Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Kredyty hipoteczne na budowę domu lub zakup mieszkania (nieruchomość zamieszkana przez właściciela).

Re: Finansowanie budowy w czasach pandemii COVID-19.

Napisany przez Alex [CryptoMod]
Saskia pisze:
Nawiasem mówiąc, znam również uporczywych przeciwników szczepień.

Czy masz na myśli ludzi, którzy w ogóle odrzucają szczepienia, czy tych, którzy po prostu sceptycznie patrzą na tę nową technologię szczepień?
To także oznaka czasów, możesz być zaszczepiony na wszystko, tylko tutaj mówisz:

Hmm, to wszystko jest nowe, nie mamy pojęcia o długoterminowych efektach (oprócz tego, że pożądany efekt trwa tylko krótko), dlatego nie chcę się tym zaszczepić

I już jesteś przeciwnikiem szczepień, mimo że masz wszystkie inne szczepionki....

Re: Finansowanie budowy w czasach pandemii COVID-19.

Napisany przez Alex [CryptoMod]
utopus pisze:
Są już martwi 1,5% z pozytywnych testów - dla 83 mln mieszkańców oznaczałoby to ponad 1,2 mln zgonów (jeśli wszyscy się zarażą) - ale tylko pod warunkiem, że wszyscy zostaną odpowiednio leczeni. (W kontekście szczepień zmarło znacznie mniej ludzi.)

Teraz trzeba byłoby oczyścić te liczby....

Pozytywne wyniki testów -> ale ile infekcji wystąpiło łącznie z liczbą rzeczywistych przypadków?
https://www.zeit.de/wissen/2021-07/d...in-mainz.de%2F

7 710 810 potwierdzonych infekcji, 114 873 zmarłych, którzy z pozytywnym wynikiem testu PCR zmarli, ale również dzisiaj nie ulega wątpliwości, że znaczna część z nich nie zmarła na koronawirusa, ale jedynie z pozytywnym wynikiem testu

A więc mroczna liczba zakażeń wynosi 100% według Uniwersytetu w Mainz = 15 000 000 zakażonych oznaczałoby już tylko 0,76% śmiertelności.

https://www.mdr.de/brisant/corona-todesursache-100.html

Tutaj mówimy o 84% rzeczywistych zgonów z powodu koronawirusa, co oznaczałoby śmiertelność wynoszącą 0,64%
Prof. Streek w swoim badaniu uzyskał wynik 0,26%

Re: Finansowanie budowy w czasach pandemii COVID-19.

Napisany przez volltilger
Dante pisze:
....Tyle razy ostatnio słyszałem te bzdury. To byłoby cudem, gdyby inflacja w ogóle się zbliżyła do 5%. Nawet jeśli.

I nie zapomnijcie, że Bruno także nadchodzi i przybije wam guzika do policzka.

To muszę wyciągnąć znowu, zbyt piękne, Einfalts...... spotyka rzeczywistość:











Jak się zmieniają czasy! Szczęśliwego Nowego Roku, @Dante

Re: Finansowanie budowy w czasach pandemii COVID-19.

Napisany przez Alex [CryptoMod]
Czasami jest naprawdę kiepsko, gdy teorie spiskowe się sprawdzają, a ostatnio się zdarza...

Re: Finansowanie budowy w czasach pandemii COVID-19.

Napisany przez Dante
volltilger pisze:
Muszę to jeszcze raz wygrzebać, zbyt piękne, Prostota.... spotyka rzeczywistość:



Jak się zmieniają czasy! Szczęśliwego Nowego Roku, @Dante

Tak, również kilka razy o tym myślałem. Chociaż niekoniecznie napisałbym o prostocie.

Re: Finansowanie budowy w czasach pandemii COVID-19.

Napisany przez volltilger
StGe1973 pisze:
Po pierwsze, wszyscy powinniśmy mieć nadzieję, że omikron może być tym, czego wszyscy potrzebujemy. Bardzo zaraźliwy, ale znacznie mniej niebezpieczny wirus, coś na kształt sezonowego grypu.

Mam nadzieję, że tak, ale nie wierzę, że to zrozumienie doprowadziłoby do zrelaksowania i cofnięcia środków. Obecnie polityka potrzebuje presji paniki związaną z koronawirusem, aby odwrócić uwagę od rzeczywistych problemów, i to działa doskonale. Inflacja, ceny energii, wszystko jest na drugim planie. Społeczna sprawiedliwość to nie tylko kwestia, czy wszyscy mogą sobie pozwolić na Dom na wsi, społecznie sprawiedliwe byłoby też to, gdyby nikt nie mógł sobie pozwolić na Dom... Solidarność oznacza zawsze, że nic nie dostaję, a za to muszę płacić więcej podatków/opłat/obciążeń. Naprawdę mam dość tego wszystkiego, wyrzucam to i wyjeżdżam do Afryki, szczepię POC, mniej biurokracji.
Pandemia minęła, możecie mi to przypominać w przyszłym roku, gdy następna fala przetoczy się przez kraj, a kolejna będzie groźna. Ja (już trzykrotnie zaszczepiony) NIGDY nie czułem się zagrożony ani dotknięty wirusem. Tylko środkami. Życzę wam wszystkiego dobrego.

