Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Kredyty hipoteczne na budowę domu lub zakup mieszkania (nieruchomość zamieszkana przez właściciela).

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez 3ducnici

Jak inaczej ułożone? Po prostu zapytaj w swojej ubezpieczeniowej spółce o zgodę na pokrycie kosztów z tytułu twojego ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej, czyli od siebie samego. Być może pomoże ci w tym również adwokat. Szybko się zgodzą.

mmh,

Czy to nie jest błąd!

Zgodnie z dostępnymi mi regulaminami mojej ubezpieczalni, a regulaminy są zazwyczaj powszechnie używane...

§3 Wykluczone sprawy prawne

....

h) z umowy ubezpieczenia od ochrony prawnej przeciwko ubezpieczycielowi lub firmie zajmującej się likwidacją szkód działającą na rzecz ubezpieczyciela


Uważam, że uzasadnienie jest zabawne! Ponieważ w naszym przypadku odniesiono się wyraźnie do tego wyroku. W naszym przypadku sprawa wygląda trochę inaczej.
ubezpieczenie od ochrony prawnej istnieje dłużej niż sporny umowa pożyczki,
odrzucenie prawa do odstąpienia przez bank, pomimo braku złożonego oświadczenia o odstąpieniu (co według naszego ówczesnego prawnika powinno wystarczyć do wywołania szkody), miało miejsce w czerwcu 2014 r.,
a ubezpieczenie od ochrony prawnej wygasło w lipcu 2014 r.

Ubezpieczalnia powołuje się na to, że nie nastąpiło jeszcze odstąpienie, prawo do formowania odstąpienie nie zostało jeszcze wykonane, a zatem także nie wystąpiło żadne zdarzenie wywołujące szkodę w postaci odrzucenia bez złożonego oświadczenia o odstąpieniu...

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez 3ducnici

Łatwiej powiedzieć niż zrobić.

Sabine Pflüger z DEVK pisze na ten temat: Jeśli odwołujesz się do wyroków Federalnego Trybunału Sprawiedliwości z 17.10.2007 r. (Az.IV ZR 37/07) i z 24.04.13 r. (Az. IV ZR 23/12), należy zauważyć, że z naszego punktu widzenia nie mają one znaczenia dla niniejszej sprawy, ponieważ fakty podstawowe były inne.

Czy ktoś miał już doświadczenia z DEVK lub innym ubezpieczeniem ochrony prawnej? Podejrzewam, że chcą jak najbardziej uniemożliwić każdą wypłatę i pracują wszystkimi dostępnymi trikami. Trochę to już jest wielki dżungla szarlatanów, w jaką się tam trzeba wdać.

Jeszcze raz... udaj się do adwokata!!!

Ta pani może nadal wysyłać Ci fałszywe informacje, aby Cię odstręczyć...

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez frankmoeller

Jeszcze raz...idź do prawnika!!!

Ciotka może pisać do Ciebie bzdury, żeby Cię zbyć, tak długo jak chce...

To pochodzi z listu, który mój prawnik wysłał do niej dwa razy...

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez andi1104

Dziękuję, zapisałem termin w moim kalendarzu.

Jeśli ktoś jeszcze usłyszy o terminie spotkania w ING-DiBa, proszę również o informację. Jeszcze raz dziękuję.

Chodzi przede wszystkim o powiązane umowy:


