu kwestia gustu.
Jeśli to możliwe, zawsze zalecam minimalny okres 10 lat, ale nigdy krócej.

Re: Trudne finansowanie budowy.

Napisany przez kub0185
Uważam, że to bardziej kwestia oceny ryzyka niż gustu. Jeśli można łatwo poradzić sobie z 6% oprocentowaniem i 2% minimalną amortyzacją w finansowaniu po 10 latach, to można zdecydować się na 10 lat, jeśli nie, należy wybrać dłuższy okres wiązania oprocentowania. Za pomocą kalkulatora zabawki można to sprawdzić. https://www.zinsen-berechnen.de/hypothekenrechner.php

Re: Trudne finansowanie budowy.

Napisany przez NaTwoim13
Ale równie absurdalne jest to patrzenie na to z punktu widzenia mocy finansowej (Tak samo strasznie, jak mówienie o gustach!!!), ponieważ chodzi o coś więcej niż to, a mianowicie o aspekt ekonomiczny!

Dlaczego płacić 6% przez 10 lat i być w stanie sobie na to pozwolić, skoro można było płacić tylko 1,5%, gdyby się wcześniej zdecydowało na okres 20 lat, zamiast 0,7% przez 10 lat!!

Re: Trudne finansowanie budowy.

Napisany przez kub0185
Czy Ty też potrafisz powiedzieć coś sensownego oprócz narzekania?

Re: Trudne finansowanie budowy.

Napisany przez NaTwoim13
Myślę, że wyraziłem się jasno, wyraźnie i zrozumiale

Re: Trudne finansowanie budowy.

Napisany przez kub0185
Niestety nie! Jeśli po 10 latach jesteś w stanie udźwignąć teoretyczne 6% odsetki i 2% spłatę, to ryzyko 10 lat można podjąć. Jeśli to nie jest aspekt ekonomiczny, to co? Proszę odpowiedz normalnie, nie oczerniając innych. Takie komentarze jak głupoty lub Nie pleć takich bzdur! nie przyczyniają się do przyjaznej atmosfery forum.

Re: Trudne finansowanie budowy.

Napisany przez NaTwoim13
Wolałbym - gdybym mógł wybierać - 1,5% na 20 lat, niż 0,7% na 10 lat i 6% na pozostałą kwotę!!!

Nikt nie wie, co będzie właściwe, ale patrząc tylko pod kątem ryzyka, to mówienie o dźwiganiu jest po prostu nonsensem!!

Znam wystarczającą liczbę konsumentów, którzy mogliby wydźwignąć 20%, ale z ekonomicznych powodów decydują się na 20 lat!!!

W tej dyskusji nawet nie biorę udziału, po prostu koryguję lub wyjaśniam!

Re: Trudne finansowanie budowy.

Napisany przez kub0185
noelmaxim pisze:
Wolę wziąć 1,5% na 20 lat, gdybym mógł wybierać, niż 0,7% na 10 lat, a potem 6% na pozostałą kwotę zadłużenia!!!

Co to ma oznaczać? Gdzie napisałem, że to tylko należy rozważać pod kątem ryzyka? Mam wrażenie, że nie chcesz dyskutować (jak właśnie napisałeś), nie wyjaśniając nic naprawdę.

Re: Trudne finansowanie budowy.

Napisany przez NaTwoim13
Wszystko zostało powiedziane!

Re: Trudne finansowanie budowy.

Napisany przez kub0185
tylko nie wszystkich. - Karl Valentin.

Re: Trudne finansowanie budowy.