Re: Finansowanie budowy w czasach pandemii COVID-19.

Napisany przez StGe1973
Myślę, że podstawowym problemem jest to, że szczepienie działa przeciwko niekonkretnej groźbie.

Wszyscy ludzie biorą leki podczas choroby, chociaż na ulotce jest wyszczególnionych wiele skutków ubocznych, które w rzadkich przypadkach mogą wystąpić. Ale wtedy jest się aktywnie chorym, cierpi się ból i po prostu bierze się leki bez narzekania, aby wyzdrowieć.

W przypadku szczepienia ludzie są zdrowi, a nagle rzadkie skutki uboczne stają się wielkim tematem.

Podobnie mówi się o niespełnionych alternatywach, np. co by się stało bez działań. Nikt tego nie wie, ale wspaniale jest krytykować szkody spowodowane działaniami. Szczególnie w bardzo emocjonalnych kwestiach dotyczących dzieci.

Tak, dzieci cierpiały tak samo jak inni, niektóre może nawet tak bardzo, że potrzebują pomocy psychologicznej. Ale czy gdyby zmarło kilkadziesiąt tysięcy matek, ojców lub dziadków, dzieciom byłoby naprawdę lepiej? Nie wiem, ale na pewno miałoby to również poważne konsekwencje dla dzieci.

To właściwie jest schemat każdej argumentacji:
Przeciw szczepieniom: Skutki uboczne, Alternatywa byłoby i tak nikt by nie umarł, więc skutki uboczne to duży problem.
Przeciw działaniom: Powstały szkody np. u dzieci, Alternatywą byłby brak działań, co w rezultacie oznaczałoby, że dzieciom nic nie stałoby się.

W końcu chodzi chyba o to, co wg mnie Söder ma absolutną rację:
Nie skacząc z jednego lockdownu do kolejnego, nie ma alternatywy. Potrzebujemy rozwiązania, które zapewni firmom, restauracjom itp. pewność planowania, tj. że nie grozi im kolejny lockdown.

W moim mniemaniu są 2 alternatywy: Obowiązek szczepień lub jeśli system zdrowotny znajdzie się w trudnej sytuacji, to pacjenci zaszczepieni będą priorytetem.

Bo, i tu zgadzam się całkowicie:
Działania i wynikające z nich szkody można zaakceptować krótkoterminowo, ale nie mogą one być rozwiązaniem na dłuższą metę.

Re: Finansowanie budowy w czasach pandemii COVID-19.

Napisany przez Beachlifestyle
Właśnie przeczytałem dzisiaj w HB....Co prawda nie ma to bezpośredniego związku, ale będzie to miało skutki!

Bafin hamuje kredyty hipoteczne

Nadzór finansowy reaguje na rosnące ceny nieruchomości, wprowadzając bardziej surowe wymagania. To może sprawić, że kredyty hipoteczne staną się droższe.
Niemieccy regul...

Re: Finansowanie budowy w czasach pandemii COVID-19.

Napisany przez 2tneub
Było kiedyś powiedziane, że gdy każdy będzie miał możliwość zaszczepienia się, to ograniczenia zostaną zniesione. Obecnie doszliśmy do tego punktu, oprócz dzieci poniżej 5 roku życia. Teraz mamy do czynienia z zakaźniejszą, ale łagodniejszą wariantem Omikron. W pewnym momencie trzeba będzie mieć odwagę, aby się otworzyć. Nie można siłą chronić tych, którzy nie chcą się chronić/zaszczepić.

Mój plan działania byłby ogłoszenie Dnia Wolności zamiast obowiązku szczepień (którego nikt nie jest w stanie monitorować lub który może zostać unieważniony przez sądy) na początek kwietnia. Wtedy każdy zwlekający nadal będzie miał możliwość zaszczepienia się do tego momentu. Liczby na początku mogą wzrosnąć, ale mają szansę zmniejszyć się w kierunku lata. Brakuje mi takiego długoterminowego planu lub przynajmniej nie jest on komunikowany. Jeśli chcemy wrócić do normalności, musimy nam się przez to przejść. Obowiązek szczepień wcale nie jest równoznaczny z przymusem szczepienia.