(2) Jeśli konsument skutecznie odwołał swoje oświadczenie woli zmierzające do zawarcia umowy kredytu konsumenckiego, to nie jest już związany swoim oświadczeniem woli zmierzającym do zawarcia umowy związanej z tą umową kredytu konsumenckiego dotyczącej dostawy towarów lub świadczenia innej usługi. …
(3) Umowa o dostawę towaru lub świadczenie innej usługi oraz umowa kredytu konsumenckiego są połączone, jeśli kredyt w całości lub części służy do sfinansowania innej umowy i obie umowy tworzą jedność ekonomiczną. Jedność ekonomiczna jest w szczególności przyjmowana, gdy przedsiębiorca sam finansuje świadczenie konsumenta, lub w przypadku finansowania przez osobę trzecią, gdy w przygotowaniach do lub zawarciu umowy kredytu konsumenckiego pożyczkodawca korzysta z udziału przedsiębiorcy. …
(4) … Po skutecznym odwołaniu albo zwrocie, pożyczkodawca wchodzi w stosunku do konsumenta w prawa i obowiązki przedsiębiorcy z umowy powiązanej, jeśli kredyt został już przekazany przedsiębiorcy w momencie skutecznego odwołania lub zwrotu.


** § 359a BGB (w brzmieniu obowiązującym od 30 lipca 2010 r. do 3 sierpnia 2011 r.)
Zakres zastosowania


(2) Jeśli nie są spełnione warunki dla związanej umowy, zastosowanie mają odpowiednio przepisy § 358 ust. 2 i 4 do umów dotyczących dodatkowych usług, które konsument zawarł w bezpośrednim związku z umową kredytu konsumenckiego.

Czy to naprawdę pomoże nam w odwołaniu naszych umów kredytowych?

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez 2RAM
Zakładam, że pozwany bank jak zawsze podnosił przedawnienie i nadużycie prawa. A sędziowie na pewno coś na ten temat powiedzieli...
Niestety nie mogę znaleźć wyroków instancji niższych w internecie.

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez 3eugh

Tutaj chodzi przede wszystkim o wiążące umowy:

Czy to naprawdę pomoże nam w odwołaniu naszych umów kredytowych?

Na pewno, ponieważ odwołałem kredyt ratalny (nie nieruchomościowy) z ubezpieczeniem na życie po spłacie. Bank natychmiast skorzystał z argumentu przedawnienia. Zobaczymy, co dalej zrobię.

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez andi1104

Koniecznie, gdyż odwołałem ubezpieczenie pozostałej kwoty kredytu ratalnego (nie hipotecznego) po spłacie. Bank szybko zareagował, argumentując, że zostało to zrealizowane. Zobaczymy, jak będę kontynuować.

W takim razie trzymam kciuki i życzę powodzenia

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez 3eugh
Dziękuję!

Czy ktoś kiedykolwiek zastanawiał się nad wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Stuttgarcie z dnia 17.09.2014 r. (sygn. akt 9 U 120/14) dotyczącym kredytu z kapitałem zapadalnym? Już w moim wpisie #1530 zwróciłem na to uwagę, ale teraz zauważyłem aspekt, który mi wtedy umknął, a który wydaje mi się warty wspomnienia:

Powodowie (klienci) uzyskali prawo, ale nie w pełni i dlatego musieli zapłacić 25% kosztów z obu instancji (LG i OLG). Przyczyna (patrz źródło, moje wyróżnienie):



... Sąd Apelacyjny w Stuttgarcie przyznał powodom rację i równocześnie przyznał im odszkodowanie w wysokości 10.168,65 euro. Ta wartość odpowiada oprocentowaniu rat kredytowych powodów o pięć punktów procentowych powyżej stopy bazowej i stanowi rekompensatę za to, że bank mógł zyskownie wykorzystać raty kredytowe, jakie powodowie wpłacili w okresie do wycofania się (85.871,90 euro). Powodowie wycofali dalszy wniosek o późniejsze oprocentowanie kredytu zgodnie z zaleceniem sądu.


Ponieważ wartość postępowania w obu instancjach wynosiła według uchwały z dnia 10.09.2014 r. do 110.000 euro, powodowie musieli zapłacić prawdopodobnie 27.500 euro (25%) sami. To zdecydowanie przekracza opisaną powyżej sumę, którą otrzymali. Czy klienci dostali jeszcze więcej zwrotu, a ja tego przeoczyłem?