Napisany przez StGe1973
Phoemike,
den Wert, den eine Bank ermittelt ist eine Sache. Marktpreise sind eine ganz andere Sache. Leider oder Gott sei Dank (je nach Standpunkt) hat die Coronakrise (zumindest bei uns in Bayern) im privaten Sektor weder zu Mietrückgängen noch zu Preisrückgängen bei Immobilien geführt. Im Speckgürtel einer Großstadt sind solche Preise (auch für ein auf die Wohnfläche bezogen kleines Haus) durchaus an der Tagesordnung. Geld sucht wegen der nicht existierenden Zinsen Anlagemöglichkeiten und Immobilien sind da sehr gefragt.
Mit der Laufzeit eines Darlehens ist das immer so eine Sache, eine sehr individuelle Entscheidung. Grundsätzlich solltet ihr danach entscheiden, wie notwendig ihr auf eine bestimmte Rate angewiesen seid:
Wenn Lohnsteigerungen, Erbschaften, Schenkungen o.ä. in den nächsten 10 Jahren möglich bzw. zu erwarten sind, dann sind 10 Jahre eine gute Wahl. Zunächst spart ihr am Zinssatz, der in Sondertilgungen investiert werden dann. Falls die Zisnen wirklich signifikant steigen sollten (was niemand weiß, aber es aktuell manche Gründe gibt, dass sie dies nicht tun), dann steht das zusätzliche Geld (Lohnsteigerungen, Schenkungen, Erbschaft usw.) für Sondertilgungen spätestens am Ende der Laufzeit zur Verfügung, um das Zinsrisiko (bzw. höhere Rate) zu vermeiden.
Wenn ihr allerdings von keinen größeren Lohnsteigerungen, Schenkungen, Erbschaften usw. ausgeht, dann ist tendenziell eine längere Zinsbinung sinnvoll. Dann ist es wichtig mit dem aktuellen Einkommen oder nur geringen Lohnsteigerungen planbar über eine lange Zeit die Finanzierung leisten zu können.
Aber das ist das Allerwichtigste bei der Länge der Zinsbindung:
Du und Ihr müsst ruhig schlafen können und euch wohl fühlen mit der Finanzierung, unabhängig von allen wirtschaftlichen Argumenten für oder gegen eine lange Zinsbindung. Du und ihr müsst damit möglichst sorgenfrei leben können und nur so solltet du und ihr die Finanzierung abschließen.

Re: Trudne finansowanie budowy.

Napisany przez kub0185
Tutaj jest kolejny artykuł ze strony test.de na temat okresu zapadalności odsetek.
https://www.test.de/Zinsbindungsrech...hen-1159354-0/

Re: Trudne finansowanie budowy.

Napisany przez 2tneub
noelmaxim pisze:
Wolę wziąć 1,5% na 20 lat, niż 0,7% na 10 lat i 6% na resztę długu, jeśli mogę wybierać.

Cóż, każdy ma swoje preferencje. Jednak nie do końca mogę to zrozumieć.
Wolę wziąć 0,7% na 10 lat i 0% na resztę długu zamiast 1,5% na 20 lat, jeśli mogę wybierać!!!

Re: Trudne finansowanie budowy.

Napisany przez NaTwoim13
Proszę dokładnie przeczytać mój post i intencję!!!

To..... jeśli..... jasno wyjaśnia, kiedy ten wybór priorytetowy jest właściwy, równie dobrze wskazuje, że znamy stopę procentową, ale nie znamy stopę związaną z odsetkami!

Na początku wspomniałem o tym również po to, aby pokazać, że nie chodzi tylko o ewentualne ryzyko niewypłacalności w przypadku gwałtownego wzrostu rat, ale także o to, że konsumenci, którzy byliby w stanie opłacić każdy wzrost, również z przyczyn czysto ekonomicznych decydują się na dłuższe okresy trwania stałej stopy procentowej.

Oczywiście, jak wszystko w tej kwestii, to kwestia indywidualna, a jak wiesz, od lat zachęcam do tego, o czym od zawsze mówię!

Powiedzieć (odwrotnie), wybierz 10 lat, bo możesz sobie poradzić z wszystkim, jest błędne, lub może być błędne, gdyż niektórzy konsumenci widzą szansę także w uniknięciu konieczności wydawania zbędnie większej kwoty na spłatę długu za 10 lat i muszenia się mówić: Gdybym wybrał 1,5% na 20 lat, nawet jeśli mógłbym spokojnie opłacić nową ratę!

Re: Trudne finansowanie budowy.