Priorytetyzacja zaszczepionych pacjentów brzmi dobrze na pierwszy rzut oka, ale z drugiej strony trzeba by było również postawić w kolejce na końcu osoby uprawiające ekstremalne sporty, otyłe, palaczy itd. Uważam, że to temat bardzo złożony. Ostatecznie zaszczepiony ma prawdopodobnie znacznie lepsze szanse w przypadku triażu niż niezaszczepiony.

Poza tym jesteśmy zaszczepieni po boosterze, ale naszego syna na razie również nie zaszczepilibyśmy. Przynajmniej dwa dni po dwóch szczepieniach miałem gorączkę prawie 40 stopni, silne bóle mięśni itp. To nie jest coś, czego trzeba robić dzieciom, które zwykle mają łagodne lub żadne objawy. Ponieważ aktualnie jest zarażony koronawirusem, zobaczymy, czy decyzja była słuszna.

Re: Finansowanie budowy w czasach pandemii COVID-19.

Napisany przez Alex [CryptoMod]
StGe1973 pisze:
Myślę, że podstawowym problemem jest to, że szczepienie działa przeciwko niekonkretnej groźbie.

Wszyscy ludzie zażywają leki podczas choroby, pomimo tego, że na ulotce z lekiem wymienione są dziesiątki działań niepożądanych, które mogą wystąpić w rzadkich przypadkach. Ale wtedy człowiek jest aktywnie chory, cierpi, ale bierze lek bez narzekania, aby wyzdrowieć.

Przy szczepieniu ludzie są zdrowi, a nagle rzadkie działania niepożądane stają się głównym tematem. -> Tutaj jednak tkwi różnica, w przypadku leków decyduję indywidualnie, czy je przyjąć, podejmując ryzyko działań niepożądanych, zwłaszcza teraz, w przypadku tego nowego szczepionki, o której nikt nie może wiedzieć, co się stanie zaszczepionym za 2-5 lat. Nie spodziewam się masowego obumierania zaszczepionych, ale obawiam się, że może zdarzyć się kilka przypadków „Ach, tego nikt nie przewidział....

Również mówi się o niezrealizowanych alternatywach, takich jak co by się stało bez restrykcji. Nikt tego nie wie, ale świetnie się potępia szkody wynikające z restrykcji, zwłaszcza w bardzo emocjonalnie nacechowanych kwestiach, takich jak dzieci.

Tak, dzieci cierpiały tak samo jak inni, niektóre być może w takim stopniu, że potrzebują pomocy psychologicznej. Ale czy byłoby to naprawdę lepsze dla dzieci, gdyby zmarło kilkadziesiąt tysięcy matek, ojców lub dziadków? -> Ponieważ statystycznie udokumentowane jest, że 90% zmarłych na COVID-19 (proszę pamiętać, że chodzi o osoby zmarłe z powodu i przez Covid !!) miało ponad 80 lat..... Tak więc, ten argument o kilku tysiącach matek i ojców to niestety podgrzewanie strachu przed chorobą, którą 99% zarażonych przeżywa.

Każda argumentacja podąża tym samym wzorcem:
Przeciwko szczepieniom: Działania niepożądane, Alternatywa, że nikt i tak by nie umarł, więc działania niepożądane są głównym problemem. -> Nie, uważam, że problem tkwi w planowanym przymusie ich przyjmowania.
Przeciwko restrykcjom: Powstały szkody, np. u dzieci, Alternatywa bez restrykcji to nic by się dzieciom nie stało.

W końcu chodzi o to, jak uważa także Söder:
Skakanie od jednego lockdownu do drugiego to nie jest rozwiązanie. Potrzebujemy rozwiązania, aby przedsiębiorstwa, restauracje itp. miały pewność planowania, czyli nie grozi im kolejny lockdown.

Dla mnie istnieją 2 alternatywy: albo obowiązkowe szczepienia, albo gdy system zdrowotny będzie miał problemy, pacjenci zaszczepieni będą priorytetem. -> Wspólnota solidarna? Wtedy musi ustąpić wcześniej pacjent z rakiem płuc palący papierosy, czy pacjent z nadwagą cierpiący na chorobę serca, którzy świadomie zaszkodzili swojemu zdrowiu, prawda ??

Ponieważ zgadzam się z pełnotłuszczowym:
Można krótkoterminowo zaakceptować środki i ich szkody, ale nie mogą one być rozwiązaniem na dłuższą metę.

Pytania na pytania i duży problem, że polityka operuje udokumentowanie sfałszowanymi danymi.....

Co tymczasem wyszło na jaw ?

