Ostatnio znalazłem w sieci ofertę
kredytu bez sprawdzania w Schufa. Była tam mowa o stopie oprocentowania zależnym od zdolności kredytowej. Jak jednak bank może ocenić zdolność kredytową, jeśli rzekomo nie sprawdza informacji w Schufa?
Czy istnieje dla tych banków inny sposób uzyskania informacji o wnioskodawcy? Czy polegają one wyłącznie na informacjach od wnioskodawcy i dokumentach dochodowych? W końcu to nic nie mówi o zobowiązaniach.
Jak to więc działa?
Monetenheini
kredyty bez Schufa,
kredyty szwajcarskie i inne tego typu powinny być ostatecznością, jeśli w ogóle.
Ci pośrednicy reklamują również
kredyty do 100 000 € - z korzystnymi stopami procentowymi zależnymi od zdolności kredytowej. Te
kredyty są normalnie sprawdzane przez Schufa, zapisywane w Schufa i zazwyczaj są droższe niż gdybyś poszedł do normalnych instytucji kredytowych lub skorzystał z porównania online.
W przypadku słabej zdolności kredytowej zaoferują Ci
kredyt bez Schufa, który faktycznie nie jest zapisywany w Schufa.
Maksymalnie możliwe 3 500 €, w 40 ratach miesięcznych po około 108 €.
Przelicz to sobie. To są lichwiarskie odsetki.
W przypadku złego rozwoju sytuacji, dojdą jeszcze horrendalne odsetki za zwłokę, a jeśli zalegniesz z dwiema ratami, nastąpi wypowiedzenie umowy, a na karku będziesz mieć szwajcarskie biuro windykacyjne, które nałoży na Ciebie kolejne opłaty, więc będziesz płacił ogromne kwoty (doświadczenie znajomego, któremu pożyczyłem pieniądze, a który natychmiast spłacił wszystko takiemu lichwiarzowi, żeby się ich pozbyć).
Lepiej wyjdzie Ci z tego w inny sposób.
Jednak jeśli ktoś nie chce wpisu w Schufa, albo w inny sposób nie może już uzyskać
kredytu, dla niego to zazwyczaj jest ostatnia deska ratunku.
Alternatywy, może spróbuj: np. smava
Lub spróbuj uzyskać
kredyt przez firmę, niektóre firmy to robią (po prostu zapytaj niezobowiązująco działu kadr). Albo skorzystaj z pomocy rodziny...
Powodzenia.