Byłem już wczoraj w środku. Najpierw trochę, a potem dokupiłem jeszcze 4 razy.
Myślałem już, że znowu popełniam poważny błąd, ponieważ znowu nie zachowałem dyscypliny. Teraz to właśnie wyszło na dobre.
1/2 sprzedałem z limitem, bo mnie nie było. Gdy wróciłem, okazało się, że jeszcze lepiej i sprzedałem resztę z dużym zyskiem.
Od około 2-3 tygodni, gdy trzymam się zasad Forexyman i pracuję dyscyplinowanie, efektywnie przynoszę tylko zyski. To sprawia radość. Ale bez zazdrości, zawsze są to tylko niewielkie zyski między 100 a 1000
euro. I to też nie codziennie.
Ogólnie rzecz biorąc, nadal zmniejszam straty z dni, gdy nie przestrzegałem żadnych zasad.
Dla mnie najważniejszą zasadą w handlu jest: Nie popełniaj strat ani minimalizuj straty.
Kiedyś częściej działałem na zasadzie nadziei i miałem nadzieję, że jeśli zaczynają się straty, to na pewno znów się obróci, ale teraz ustawiam zdecydowany Stoploss, ograniczam straty i czekam na nową szansę.
Dzięki surowej szkole Forexyman, teraz się to poprawiło. Stopa nawrotów jest prawie zerowa.
Codziennie przed rozpoczęciem handlu powtarzam sobie następujące słowa:
Dzień dobry, jestem Karat, i jestem przegranym. Mam w sobie to, że mogę wyrządzić mojemu rachunkowi transakcyjnemu duże szkody finansowe.