- Często niemal połowa hospitalizowanych z powodu COVID-19 w rzeczywistości trafia do szpitala z powodu innych przyczyn, a zdiagnozowana u nich obecność koronawirusa jest przypadkowa i bezobjawowa
- Zakażeni z nieznanym status zaszczepienia zostali zaliczeni ogólnie jako niezaszczepieni, a na tej podstawie uzasadniano ograniczenia praw podstawowych
- W Meck-Pomernii, choć są dostępne 600 łóżek intensywnej opieki, tylko 100 z nich jest przeznaczonych dla pacjentów z COVID-19, a gdy te 100 łóżek jest zajętych przez 80 pacjentów, mówi się, że 80% pacjentów intensywnej opieki to pacjenci z COVID-19, bez uwzględnienia możliwości skorzystania z pozostałych 300 wolnych łóżek spośród pozostałych 500....

Pytania na pytania.....

Re: Finansowanie budowy w czasach pandemii COVID-19.

Napisany przez 2tneub
Herrmueller pisze:
Pytanie za pytaniem.....

Ale brak rozwiązania. Krytyka jest szybka.

Re: Finansowanie budowy w czasach pandemii COVID-19.

Napisany przez Alex [CryptoMod]
Saskia pisze:
Und Herrmüller....sie gehen doch nach DK. Ich weiß nicht, ob Ihnen die dortige Mentalität bekannt ist?

Tak, tam rozum stopniowo zaczyna przeważać....
https://www.ksta.de/politik/rnd/krit...ginalReferrer=

i :

https://ekstrabladet.dk/nyheder/lede...ejlede/9072013

Przelatywane przez tłumacz online:





Od prawie dwóch lat prasa i społeczeństwo zostali niemal hipnotycznie pochłonięci codziennymi danymi dotyczącymi koronawirusa, które podają organy państwowe.

Wpatrywaliśmy się w wahania wskaźnika liczby zakażonych, hospitalizacji oraz zgonów z powodu koronawirusa. Ekspertom, politykom i organom ciągle zależało na uświadamianiu nam znaczenia najmniejszych ruchów wskazówek, ostrzegając nas nieustannie przed śpiącym potworem koronawirusa pod naszymi łóżkami. Potworem, który tylko czeka, aż zasniemy, aby mógł zaatakować w środku nocy.

CIĄGŁA czujność mentalna bardzo nas obciążyła. Dlatego musimy - prasa - dokonać także bilansu własnych wysiłków. I zawiedliśmy.

Nie byliśmy wystarczająco precyzyjni przy bramie ogrodowej, kiedy organy musiały odpowiedzieć na pytania, co dokładnie oznaczało to, że ludzie z koronawirusem byli hospitalizowani, a nie z powodu koronawirusa. Bo to ma znaczenie. Ogromne znaczenie. Dla jasności, okazało się, że oficjalne statystyki hospitalizacji są o 27 procent wyższe niż faktyczna liczba osób przebywających w szpitalu z powodu koronawirusa. Dowiadujemy się tego dopiero teraz.

Oczywiście organy mają przede wszystkim obowiązek informować publiczność poprawnie, dokładnie i uczciwie. Statystyki dotyczące liczby chorych i zmarłych na koronawirusa powinny być opublikowane już dawno temu, abyśmy mieli najjasniejszy obraz potwora pod łóżkiem.

Ogólnie rzecz biorąc, komunikaty organów i polityków do ludzi na temat tej kryzysowej sytuacji pozostawiają wiele do życzenia. I dlatego kłamią, kiedy, jak to się zdarza, części społeczeństwa tracą w nich zaufanie.

KOLEJNY przykład: szczepionki są stale określane jako nasze super bronie. A nasze szpitale określane są jako super szpitale. Jednakże te super szpitale wyraźnie są pod ogromną presją, mimo że niemal całe społeczeństwo jest uzbrojone w super broń. Nawet dzieci zostały zaszczepione w ogromnym stopniu, czego nie zrobiono w naszych sąsiednich krajach.

Innymi słowy, istnieje tu coś, co nie zasługuje na miano super. Czy to szczepionki, szpitale czy mieszanka obu, to tylko domysł każdego mężczyzny. Ale komunikacja władz z ludem w żadnym wypadku nie zasługuje na miano super. Wręcz przeciwnie.

Re: Finansowanie budowy w czasach pandemii COVID-19.

Napisany przez Alex [CryptoMod]
Ja, nie mam konkretnego rozwiązania, ale uważam, że dyskusja sprowadza się teraz tylko do czerni i bieli....

Moje myśli są takie:
Każdy, kto chce się zaszczepić, może to zrobić, tak jak w przypadku grypy, co pół roku, jeśli chce.
Ale tych 99% uratowanych również powinno się pozwolić żyć.

