- czw gru 21, 2017 2:45 pm
"
Nein!
noelmaxim twierdzi, że jest to możliwe (czasem dorzuca jeszcze kilka innych słów na temat sytuacji wyjściowej), a niemal wszyscy inni uważają, że plan jest naprawdę kiepski. Można by zakończyć tę dyskusję.
Ale wtedy pojawia się właśnie noelmaxim i zaczyna wygłaszać swoje oburzenie, że takie wypowiedzi są bezczelne, nieznając człowieka, jego indywidualnych planów i marzeń. Jak można oceniać sytuację tylko na podstawie przedstawionych faktów i jak cudownie, jak cudownie odświeżające i odprężające jest się poświęcać ludziom. Bla Bla Bla.
noelmaxim nie znosi innych opinii. Rozmawialiśmy już wystarczająco o powodach tej postawy. I wtedy cała sytuacja eskaluje. Tak. Nikt nie jest wtedy lepszy ani gorszy od drugiego, tylko jak to zawsze bywa, na jednej stronie zawsze stoi noelmaxim. Zawsze.
Nein, Daukind, w forum nie podejmowane są decyzje, ale też przedstawiane są do dyskusji rozważania, poszukiwane są wskazówki, poszukiwane są rozwiązania i wsparcie w podejmowaniu decyzji.
Aby móc pomóc człowiekowi w jego planach, aby móc wspierać go w formułowaniu swojego zdania i postawy w tej drażliwej kwestii, nie wystarczy mi... nie, zapomnij, opoka itp.... Nie wystarczy i nie będzie. Raczej powinno się szanować człowieka ze wszystkimi jego pytaniami, zastanowieniami, dążeniami, planami lub myślami i prowadzić dyskusje, wymieniać poglądy i przede wszystkim nie traktować kogokolwiek jak głupka.
Twoim stylem jest Taki, mój inny. Ja muszę zadawać pytania, poznawać człowieka, badać możliwości, rozumieć jego intencje i myśli, czy to naprawdę jest takie złe? Czy to nie jest jakaś forma pomocy, podczas gdy twoja decyzja jest szybka, zwięzła i czasem szorstka? Dlaczego w ogóle musimy podejmować decyzje? Dlaczego nie mogę zadać pytania? Zadawać pytania i analizować swoje zastanowienia?
Możliwe oznacza, że bank by to nadzorował, tak i co z tego? Czy to oznacza, że wydałem jakąś rekomendację? Rekomendację, pytam o rekomendację, ale pewne jest, że w takim forum nie należy podejmować decyzji. Robisz to, ok, ale uważam, że OP ma prawo, aby jego wpis został zrozumiany, a to nie następuje, gdy 10 osób mówi, że to niemożliwe, że jesteś szalony itp. Cieszę się, gdy mogę bardziej zgłębić problem, aby móc udzielić uzasadnionej opinii, ale nawet wtedy to nie jest moja decyzja, bo to OP musi podjąć decyzję, i sam ją podjąłby, nawet jeśli powiedziałby, że jest to dla mnie za głupie, że mnie nie rozumieją, pójdę gdzie indziej. Tobie to wydaje się obojętne, albo naprawdę wierzysz, że OP porzuci swoje plany? Mnie to nie jest obojętne, chętnie zajmuję się sprawą i doświadczam - jak już wielokrotnie opisałem - najwspanialszych historii za OP, najfajniejsi ludzie i nie rzadko stwierdzam zupełnie inne sytuacje i warunki początkowe niż te, które OP opisał tutaj. Tutaj, nie chcesz mi po prostu uwierzyć, że za OP stoją wspaniałe zdolności kredytowe, możliwości i ludzie, nie chcesz nawet tego wiedzieć, ale ja chcę to wiedzieć, potrzebuję tego, aby móc rozszerzyć horyzont i wydawać opinie, oceny i rekomendacje. Czy nie mogą funkcjonować obie rzeczy- twoje zdanie i moje - równolegle? Ty tak, ja tak? Dlaczego nie? Czy tutaj determinujemy szczęście i nieszczęście? Wpływamy na ludzi i podejmujemy ich decyzje? Istnieje tyle powodów, które mogą przemawiać przeciwko czemuś, podzielcie się nimi? Uzasadnijcie, ukażcie i wyjaśnijcie, ale czy nie powinienem też tego robić, z moim punktem widzenia, moją opinią i moim doświadczeniem z ludźmi, z różnymi ludźmi, poglądami, stylami życia i postawami życiowymi?
Tneub to jedno z wielu przykładów, które pokazują, jak sytuacja lub temat wątku może działać negatywnie (ja tak nie widzę), a przebieg finansowania może być wspaniały i zdrowy. Przykłady, gdzie w 2017 za wątkami tutaj w forum znajdował się lekarz, 2 lub 3 profesorów, 1 członek ministerstwa NRW, 2 zatrudnieni lekarze psychiatrzy i chirurdzy itd., znajdują się tak samo, jak pracownicy i samozatrudnieni, gdzie z reguły po fakcie okazywały się największe rzeczy (więcej kapitału własnego, zastawów zastępczych, z czasowej umowy stała się stałym zatrudnieniem itd.). Oczywiście były i są sytuacje beznadziejne i zdesperowane, oraz pewnie (chce wyrazić to delikatnie) pewnych nadmiernie pewnych konsumentów, ale czy uważasz, że wszyscy oni zostali sfinansowani przez moje namawianie? Takich głosów nie mogłem i nie mogłem wpływać, i to jest w porządku i właściwie tak.
Napisałem to tak szczegółowo, ponieważ to dla mnie ważne, ponieważ chcę pokazać, jak różnorodne i złożone są rzeczy, ludzie i sytuacje kryjące się za tematami wątków. Chociaż chciałbym jeszcze raz podkreślić, że zachęcam tych, którzy stali się klientami i których plany mogłem wspierać, do nie wypowiadania się, to muszę też powiedzieć, że niektórzy tego już nie chcą i czytając wątek, czytając niektóre reakcje, odpowiedzi i stanowiska i poznając ludzi stojących za wątkiem, uświadamiam sobie, jak ważne może być to, aby była obecność tu... to niemożliwe, to niemożliwe, opoka itd., również uczestnicy, którzy nie oceniają, nie wydają wyroków i nie określają bez wcześniejszego zrozumienia planów, ludzi i rzeczywistej sytuacji.
Moim zdaniem, tak powinno być w forum przynajmniej z podstawowymi podejściami takimi jak Daukind, Honeys, batmans, a także bohaterami, po prostu osadzonymi w zasadach forum, które w gruncie rzeczy zawierają zasady, jakie powinniśmy stosować w życiu.