Wyrok jest prezentowany jako sukces dla klientów (co w zasadzie jest), ale ten mały szczegół nie powinien umknąć uwadze.

Teraz moje pytanie za milion dolarów: Co dokładnie oznaczało późniejsze oprocentowanie kredytu tutaj? Czy to coś, co klienci zazwyczaj robią, czy jest to poza schematem? Nie do końca to rozumiem. Czy ktoś ma lepsze informacje na ten temat? Dziękuję!

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez Klinoklas
Cześć,

w związku z decyzją stuttgarckiego sądu: podobnie jak u nas, wartość takiej decyzji wyglądałaby w przybliżeniu.

I właśnie to ryzyko (konieczność pokrycia części kosztów procesu) dostrzegają również finansujący ryzyko. Właśnie dostałem odpowiedni komentarz od prawnika reprezentującego firmę finansującą koszty procesu. Banki oczywiście również bezwzględnie to wykorzystują.

Ja postanowiłem rozwiązać to dla siebie w następujący sposób:

1. Napiszę do banku informując, że doszło do odwołania, dlatego wszystkie płatności będą dokonywane jedynie zastrzeżeniem.
2. Będę korzystał z maksymalnej dodatkowej spłaty rocznej!
3. Jeśli orzecznictwo zmieni się na korzyść konsumenta, zawsze można jeszcze złożyć pozew.

Podsumowując: bez ubezpieczenia ochrony prawnej trzeba płacić (w moim przypadku 1000 euro dla adwokata za pozasądową reprezentację).

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez IG Widerruf

Ponieważ wartość postępowania w obu instancjach wynosiła do 110.000 € zgodnie z decyzją z dnia 10.09.2014 r., powodowie musieli zapłacić 27.500 € (25%) samodzielnie. To znacznie przewyższa wyżej wymienioną sumę, którą otrzymali. Czy klienci otrzymali jeszcze więcej zwrotu, a ja tego przeoczyłem?

Wartość postępowania to najprawdopodobniej wartość sporu, a nie równoznaczna z kosztami. Mimo to jest to istotny punkt. Ponieważ przy wartości sporu w wysokości 110.000 euro w dwóch instancjach powstają koszty w wysokości około 28.000 euro, jeśli dobrze policzyłem. Jeśli powód ma zapłacić za to jedną czwartą, pozostaje mu nadal nadwyżka, ale większość płatności zostanie wtedy przekazana.

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez Texis

Witaj, w internecie pojawił się nowy wpis kancelarii prawnej dotyczący WRB Commerzbanku, który jest identyczny z Deutschen Bank co do początku terminu.

Pytanie:
1. Czy ocena początku terminu jest rzeczywiście poprawna, pomimo przeciwnych orzeczeń OLG Celle i LG Bonn dotyczących mojego pisemnego wniosku o pożyczkę?

Pytanie 1 pojawia się tutaj i na wielu stronach adwokatów. Wiele takich i podobnych sformułowań było używanych i wielu pisze, że są one fundamentalnie i zawsze błędne, powołując się na słowa z wyroku BGH z dnia 10.03.2009, sygn. XI ZR 33/08.

Jak wiadomo, BGH orzekł, że

Bieg terminu na odwołanie zaczyna się dzień po przekazaniu kredytobiorcy tego pouczenia oraz umowy, pisemnego wniosku o pożyczkę lub odpisu umowy lub wniosku pożyczkowego.

jest niepoprawne, ponieważ kredytobiorca może odnieść wrażenie, że termin na odwołanie mógłby się rozpocząć już w chwili otrzymania dokumentów, a nie dopiero po złożeniu własnego oświadczenia woli.

To, co często jest pomijane, to fakt, że BGH odnosi się tutaj do błędu polegającego na tym, że kredytobiorca nie mógł zrozumieć, że chodzi o jego wniosek o pożyczkę, jego oświadczenie. BGH jednak nie odrzucił samej formy sformułowania jako niewystarczającej.