Napisany przez 2tneub
Dokładnie dlatego trzeba osobiście dokonać założeń dotyczących odsetek od kredytu pomostowego i prawdopodobieństw. Ważne jest, jak słusznie zauważył kub, że w razie potrzeby trzeba być w stanie zapewnić sobie wyższe odsetki po upływie 10 lat. W oparciu o ocenę szans i ryzyka, wtedy zdecydowałem się na środkową drogę - 15 lat. W rezultacie okazało się to znacznie lepszym wyborem niż 20 lat, ale gorszym niż 10 lat.

Re: Trudne finansowanie budowy.

Napisany przez kub0185
Tak więc do tej pory nie przeczytałem nic, co zmieniłoby moje zdanie, że 10-letnią opcję należy wybrać tylko wtedy, gdy można sobie na nią pozwolić, czyli na hipotekę w wysokości 6% oprocentowania + 2% spłaty kapitału w trakcie refinansowania. Na podstawie mojej skromnej wiedzy banki również sprawdzają dokładnie ten warunek, więc nie rozumiem tego zamieszania.

Re: Trudne finansowanie budowy.

Napisany przez NaTwoim13
Jeśli tego nie rozumiesz.

Nic do czytania tutaj nie ma, decyzja należy do każdego, indywidualnie i osobiście. Nikt nie może wydać ogólnie obowiązującego oświadczenia na ten temat, ponieważ nikt nie zna przyszłych stóp procentowych!

Podczas gdy dla Ciebie jest obojętne, gdzie będą stopy procentowe za 10 lat i płacisz wszystko, podejmujesz ryzyko znacznie większej zapłaty, inny mówi, dlaczego mam teraz wybrać 0,7% na 10 lat i zastanawiać się nad niespłaconym saldem, kiedy za 10 lat mam pewność 1,5% i chętnie teraz płacę również 1,5%.

Co do czytania, skoro chętnie zamieszczasz tutaj linki: prawie każdy (o ile nie chodzi o oczywiste fakty) mógłbym wysłać link, który ma przeciwną treść!

Re: Trudne finansowanie budowy.

Napisany przez 2tneub
kub0185 pisze:
Tak, do tej pory nie przeczytałem niczego, co skłoniłoby mnie do zmiany zdania, że należy wybrać 10 lat tylko wtedy, gdy można sobie poradzić z refinansowaniem ze 6% odsetkami + 2% spłaty kapitału. Moim ograniczonym zdaniem to też jest dokładnie to, co sprawdzają banki, więc nie rozumiem tego zamieszania.

W moim przekonaniu decyzja wygląda inaczej, gdy zakłada się, że stopa procentowa na przeszycie wynosi 6%, w porównaniu do sytuacji, gdy zakłada się, że stopa procentowa wynosi 2,5%. Ja osobiście, a ty prawdopodobnie też, nie wierzysz w 6%. Ale to nie oznacza, że prawdopodobieństwo tego nie istnieje.

Jeśli prawdopodobieństwo przekroczyłoby 90%, że stopa procentowa przekroczy 5%, prawdopodobnie również ty nie zdecydowałbyś się na 10 lat, lecz na 20.

Re: Trudne finansowanie budowy.

Napisany przez 2utopus
Jeśli przez 10 lat oszczędzam 0,8% odsetek rocznie, to przy początkowych 500t€ wynosi to 4000€ rocznie - gdy dodatkowo spłacam tę kwotę, oszczędzam dodatkowo 1,5% odsetek na niej - gdy teraz skorzystam jeszcze z 5% rocznej spłaty dodatkowej, pozostałe zadłużenie powinno być znacznie zmniejszone po 10 latach.Jeśli teraz weźmiemy pod uwagę inflację/wzrosty wynagrodzeń (co nie jest mało prawdopodobne w młodym wieku wnioskodawcy), to moim zdaniem ryzyko jest akceptowalne - oczywiście każdy musi to ocenić samodzielnie.

Re: Trudne finansowanie budowy.

Napisany przez NaTwoim13
To, w co wierzę, jest nieistotne i jeśli w ogóle, wpływa na moje porady tylko powierzchownie. Wiarę można znaleźć w kościele ✝

W każdej poważnej konsultacji wszystko musi być na stole, z pewnością trzeba wspomnieć o tym, w jakim obecnie znajduje się poziom procentowy w porównaniu do przeszłości. Należy omówić aktualną sytuację gospodarczą, zwłaszcza w Europie, ale także na świecie, a także geopolitykę.

