Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Aktualne tematy do rozmów towarzyskich. Bez reklam.

Re: Wszystko czy nic?

Napisany przez ADMCI4
Odszedłem z giełdy 25 lutego o 16:36.
Zrealizowałem wszystkie moje zyski.
Wycofałem moje pieniądze z banku (którego nie chcę wymieniać).
Zainteresowałem się innymi rzeczami.
Teraz chciałbym właściwie zlikwidować konto papierów wartościowych...
...gdyby nie słowo WENN.
Na koncie papierów wartościowych nadal są 5000 akcji Distefora
o aktualnej wartości 0.-
Pewnie wielu zna to dylemat, gdy kurs został zakodowany z powodu manipulacji. Stało się to 18.03.2oo3
Kurs kiedyś był na poziomie około 251.- za akcję,
(oczywiście, zapłaciłem mniej)
Ale wtedy także miałem nadzieję na odszkodowanie.
Dziś bankierzy mają już tylko pokiwanie głową na zbyciu,
Nie wiedzą, albo: poczekaj.
Czy ktoś z WAS ma pojęcie, co się wydarzy?

Czy powinienem zachować (bezwartościowe) konto? (z opłatami).
Czy może je zlikwidować,
...ale co tak naprawdę dzieje się z moimi bezwartościowymi akcjami?
(czy zostaną zniszczone, czy jednak bank je zatrzyma?)

Czy teraz: pozbyć się, czy zatrzymać? -Wszystko albo nic-
Albo: poza kosztami, nic się nie zdarzy?

Z poważaniem:
waswotsch

Re: Wszystko czy nic?

Napisany przez 2cybercrash
Możesz również poprosić bank o dostarczenie bezwartościowych akcji Distefora, kosztuje to jakoś 60 do 80 myszy, lub negocjować z bankiem. Wtedy możesz przynajmniej tapetować ściany lub poczekać na sensowne zastosowanie. Możesz przechowywać akcje w domu, niezależnie od ich wartości. Dlaczego odwróciłeś się od giełdy? To nie jest miejsce dla jednodniowych much, giełda istnieje od ostatniego tysiąclecia i przetrwa nawet mnie, ale nie chcę już z niej rezygnować. Jeśli masz cierpliwość i nerwy, zanim dostaniesz siwe włosy lub łysinę, możesz jeszcze zostać udanym finansistą?

Re: Wszystko czy nic?

Napisany przez ADMCI4
Możesz podpisać w banku oświadczenie o rezygnacji. Wówczas tytuły zostaną wypisane z Twojego depozytu. Bank prawdopodobnie przeniesie je jednak do swojego składu gdzieś tam, i jeśli kiedyś otrzyma jakieś odszkodowanie, bank je inkasuje.

Druga opcja to fizyczne dostarczenie, jak już opisał(a) cyb.

Re: Wszystko czy nic?

Napisany przez ADMCI4
Szanowny cybercrash.

Teraz straciłem zainteresowanie.
Jestem w tym od wielu lat.
ehh,...BYŁEM... w tym.
Wciaż mam z tym kłopot. Że odwróciłem się od tego.
Wiem, jak to działało, / jak działa, / jak będzie działać.
(Ale w międzyczasie mam z tym kryzys tożsamościowy)
Pamiętasz mój raport na Borsalino zatytułowany:
giełda to basen rekinów?
Wtedy dostałem od Daniego złoty jabłko.
Chciałbym powiedzieć, czy dobrze pływam,
czy dobrze się ukrywam, czy może sam jestem rekiny.
Jestem po prostu zdania:
Zyski z giełdy są niemoralne
Mam tyle pieniędzy po tej stronie, że nie wiem już,
co z nimi zrobić.
...Ale czy ja naprawdę miałem te pieniądze?
Jasne, że tak, prawda?
Znam ludzi, którzy stracili dużo na giełdzie.
Inni nadal to robią.

giełda to: pasja... KTÓRA RÓWNIEŻ PRZYNOSI CIERPIENIE.
To zawsze to samo, zawsze przychodzi falami... i odchodzi.
Ale strategia, czas i księgowość to wszystko!

Mój wyjście miało także inne powody:
1. Gdybym wygrał całą wartość mojego konta papierów wartościowych w loterii;
nie zainwestowałbym jej na giełdzie.
Więc dlaczego i tak miałem ją na giełdzie??

