Witam,
mogę tylko zgodzić się z moimi poprzednikami: Spróbuj w innej banku, to się uda. Jeśli
zdolność kredytowa nie stanowi problemu.
Niektóre banki potrafią tak bardzo skomplikować proces określenia wartości zabezpieczenia hipotecznego! Przykład? Gdy mówią o 90% wartości zabezpieczenia, to z 90,0023% nie dostaniesz
kredytu. Niesamowite. Jeszcze bardziej niesamowite: Te 90,0023% zależą od własnego rzeczoznawcy. Gdyby przypadkiem bardziej podobał mu się kolor skrzynki na listy, bank mógłby określić wartość zabezpieczenia na 89,0003 i
kredyt byś dostał.
A sami ci rzeczoznawcy bankowi: Są różnice. Jeden ocenia (oblicza) 20-letni, w pełni sprawny dach kryty dachówką betonową jako nieistniejący lub do remontu. Odejmuje to od wartości domu. Inne banki chcą trzy zdjęcia i zgadzają się.
Sam właśnie to przeżyłem, gdy mój brat kupił
Dom.
Niektóre banki - zdaje się - nie podejmują żadnego ryzyka... ale za to żądają wysokie opłaty.
Pozdrowienia,
reddler
ps. Suma, którą bank ocenia
Dom, to ta, z której w razie licytacji... z dodatkowym remontem...
Dom zostanie sprzedany, a oni go odzyskają. To teraz wiesz. Ale być może fakt, że bank wycenił
Dom tak nisko, jest kolejnym punktem wyjścia do negocjacji z poprzednim właścicielem...? Dziwi mnie, że bank podał Wam tę kwotę; często strzegą swojej wyceny jak tajemnicy państwowej.
właśnie... i szczerze mówiąc, w przypadku domu z 1924 roku nie zostaje zbyt wiele... dlatego... warto skorzystać z usług rzeczoznawcy/architekta... architekt, który przygotował naszą opinię, powiedział mi, że
Dom o wieku 100 lat, należy traktować jako taki, który pozostał jeszcze na 10 lat... niezależnie od stanu technicznego...
Być może to jest powód? Wyobrażam sobie, że bank chętniej finansuje nowo wybudowany
Dom za tę samą cenę...
A tak swoją drogą... zawsze z czymś takim trzeba się liczyć w starym domu... niezależnie od tego, kiedy i przez kogo został wyremontowany... zawsze coś się pojawi... a jeśli nie będzie już marginesu na wartość zabezpieczenia, jak zamierzacie finansować przyszłe prace konserwacyjne?
lokata budowlana brzmi zawsze atrakcyjnie, ale... też musi być zabezpieczona w granicach wartości zabezpieczenia i... zwłaszcza np. w przypadku LBS nie podlega gorszemu traktowaniu. Więc byłobyście wtedy już związani z Waszym bankiem z pierwszego rzędu. Jeśli teraz ma problemy, to w przyszłości nie będzie ich mniej. Mówię z doświadczenia...
Commerzbank na pierwszym miejscu, a niestety, dla
kredytów KFW przez Commerzbank na drugiej liście, potrzebna dodatkowa finansowanie ze względu na renowację starego budownictwa (zabranie wykładziny i uszkodzonego wylewki, czy kwestie z prądem itd.), Commerzbank odmawia... drogie dodatkowe finansowanie przez inne instytucje...
Mimo że daleko od wartości zabezpieczenia, jesteście teraz związani z wszystkimi kredytami do końca ich spłacenia, aby wszystkie
kredyty zostały spłacone poprzez
kredyt w pierwszej kolejności. O ile oczywiście nie zadziała joker odstąpienia od umowy!
I czytam o LBS. Czyli faktycznie chcecie sfinansować
Dom poprzez lokatę budowlaną? To dzisiaj jest naprawdę absolutnie niepotrzebne, ponieważ teraz można zapewnić bardzo niskie oprocentowanie także na dłuższy okres poprzez długoterminowe umowy kredytowe. Nie trzeba do tego żadnej
lokaty. Jest to ostateczność.
I w przypadku starego budownictwa dzwonią dzwonki alarmowe... należy uwzględnić EneV! Nie mam obecnych wymagań w głowie, ale myślę, że są tam wymagania dotyczące izolacji cieplnej przy zmianie właściciela! Nie chciałbym, żeby po zakupie musieli Państwo drogie prace izolacyjne przeprowadzić, a nie mieli na to środków finansowych (często finansowane przez instytucje finansowe mimo braku wpisu w księdze wieczystej)