Chciałbym podjąć podejście vbk1000 do ustalenia faktycznie jeszcze pozostałego salda
kredytu, chociaż niektórzy tutaj uważają nawet to za niezgodne z prawem. Uważam, że jest to dość uzasadnione i nawet zgodne z prawem odstąpienia.
Sąd Najwyższy powiedział, że DN musi zwrócić wartość początkową bez częściowej spłaty, a DG raty. W ten sposób przywrócony zostaje stan sprzed umowy.
Ponadto należy zwrócić korzyści, jakie strony czerpały z pieniędzy.
W grze jest saldo
kredytu. Przy obliczaniu NWE trzeba ustalić, kto i ile i jak długo korzystał z tych pieniędzy. Na początku DN miał wartość i korzystał z niej, później zwracał ją bankowi miesięcznymi ratami, a następnie bank mógł z nich skorzystać.
Korzyści polegają na tym, kto, kiedy i którą kwotę pieniędzy wykorzystał. Wydaje mi się, że popełniamy tutaj błąd myślenia.
Musimy ściśle rozróżnić między obowiązkiem zwrócenia całego salda przez DN, ratami przez DG i uzyskanymi korzyściami.
W przypadku uzyskanych korzyści korzystamy tylko z części odsetkowej, która komuś była dostępna. Przy obliczaniu korzyści z użytkowania przyjmujemy, że DN również nadal korzystał z części odsetkowej. Tak jednak nie było, ponieważ bank otrzymał je pod koniec miesiąca. W ten sposób dokonujemy rozliczenia miesięcznego.
Jednak w przypadku korzyści z rat nie dokonujemy tego miesięcznego rozliczenia. Według naszej logiki powinniśmy dodać do skumulowanej sumy płatności DN te korzyści obliczone na koniec miesiąca, ponieważ bank nie wydawał ich miesięcznie, a nadal korzystał z nich.
Więc przy obliczaniu korzyści z użytkowania według obecnej metody obliczeniowej przyznajemy bankowi korzyści z użytkowania na końcu miesiąca, a po stronie DN dopiero na dzień odstąpienia. Moim zdaniem to nie jest słuszne.
Dopiero gdy odliczymy całą ratę, aby ustalić pozostałe saldo na koniec miesiąca, decyzja SN jest uzasadniona. Mamy trudności z zrozumieniem SN, ponieważ rozważa on oddzielnie dług i NWE, co jest również zgodne z zasadami prawnymi.
Teraz przychodzicie Wy i mówicie, że to pieniądze banku, dlaczego więc miałby on wydawać z nich korzyści. Patrząc na korzyści, pieniądze nie należą do banku, ponieważ otrzymuje on swoje pieniądze z zwróceniem wartości początkowej bez częściowej spłaty zgodnie z RGSCHV.
NWE powstaje dopiero przy odstąpieniu. Prawa wynikające z RGSCHV nie mogą być spełnione w ramach umowy, ponieważ w tym okresie nie było jeszcze RGSCHV. Jest to nielogiczne pod względem ekonomicznym, ale prawne i nawet SN nie może tego zmienić. Tak wyraźnie to stwierdził.
Sąd w moim przypadku w komunikacie wskazuje, że bank musi zwrócić tylko rzeczywistą kwotę korzyści, która była jej faktycznie dostępna. Ja nie miałem również dostępu do odsetek. Jednakże, według naszych dotychczasowych obliczeń, pośrednio muszę zwrócić bankowi korzyści, ponieważ nie są one odliczane od pozostałego salda na koniec miesiąca i nadal są oprocentowywane. To efekt procentów od procentów. Nie mamy tu do czynienia z oprocentowaniem umowy pożyczkowej, ale z NWE, które powstało dopiero po odstąpieniu. Do tej pory umowa była w zawieszeniu.
jednak przedstawie podejście VBK1000. W moim komunikacie Sąd pozwolił firmie udowodnić przekazanie rat. Jeśli firma potrafi to udowodnić, to musi zwrócić tylko korzyści z marży. Jeśli bank może udowodnić, że pieniądze nie były mu dostępne, to mogę również udowodnić na podstawie wyciągów bankowych, że cała rata nie była dla mnie dostępna do użytkowania od momentu zapłaty, także nie była dostępna część odsetkowa. Dlaczego mam płacić NWE z odsetek, skoro nawet bank, który otrzymał pieniądze, tego nie musi zrobić?
Prawo do NWE banku powstaje dopiero w momencie odstąpienia. Nasze dotychczasowe obliczenia zakładały, że NWE było płatne co miesiąc i było realizowane. Dlatego każdego miesiąca dochodziło do saldowania NWE. To po prostu nie może mieć miejsca w RGSCHV.
Ponieważ celem prawa odstąpienia jest cofnięcie wykonania w ramach stosunku umownego, który ustał z powodu odstąpienia lub na podstawie § 357 BGB aF z tytułu odstąpienia zgodnie z § 355 BGB, nie można osiągnąć toczącej się w ramach programu obowiązków umownych w odniesieniu do tego roszczenia. Przed uzyskaniem skuteczności odstąpienia nie istnieje stosunek zwrotny, którego program obowiązków mógłby zostać wcześniej spełniony. Dlatego wszelkie umorzenia, które są konieczne z braku automatycznego salda roszczeń wzajemnych wynikających z stosunku zwrotnego, mają na celu zgodnie z § 389 BGB natychmiast po wystąpieniu stosunku zwrotnego i nie wcześniej. Zobacz
Uchwałę SN z dnia 16.01.2016 XI ZR 366/15
Jakie są Państwa zdania?