- pn sie 02, 2010 1:03 pm
Cześć forumowicze,
Około pół roku temu, kiedy skończyłam osiemnaście lat, moja babcia przekazała mi książeczkę oszczędnościową w wysokości 2000 € z Postbank, na swoje nazwisko, ale na moją korzyść. W oddziale Postbank powiedziano mi, że książeczka oszczędnościowa musi zostać przepisana w Monachium i zostanie wysłana pocztą. Po kilku tygodniach zaczęłam być podejrzliwa i zapytałam ponownie. Pani wydawała się nieco zdezorientowana i powiedziała mi, że tak naprawdę nie powinno to zostać wysłane do Monachium.
Teraz chcą, żebym przyniosła dokument tożsamości mojej babci, aby mogli to odesłać, i najpierw dali mi kilka formularzy do wypełnienia przez babcię, a ponadto musi osobiście przyjść. Mam problem, bo nie mogę jej tam odwieźć, a także wydaje mi się, że prośbą o pomoc finansową zajął się adwokat.
W skrócie, obecnie jestem dość zagubiona i mam nadzieję na pomoc tutaj.
Około pół roku temu, kiedy skończyłam osiemnaście lat, moja babcia przekazała mi książeczkę oszczędnościową w wysokości 2000 € z Postbank, na swoje nazwisko, ale na moją korzyść. W oddziale Postbank powiedziano mi, że książeczka oszczędnościowa musi zostać przepisana w Monachium i zostanie wysłana pocztą. Po kilku tygodniach zaczęłam być podejrzliwa i zapytałam ponownie. Pani wydawała się nieco zdezorientowana i powiedziała mi, że tak naprawdę nie powinno to zostać wysłane do Monachium.
Teraz chcą, żebym przyniosła dokument tożsamości mojej babci, aby mogli to odesłać, i najpierw dali mi kilka formularzy do wypełnienia przez babcię, a ponadto musi osobiście przyjść. Mam problem, bo nie mogę jej tam odwieźć, a także wydaje mi się, że prośbą o pomoc finansową zajął się adwokat.
W skrócie, obecnie jestem dość zagubiona i mam nadzieję na pomoc tutaj.