- ndz kwie 19, 2009 9:01 am
Cześć wszystkim,
Już kilkakrotnie przedstawiłem nasze problemy tutaj.
Dla tych, którzy nie znają moich postów, oto krótka wersja. Nie wszystko chcę tu pisać, ponieważ jest to bardzo osobiste. Jeśli jednak ktoś widzi jakąś nadzieję, chętnie podzielę się tymi informacjami w wiadomości prywatnej lub przez telefon.
Mam pytanie dotyczące hipotekodawców (prywatnych lub bankowych), którzy mogliby pomóc. Istnieje również możliwość wpisu na drugiej pozycji w księdze wieczystej. Albo całkowitej refinansowania kredytu hipotecznego.
Oto sytuacja: 8 lat temu zbudowaliśmy Dom, a firma zbankrutowała. Musieliśmy kontynuować finansowanie poprzez drogie kredyty ratalne, a do tego doszły jeszcze osobiste problemy.
Mamy teraz bardzo solidne, stabilne dochody, ale banki są bardzo ostrożne, pomimo pisemnych dokumentów na temat upadłości firmy budowlanej itp. Nasza historia w BIK jest w porządku, jedyny incydent to kontakt z firmą windykacyjną, ale wiemy, że nie zostało to odnotowane w BIK - dowiedzieliśmy się tego podczas rozmów w tej sprawie.
Moje pytanie lub prośba: Czy nie ma tutaj żadnego bankiera lub prywatnej osoby, która mogłaby i chciałaby pomóc? Musi istnieć dla nas jeszcze jakaś szansa. Płacimy wszędzie zgodnie i ciężko pracujemy, aby sprostać wszystkim zobowiązaniom. Nie składamy rąk w bezczynności i czekamy aż ktoś przyjdzie nam z pomocą.
Więc proszę drodzy bankierzy, pokażcie współczucie.
Już kilkakrotnie przedstawiłem nasze problemy tutaj.
Dla tych, którzy nie znają moich postów, oto krótka wersja. Nie wszystko chcę tu pisać, ponieważ jest to bardzo osobiste. Jeśli jednak ktoś widzi jakąś nadzieję, chętnie podzielę się tymi informacjami w wiadomości prywatnej lub przez telefon.
Mam pytanie dotyczące hipotekodawców (prywatnych lub bankowych), którzy mogliby pomóc. Istnieje również możliwość wpisu na drugiej pozycji w księdze wieczystej. Albo całkowitej refinansowania kredytu hipotecznego.
Oto sytuacja: 8 lat temu zbudowaliśmy Dom, a firma zbankrutowała. Musieliśmy kontynuować finansowanie poprzez drogie kredyty ratalne, a do tego doszły jeszcze osobiste problemy.
Mamy teraz bardzo solidne, stabilne dochody, ale banki są bardzo ostrożne, pomimo pisemnych dokumentów na temat upadłości firmy budowlanej itp. Nasza historia w BIK jest w porządku, jedyny incydent to kontakt z firmą windykacyjną, ale wiemy, że nie zostało to odnotowane w BIK - dowiedzieliśmy się tego podczas rozmów w tej sprawie.
Moje pytanie lub prośba: Czy nie ma tutaj żadnego bankiera lub prywatnej osoby, która mogłaby i chciałaby pomóc? Musi istnieć dla nas jeszcze jakaś szansa. Płacimy wszędzie zgodnie i ciężko pracujemy, aby sprostać wszystkim zobowiązaniom. Nie składamy rąk w bezczynności i czekamy aż ktoś przyjdzie nam z pomocą.
Więc proszę drodzy bankierzy, pokażcie współczucie.