I zbyt wiele strachu mi się tu robi.
50 000 nowych zakażeń (na razie tylko pozytywne wyniki testów) to 0,06% niemieckiej populacji.....
115 000 zmarłych (jak wspomniałem, znaczna część z nich wydaje się być zmarła nie z powodu, ale z dodatkiem koronawirusa), to 0,13% niemieckiej populacji w ciągu 2 lat (!). Również tutaj interesujący jest efekt kumulacji..... podzielone na 2 lata byłoby to tylko 0,065% populacji.

I za to niszczymy wszystko inne? Gdzie to się w końcu skończy z ochroną populacji w przyszłości?

Zakaz starych samochodów z powodu zgonów z powodu pyłu zawieszonego? 40 000-50 000 zgonów rocznie z powodu powikłań....
Palenie? 127 000 zgonów w Niemczech z powodu skutków palenia tytoniu + 170 zgonów z powodu biernego palenia.....

Autodestrukcja zdrowia poprzez świadome, szkodliwe działania jest dozwolona i akceptowana (w tym kosztowna terapia nowotworowa z zabiegami chirurgicznymi i zajęciem łóżek intensywnej opieki, ale osobiste rozważenie, jakie ryzyko (99% szans na przeżycie......) podejmę w przypadku Covid i zaszczepienia siebie nie ??

Re: Finansowanie budowy w czasach pandemii COVID-19.

Napisany przez 2utopus
Oczywiście, ludzie lubią paradoks prewencji.
Są po prostu 115 000 zmarłych z powodu koronawirusa - gdyby nie podjęto żadnych działań i nie było dostępnych łóżek dla każdego w szpitalach, liczba ta byłaby prawdopodobnie zupełnie inna - ale ponieważ nie mogliśmy doświadczyć tego doświadczenia, wielu mówi, że to jednak nie jest takie straszne.

Re: Finansowanie budowy w czasach pandemii COVID-19.

Napisany przez StGe1973
panie muellerze,

dlatego, a w tym całkowicie się zgadzamy, jestem przeciwny obowiązkowi szczepień....

Jednakże wówczas musi zostać rozwiązany pewien problem: Co zrobimy, jeśli nadchodzi kolejna fala, a szpitale i/lub oddziały intensywnej terapii znów będą silnie zajęte?

W tej sytuacji nie pomaga żadne tam i z powrotem, musisz zaproponować konkretne rozwiązanie.

Nie jestem lekarzem ani wirusologiem, ale wszystkie dane, jakie znam, dowodzą, że szczepienie rzeczywiście chroni przed poważnym przebiegiem choroby.

Oczywiście podejmowanie ryzyka pozostaje twoją osobistą decyzją. Ale już nie jest to wyłącznie twoja decyzja, jeśli z powodu ciebie pacjent z zawałem serca nie może być leczony na czas i umiera, ponieważ najbliższy szpital jest pełen, a trzeba go przewieźć 50 km do najbliższego szpitala. Decyzja pozostaje nadal w twojej gestii, ale ma ona skutki dla ogółu społeczeństwa.

Równie uważam za typowe i dość głupie powtarzanie, gdy mówi się o palaczach, otyłości itp. Ci ludzie nie zachorowali nagle w jednej fali i nie zajęli wszystkich szpitali. Te choroby występują regularnie rozłożone w ciągu roku i nie podlegają żadnemu schematowi. Dla naszego systemu opieki zdrowotnej w ogóle to nie stanowi problemu.

Problem pojawia się wtedy, gdy w krótkim czasie musimy zadbać o bardzo wielu pacjentów, co dotychczas miało miejsce podczas fal koronawirusa. Jeśli tych pacjentów (podobnie jak w przypadku alkoholizmu, palenia tytoniu, otyłości itp.) można byłoby równomiernie rozłożyć na cały rok, to nie mielibyśmy problemu.

Re: Finansowanie budowy w czasach pandemii COVID-19.

Napisany przez NaTwoim13
StGe1973 pisze:
herrmueller,

dlatego, i tu absolut się zgadzamy, jestem przeciwny obowiązkowym szczepieniom....

Ale trzeba wówczas rozwiązać pewien problem: Co zrobimy, gdy nadejdzie następna fala, a szpitale i/lub oddziały intensywnej opieki znów będą silnie obłożone?

Wtedy żadne dyskusje nie pomogą, potrzebujesz przedstawić konkretne rozwiązanie.

Nie jestem lekarzem ani wirusologiem, ale wszystkie dane, jakie znam, potwierdzają, że szczepienia faktycznie chronią przed ciężkimi przebiegami choroby.

