To pokazuje, że BGH wydał złe orzeczenie. Przypuszczenie o stopie 2,5% jest dalekie od najniższego rynkowego oprocentowania, które osiągnął bank.
1.
BGH nie wydał złego orzeczenia, ale powód nie przedstawił żadnych faktów, dlatego LG i OLG zastosowały tę stopę 2,5% - nie było żadnej rewizji - jeśli przedstawisz coś, to BGH musiałby to ocenić.
XI ZR 564/15 Rz.58 ostatnie zdanie
Kilka uwag na temat kilku pytań tutaj, które moim zdaniem można rozważyć następująco; obliczam i prywatnie stosuję to w analogiczny sposób.
Istnieją powody, dlaczego pewne wyroki przed orzeczeniem BGH przez bank wykupiono, a niektóre nie - interesujące jest jednak, w jaki sposób niektórzy powodowie przedstawiają stosunek zobowiązania zwrotnego zgodnie z § 346 I.
Wykładnia BGH, która ograniczyła korzyści do 2,5% ponad BSZ, jakie bank uzyskał z zabezpieczonego
kredytu i które musi zwrócić, nie może być przyjęta. Musisz tylko przedstawić, dlaczego chcesz więcej - co praktycznie jest wykorzystywane w porozumieniach, itd., zostało to tu często omówione, każdy musi sam zdecydować, czego chce.
Pozostając na temat, podobną myśl jak Servais w praktyce przeniesiono, co moim zdaniem jest bardziej trafnym podejściem; czy można to wprowadzić do kalkulatora ręcznie lub automatycznie?
Był to temat dotyczący sekwencji odwoalania się od DG do DN - dotyczący części dotyczącej korzyści.
2.
Teraz uwaga odnośnie sekwencji DN do DG, również dotycząca obszaru korzyści.
Celowo pozostawiam otwartą wysokość do obliczeń i sposób zaliczenia pozostałej wartości w każdym momencie przy zwrotach przez DN do DG - odwołuję się do mojego pierwszego posta tutaj i dyskusji, którą wywołałem, ale tym razem chodzi mi tylko o wysokość korzyści, które bank może żądać - nie na co - jako mały prywatny przykład.
W dniu 10.06.2008 zawarłem umowę
kredytu, otrzymałem całą kwotę od banku dnia 30.06.2008 i przekazałem ją sprzedającemu nieruchomość, od 01.08.2008 zacząłem spłacać raty miesięczne, 31.05.2015 złożyłem oświadczenie o odstąpieniu od woli w mym pierwotnym kontrakcie (równocześnie złożone i potwierdzone przez bank) i w tym samym piśmie oświadczyłem o potrąceniu - teoria salda.
Jak powszechnie wiadomo, jestem jednoznacznie w stosunku do zwrotu § 346 BGB i nie wzbogacenie § 812 ff. ( ex tunc ).
Znane cechy, takie jak nasze prawo do odstąpienia z § 357 BGB a.F. w związku z § 346 BGB oraz umowa o świadczenie trwałych usług związana z wcześniejszą umową - nasze miesięczne raty, założę.
Nasze oświadczenie woli działa jednak wstecznie na chwilę podpisania umowy, więc od tego momentu jesteśmy w przyszłym stosunku zwrotu aż do dnia naszego odwołania - w moim przykładzie równocześnie zawiadomienie o dostarczone do banku.
Bank nadal chce odsetki od mojego pierwotnego kontraktu przynajmniej od reszty wartości.
I teraz dziedziczę, wygrywam w totka, biorę bogatego małżonka ^^ w sierpniu 2008 i mógłbym oddać bankowi całą pozostałą wartość np. 15.08.2008 z powyższych powodów.
Teraz mogę udowodnić, ale też obalić, że nie musiałbym w wrześniu 2008 zaciągać innego
kredytu, ponieważ mógłbym zapłacić gotówką, a zatem nie zaoszczędziłem opłat kredytowych gdzie indziej. Nie potrzebowałem już
kredytu.
Jednak:
Od tego momentu aż do dnia odwołania, czyli w moim przypadku
rachunki oszczędnościowe odsetkowały (od odpowiednio ważnej stopy od 08.08. obniżonej do obecnej np. 0,5%) i w związku z tym nie można mi zarzucić § 347 I zdanie 1 BGB.
Wtedy mógłbym udowodnić, że bank miałby do otrzymania tylko te korzyści z rachunku oszczędnościowego, które pozyskałem.
To samo można zmienić, jeśli zdarzyłoby się to np. dopiero w styczniu 2011, wtedy obowiązywałyby dane statystyki odsetkowe MFI (czy 5,10 lat, mieszany typ, pozostawiam na boku) aż do tego czasu, a po tej dacie patrz wyżej.
