Witam,
jak można się dowiedzieć z tego forum, w ING-DiBa jest kilku kredytobiorców.
Moje pouczenie o odstąpieniu od umowy jest dosłownie identyczne jak to od melobo.
Na razie nie mogę podzielić się ostatecznymi doświadczeniami. Jednak dzięki wzajemnej wymianie informacji można osiągnąć więcej.
Mój prawnik już napisał do banku i odpowiedź nadeszła szybko.
W trzystronicowym piśmie mój prawnik szczegółowo przedstawia wady i stan prawny, są to w zasadzie identyczne argumenty, jakie można znaleźć tutaj i gdzie indziej, wzbogacone o różne orzeczenia BGH. On również proponuje natychmiastową zmianę warunków umowy jako najprostsze rozwiązanie.
W - niekoniecznie znormalizowanej - odpowiedzi banku ten w pouczeniu o odstąpieniu nie może znaleźć błędów, nie udzielając dokładnych uzasadnień. Zamiast tego odnosi się do argumentów nie na miejscu:
że warunki ogólnie są korzystniejsze niż u innych instytutów i że powinienem spodziewać się, że jeśli stawki procentowe poszłyby w innym kierunku, bank również nie zmierzałby do zmieniania warunków umowy.
Ja traktuję to jako pierwsze odrzucenie, może się ugnę, przecież chodzi też o dużo pieniędzy dla banku.
Faktem jest:
Pouczenie o odstąpieniu od umowy jest błędne, pomijając ochronę wzorca. Pouczenie o odstąpieniu różni się tylko przez użycie „Ja/My” i 2 (zamiast „dwa”) od wzorca. Brakuje dodatku według §312d.
Podejście mojego prawnika skupia się szczególnie na użyciu „Ja/My”, ponieważ wprowadza to zamieszanie co do uprawnionego do odstąpienia. Gdy w wzorcu jest mowa o Tobie, czyli o osobie uprawnionej do odstąpienia, „Ja/My” powinno być więc stroną, która wygłasza pouczenie o odstąpieniu - czyli bank (lub ustawodawca?).
Warunkiem przy użyciu tekstu wzorcowego jest, że pouczenie o odstąpieniu od umowy pod względem formy i treści pokrywa się z modelem. Jeśli pouczenia są jedynie językowo uproszczone, nie stanowi to zmiany treściowej. Pojawia się więc pytanie: Czy zamiana „Tobie” na „Ja/My” stanowi istotną zmianę treściową? Sformułowane sceptycznie, sąd mógłby uznać to za zbyt drobiazgowe.
W tym miejscu chciałbym wysunąć zupełnie inną argumentację do dyskusji:
Wzorzec powinien służyć do ułatwienia sobie pracy poprzez jego wykorzystanie. Szczególnie jest to myślą dla mniejszych instytucji lub firm, które nie mogą sobie pozwolić na (własne) doradztwo prawno. Jeśli jednak duży bank czuje potrzebę ingerowania w wzorzec (nawet jeśli jest to jeszcze tak niewielkie), można założyć, że posiadają odpowiednią wiedzę specjalistyczną. Jeśli po zmianach pojawiają się błędy - bez względu na to, czy istniały wcześniej -, muszą ponieść odpowiednie konsekwencje. Oznacza to: Konsumenci nie oczekują od dużego banku zaniedbania.
Przepraszam za długość moich wywodów, ale mam nadzieję, że mogę w ten sposób przyczynić się do dyskusji na forum.
Jeśli pojawią się jakieś nowości, poinformuję o nich. Z dużym prawdopodobieństwem będę kontynuować, ponieważ sprawa jest objęta ochroną RSV.
Pozdrowienia.
Witam,
serdecznie dziękuję za informacje. Mam również umowę z ING-DIBA, prawdopodobnie jest to ta sama klauzula. Sprawdziłem ją w VZH z identycznym wynikiem. Obecnie poszukuję renomowanego specjalisty prawnego z Monachium. Mam jeszcze dwie pytania:
1) Mówisz, że twoja sprawa jest objęta ochroną RSV. Czy nie miałeś żadnych problemów z wykluczeniem ryzyka budowlanego? Czy w twoim przypadku nie chodziło o nową budowę?
2) Czy rozmawiałeś już z prawnikiem o opcji równoczesnego przekazania pozostałego zadłużenia w razie odstąpienia i złożenia pozwu przeciwko bankowi w sprawie odszkodowania za wcześniejsze spłacenie
kredytu?
Pozdrowienia