Oczywiście, możesz podjąć decyzję o ryzyku. Ale nie jest to już wyłącznie twoja decyzja, jeśli z powodu ciebie pacjent z zawałem serca nie zostanie w porę leczony i umrze, ponieważ najbliższy szpital jest pełny i pacjent musi być przewieziony 50 km do najbliższego. Nadal pozostaje to twoją decyzją, ale ma to wpływ na ogół społeczeństwa.

Również przykłady dotyczące palaczy, otyłości itp. uważam za typowe i dość głupie powtarzanie. Ci ludzie nie zachorują nagle na masową skalę i nie będą obciążać wszystkich szpitali. Te choroby występują regularnie przez cały rok i nie podlegają jakiemuś wzorcowi. Dla naszego systemu ochrony zdrowia nie stanowią one problemu.

Problem pojawia się wtedy, gdy nagle trzeba zająć się bardzo wieloma pacjentami w krótkim czasie, i to właśnie dzieje się w przypadku fal koronawirusa (przynajmniej dotąd). Gdyby można było te pacjentów (tak jak w przypadku alkoholu, tytoniu, otyłości itp.) równomiernie rozłożyć na cały rok, problem by nie istniał.

Teraz poważnie, mamy teraz już mutację, której objawy nie są tak poważne, w sytuacji dużego zarażenia oddziały intensywnej opieki nie są tak obciążone, a teraz chcemy sztucznie (w wielu przypadkach) nadal powtarzać do organizmu: Uwaga, zarażenie, rozwijaj przeciwciała?

1) Jak często chcemy jeszcze to powiedzieć organizmowi? Ile razy daje sobie jeszcze wmówić?
2) Dlaczego teraz nie pozwolić zarażeniu przebiec? Mobilizując łóżka intensywnej opieki, ustawić priorytety dla zarażonych koronawirusem?
3) Dlaczego równolegle nie kontynuować promocji szczepień i skoncentrować się na tym, żeby nadal były podawane pierwsze dawki szczepionki?
4) W przypadku triażu dać pierwszeństwo tym, którzy są zaszczepieni?

Czy nie jest czasami lepsze połączenie wszystkiego bez przymusu i obowiązku?

......i tak, także z zmarłymi, których zawsze będzie i zawsze będą smutne i dramatyczne przypadki!!! Moi rodzice wciąż żyją mając 75 i 73 lata, istnieje również ryzyko dla najbliższych, ale dlatego zdecydowali się zaszczepić!

......także z przesuniętymi o 1-2 miesiące operacjami, które nie są konieczne w danej chwili?

......z brakiem pewnych pracowników, gdzie autobusy czasem nie kursują, czasem jest o jedną patrolę mniej, śmieci czasem zawisną dojutrze, piekarnia pozostanie zamknięta, o 2 samochody mniej zostanie wyprodukowanych i nie wiadomo co jeszcze?

.....to oznacza, że lekcje w szkole czasem nie mogą się odbyć

Zawsze wszystko jest dramatyzowane i przedstawiane w najgorszym świetle, kiedy w końcu zauważymy, jak stopniowo toczy się to od 2 lat i teraz szczepienie, które po miesiącach, a czasami tygodniach traci swoją skuteczność, ma być rozwiązaniem?? Rozwiązaniem, które niesie za sobą najgorsze konsekwencje dla społecznego pokoju? Zawsze określa się proporcjonalność, zawsze tylko w jedną stronę, kiedy w końcu pójdziemy w kierunku, który stawia naturalną immunizację jako najwyższy cel i powrót do tego, co dała nam natura, nasz układ odpornościowy, nasze własne przeciwciała, na których polega również 99,5 % ludzi?

Re: Finansowanie budowy w czasach pandemii COVID-19.

Napisany przez StGe1973
noelmaxim, jestem całkowicie po Twojej stronie. Jeśli (co być może w ogóle nie wystąpi, jeśli Omikron rzeczywiście będzie tak łagodny) nadchodzi kolejna fala, a szpitale zostaną przeciążone i zaszczepieni zostaną priorytetowo traktowani, to absolutnie w porządku. Chodziło mi tylko o porównanie z alkoholem, tytoniem itp., co moim zdaniem sugerowało, że priorytetowanie jest nieuzasadnione. Te choroby powodują jednak stałe, ale niewielkie obciążenie systemu, a nie, jak dotychczas, fale COVID-19 (latem w ogóle brak obciążenia, potem nagle ekstremalne wzrosty obciążeń). żadne system nie jest w stanie tego znieść, chyba że mielibyśmy dużo personelu szpitalnego dostępnego na żądanie, co się nie wydarzy.

Re: Finansowanie budowy w czasach pandemii COVID-19.