2. Miałem duży projekt w planach.
Bank chciał w nim uczestniczyć z wysokimi odsetkami.
Inne banki byłyby tańsze.
To mnie już irytowało, gdy pomyślę:
Bank zarobił na mnie ogromne pieniądze i nadal to robił.
Ale bank był uparty.
Więc: zmieniłem bank.
Wtedy przyszło mi też do głowy:
Dlaczego podałem konto papierów wartościowych jako zabezpieczenie,
skoro mogłem po prostu zapłacić gotówką.

3. Na początku pisałem na platformie giełdowej
pod: Jakie akcje, że zostałem tatą.
Chciałbym spędzić więcej czasu z moją małą rodziną.
Ponieważ inwestowanie na giełdzie pochłania ogromną ilość czasu, którego nie chcę już poświęcać. Każdego dnia 2-5 godzin.
I nie muszę już uczestniczyć w spotkaniach wtorkowych wieczorami i sobotnich porannych.

Dziś MAM czas; żeby wyrywać chwasty na tarasie.
...karmić moją niecierpliwą córkę, czy ją pocieszać.
i...i...i..
Chciałbym też odwiedzić Ursus w Bleienbach : ]
(i będę miał więcej czasu, żeby poczytać forum; co się aktualnie dzieje)

Ach, jeszcze jedno; Znam ludzi, którzy kiedyś byli naprawdę bogaci.
Ale pomiędzy 2000 a 2002 przegapili szansę na wyjście, albo stracili orientację. Albo zainwestowali jeszcze więcej pieniędzy na giełdzie, gdy było już z górki. Dziś nie są już bogaci, niektórzy nawet zrobili sobie długi.

To zawsze mnie zżerało.

-Ale teraz już nie-- -Udało mi się pozbyć nałogu--
To moja historia.
(Chyba nie muszę się już przedstawiać, ponieważ nie zamierzam już uczestniczyć,
ale w tym roku kończę 37 lat, jeśli kogoś to interesuje)

Z poważaniem:
waswotsch

Re: Wszystko czy nic?

Napisany przez beta

Mam tyle pieniędzy na stronie, że nie wiem, co mam z nimi zrobić.

Cześć Waswotsch
Teraz, po pierwsze, cieszę się, że pozbyłeś się tej uzależnienia, a po drugie mam rozwiązanie dla Twojego problemu z pieniędzmi: Rozdaj je użytkownikom portalu giełdowego! Wszyscy po równo, a mi 70% z tego, czy da się to jakoś zrobić?....ok!? pw wystarczy :-)

Co do moralności, to sprawa jest dość złożona....każdy musi decydować sam za siebie. Mam też swoje tabu, zarówno na giełdzie, jak i w życiu codziennym.

Na przykład, nie jem pomarańczy z Izraela! Ale nie chcę zagłębiać się bardziej w temat moralności.

Tylko tyle: Jeśli pieniądze nie mają dla Ciebie znaczenia, to po co do diabła zajmujesz się martwą roślinnością diamentową ???

W każdym razie, pozdrowienia i wszystkiego dobrego.

Re: Wszystko czy nic?