W dziele wzorcowym jest to ujęte w następujący sposób:


...jednakże nie wcześniej, niż po przekazaniu Państwu kopii umowy, Państwa pisemnego wniosku albo odpisu umowy lub wniosku pożyczkowego

Do tej pory BGH nie uznał tego wzorca za błędny i prawdopodobnie nie uzna go za taki, gdyż dotychczas nie wypowiedział się na ten temat w swoich dotychczasowych decyzjach.
Jasne jest zatem, że BGH powinien uznać zpersonalizowane formy wniosku lub dokumentu, z których wynika, że chodzi o wnioski kredytobiorcy, za wystarczające. W wyniku tego niektóre sądy, do których już tu linkowano, stwierdziły, że sformułowania takie jak mój pisemny wniosek o umowę nie budzą zastrzeżeń.

Mimo to nadal jest wielu, którzy uważają, że każde podobnie sformułowane przedstawienie jest fundamentalnie błędne i uzasadniają to wymienionym orzeczeniem BGH.
Moim zdaniem, w większości przypadków takie argumenty zawiodą w sądzie z powyższych powodów. Oczywiście zawsze można dyskutować, czy kredytobiorca był jednak zdezorientowany i czy to nie jest rozdrapywanie ran, czy jakie zaimki osobowe występują przed wnioskiem o pożyczkę w sformułowaniu, ale BGH lubi szczegółowo analizować sprawę, i gdy już nie jest ogólnie stwierdzone, że może dotyczyć każdego wniosku każdej umowy, moim zdaniem istnieje ogromne ryzyko.

Podobnie podchodziłbym do tego, gdyby umowa została podpisana osobiście, bez korzystania z handlu elektronicznego. Jeśli kredytobiorca podpisał umowę bezpośrednio i był świadkiem wszystkiego, jak miałby być wprowadzony w błąd co do rozpoczęcia terminu w tej formie sformułowania, gdy termin miałby się zacząć z chwilą przekazania wniosku lub umowy do niego lub zwrotu dokumentów po podpisaniu ich doradcy. W przypadku umów nie zawartych na odległość ani w przypadku, gdy wcześniej DN nie złożył wniosku lub podobnych dokumentów, ta forma sformułowania moim zdaniem jest dość nieszkodliwa, prawda?






2. Co oznacza rzeczywiste brak klauzuli o sprzedaży na odległość? Czy już sam ten fakt prowadzi do przegranej banku w sądzie? Czy ktoś zna wyroki wyższych instancji dotyczące braku klauzuli o sprzedaży na odległość?

Szukasz gwarancji, której nie ma, i ciągle zadajesz to samo pytanie. Odpowiedzi na nie zostały już tu udzielone wielokrotnie. Albo podejmiesz to ryzyko, albo nie. Nie ma gwarancji, że sąd będzie decydował na twoją korzyść, nawet gdyby dokładnie taka sprawa została już rozstrzygnięta przez BGH.

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez 3eugh

... Gwarancji, że sąd rozstrzygnie sprawę na twoją korzyść, nie ma nawet wtedy, gdy przypadek ten został już rozstrzygnięty przez BGH.

Tak właśnie jest, dlatego warto mieć środki finansowe (własne, z ubezpieczenia prawnych lub innych), aby w razie potrzeby móc się odwołać aż do BGH.

@IG Wycofanie:
Czy zrozumiałeś/zrozumiałaś, co oznacza fraza Na zalecenie sądu powództwo o dalszą kwotę odsetek od kredytu powodowie wycofali.?

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez 2RAM
Rozumiem to tak, że powództwo domagało się - przypuszczalnie - niższej stopy procentowej dla pożyczki, niż pierwotnie ustalono.

