Re: Czy lepiej skorzystać z umowy oszczędnościowej mieszkaniowej do zakupu mieszkania, czy lepiej wziąć kredyt hipoteczny?
Napisany przez madtalk -
- czw maja 24, 2012 11:36 am
Cześć,
Jestem tuż przed zakupem mieszkania na własność.
Cena około 100 000 €, w tym koszty zakupu.
Mam umowę oszczędnościową, na której znajduje się 43 000 €, brakuje jeszcze 7000 euro, aby osiągnąć kwotę oszczędności w wysokości 50 000 €, co uprawniłoby mnie do otrzymania pożyczki w wysokości kolejnych 50 000 €,
dzięki czemu miałbym łącznie 100 000 € do dyspozycji.
Te 7000 € mogę dostać od moich rodziców.
Ponadto mam jeszcze 8000 € kredytu samochodowego, 370 € miesięcznie, zarobki netto 1800 €.
Oprocentowanie kredytu z umowy oszczędnościowej wynosiłoby 1,9 %.
Wiem jednak, że te pieniądze nie będą od razu dostępne,
ponieważ instytucje oszczędnościowe nie wypłacają od razu.
W związku z tym muszę tymczasowo sfinansować kwotę, dopóki nie zostanie wypłacona umowa oszczędnościowa.
Mam dopiero wizytę w banku w przyszłym tygodniu i nie chcę podejść do niej zbyt naiwnie.
Czy ktoś mógłby mi dać wstępne wskazówki lub pomysły, jak najlepiej zrealizować to, biorąc pod uwagę obecnie niskie stopy procentowe kredytów zwykłych?
Dziękuję bardzo
Jestem tuż przed zakupem mieszkania na własność.
Cena około 100 000 €, w tym koszty zakupu.
Mam umowę oszczędnościową, na której znajduje się 43 000 €, brakuje jeszcze 7000 euro, aby osiągnąć kwotę oszczędności w wysokości 50 000 €, co uprawniłoby mnie do otrzymania pożyczki w wysokości kolejnych 50 000 €,
dzięki czemu miałbym łącznie 100 000 € do dyspozycji.
Te 7000 € mogę dostać od moich rodziców.
Ponadto mam jeszcze 8000 € kredytu samochodowego, 370 € miesięcznie, zarobki netto 1800 €.
Oprocentowanie kredytu z umowy oszczędnościowej wynosiłoby 1,9 %.
Wiem jednak, że te pieniądze nie będą od razu dostępne,
ponieważ instytucje oszczędnościowe nie wypłacają od razu.
W związku z tym muszę tymczasowo sfinansować kwotę, dopóki nie zostanie wypłacona umowa oszczędnościowa.
Mam dopiero wizytę w banku w przyszłym tygodniu i nie chcę podejść do niej zbyt naiwnie.
Czy ktoś mógłby mi dać wstępne wskazówki lub pomysły, jak najlepiej zrealizować to, biorąc pod uwagę obecnie niskie stopy procentowe kredytów zwykłych?
Dziękuję bardzo