Napisany przez beat
Cześć, co słychać?Jeśli czytam Twoje oświadczenie, dla mnie pierwotne pytanie zostaje rozwiązane. Pozwól akcjom zniknąć!To, że tracisz zainteresowanie, że zdobywasz inną perspektywę związania rodziną i rezygnujesz z giełdy, to akceptowalna opcja.Tak jak większość ludzi, miałem też okresy z ogromnymi stratami, ale mądrze kontynuowałem inwestowanie w akcje, w które wierzę. Dzisiaj sytuacja wygląda dobrze.Nie mogę się zgodzić z Twoim stwierdzeniem, że zyski na giełdzie są niemoralne. Może to dotyczyć osób grających tylko na spekulacji! Ja inwestuję w firmy, trzymam te inwestycje często przez lata i uczestniczę w ich wartości dodanej.Oczywiście, wszystko może być uznane za niemoralne. Jeśli masz Dom, to również odbierasz reszcie świata kawałek nieodniesionego terenu. A posiadając tanią hipotekę stałeś się odmienny od zwykłego lokatora. itp.Jeśli giełda staje się uzależnieniem, to warto zastanowić się nad tym.Jeśli masz tyle pieniędzy, że nie wiesz, co z nimi zrobić, to daj mi znać, mam jeszcze kilka pomysłów na projekty.Znasz ludzi, którzy stracili pieniądze na giełdzie. Ja również. Znam z powodów zawodowych ludzi z branży nieruchomości, którzy również tam stracili pieniądze. giełda to taka sama działalność jak każda inna, można tam również stracić pieniądze!Jeśli Twoje bank daje gorsze warunki kredytowe niż inny bank, może Twój opis projektu był zbyt mało jasny, a oni chcieli być pewni swojego rozumienia. Kiedyś zamówiłem kilka ofert od przedsiębiorców i otrzymałem odchylenie w granicach +/- 50%. Dopiero po dokładniejszym i bardziej zrozumiałym sformułowaniu wszystkiego, osiągnęliśmy normalny zakres.Dlaczego używasz konta papierów wartościowych jako zabezpieczenia, gdy mógłbym po prostu zapłacić gotówką? Jeśli chcesz zainwestować dużą część swoich pieniędzy? To może stać się ryzykiem skupienia. W życiu biznesowym długi nie zawsze są złe.To prawda, że giełda wymaga czasu. Ale tak zazwyczaj jest z pracą.Masz teraz 37 lat i masz wystarczająco dużo pieniędzy. Co teraz robisz? Praca na etacie się nie zda, bo będziesz wyzyskiwany, co jest niemoralne.Samodzielne prowadzenie biznesu również nie wchodzi w grę z tego samego powodu.Więc prawdopodobnie założysz organizację charytatywną.Jeśli rozważę każde z Twoich argumentów osobno, być może zrozumiem je. Ale jako całość niewiele mi to mówi.Życzę Ci, abyś osiągnął to, czego pragniesz.

Re: Wszystko czy nic?

Napisany przez ADMCI4
Ohjeee.
Całość chyba trochę źle została odebrana.
-
Nie chciałem wydawać się znaczący.
I pożegnać się jako dupek.
Nieee ... tak nie jest.
Mam tylko trudności;
przekazanie tego wszystkiego w formie pisemnej.
Łatwiej byłoby mi to wyjaśnić, mając kontakt wzrokowy.
Pisanie nie jest moją mocną stroną.
-
Nie wiem teraz, co mam poprawić.
Mam więcej pieniędzy, niż potrzebuję, TO prawda,
Nie potrzebuję jachtu, wyspy, którą musiałbym zbudować na piasku.
Nie chcę też lecieć w kosmos. Nie chcę zostać prezydentem.
Nie chciałbym być właścicielem Mystery-park.
Nie potrzebuję budować wioski w Szwecji ani w Chinach, która kiedyś nosiłaby mój wymyślony pseudonim.
Nie potrzebuję też największej willi w Zofingen
Czy cokolwiek innego. nie potrzebuję wiele.
Ale dobrze jest mieć więcej niż wystarczająco.
-
Jestem prawie niepozornym małym człowiekiem i tak ma zostać.
-
Zamiana banku jest już w toku.
Najpierw przeniosłem się do banku WIR, Próbuję teraz zaprzyjaźnić się z menadżerami dwóch innych banków.
-
To z powodu moralności; Zbyt skomplikowane byłoby to dla mnie, żeby to rozgryźć lub usprawiedliwić.
Nie mam pojęcia, jak mógłbym to ubrać w słowa.
Wyjaśniać / Dyskutować tak, ale nie -pisać słowami-.
-
To z Distefora; jeśli kiedykolwiek otrzymam chociaż 100.- za akcję.
A nawet mniej;
Moi potomkowie mi podziękują (zostawię to na darowiznę lub konto oszczędnościowe dla młodzieży)
Nie chciałem robić szumu, chciałem tylko wiedzieć, zatrzymać (i jak) czy stracić.
-
Przepraszam za wszystkie nieporozumienia, które wam sprawiłem.
Ach tak; oczywiście najważniejsze: serdeczne podziękowania za rady!

Z poważaniem:
waswotsch

Re: Wszystko czy nic?

Napisany przez ADMCI4
Post został usunięty przez moderatora

Re: Wszystko czy nic?

Napisany przez ADMCI4
Ciekawe aspekty, dzięki tobie waswotsch

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata