@ eugh
Odnośnie rynkowej stopy procentowej:
W przypadku gdy niektóre sądy stwierdzają, że stopa procentowa wynikająca z umowy jest rynkowa, nawet jeśli jest o jeden punkt procentowy wyższa od stopy Bundesbanku, tego wniosku nie można podzielić.
Te decyzje powołują się na starą statystykę Bundesbanku do 2003 roku, w której podawano nie tylko średnią, ale także zakres rozrzutu z dolną i górną granicą. Patrz
Sąd Apelacyjny Brandenburgii, wyrok z dnia 20.01.2016 r., 4 U 79/15
Jednakże ta statystyka stop procentowych nie może być podstawą dla
kredytów zaciągniętych np. w 2008 roku. W statystyce MFI z 2008 r. nie było już dolnej i górnej granicy. Dlatego nie wskazane jest się odwoływać do statystyki stop procentowych sprzed pięciu lat przed zaciągnięciem
kredytów, które zostały już zakończone przez Bundesbank.
Sąd Apelacyjny Brandenburgii oparł swoją decyzję na wyroku BGH
Wyrok BGH z dnia 18 grudnia 2007 r., XI ZR 324/06
W punkcie 97 wyrok mówi
„Sąd uczula, że zgodnie z dotychczasowym orzecznictwem Sądu Najwyższego (patrz tylko wyrok z 18 grudnia 2007 roku - XI ZR 324/06 - punkt 29) należy zakładać, że stopa procentowa wynikająca z umowy jest rynkowa, jeśli mieści się w granicach rozrzutu stop procentowych podawanych w miesięcznych raportach Deutsche Bundesbanku lub jest tylko minimalnie wyższa o 1%. Statystyki Bundesbanku dotyczące
kredytów hipotecznych na nieruchomości z umowami na stałe stopy procentowe, oprócz średnich stop procentowych, podają również górne i dolne granice rozrzutów (np. serie czasowe BBK01.SU0046, BBK01.SU0048 i BBK01.SU0047 dla umów na stałe stopy procentowe na 10 lat), prowadzone były tylko do czerwca 2003 roku, jednak pokazywały, że zakres rozrzutu obejmował odchylenia od średniej stopy procentowej nawet do +/-1 punktu procentowego, co oznacza, że wyższa stopa umowna od średniej (efektywnej) stopy nie stanowiła jeszcze dowodu na nierynkowość.”
Dodatkowo w punkcie 98 dodaje
„Pytanie o rynkowość nie wymagało dalszych wyjaśnień, ponieważ powódka podczas posiedzenia w dniu 9 grudnia 2015 roku przyznała, że rynkowość umowy stopy procentowej wynoszącej 5,81% nie jest sporna.”
Z powyższego wynika, że Sąd Apelacyjny Brandenburgii tylko wysunął hipotezę (strzał w ciemno) i nie kontynuował jej, ponieważ powódka natychmiast przyznała rynkowość stopy procentowej.
Moim zdaniem nie można podążać za argumentacją Sądu Apelacyjnego Brandenburgii, ponieważ opiera się ona na argumentach, które przestały być istotne dla umów zawieranych po 2003 roku.
Przywołany przez Sąd Apelacyjny Brandenburgii wyrok BGH dotyczył pożyczki zaciągniętej w 1995 roku. Wtedy określono zakres rozrzutu w statystyce procentowej. W wyroku BGH jasno stwierdzono, że stopa procentowa jest rynkowa, jeśli mieści się w zakresie rozrzutu statystyki Bundesbanku w miesiącu zawarcia umowy lub jest nieznacznie wyższa o około 1% (a nie o jeden punkt procentowy). Jednakże dla
kredytów pochodzących z 2003 roku ta zasada nie może być już stosowana, ponieważ zakres rozrzutu w statystyce MFI nie istnieje.
Na podstawie przestarzałej statystyki procentowej nie można się już opierać, ponieważ wyniki statystyczne z obu statystyk - Bundesbanku i MFI - są ze sobą tylko bardzo ograniczenie porównywalne ze względu na różnice koncepcyjne. Te różnice są szczegółowo opisane w specjalnym artykule
„Nowa statystyka procentowa UEW - Metodologia gromadzenia niemieckiego wkładu”
opublikowanym w Miesięczniku Bundesbanku z stycznia 2004 r.
Cytuję stronę 47:
„Ponieważ podstawowe zasady gromadzenia niemieckiego wkładu do nowej statystyki UEW znacznie różnią się od tych stosowanych w poprzednich badaniach Bundesbanku, wyniki statystyczne z obu źródeł są ze sobą tylko bardzo ograniczenie porównywalne.”
Sąd Apelacyjny Brandenburgii popełnia błąd, bazując na przestarzałej statystyce procentowej, nie przeprowadzając wnikliwej analizy, i twierdzi, że statystyka pokazuje, że obejmuje zakres rozrzutu +/-1 punktów procentowych. Ta hipoteza (strzał w ciemno) jest fałszywa.
