- pn sie 06, 2012 7:49 am
Cześć,
Czy ktoś ma doświadczenie z programami oszczędnościowymi wspólnot mieszkaniowych? Obecnie Chemnitzer Siedlungsgemeinschaft zajmuje czołowe miejsce ze swoim programem oszczędnościowym.
Stopa procentowa w wysokości 2,25% może konkurować z poziomem lokat terminowych. Stopa procentowa jest zmienna (tak jak w przypadku lokat terminowych) i uzależniona od rentowności obrotu. Dodatkowo, za wytrwałość otrzymuje się coroczne bonusy od wpłat. To może zapewnić znaczący wzrost zysków. Aby skorzystać z tej oferty, oczywiście najpierw trzeba dołączyć do tego *ironicznie* ekskluzywnego klubu *koniec ironii*, co wiąże się z jednorazowym kosztem w wysokości 15,50 €, które również zostaną oprocentowane dywidendą (Oczywiście, są lepsze alternatywy dla dywidend, ale nie o to tu chodzi...).
Teraz pojawia się dla mnie pytanie: Gdzie jest haczyk? Jasne, potrzebuję wytrwałości i mogę uzyskać dostęp do moich pieniędzy tylko z okresem wypowiedzenia, a nawet wtedy stracę bonus w bieżącym roku. Jako uzupełnienie do oszczędzania na lokacie terminowej, to zdecydowanie opłacalna alternatywa.
Temat bezpieczeństwa:
Wszystkie spółdzielnie mieszkaniowe są w związku, w ramach którego pobierane są roczne składki. Jeśli jedna spółdzielnia zbankrutuje, fundusz ten ponosi odpowiedzialność. Istnieje od 1974 roku i nigdy nie został wykorzystany. Mam tylko pytanie, czy nie jest równie niestabilny, jak inne formy inwestowania (inwestycje, ETF-y, fundusze nieruchomości, itp.). Czy porównuję jabłka do gruszek?
Jakie jest wasze zdanie na ten temat?
Czy ktoś ma doświadczenie z programami oszczędnościowymi wspólnot mieszkaniowych? Obecnie Chemnitzer Siedlungsgemeinschaft zajmuje czołowe miejsce ze swoim programem oszczędnościowym.
Stopa procentowa w wysokości 2,25% może konkurować z poziomem lokat terminowych. Stopa procentowa jest zmienna (tak jak w przypadku lokat terminowych) i uzależniona od rentowności obrotu. Dodatkowo, za wytrwałość otrzymuje się coroczne bonusy od wpłat. To może zapewnić znaczący wzrost zysków. Aby skorzystać z tej oferty, oczywiście najpierw trzeba dołączyć do tego *ironicznie* ekskluzywnego klubu *koniec ironii*, co wiąże się z jednorazowym kosztem w wysokości 15,50 €, które również zostaną oprocentowane dywidendą (Oczywiście, są lepsze alternatywy dla dywidend, ale nie o to tu chodzi...).
Teraz pojawia się dla mnie pytanie: Gdzie jest haczyk? Jasne, potrzebuję wytrwałości i mogę uzyskać dostęp do moich pieniędzy tylko z okresem wypowiedzenia, a nawet wtedy stracę bonus w bieżącym roku. Jako uzupełnienie do oszczędzania na lokacie terminowej, to zdecydowanie opłacalna alternatywa.
Temat bezpieczeństwa:
Wszystkie spółdzielnie mieszkaniowe są w związku, w ramach którego pobierane są roczne składki. Jeśli jedna spółdzielnia zbankrutuje, fundusz ten ponosi odpowiedzialność. Istnieje od 1974 roku i nigdy nie został wykorzystany. Mam tylko pytanie, czy nie jest równie niestabilny, jak inne formy inwestowania (inwestycje, ETF-y, fundusze nieruchomości, itp.). Czy porównuję jabłka do gruszek?
Jakie jest wasze zdanie na ten temat?