Jeśli ekonomiści, ekonomiści, ekonomiści i inni uczeni nie mogą dojść do porozumienia co do kryzysu COVID-19 i jego skutków, prawdziwych przyczyn i ewentualnych konsekwencji społecznych, to może ma sens nie wynajdywać nowych sposobów i na pewno zrobię to w moich konsultacjach - ponieważ nie chodzi o moje pieniądze, o moje istnienie, uniknę tego, chcę być traktowany poważnie, zrozumiale i logicznie, przede wszystkim traktowany poważnie.

To, co mam, mam, nie wiem co przyniesie przyszłość, dlatego zrozumiałe jest, że niektórzy konsumenci podejmują mądre, rozsądne i małorzykoznawcze decyzje dotyczące swoich życiowych wyborów, a każdy, kto tego nie chce, powinien zastanowić się, jakie decyzje podjąłby w związku z planowanymi działaniami, gdyby stopy procentowe wynosiły około 3%!!!!

Przed 5 laty nikt nie wiedział, jak będzie wyglądał 2020 rok, pomimo kryzysu finansowego z 2009 roku, a teraz ma się spekulować, co będzie za 10 lat???

Re: Trudne finansowanie budowy.

Napisany przez NaTwoim13
Można przeprowadzić obliczenia, aby uzyskać pewne wnioski, korzystając z określonej stopy procentowej granicznej.

Nawiasem mówiąc, spłaciłem moją nieruchomość poprzez kredyt zmienny, ale to tak, przy okazji.

Re: Trudne finansowanie budowy.

Napisany przez 2tneub
noelmaxim pisze:
Możesz wierzyć w kościele ✝

Bez wiary byłbyś zbędny. Nie byłoby wtedy wierzących, banków i tym samym pośredników.

Re: Trudne finansowanie budowy.

Napisany przez 2utopus
noelmaxim pisze:
Możesz wierzyć w kościele ✝

Kościół powinno się zostawić w wiosce ... w przeciwnym razie stajesz się niewiarygodny.

Re: Trudne finansowanie budowy.

Napisany przez kub0185
pisze:
Jeśli przez 10 lat oszczędzam 0,8% odsetek rocznie, oznacza to, że na początkową kwotę 500t€ oszczędzam 4000€ rocznie - gdy dodatkowo spłacam tę kwotę, oszczędzam dodatkowo oprocentowanie w wysokości 1,5% - jeśli dodatkowo korzystam z corocznej nadpłaty w wysokości 5%, saldo pozostałe do spłaty po tych 10 latach powinno być znacznie zmniejszone.
Jeśli uwzględnimy także inflację/ wzrost wynagrodzeń (co w młodym wieku wnioskodawcy nie jest mało prawdopodobne), ryzyko moim zdaniem jest znośne - oczywiście każdy musi zdecydować sam.

Jeśli spłata jest wystarczająco wysoka na początku, dlaczego nie.

Re: Trudne finansowanie budowy.

Napisany przez 2utopus
Żeby pozostać przy tym przykładzie: 500t€ - albo na 20 lat z oprocentowaniem 1,5% z 2% spłatą - albo na 10 lat z oprocentowaniem 0,7% z 2,8% spłatą (czyli ta sama rata 1458,33€) Opcja na 10 lat: Pozostałe zadłużenie po 10 latach: 355.027,41€ - Płatność odsetek: 30.027,41€ - Czas spłaty przy takim samym oprocentowaniu: 31 lat 8 miesięcy Opcja na 20 lat: Pozostałe zadłużenie po 20 latach: 266.929,37€ - Płatność odsetek: 116.929,37€ - Czas spłaty przy takim samym oprocentowaniu: 37 lat 3 miesiące Więc w przypadku opcji na 20 lat pozostaje tylko 88t€ mniej zadłużenia - a za to płaci się około dwa razy więcej odsetek (w stosunku do czasu).Jeśli po upływie 10 lat oprocentowanie wzrośnie do 6%, oczywiście rata wzrośnie odpowiednio - i można być może nieco zmniejszyć spłatę - jeśli chce się osiągnąć czas spłaty 37 lat 3 miesiące z opcji na 20 lat, ok. 1,4% spłaty (na nową sumę) i rata ponad 2189,33€ - przy inflacji 2% byłoby to przeliczone na 1789€ siły nabywczej miesięcznie po 10 latach.Jak bardzo ryzyko zostanie oszacowane po 20 latach, oczywiście również mogą się zdarzyć, każdy musi ocenić samodzielnie.Aby złagodzić sytuację, można oczywiście skorzystać z dodatkowej spłaty lub dodatkowo podpisać umowę oszczędnościową budowlaną.