Napisany przez Alex [CryptoMod]
StGe1973 pisze:
Chodziło mi tylko o porównanie z alkoholem, tytoniem itp., co moim zdaniem sugeruje, że priorytetyzacja nie jest uzasadniona. Te schorzenia powodują jednak stałe, ale niewielkie obciążenie systemu, a nie jak dotychczas fale koronawirusa (latem żadne obciążenie, potem nagle ekstremalnie wzrastające obciążenia).

Żaden system nie byłby w stanie tego udźwignąć, chyba że mielibyśmy dużo personelu w szpitalach, praktycznie dostępnego na życzenie, ale to się nie stanie.

Nie chciałem paplać, ale zwrócić uwagę na zasadę solidarności. Moim zdaniem nie można tego dzielić na takich jak palacze/nadwagi/alokoholicy tak, a niezaszczepionych nie...

Moja żona jest pielęgniarką i po 1 1/4 roku wypalenia teraz jest w procesie reintegracji.... Ona bardzo dokładnie może opowiedzieć Ci, co zostało zniszczone w ostatnich latach w obszarze opieki zdrowotnej. W końcu ta dyskusja o obowiązku szczepień dla mnie jest raczej próbą zmycia oczu, w której politycy próbują zatuszować swoje błędy z ostatnich lat.

Patrz konferencja prasowa z Jahenem i tym pielęgniarzem jakąś czas temu.

Pielęgniarz: Oddziały intensywnej terapii są przeciążone od lat i ludzie pracują na granicy wytrzymałości, korona teraz po prostu to wszystko pogłębia.

Re: Finansowanie budowy w czasach pandemii COVID-19.

Napisany przez BenniG
Choroby układu sercowo-naczyniowego, cukrzyca, choroby układu oddechowego, wątroby, nerek, nowotwory lub czynniki takie jak otyłość i palenie papierosów wydają się zwiększać ryzyko poważnego przebiegu choroby. (RKI)

W jakim stopniu można pozytywnie lub negatywnie wpływać na powyższe funkcje organizmu poprzez swoje nawyki żywieniowe i/lub aktywność fizyczną?

Czy więc przy ewentualnej tryage należy w jakikolwiek sposób faworyzować osoby, które ze względu na swoje nawyki żywieniowe mają większą wagę w stosunku do wzrostu, jeśli przez całe życie przeciwdziałały wystąpieniu ryzyka? Czy należy umieszczać je z tyłu, za zaszczepionymi (a nawet za niezaszczepionymi)?

Jak klasyfikowane są długoterminowe przypadki w ramach triage – czyli na korzyść świeżego mięsa można odłączyć pacjentów, którzy długo leżą, tak jak pewien kierowca wyścigowy, który kilka lat temu miał wypadek na nartach i od tego czasu jest izolowany od opinii publicznej (ok, ma pieniądze, więc jego rodzina prawdopodobnie wybudowała dla niego pokój intensywnej terapii w swoim domu)?

PS: Zastanawiam się tylko, jakimi przypadkami zajęte są 25 144 łóżka intensywnej terapii. Zgodnie z oficjalną statystyką obecnie 3050 z nich zajmują pacjenci z COVID-19. Oznacza to, że ponad 22 000 łóżek (88%) jest wolnych dla innych przypadków lub kolejnych pacjentów z COVID-19.

Re: Finansowanie budowy w czasach pandemii COVID-19.

Napisany przez StGe1973
pan müller,

to, co było, co mogłoby być, nie prowadzi nikogo do przodu. System ochrony zdrowia miał wybuchające koszty (które niestety ktoś musiał pokryć) i próbowano sprawić, by był bardziej kosztowo efektywny. Czy ochrona zdrowia nie powinna być zadaniem państwa i czy koszty nie powinny tam być istotne, to można tak interpretować. Ale wtedy tak zdecydowano, i teraz musimy żyć tym, co mamy dzisiaj. Wirus nie podlega negocjacjom w taki sposób, że można powiedzieć: Ok, zmieniamy wszystko, ale wirus może przyjść za 5 lat. Jest tu i teraz, a my mamy teraz taki właśnie system ochrony zdrowia.

Możesz krytykować wszystko, każdą decyzję, szczepienia, możesz to robić w wolnym kraju. Ale krytyka ma sens tylko wtedy, gdy potrafisz również zaproponować rozwiązanie. Po prostu dopuścić wirusa do swobodnego szerzenia się od samego początku, przepraszam, ale to dla mnie nie jest rozsądna alternatywa.

To także jest powód, dla którego uważam, że apel o obowiązkowe szczepienia można bardzo dobrze zrozumieć. Byłaby to właściwie szansa na skuteczne rozprzestrzenienie wirusa. Jeśli udałoby się osiągnąć wskaźnik szczepień na poziomie 90% lub wyższy, i te osoby się zarażałyby, ale nie ciężko zachorowałyby, wtedy mielibyśmy do czynienia z grypą sezonową, którą zawsze po prostu przepuszczamy.