Obliczyłem bezwzględne zakresy rozrzutu w starej statystyce procentowej. Obliczyłem różnicę między górną a dolną granicą dla każdego miesiąca. W żadnym momencie nie uzyskano zakresu rozrzutu +/-1 punktów procentowych. Średnia wartość zakresu rozrzutu w statystyce Bundesbanku od 1982 do czerwca 2003 r. między dolną a górną granicą wynosi 0,76 punktów procentowych, czyli +/-0,38 punktów procentowych. Dla lepszego zrozumienia przedstawiłem te wartości na wykresie (już znany).
Na wykresie można zobaczyć kilka wartości szczytowych, które sięgają maksymalnie 1,5 punktów procentowych. Te szczyty powstały, ponieważ w tym okresie stopy procentowe podnosiły się lub spadały w ciągu miesiąca, co widać na krzywej procentowej. Na początku miesiąca udzielano
kredytów o niskich stopach procentowych, a pod koniec o wyższych. W rezultacie statystyka jest zafałszowana, ponieważ zakres rozrzutu jest sztucznie zawyżany przez wzrost stóp procentowych. To samo dzieje się, gdy stopy procentowe spadają. W miarę zmiany poziomu stóp procentowych znaczące różnice przejawiają się w zakresie rozrzutu. To tak jak różnicowanie krzywej procentowej.
Podążając za wynalazkiem Sądu Apelacyjnego Brandenburgii o nieistniejącym zakresie rozrzutu +/-1 punktu procentowego lub nieobrazowanymi stwierdzeniami BGH w swoim wyroku z 2016 r., prowadziłoby to do absolutnego zakresu rozrzutu wynoszącego 2 punkty procentowe. Na przykład dla obecnej stopy rynkowej wynoszącej obecnie 0,9%, oznaczałoby to, że zakres ten zawierałby się między niemal ujemną stopą procentową -0,1% a stopą procentową 1,9%.
To pokazuje, że nie można podążać za tą logiką, ponieważ opiera się ona na wartościach absolutnych (jeden punkt procentowy) jako zakresie rozrzutu. W efekcie prowadzi to do bezsensownych rozrzutów, które nie mogą być stosowane swobodnie na każdym poziomie stóp procentowych o dowolnym czasie. Zakresy rozrzutu w starej statystyce Bundesbanku były podawane w wartościach bezwzględnych, ale zawsze odnosiły się do wartości w danym miesiącu. Nie są one przeznaczone do stosowania później na zupełnie innym poziomie stóp procentowych i dla innych warunków udzielania
kredytów.
W ekonomii, technice czy medycynie nie jest zwyczajowe podawanie ogólnych tolerancji w wartościach bezwzględnych. Tolerancje bezwzględne mogą być podawane tylko w odniesieniu do określonej wartości, w przeciwnym razie, jak pokazano powyżej na przykładzie, prowadzą do bezsensownych wyników.
Na przykład, handlowiec nie może podać bezwzględnej wartości rabatu, ponieważ oznaczałoby to, że tańsze produkty zostałyby wręcz rozdane za darmo, albo nawet, że klient musiałby otrzymać pieniądze, jak w podanym wyżej przykładzie z ujemnymi stopami procentowymi.
Tolerancje, które mają być stosowane ogólnie do różnych wartości, muszą być podane w formie względnej w procentach.
Ponieważ w aktualnej statystyce MFI brakuje bezwzględnych dolnych i górnych granic, jeśli chcielibyśmy wprowadzić tu zakres rozrzutu, musielibyśmy go sztucznie wyznaczyć. Jednakże mogłyby to być tylko ogólne zakresy tolerancji w formie względnej, a nie wartości bezwzględne, które sędzia z braku wiedzy sobie wymyślił, zwłaszcza że te wymyślone wartości graniczne nigdy wcześniej nie występowały.
Na podstawie starej statystyki Bundesbanku można także określić względny zakres rozrzutu odniesiony do wysokości stopy procentowej. Średni względny zakres rozrzutu dla lat 1982-2003 wynosił 9,89%.
Oznacza to, że górna granica jest o 9,89% wyższa od dolnej granicy. Średnia wartość mieści się, jak zwykle, w środku. Stąd wynika średnia względna wartość rozrzutu +/-4,94%.
Jeśli te tolerancje miałyby zastosowanie w maju 2008 roku, otrzymamy następujące granice:
Stopa Bundesbanku w maju 2008 roku wynosiła 4,86 punktów procentowych.
9,89% z 4,86 punktów procentowych to 0,48 punkta procentowego. Połowa tej wartości to 0,24 punkta procentowego
Dolna granica: 4,86 punktów procentowych - 0,24 punkta procentowego = 4,62 punkta procentowego
Średnia: 4,86 punktów procentowych
Górna granica: 4,86 punktów procentowych + 0,24 punkta procentowego = 5,10 punktów procentowych
Jeśli dodamy do tego 1%, górna granica wyniosłaby 5,15 punktów procentowych.
BGH nie mógł mieć na myśli 1 punkta procentowego w 2007 roku, ponieważ zakres rozrzutu wynosił zazwyczaj 0,7 punkta procentowego. Zwiększenie o 1 punkt procentowy przekroczyłoby zakres rozrzutu. W takim przypadku zakres ten straciłby sens.
Ale przecież kto wie, co wtedy lustrzane odbicie mówiło.
I na koniec: Po prostu mnie irytuje, że muszę ciągle zgadywać, co mógł mieć na myśli BGH.