Sędziowie podejmują takie decyzje tylko wtedy, gdy zostanie to odpowiednio udowodnione - na przykład za pomocą serii stop procentowych Bundesbanku. Wydaje się, że powódowi nie udało się tego tutaj udowodnić.

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez 3eugh
Jazda jest więc bezpieczniejsza, jeśli pozostaje się przy ustalonej umownie stopie procentowej - zwłaszcza jeśli jest tylko nieznacznie wyższa niż wtedy obowiązująca na rynku.

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez 2RAM
W zasadzie tak, ale jeśli masz wsparcie RSV, oczywiście możesz zlecić zrobienie ekspertyzy od uznanej firmy doradczej (ok. 1000 euro przy pożyczce 200 000 euro). To jest ważne w sądach.

Warto jednak tylko wtedy, gdy różnica jest odpowiednio duża!

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez ich_sparmir_VFE

W temacie braku klauzuli odstąpienia od umowy itp. BGH również już wydał decyzję przeciwko OLG Frankfurt!!
Tutaj między innymi niepełne skutki prawne pouczenia patrz artykuł tutaj:
BGH: Nieskończony termin odstąpienia w przypadku braku pouczenia o zastosowaniu wartości substytutu - shopbetreiber-blog.de lub orzeczenie tutaj:
Wyrok Senatu Cywilnego VIII.* z dnia *2.2.2011 -*VIII*ZR*103/10*-)

i






Cytat od Texis

Szukasz gwarancji, której nie ma i ciągle zadajesz to samo pytanie. Odpowiedzi na to pytanie zostały tutaj już udzielone wielokrotnie. Albo podejmiesz ryzyko, albo zrezygnujesz. Nawet jeśli Sąd Najwyższy już rozstrzygnąłby dokładnie taki przypadek, to nie ma gwarancji, że sąd orzeknie na twoją korzyść.

(@Texis: Przypomnienie, że przed procesem nie ma pewności, jak się zakończy, i nie ma gwarancji - to raczej oczywista oczywistość - w takim razie nie musielibyśmy tu wymieniać opinii - ostatecznie chodzi o to, aby zwiększyć szanse na sukces dzięki zdobyciu informacji)




@Texis:
ad 1) nie pytano, co adwokat napisze o pisemnym wniosku o pożyczkę czy o wspomnianym przez ciebie wyroku BGH z 2009 roku. Pytanie było o mój pisemny ... . Różnice między nimi już wystarczająco wyjaśniłem tutaj.
ad 2) Nie, nie uważam, że pytanie dotyczące legalności WRB w przypadku braku klauzuli odstąpienia od umowy na odległość zostało odpowiednio rozwiązane, zwłaszcza nie przez cytowany przez Andiego wyrok BGH.

@Andi: Dziękuję. Oczywiście już przedstawiłem to Deutsche Bank. Jeden z argumentów to, że ten wyrok dotyczy szczególnie umów zawartych za zamkniętymi drzwiami. Teza mówi:
Pouczenie o odstąpieniu, które nie informuje konsumenta o wzajemnym obowiązku zwrotu pobranych korzyści w przypadku umowy zawartej za zamkniętymi drzwiami, nie spełnia wymagań § 312 z 2 BGB dotyczących pouczenia o skutkach prawnych § 357 z 1 i 3 BGB.
Chociaż blog, którego link również podał Andi, z chłodem stwierdza, że to, co było stosowane w przypadku umów zawartych za zamkniętymi drzwiami, stosuje się również do umów na odległość, ja ze względu na uzasadnienie wyroku BGH nie wierzę w to, ponieważ tutaj wyraźnie wyodrębniono umowy zawarte za zamkniętymi drzwiami od umów na odległość:
Jednakowoż na dostawę rzeczy nie ma wpływ termin początkowy w tym przypadku umowy zawartej za zamkniętymi drzwiami (§312 BGB) - w odróżnieniu od umowy na odległość (§312d z 2 BGB), zgodnie z § 355 z 2 BGB.