3.
Dla niektórych, aby zrozumieć.
Tak się może zdarzyć, że od DG mogę żądać wysokich korzyści np. 10%, ponieważ on zawsze osiągał z dokładnie moich płatności 10%.
Jednocześnie ja muszę zapłacić tylko 1% odsetek przez okres do odwołania.
To nie jest niemoralne ani niesprawiedliwe, jest to faktycznie zamierzone przez ustawodawcę i może prowadzić do zabawnych wyników dla DN - jak dobrze wiemy, jest to wyraźnie znane także BGH, jak cytowałem w kilku miejscach.
Tak właśnie jest w stosunku zwrotu zwłaszcza przy stosowaniu w przypadkach odwołania w przypadku umów na okres trwały.
Każdy, kto kiedyś zwrócił samochód, wie, że korzyści uzyskane przez sprzedawcę samochodów za odpłatą za każdy kilometr jazdy nie są takie same jak utrata wartości!
Ciekawe, gdy dochodzą jeszcze niezbędne rachunki warsztatowe, pojazd jest ponownie sprzedawany, zawarto umowę pożyczki, a całość została rozwiązana lata później po spłacie pożyczki.
Oczywiste jest, że DG absolutnie nie znajdzie tego śmiesznego. Czasami naprawdę podejrzewam, że autorzy pewnych pism bankowych nie mają żadnego lub mają znikome wykształcenie prawnicze - z przerwaniem studiów - i nie są w stanie sobie poradzić z tą niesprawiedliwością.
Ważne jest, że tutaj chodzi tylko o korzyści, bank otrzymuje w końcu swoje pełne udzielone kapitały, które w drodze teorii salda podczas potrącenia korzyści w obu przypadkach mogą być korzystne dla DN, to po prostu jest zgodne z ustawą.
Jeśli bank zakupił za korzyści Audi 8 dla zarządu i marnotrawił, nie utworzył rezerw pomimo ustalonej orzecznictwa przynajmniej od 2008 r. przez BGH, i teraz spogląda z niedowierzaniem, to jego pech, ale w pełni zgodne z prawem. Jeśli Rewizja/Kontrola popełniła błąd z DG, ale narzekanie przed sądem z powodów, które muszą być pogłębione, nie stanowi argumentu.
4.
Dlatego też nie widzę teraz skrajnego zaostrzenia w zakresie terminu zasiedzenia; BGH wielokrotnie wskazuje, że ustawodawca zgodził się na wszystko w przeszłości i nie może stosować np. redukcji celowej - przypominam tylko o dniu 21.06.2016, kiedy ustawodawca definitywnie wyłączył stare sprawy 2002 - 2010 z możliwości odwołania. Wprowadzenie podwójnego dna w kwestii momentu czasowego do wszystkich spornych przypadków - bądź tych trwających długo lub umarłych
kredytów - ogólnie bez dalszego sprecyzowania dla każdego przypadku łącznie z § 242 BGB i zaakceptowanie przez ustawodawcę, który właśnie zaktualizował te stare sprawy, byłoby próbą nadużycia prawa; to nie byłoby już wierność i zaufanie a raczej zdrowy rozsądek banku.
5.
Co dalej od 31.05.2015 - to nunc - Umowa/Prawo jest już całkowicie unieważnione, możliwe, że jeszcze dzisiaj omówię; dalsze płatności, zwłoka DG/, zwłoka konsumenta, zwłoka DG przy zrównoważonym saldzie ze strony DG lub korzystne dla DN itp. itd. odsyłam tutaj również do skutków prawa BGB 357 I zdanie 2 w związku z § 286 III BGB, co każdy powinien przeczytać, bo są tam ciekawe rzeczy ^^.
to ma zastosowanie wobec dłużnika, który jest konsumentem, tylko jeśli na te konsekwencje w rachunku lub zestawieniu płatności szczególnie zwrócono uwagę.
Konsumentem jest DN i podnoszę tu pytanie, ile DN otrzymało od swojego banku dobrowolne rozliczenie z wezwaniem do zapłaty z wyraźnym terminem zapłaty 30 dni, jeśli bank po wyrównaniu jeszcze ma coś do otrzymania.
To wezwanie do zapłacenia jest równoważne z uznaniem odstąpienia, co sam w sobie byłoby już sukcesem ^^. Jak DN mógłby kiedykolwiek wprowadzić bank w zwłokę bez takiego pisma od banku i czy bank mógłby otrzymać odsetki za zwłokę ?
Twierdzę, że nawet żaden prawnik nigdy nie otrzymał tego rodzaju pisma od banku dla swojego klienta - może jeden na pięćset.