- wt lip 12, 2016 10:35 pm
Miałam nadzieję, że kwestie zasiedzenia i nadużycie prawa zostaną wyjaśnione.
też się zaczęło
W sprawie zwrotu znów chodzi przede wszystkim o to, aby OLG wreszcie wyjaśnił, czy występowała sytuacja związana z pobytem u klienta, czyli czy został źle poinformowany. OLG ułatwiło sobie w wyroku, nie wyjaśniając sprawy i sugerując nadużycie prawa.
BGH wyraźnie mu teraz powiedział, że OLG powinien najpierw gruntownie przygotować swoje prace wstępne.
Jeśli to była rzeczywiście sytuacja związana z pobytem u klienta, to OLG powinno również uznać, że pouczenie było błędne - co BGH już dzisiaj podkreśliło - i jeśli OLG znowu chce wracać do kwestii nadużycia prawa, to BGH jasno wskazał OLG, że nie powinno ono próbować wnikać w motywację, ponieważ sędziowie BGH nie mają ochoty ponownie otrzymać od OLG podstawowego badziewia rewizji na swoje biurko.
Sąd apelacyjny błędnie uznał, że mogło zarzucić powodowi, że chciał on poprzez wycofanie się od negatywnych skutków niekorzystnej inwestycji osiągnąć korzyść. Sąd apelacyjny nie mógł zakładać, że motywacja powoda do skorzystania z prawa odstąpienia było na jego niekorzyść, ponieważ wykraczała poza cel ochronny ustawy o wycofaniu się z umów zawartych poza lokalem przedsiębiorstwa.
Nieuzasadnione jest uznawanie motywacji uzyskania korzyści za nadużycie prawa, jak już to BGH ładnie pakownie powiedział. Dlatego amatorzy niech zachowają milczenie i złożą tylko jedno zdanie o wycofaniu - bez uzasadnień, bełkotów, gadaniny o długotrwałym partnerstwie i otrzymaniu czystego potwierdzenia dostarczenia. Reszta to milczenie.
Sąd apelacyjny będzie musiał zbadać, czy, na czym opiera się prawo odstąpienia z ustawy o odstąpieniu od umów zawartych poza lokalem przedsiębiorstwa, do którego istnienia się odnosi, co zakwestionowała pozwanai, umowa kredytowa faktycznie była zawierana w sytuacji związanej z pobytem u klienta.
oznacza to ładnie spakowanie:
Wy tam idioci, upewnijcie się najpierw, że wykonujecie swoje zadania solidnie i przeprowadzacie gruntowną analizę prawną, a nie przeciągacie sprawy. To nie jest w OLG żadna budka z frytkami.
W takim razie będzie musiał zbadać, czy powód działał nadużyciem prawa z innych powodów, czy prawo do odstąpienia powoda przepadło.
W takim razie jest jasnym sygnałem:
A jeśli uważacie, że należy przyjąć zasiedzenie i nadużycie prawa, a nie możecie tego uzasadnić, co i tak wiemy od BGH i 99% rozsądnych prawników, jak należy zastosować § 242 BGB, to lepiej odpuśćcie. 2+2=4, a nie trochę 3,99.
Żeby to jasno powiedzieć, to była porządna klęska dla OLG i jeśli nie cierpią tam na zaburzenia osobowości i inne tego rodzaju rzeczy, to sprawa ta zakończy się na korzyść powoda, a jeśli bank nadal będzie obstawał przy nadużyciu prawa oraz zasiedzeniu, to niech śmiało się odwoła, ale zawsze z naciskiem na nadużycie prawa i zasiedzenie.
Jak w prawdziwym świecie, tak i między sędziami OLG i BGH zdarzają się napięcia - co należy po prostu wiedzieć.
Mam nadzieję, że laicy teraz nieco spokojniej będą mogli zrozumieć, a dla wszystkich szczegółowych (którzy postępują w ten sposób lojalnie, bo takie jest prawo, a nie zgodnie z duchem prawnym), odpłacających przedterminowo i zakończonych posiadaczy umów, poczekajcie na to, co zostanie powiedziane w uzasadnieniu wyroku OLG.
Chcę tylko jeszcze raz wspomnieć o umowie z 2001 roku - 13 lat przed odstąpieniem w 2014 roku -, umowie sprzed 2007 roku zakończonej wypłatą po 6 latach trwania umowy i odstąpieniu w 2014 roku - czyli 7 lat po zakończeniu umowy.
Na to powinniścię niewielu z wymienionych grup przypadków przewyższyć.
I druga sprawa jest również urocza.
Cały dzień dotyczący zasiedzenia i nadużycia prawa był dotąd super - zresztą i tak błędne pouczenia. Teraz z niecierpliwością czekam na uzasadnione wyroki.