Kolejny nieprzyjemny wyrok, ale mimo wszystko warto wiedzieć: LG Aachen, 14.04.2016 - 1 O 354/15:
...
Bieg terminu w przypadku umowy, która jak przedmiot sporu umowa
kredytu konsumenckiego, musi być zawarta na piśmie (§ 492 BGB), zależy od tego, czy konsumentowi, poza pouczeniem o prawie do odstąpienia (§ 355 ust. 2 zdanie 1 BGB), udostępniono oryginał lub odpis umowy lub jego własny pisemny wniosek (§ 355 ust. 2 zdanie 3 BGB). Z pouczenia o prawie do odstąpienia w przypadku pisemnej formy umowy musi wynikać jednoznacznie, że bieg terminu do odstąpienia wymaga dodatkowo posiadania przez konsumenta dokumentu zawierającego jego własne oświadczenie woli. § 355 ust. 2 zdanie 3 BGB odpowiada celowi, jakiemu służy pouczenie, czyli jasno i wyraźnie ukazanie konsumentowi jego prawa do odstąpienia. Tylko gdy konsument już złożył oświadczenie woli dotyczące umowy lub złoży je przynajmniej równocześnie z pouczeniem, czyli gdy pouczenie dotyczy konkretnej oświadczenia woli konsumenta, może on właściwie skorzystać z przysługującego mu okresu na rozważenie (BGH, wyrok z dnia 4 lipca 2002 r. - I ZR 55/00, WM 2002, 1989, 1992; patrz również dotyczące § 7 VerbrKrG orzeczenie Senatu z dnia 13 stycznia 2009 r. - XI ZR 118/08, WM 2009, 350, 351, ust. 18).
Zastosowane tu pouczenia o prawie do odstąpienia odstają tym samym obiektywnie od normy prawnej, ponieważ pozwanie pouczyło powodów, że termin do odstąpienia nie rozpocznie się, dopóki konsument nie otrzyma dokumentu umowy. Jednakże brakuje wskazania przewidzianego ustawowo, że bieg terminu do odstąpienia rozpoczyna się również wtedy, gdy konsument otrzyma swój własny pisemny wniosek lub jego odpis. Mimo to nie prowadzi to do nieważności udzielonych pouczeń, ponieważ z jednej strony brak tego nie wpływa negatywnie na jednoznaczność i zrozumiałość pouczeń o prawie do odstąpienia, a z drugiej strony konsument nie jest też w żaden sposób dyskryminowany w porównaniu do normy prawnej. Z treści udzielonego pouczenia wynika, że przez skoncentrowanie się na otrzymaniu dokumentu umowy bieg terminu do odstąpienia został co najwyżej przesunięty w czasie i termin na korzyść kredytobiorców został wydłużony. Takie wydłużenie terminu na odstąpienie od prawa przysługującego konsumentowi zgodnie z ustawą nie budzi jednak wątpliwości co do skuteczności (porównaj BGH, wyrok z dnia 13.01.2009 r., XI ZR 118/08, cytowany za juris).
Ponadto fakt, że w stosowanym tutaj pouczeniu o prawie do odstąpienia mowa jest o otrzymaniu dokumentu umowy, nie daje podstaw do stwierdzenia, że kredytobiorca będzie miał wrażenie, że termin zaczyna biec już dzień po otrzymaniu oferty kredytodawcy, bez względu na akceptację tej oferty przez kredytobiorców. Dla nich jest jasne, że rozpoczęcie terminu do odstąpienia wymaga otrzymania pouczenia oraz dodatkowo dokumentu umowy. Nawet kredytobiorca bez znajomości prawa nie będzie błędnie rozumiał pojęcia dokument umowy w sposób sugerujący, że chodzi tutaj o formularz jeszcze niepodpisany przez obie strony umowy. To, że wzajemna umowa zostaje zawarta przez zgodę obu stron, odpowiada ogólnemu zrozumieniu i zwyczajowi języka powszechnego.
Czy zastosowane pouczenia o prawie do odstąpienia przez pozwanego odpowiadały wówczas obowiązującemu wzorcowi załącznikowi 2 do BGB-InfoV we wciąż obowiązującej do 10.06.2010 wersji, nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Pozwana słusznie zwraca uwagę, że jedynym kryterium oceny jest przepis § 355 BGB w wersji obowiązującej w chwili zawarcia umowy. Czy pozwała w pełni przyjęła wzorcowe pouczenie, miałoby znaczenie tylko wtedy, gdyby stosowane pouczenia nie odpowiadały wymogom ustawowym i pozwanaby się na ochronę przewidzianą w § 14 ust. 1 BGB-Info V a.F.
Na podstawie powyższych wyjaśnień można zignorować pytanie, czy aspekty nadużycia prawa lub uległość przeszkadzają w odwołaniu od już zakończonej umowy.
...
Czy to przypadkiem już wyeksploatowana konfiguracja WRB, czy też powyższe uzasadnienie jest błędne i faktycznie podlega krytyce?