Witam wszystkich,
czytam tu różne raporty od pewnego czasu.
Chciałbym teraz podzielić się moimi dotychczasowymi doświadczeniami,
i zapytać was mogłoby się dalej wydarzyć.
pożyczka z 2006 roku zaciągnięta w Sparda-BW na okres 10 lat
Koniec 2014 roku skonsultował umowę z VZ-Haburg,
WRB wadliwy (patrz załącznik)
Na początku 2015 roku złożył odwołanie (tekst wzorcowy test.de)
Bank odrzucił odwołanie, jednocześnie oferując
rezygnację z 30% rekompensaty za wcześniejsze spłacenie,
ze względu na dotychczasową dobrą współpracę
Skonsultował prawnika i uzyskał zgodę na pokrycie kosztów z ubezpieczenia ochrony prawnej.
Prawnik ponownie złożył odwołanie i jednocześnie
wystąpił z wnioskiem o unieważnienie umowy pożyczki
Odpowiedź banku:
Ponownie wyraźnie odrzucamy uprawnienie do odwołania.
Pragniemy także zauważyć, że Państwa pismo ponownie potwierdziło, że Państwa klienci zamierzają zadecydować o ewentualnym prawie do odwołania wyłącznie z przyczyn finansowych
. Z zamiarem ochrony konsumenta przed pochopną decyzją o znacznej wadze ekonomicznej i znaczeniu, takie postępowanie nie jest zgodne
z celem prawa odwołania, aby chronić konsumenta przed pochopną decyzją
i dlatego jest nadużywaniem prawa.
Dlatego w zasadzie nie wahamy się także prowadzić sprawy do wyroku najwyższej instancji.
Na podstawie naszego przekonania, w przyszłych procesach zostanie silniej uwzględniona intencja ustawodawcy przy wprowadzeniu prawa odwołania dla
kredytów hipotecznych
. Ponadto, powołując się na nasze powyższe stwierdzenia dotyczące nadużywania prawa, odsyłamy do odpowiedniej uzasadnienia prawnego (BT-Drucksache 11/5462, strona 21)
Intencją ustawodawcy było zapobieżenie konsumentowi pochopnej
decyzji i umożliwienie mu szybkiego cofnięcia swojej decyzji z jasnym
celem zapobieżenia kruchym relacjom kredytowym.
W skrócie: Ustawodawca chciał zapobiec zadłużeniu konsumentów
i zdecydowanie nie dać konsumentom z odpowiednimi dochodami opcji zarządzania ekonomicznego.
Niemniej jednak nadal nie jesteśmy zainteresowani długotrwałym sporem sądowym.
Dlatego propozycja: Zrzeczenie się 70% rekompensaty za wcześniejsze spłacenie.
Bank zaznacza również, że nie będą składać dalszych ofert i
pozostawia możliwość wszczęcia postępowania sądowego. Ale chce wyczerpać wszelkie instancje i
ostatecznie wyjaśnić kwestię w najwyższej instancji
Być może ktoś ma już doświadczenie jak się to dalej
rozwija. Czy będziemy musieli podjąć drogę sądową,
którą pod względem kosztów pokrywa
ubezpieczenie ochrony prawnej
czy może dojdzie jeszcze do ugody.
Z góry dziękuję za odpowiedzi.
nie do końca rozumiem, o co Ci chodzi!
Wiadomo Ci, że WRB jest błędna i nieważna, a tym samym istnieje wieczne prawo odwołania, ponieważ odwołałeś.
Wynająłeś już prawnika.
Otrzymałeś zgodę na pokrycie kosztów z ubezpieczenia ochrony prawnej.
Z umowy wyjdziesz w przyszłym roku.
Dzisiaj możesz zabezpieczyć obecny poziom odsetek za pośrednictwem Forward-D bez dodatkowych odsetek lub możemy przewidywać, że do 2016 roku nie wzrosną.
Istnieją tylko dwie możliwości... jeśli chcesz egzekwować swoje prawo, będziesz musiał pozwać. Twoje ryzyko finansowe prawdopodobnie będzie bliskie zeru.
Jeśli chcesz oszczędzić nerwy i czas, przyjmij ofertę lub pozwól prawnikowi jeszcze raz porozmawiać z nimi, czy nie chcieliby zrezygnować z pozostałych 30% biorąc pod uwagę, że umowa będzie trwać tylko kolejny rok. Jak wysoka jest całkowita rekompensata za wcześniejsze spłacenie (można znaleźć kalkulator w sieci)?
Czy rozmawiamy o 1000
euro, bo pozostały dług nie jest już zbyt wysoki, czy raczej o 10 000
euro?
Ja na Twoim miejscu postępowałbym w ten sposób:
Zabezpiecz finansowanie poprzez pozostały dług +30% rekompensaty za wcześniejsze spłacenie (jeśli NIE można inaczej sfinansować). A dokładniej restrukturyzuj pożyczkę z powodu wypowiedzenia, a nie odwołania.
Możesz również wcześniej skorzystać z Forward-D, jeśli jeszcze uzgodnisz warunki z bankiem Sparda...
Wypowieść umowę (za pośrednictwem prawnika) z kluczowym słowem ewentualnie...
W ten sposób wyjdziesz za rok, zabezpieczysz pożyczkę w odniesieniu do wypowiedzenia i prawnik zajmie się odwołaniem do wyroku ostatecznego... i pokażesz bankowi, że straciłeś mnie jako klienta i nadal będę domagać się swoich praw (stąd ewentualnie)... co pozostawia Ci to otwarte...
Skup się na istotnych kwestiach. WRB jest niewiążąca, obowiązuje wieczne prawo odwołania, nie spłaciłeś pożyczki przed pięcioma laty (z uwagi na przedawnienie) i wszystko inne to próby banku, aby stworzyć pytania, które teraz zadajesz sobie.
Nie przestrzegali wzorca tekstu, więc nie ma ochrony, a Sąd Najwyższy już wydał wyrok nad najwcześniej.... Więc, czego chce bank?
To pismo to tylko spektakl dla oczu.
Oczywiście nie trzeba mówić, że odwołano z przyczyn finansowych. Nie trzeba też wyjaśniać, dlaczego się odwołuje.
Po przedawnieniu (czego w dużej mierze nie zrealizują), teraz wydaje się, że nadużycie prawa jest kolejną słomką, do której się chwytają.
W związku z tym tylko to, i można to również jasno napisać:
- kto nie szanuje praw konsumenta, nie powinien potem powoływać się na prawo, gdy mu to przypomni...
- bank zawsze miał możliwość uświadomienia kredytobiorcy! Przynajmniej od czasu wyroku Sądu Najwyższego w 12-2009, gdzie sformułowanie ...najwcześniej... zostało odrzucone, bankom, które używały takiego sformułowania, było jasne, że WRB jest nieważna...
Można więc zapytać, dlaczego bank do tej pory tego nie uczynił!