- sob cze 15, 2019 3:39 pm
Fascynujące przypadki. Jestem ciekawy uzasadnień wyroków, czy następujące zdanie faktycznie jest decydujące:
W omawianych przypadkach klienci żądali wymiany na początku 2016 roku, kiedy jeszcze nie było żadnych aktualizacji.
Brzmi to tak, jakby ostatecznie trzeba było żądać spełnienia poprzez nową dostawę przed pojawieniem się aktualizacji. W takim przypadku moje sprawy nie byłyby objęte tymi przypadkami. To, co mnie raczej zaskakuje w tych sprawach, to sposób, w jaki sąd uniewinnił się od przedawnienia. Ponieważ to przecież roszczenia z tytułu gwarancji, które były według ustaleń przedawnione (zakupy w latach 2009, 2011 i 2013), jeśli nie przypuszcza się sprzedawcy o złośliwości, co uważam za nieuzasadnione. Wtedy trzeba by było przypisać mu wiedzę Volkswagena.
Teraz wyroki są dostępne i jestem dość zszokowany. Nie zostało podniesione żadne zarzucenie przedawnienia (i oczywiście nie zostało to również sprawdzone). Przecież jest całkiem oczywiste, że takie roszczenia, ponieważ VW nie był sprzedawcą, były przedawnione, zgodnie z § 438 ust. 1 pkt 3 w związku z § 437 pkt 1 BGB. Wydaje się trochę niewiarygodne, żeby Volkswagen zapomniał o tym.
Fascynujące przypadki. Jestem ciekawy uzasadnień wyroków, czy następujące zdanie faktycznie jest decydujące:
W omawianych przypadkach klienci żądali wymiany na początku 2016 roku, kiedy jeszcze nie było żadnych aktualizacji.
Brzmi to tak, jakby ostatecznie trzeba było żądać spełnienia poprzez nową dostawę przed pojawieniem się aktualizacji. W takim przypadku moje sprawy nie byłyby objęte tymi przypadkami. To, co mnie raczej zaskakuje w tych sprawach, to sposób, w jaki sąd uniewinnił się od przedawnienia. Ponieważ to przecież roszczenia z tytułu gwarancji, które były według ustaleń przedawnione (zakupy w latach 2009, 2011 i 2013), jeśli nie przypuszcza się sprzedawcy o złośliwości, co uważam za nieuzasadnione. Wtedy trzeba by było przypisać mu wiedzę Volkswagena.
Teraz wyroki są dostępne i jestem dość zszokowany. Nie zostało podniesione żadne zarzucenie przedawnienia (i oczywiście nie zostało to również sprawdzone). Przecież jest całkiem oczywiste, że takie roszczenia, ponieważ VW nie był sprzedawcą, były przedawnione, zgodnie z § 438 ust. 1 pkt 3 w związku z § 437 pkt 1 BGB. Wydaje się trochę niewiarygodne, żeby Volkswagen zapomniał o tym.