Re: Trudne finansowanie budowy.

Napisany przez kub0185
Uważam, że w obu przypadkach początkowa rata spłaty jest zbyt niska. W twoim przykładzie. Czy tylko ja mam takie wrażenie?

Re: Trudne finansowanie budowy.

Napisany przez 2utopus
Zdecydowałem się na to, bo w pierwszym poście mowa była o 2% spłacie.

Zazwyczaj można dodatkowo spłacić nawet do 5% rocznie - przy kwocie 500 tys. € oznacza to dodatkowo do 25 tys. € rocznie (po 10 latach zadłużenie byłoby oczywiście znacznie mniejsze, jeśli wykorzystasz tę możliwość maksymalnie) - w ten sposób można spłacać elastyczniej niż gdyby się na początku za bardzo obstawiało i potem miało problemy z opłaceniem raty... w przypadku możliwości bezpłatnej zmiany spłaty można oczywiście również to zrobić i zacząć od wyższej spłaty.

Osobiście zacząłem 15 lat temu z 4% oprocentowaniem i 4% spłatą - wtedy nieruchomości były dostępne za pół ceny - ale wtedy miałem znacznie mniejsze zarobki niż teraz - a moja żona obecnie również pracuje na pełny etat.

Re: Trudne finansowanie budowy.

Napisany przez StGe1973
Noelmaxim, Porównania z przeszłością są tylko w bardzo ograniczonym stopniu pomocne przy poziomach stóp procentowych. Oczywiście sugeruje to, że obecnie mamy do czynienia z wyjątkową sytuacją, z której każdy musi skorzystać, co przemawiałoby za długoterminowymi zobowiązaniami oprocentowania. Raczej uważam, że znajdujemy się w normalnej sytuacji. Przy tego typu porównaniach nie należy zapominać, że do czasu przyjęcia euro, Niemcy były państwem narodowym z własną polityką pieniężną. Sytuacja w samych Niemczech zmieniła się, ponieważ w latach 60., 70. i nawet w latach 80. byliśmy krajem o gospodarczym boomie. Po wojnie wszystko było zniszczone, odbudowa, ducha przedsiębiorczości ze względu na ogromne możliwości wzrostu oraz bezwarunkowe wsparcie ze strony USA, które chciały silnego państwa granicznego z blokiem warszawskim. Takie tempo wzrostu i wskaźniki inflacji (które potem wpłynęły na poziom stóp procentowych), najprawdopodobniej już nigdy nie będą miały miejsca w Niemczech. Do tego doszła niemiecka Bundesbank, która z naszych doświadczeń historycznych z hiperinflacją (Weimar, II wojna światowa) zawsze dążyła do głównego celu stabilności wartości pieniądza. Inne kraje, jak USA, Anglia, Francja, nigdy tego nie doświadczyły, a unikanie inflacji nie jest tam postrzegane jako główny cel. Polityka pieniężna zawsze była używana również do stymulowania wzrostu, stabilność wartości pieniądza była tylko jednym celem, ale nie głównym celem polityki pieniężnej. Dlatego też Europejski Bank Centralny prowadzi inną politykę pieniężną niż Bundesbank, nie mamy tam większości. Takie dyskusje są daremne, ponieważ nikt nie zna przyszłości. Ale porównania z przeszłością sugerują wniosek, który może prowadzić do złych decyzji. Przynajmniej wtedy należałoby wyjaśnić, dlaczego poziom stóp procentowych różnił się w przeszłości i jak zmienił się świat. Czy na lepsze czy gorsze, niech każdy sam oceni...

