Sk jest gotowy do rozmowy..... Umówione spotkanie. Obietnica pokrycia kosztów dla porozumienia pozasądowego stoi. Cóż, zobaczymy..... czy może znowu tylko taktyka zwlekania? Jaka jest aktualnie realistyczna procentowa kwota?
Jeśli uzyskasz potwierdzenie pokrycia kosztów przez Twoje
ubezpieczenie RSV dla działalności pozasądowej Twojego prawnika, czy wiesz, czy również pokryje opłaty za ugody w przypadku porozumienia? Pytam tylko dlatego, że pamiętam, że czytałem, iż ubezpieczenia RSV mogą być oszczędne w przypadku ugód (czy to dotyczy tylko spraw pozasądowych, tylko sądowych czy ogólnie?). Nie chcę siać paniki, ale może lepiej byłoby, gdybyś jeszcze raz zapytał. Istnieją przypadki, w których, w razie ugody, klient musiałby pokryć część kosztów samemu.
Jeśli chodzi o aktualne warunki: Według kalkulatorów różnych pośredników w Internecie, istnieją na przykład pożyczki całkowicie spłacone w ciągu 10-12 lat w wysokości około 1,2%.
W przypadku próby zawarcia ugody, SK może nie zaproponować Ci tego oprocentowania, ale mimo to sprawdź (jako punkt wyjścia do negocjacji) oferty innych banków (ewentualnie za pośrednictwem pośrednika takiego jak Dr. Klein, Interhyp lub inny).
Alternatywnie może Ci także zaproponować uwolnienie Cię od umowy poprzez spłacenie pozostałego długu i przekazanie hipotek nowemu bankowi - którego powinieneś być wcześniej zabezpieczył ze względu na tę sytuację finansową. W negocjacjach można także uwzględnić, że koszty związane z przeniesieniem prawa (notariusz itp.) zostaną pokryte przez bank. Być może zaakceptuje to propozycję.
Jeśli uwolni Cię tylko od umowy za opłatą części opłaty manipulacyjnej (były już takie oferty), powinieneś także być na to przygotowany. Istnieją kalkulatory online do obliczenia opłat manipulacyjnych (oparte na niespłaconym saldzie zadłużenia), np. od FMH. Banki często ustanawiają zbyt wysokie opłaty manipulacyjne - tak naprawdę jako pewnego rodzaju kartę przetargową z ich punktu widzenia. Nie daj się jednak zmylić. W przypadku konieczności zapłacenia części opłaty manipulacyjnej, oblicz wcześniej, jaki byłby punkt graniczny dla udziału opłaty manipulacyjnej, jeśli wycofasz się z umowy i możesz spłacić i zaoszczędzić trochę mniej gdzie indziej.
Tak, jak ja to rozumiem, bank ma dźwignie obniżenia opłaty manipulacyjnej (dla wycofania klienta i przekazania go do innego banku) oraz własną ofertę na lepsze warunki oprocentowania. Ale uważaj:
Im bardziej Twoje WRB wydaje się być obarczone wadami prawnymi (wszystko wskazuje na to), tym lepsza jest Twoja pozycja negocjacyjna wobec banku. Powinieneś również uwzględnić to w odpowiednim czasie podczas rozmów. Zakładam, że otrzymujesz wsparcie/przewodnictwo prawnika i że Twój prawnik może udzielić Ci dalszych wskazówek w tej kwestii. W każdym razie powodzenia! I proszę, daj nam znać, jak to się skończyło (jeśli nie podpisałeś klauzuli o poufności). Dziękuję!
Cytat od andi1104: Wspominałem już o temacie Roland RSV. Domagają się około 30% wartości sporu, a nie zysków. Oznacza to, że przy 240 000 € jest to 72 000 €.
Cytat od IG Widerruf: W obszarze sądowym współpracujemy z MI, które zwykle żądają około 50 procent korzyści ekonomicznej. Jak mi wiadomo, nie ma innego finansującego procesy podmiotu, który zdecydowałby się na ten obszar (sądowe dochodzenie bieżących umów kredytowych). Powodem jest po prostu asymetryczne stosunek szans i ryzyka (wysoka wartość sporu równa się wysokim kosztom przy jednoczesnym niższym korzyści ekonomicznym).
Nie zamierzam traktować mojego kolejnego wpisu jako reklamy dla Rolanda (nie pracuję dla tej firmy i nie otrzymuję wynagrodzenia). W moim przekonaniu, w interesie wszystkich leży wyjaśnienie niektórych kwestii w odniesieniu do dwóch powyżej zacytowanych wpisów. Jeśli źle je zinterpretowałem, proszę o wyrozumiałość. Dziękuję.
W broszurze dotyczącej finansowania procesów - Informacje dla Klientów, na stronie 6 można przeczytać coś innego (podkreślenia moje):
Po otrzymaniu płatności od przeciwnika, zostaje przygotowane rozliczenie przychodu. Otrzymujemy zwrot poniesionych kosztów i uczciwą część zysków, która zwykle wynosi między 20 a 30 %.
Na stronie 4 znajduje się informacja:
Abyśmy mogli podjąć się sprawy, muszą zostać spełnione następujące warunki:
• Wartość Twojego roszczenia powinna wynosić ponad 100 000
euro.
• Twój przeciwnik musi mieć wystarczającą płynność finansową, aby w ostateczności móc zapłacić roszczenie.
• Twój prawnik musi widzieć przewagę szans na sukces w Twojej sprawie.
I na tej stronie można przeczytać:
Przy sukcesie procesu otrzymujemy 30 procent przychodu. Jeżeli przychód przekroczy 500 000
euro, nasz udział w sukcesie wynosi zaledwie 20 procent. W ten sposób pozostaje Ci 70 do 80 procent sądowo zrealizowanego roszczenia, bez konieczności inwestowania własnych środków finansowych ani ponoszenia ryzyka. Jeśli przegrasz w sądzie, ponosimy wszystkie koszty procesu. Ty nic nie płacisz. Jeśli ugoda w sprawie Twojego roszczenia zostanie osiągnięta przed wniesieniem pozwu, nasz udział w sukcesie zostanie obniżony do 20 procent. Podobnie jest w przypadku mediacji zastępującej postępowanie sądowe.
Alternatywnie, w zależności od sytuacji i prawnego stanu, możliwe są również indywidualne ustalenia dotyczące zakresu naszego finansowania, przejęcia kosztów przez przeciwnika oraz naszego udziału w zysku.
A na końcu:
Już od wartości sporu w wysokości 5 000
euro sprawdzamy i finansujemy roszczenia klientów ROLAND dotyczące finansowania procesowego. [...] Finansujemy już sprawy klientów ROLAND od wartości sporu 5 000
euro, o ile spełnione są następujące kryteria:
Jesteś ubezpieczony u ROLAND Rechtsschutz lub jednocześnie z zapytania otrzymujesz umowę na ROLAND Rechtsschutz,
Dążysz do ustalonego roszczenia,
Twoje roszczenie ma szanse na sukces, a Twój przeciwnik jest wystarczająco płynny finansowo.
Czy i w jaki sposób Roland lub inny finansujący procesy podmiot podejdzie do tego obszaru (sądowe dochodzenie bieżących umów kredytowych) (por. wpis IG Widerruf), nie mam pojęcia.
Z pewnością istnieją inne finansujące procesy podmioty, które oferują podobne i dobre warunki.