Dobry wieczór, Oszukany,
brak nadzoru nad zarządcami majątku nie oznacza automatycznie, że ci faceci nie będą ponosili odpowiedzialności, gdy zatapiają środki klientów w oczywistych nonsensownych inwestycjach. Brak nadzoru ze strony FinMa lub w Niemczech BAFin oznacza tylko, że państwo nie przygląda się temu.
W Niemczech każdy nawet najmniejszy i najmniej znaczący pośrednik finansowy lub
doradca inwestycyjny ponosi odpowiedzialność, jeśli nie poinformuje klienta przed zawarciem inwestycji kapitałowej w pełni i poprawnie o wszystkich istotnych kwestiach związanych z inwestycją (pośrednictwo w inwestycjach) lub nie doradzi we właściwy sposób, czyli nie sprawdzi, czy oferowany produkt inwestycyjny jest dopasowany do inwestora jak na miarę (doradztwo inwestycyjne). Obowiązki doradcy inwestycyjnego idą zatem dalej niż pośrednika.
Wspólnym dla obu jest to, że pośrednik/
doradca musi także ocenić zdolność kredytową emitenta oraz wiarygodność oferowanej inwestycji, czyli (1.) albo trzymać się z daleka od produktu inwestycyjnego, jeśli istnieją wątpliwości co do zdolności kredytowej osoby szukającej kapitału lub sprawa wydaje się jakimś sposobem nieprzekonująca, albo (2.) poinformować inwestora, że nie przeprowadził oceny zdolności kredytowej i wiarygodności, czyli ostatecznie nie może powiedzieć, jak solidny jest model inwestycyjny. W odniesieniu do inwestycji w DC, ocena zdolności kredytowej poszukujących kapitału (słowo kluczowe: przeszłe wpadki, sfałszowane życiorysy itp.) oraz ocena wiarygodności również wypadły negatywnie, ponieważ nie było odpowiednich dokumentów do oceny (na przykład raportów biegłych rewidentów, zaświadczeń o zatwierdzonych rocznych rozliczeniach finansowych lub jakichkolwiek innych bilansów wyników działalności). Kto by nie wziął produktu DC na swój portfel, musiał być bardzo chciwy (prawdopodobnie wysokie prowizje) lub skrajnie ślepy (żeby to delikatnie wyrazić).
Mogę - jak zawsze - wypowiedzieć się tylko na temat prawa niemieckiego, ale nie mogę sobie wyobrazić, że w Szwajcarii prywatny zarządca majątku nie podlega odpowiedzialności, podczas gdy każdy pośrednik finansowy lub
doradca jest w pełni odpowiedzialny, pomimo najlepszych chęci. W sposób oczywisty przeczy temu renomie miejsc finansowych w Szwajcarii. Jestem całkowicie przekonany, że zarządca majątku musi również odpowiedzieć przed poszkodowanym inwestorem w Szwajcarii, jeśli zatopił jego majątek w nonsensownej inwestycji, której nawet nie dotknie z kijem.
Więc rozróbcie pytanie o osobistą odpowiedzialność za, moim zdaniem, przynajmniej rażące marnotrawienie pieniędzy, od braku nadzoru FinMa nad prywatnymi zarządcami majątku. Przychodzą mi teraz tylko dwie pytania:
1. Czy roszczenia o odszkodowanie uległy przedawnieniu, czy nie?
2. Jakie koszty wiążą się z zleceniem usług prawnika zarejestrowanego w Szwajcarii?
Przyjmuję, że istnieją roszczenia o odszkodowanie. Wszystko inne zachwiałoby moje pojęcie świata.
Mam nadzieję, że moje wyjaśnienia rozjaśnią nieco Państwa wątpliwości, ale muszę szczerze przyznać, że nie mam wiedzy na temat prawa cywilnego w Szwajcarii. Nie potrafię jednak sobie wyobrazić, że tamtejsze sprawy toczyłyby się zasadniczo inaczej niż u nas.
Z poważaniem
Snowman