- pt sie 31, 2012 7:31 am
Ja nie znam się na finansowaniu nieruchomości, ale dostałem propozycję od moich rodziców, żeby kupić mieszkanie, w którym mieszkają. Znajduje się w Norymberdze, w stosunkowo bliskiej odległości od centrum i według maklera jest warte około 160,000 euro. Nie zamierzam tam się wprowadzać, ponieważ mieszkam w Monachium, ale moi rodzice chcą tam nadal mieszkać i podzielić się ze mną czynszem na spłatę kredytu. Moi rodzice chcieliby sprzedać mi mieszkanie za około 110,000 euro, bez konieczności zapłaty podatku od nabycia nieruchomości itp. Ogólnie rzecz biorąc, to świetna oferta, która oznacza również zabezpieczenie emerytalne zarówno dla nich, jak i dla mnie. Moim jedynym problemem są około 50,000 euro długu konsumenckiego, który spłacam miesięcznie około 700 euro - jednak systematycznie, ponieważ nigdy nie spóźniłem się ze spłatą raty. Moje, prawdopodobnie naiwne, rozważanie w tej sprawie teraz: Czy nie byłoby możliwe kupienie mieszkania w Norymberdze, dołożenie do niego moich starych długów i spłacenie wszystkiego korzystając z obecnie tak korzystnego kredytu hipotecznego. Jeśli będę ściśle kalkulował, 700 euro miesięcznie to absolutne maksimum, które mogę sobie pozwolić, jednak nie zostanie wiele na zabezpieczenia czy oszczędności. Jeśli udałoby mi się sfinansować cały pakiet tak, aby miesięczne obciążenie nie przekroczyło 700 euro, nie byłoby to dla mnie problemem, ponieważ i tak spłacam już miesięcznie 700 euro rat. Moi rodzice nie są już najmłodsi, więc muszę też brać pod uwagę pewne ryzyko z ich strony. Chciałem tylko zapytać, czy ogólnie rzecz biorąc, to byłby rozważalny scenariusz, na który zgodziłaby się również bank. Nie mam pojęcia, jakie koszty byłyby dla mnie z tym związane i jakie obciążenie musiałbym ponieść w najlepszym i w najgorszym przypadku. Dziękuję z góry za odpowiedzi!