Re: Trudne finansowanie budowy.

Napisany przez 2utopus
Czego przyniesie przyszłość, tego nie wie nikt - jakie będą skutki kryzysu gospodarczego, na przykład - ile upadłości firm/bezrobotnych zobaczymy - czy to wpłynie na ceny nieruchomości - czy pojawi się deflacja czy inflacja... czy będzie upadłość banków? Czy IGMetall wprowadzi 4-dniowy tydzień pracy w celu ochrony miejsc pracy? (Z mniejszym dochodem dla pracowników...) - Czy wprowadzone zostaną ogólnokrajowe limity cen najmu - czy właściciele muszą sprzedawać swoje mieszkania taniej? Czy będziemy mieli euro za 10/20 lat?

Re: Trudne finansowanie budowy.

Napisany przez kub0185
utopus pisze:
Ja osobiście rozpocząłem 15 lat temu z oprocentowaniem 4% i spłatą 4% - wtedy nieruchomości były jeszcze dostępne za pół ceny - miałem jednak znacznie niższe wynagrodzenie niż teraz - a moja żona teraz również pracuje na pełny etat.

Z 4% oprocentowaniem i 4% spłatą po 10 latach nie ma problemu z obsłużeniem oprocentowania 6% dla refinansowania.

Re: Trudne finansowanie budowy.

Napisany przez NaTwoim13
Jak wygląda głosowanie DSL Bank i Commerzbank?

Powinno już być opublikowane!

Re: Trudne finansowanie budowy.

Napisany przez Phoemike12
Jutro rzeczoznawca z banku DSL przyjdzie obejrzeć Dom. W piątek pozytywnie zweryfikowano zdolność kredytową. Teraz trzeba trzymać kciuki, żeby rzeczoznawca wystawił pozytywną wartość.

Re: Trudne finansowanie budowy.

Napisany przez Phoemike12
Cześć wszystkim,
Chciałem się jeszcze raz odezwać, aby teraz móc podzielić się wynikiem. Nasz pośrednik naprawdę dał z siebie wszystko w ciągu ostatnich dwóch tygodni, aby jakoś spełnić nasze marzenie. W zeszłym tygodniu był rzeczoznawca, aby oszacować wartość domu. Bardzo interesujące doświadczenie. Na początku tylko lekko uśmiechnął się do wstępnie przygotowanych opinii online. Ostatecznie opinia określiła wartość bliską cenie zakupu. W związku z tym DSL-Bank szybko zareagował. Muszę naprawdę powiedzieć, że ta bank do tej pory mnie bardzo zaskoczył. Oczywiście wcześniej googlowałem banki i doświadczenia klientów, którzy mieli do tej pory z nimi do czynienia, ponieważ chodzi o znaczną kwotę. W forum wielokrotnie podkreślano, że DSL-Bank nie należy do najszybszych. Ja tego w ogóle nie mogę potwierdzić. We środę był rzeczoznawca, w piątek telefonicznie poinformowano, że kredyt został zatwierdzony. W poniedziałek przyszły dokumenty aplikacyjne i tego samego dnia mogliśmy podpisać u pośrednika, a dzisiaj otrzymaliśmy ostateczne potwierdzenie od banku wstępnie mailem, dokumenty papierowe są w drodze pocztowej. Naprawdę możemy wziąć udział w spotkaniu z notariuszem we wtorek i zakończyć ten stresujący projekt.
Ostatnie tygodnie naprawdę nie były łatwe i było smutno widzieć, że wydaje się, że tylko niewielu banków jest gotowych wysłać rzeczoznawcę z góry. Dopiero ten krok ujawnił prawdziwą wartość domu i dał nam poczucie spokoju, że nie jesteśmy oszukiwani i mamy pewność.

Re: Trudne finansowanie budowy.

Napisany przez NaTwoim13
Jedno zwykłe sprawozdanie z doświadczeń zadowolonego konsumenta, potwierdzające doskonałą wydajność DSL Banku

Dla mnie niczym zaskakującym

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata