Na, ogólnie mówiąc, nie można tego tak łatwo stwierdzić. Przykład.
Firma XY Ag wydała obligacje w 2006 r. o oprocentowaniu 7% (ówcześnie cena wynosiła 100%).
Oprocentowanie na całym rynku spada, ponadto poprawia się sytuacja finansowa firmy XY Ag. Może ona wprowadzić nowe obligacje na rynek po niższych stopach procentowych, co powoduje wzrost kursu starych obligacji.
Czy chodziło Ci o zakup?
W takim przypadku powinieneś porównać stopy zwrotu. Obligacje zawsze są spłacane w całości (przynajmniej tak powinno być).
Jeśli nabywasz obligacje za 95%, osiągniesz zysk do terminu spłaty. Natomiast przy zakupie za 105% odnotujesz stratę.
Dawniej miało to większe znaczenie ze względu na okres ochrony przed spekulacją...
Aha, najważniejsza przy obligacjach jest
zdolność kredytowa dłużnika. Grecja i inne kraje/korporacje w kryzysie oferują na papierze wysokie stopy zwrotu, jednak zarówno oprocentowanie, jak i spłaty są dużo bardziej niepewne. Niemcy w tej chwili płacą mniej niż 2% za obligacje 10-letnie, co oczywiście jest zbyt mało.
Powinieneś wybrać firmę/kraj, w której
zdolność kredytowa jest dla Ciebie przekonująca i wcześniej zapoznać się z publikacjami branżowymi lub skorzystać z pomocy swojego doradcy bankowego. W przeciwnym razie można łatwo coś przeoczyć...