W ostatecznym rozrachunku chodzi właśnie o ten punkt: Jeśli omikron okaże się tym samym, to obowiązku szczepień nie będzie. Jeśli omikron okaże się tak samo niebezpieczny dla niezaszczepionych jak wcześniejsze warianty, to mogą zostać wprowadzone obowiązkowe szczepienia na przykład od 50. roku życia (jeśli wysoki odsetek niezaszczepionych będzie nadal istniał).

Przynajmniej z tego, co obserwuję, wiele wskazuje na to, że omikron jest mniej niebezpieczny, ale na razie nie jest to pewne. W szczególności w Europie wirus dociera do wielu zaszczepionych osób, które bardzo rzadko doznają poważnych objawów. Czy wirus jest mniej niebezpieczny czy tylko wydaje się być mniej niebezpieczny dzięki wysokiemu stopniowi odporności na poprzednie fale z wysokim rozprzestrzenieniem (w RPA) lub szczepieniom (Europa), to jeszcze nie jest pewne.

Re: Finansowanie budowy w czasach pandemii COVID-19.

Napisany przez bruno68
Nun wohl, być może musimy normalnie żyć dalej z koronawirusem, ponieważ w przeciwnym razie nasze dobrobyt przyszłości mógłby skończyć się w ubóstwie w podeszłym wieku!

Sam wiem, jak choroba potrafi kogoś powalić, ponieważ sam na nią zachorowałem! A dwie osoby z otoczenia zmarły na koronawirusa!

Ponieważ sam na tym ucierpiałem! W czasie mojej choroby (Wielkanoc 2021) tylko osoby powyżej 70. roku życia mogły być zaszczepione! Teraz jestem wyleczony, zaszczepiony i poddany boosterowi!

Ale podjąłem swoją decyzję na podstawie choroby, a nie w zaufaniu do naszych politycznych dyletantów.

Istniała możliwość, że zdolności te zmienią się na lepsze z powodu zmiany! Jednakże po krótkim czasie po objęciu urzędu zaczęło się to samo bezsensowne postępowanie!

Zobaczcie, co mówi Habeck na temat stoczni MV! To przeraża, lepiej byłoby, gdyby zamiast tego zatrzymał się na czasie!

Grupa Limbo- lub narciarzy Scholza zdołała w ciągu kilku tygodni zrównać do ziemi każdy pionowy słupek, niezależnie od tego, czy znajdował się po lewej czy po prawej stronie osobistej trupy.
Tak monumentalna publiczna demonstracja porażki bez precedensu na całym świecie! Są tak nieudolni, że nie znają swoich własnych uchwalonych ustaw!

Przypomina mi to angielski film „Fahrenheit 451” z lat 60.

https://de.wikipedia.org/wiki/Fahrenheit_451

Inne pytanie brzmi również: Dlaczego świat pozwala, by tacy dyletanci jak D. mieli władzę? #
Bardzo proste: Wyobraźcie sobie, że D. rozwiąże globalny problem bez pieniędzy! To byłby koniec świata!
Nawet jeśli to tylko wirus Omikron!
bruno68

Re: Finansowanie budowy w czasach pandemii COVID-19.

Napisany przez Alex [CryptoMod]
StGe1973 pisze:
Przynajmniej z tego, co obserwuję, wiele wskazuje na to, że Omikron jest mniej groźny, ale nie jest to jeszcze pewne. W Europie wirus spotyka się ze wieloma zaszczepionymi ludźmi, którzy bardzo rzadko mają poważne przebiegi choroby. Nie jest jeszcze jasne, czy wirus jest mniej niebezpieczny, czy tylko wydaje się niegroźny ze względu na wysoki poziom odporności podstawowej wynikający z wcześniejszych fal z dużym rozprzestrzenieniem się (Afryka Południowa) lub szczepień (Europa).

Proszę, proszę, proszę... wyjaśnij to Lauterbachowi....

Re: Finansowanie budowy w czasach pandemii COVID-19.

Napisany przez bruno68
Herr Herrmueller,

od kiedy można oczekiwać, że używam swoich słów? Spójrz na jego życiorys!

To wszystko wyjaśni!

bruno68

Re: Finansowanie budowy w czasach pandemii COVID-19.

Napisany przez 2tneub
bruno68 pisze:
Panie Herrmueller,

od kiedy można spodziewać się czegoś ze słów, których użyłem? Zobacz jego życiorys!

To wszystko wyjaśnia!

bruno68

To było twoje najlepsze dzisiaj!

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata