Mówisz same bzdury...
Ale dzisiaj mam dzień pełen życzliwości i wyjaśnię Ci, mimo że zazwyczaj cytuje twój nonsens.
Moja pierwsza bzdura odnosiła się do Twojego stwierdzenia, że negatywne wpisy w Schufa nie muszą być złe. Jaki negatywny wpis nie jest zły?
Moja druga bzdura dotyczyła stwierdzenia, że niemieckie banki muszą ujawnić powody odrzucenia. Nie robią tego, często uzasadniają to wewnętrznymi kryteriami, które nie są podawane do publicznej wiadomości.
Moja trzecia bzdura dotyczyła stwierdzenia, że potwierdzenie zgodności dochodów w ratuszu jest obowiązkowe dla Sigmakreditbank. Nie jest obowiązkowe i zostało to już omówione.
Moja czwarta bzdura dotyczyła stwierdzenia, że wypowiedzenie karty kredytowej po jednym nieopłaconym obciążeniu nie jest możliwe. Amex m.in. daje Ci dokładnie termin na dokonanie płatności, a następnie zwykle następuje wypowiedzenie przy braku płatności. I to nawet przy jednym nieuregulowanym rachunku.
Nie mam pojęcia, co to wszystko, poza punktem 3, ma wspólnego z Sigmakreditbank, ale sens Twoich wpisów z reguły pozostaje zupełnie niezrozumiały.
Dziękuję za miłe gesty.
Masz rację, powinienem był to lepiej ująć.
KSK, Deutsche Bank, Volksbank, a także Deutsche Post, gdzie jestem klientem - nie dokonały tego w moim przypadku. Ciekawe, prawda? Miałem także sytuacje, kiedy nie zapłaciłem w terminie od 1 do 4 razy, a moja karta kredytowa nadal działa. U nich nie następuje natychmiastowa rezygnacja z karty, jeśli nie zapłaci się w terminie (przynajmniej u mnie). Otrzymuje się nawet drugie pismo, a jeśli dojdzie do zapłaty do terminu, wszystko jest w porządku, nawet jeśli zapłacę 2 dni po terminie (przynajmniej u mnie). Prawdopodobnie jest to spowodowane tym, że moje oszczędności, rozłożone pomiędzy różnymi bankami, są postrzegane jako zabezpieczenie. Dodatkowo wysokość
kredytu kredytowej nie jest wysoka (w moim przypadku), co prawdopodobnie także odgrywa rolę. Zapomniałem także wspomnieć, że mam także
kredyt, który nie jest mały!! (Ale prywatny i tak, przy okazji).