Pozostaje więc pytanie:
Jakie inne przesłanki powodują, że bank obawia się braku klauzuli odstąpienia od umowy na odległość?
lub inaczej: czy naruszenie obowiązków wynikających z §246BGB (w związku z §312d) prowadzi do uchylenia decyzji o odstąpieniu od umowy bezterminowo?

Wyrok w tej sprawie byłby dla mnie pomocny. Ale nic takiego nie znalazłem tutaj na forum - i w przeciwieństwie do Texis - nie jestem tu nowy.

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez ich_sparmir_VFE

Uważaj, że postępowanie ombudsmana jest tylko warunkowo sensowne. Ostatecznie bank w większości przypadków nie jest zobowiązany do decyzji, nawet jeśli jest pozytywna, i często i tak pozwoli sobie na pozew.

... piszesz coś takiego i inne rzeczy tutaj i w sąsiednim wątku.


Oczywiście w postępowaniu przed ombudsmanem bank jest związany decyzją arbitrażu, nie tylko do wartości sporu w wysokości 5000 euro, ale od 1.1.2015 r. również do 10 000 euro:
Często zadawane pytania - Bankenverband

Jeśli na przykład kwestionowana jest sama wysokość VFZ (i tutaj często wystarcza 10 000 euro), w wielu przypadkach wystarczy, żeby bank był związany decyzją arbitrażu.
Więc zdecydowanie warto doprowadzić banki, które oferują swoim klientom aroganckie opłaty za rozwiązanie umów na podstawie umów rozwiązujących, tylko po to, aby uniknąć VFZ, których wysokość można zakwestionować - jak na przykład Deutsche Bank - do ombudsmana.

Więc Twoje odpowiedzi raczej wprowadzają konsumentów w błąd tutaj. ... przynajmniej jeśli ktoś kliknie na Twoje konto i przeczyta Twoje posty, to mało co jest tam użyteczne dla konsumentów.

Przeglądając Twoje komentarze, zauważam zdecydowaną tendencję do publikowania rzeczy na korzyść banków, które po prostu nie są prawdziwe. Czy ma to jakąś szczególną motywację?

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez Fishtowner
Czy powinienem zabrać świadka na spotkanie ze SK? Moim prawnikiem nie powinno tam zostać ostatecznie nic ustalone!

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez 2RAM
Świadek/Świadkini zawsze jest dobry/a!!!!

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez 3eugh

Świadek zawsze jest dobry!!!!

Ale do czego dokładnie?






Cytat od ich_sparmir_VFE

... takie i inne rzeczy piszesz tutaj i w sąsiednim wątku.


Oczywiście bank w postępowaniu u ombudsmana jest związany decyzją arbitrażową nie tylko do wartości sporu 5000 euro, ale od 1.1.2015 roku, nowość, do 10 000 euro:
Najczęstsze pytania - Związek Banków

...

Twoje odpowiedzi raczej wprowadzają konsumentów tutaj w błąd. ... przynajmniej jeśli zajrzy się na Twoje profil i przeczyta te posty, mało jest tam rzeczy przydatnych dla konsumentów.

Przeglądając Twoje komentarze, zauważam pewną tendencję, tutaj publikujesz rzeczy na rzecz banków, które po prostu się nie zgadzają. Czy jest jakaś szczególna motywacja?


Cześć, dlaczego taka zirytowana? Wiadomość prywatna wystarczy, aby to wyjaśnić. A może przegapiliśmy coś?

To, że decyzja arbitrażowa ombudsmana bankowego jest teraz wiążąca nawet do wartości sporu 10 000 euro, to jednak miła nowość. Ostatecznie każdy musi sam ocenić, czy decyduje się to w interesie klienta.

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez ich_sparmir_VFE

Cześć, dlaczego taka zdenerwowana? Wystarczy wysłać prywatną wiadomość, aby to bezpośrednio wyjaśnić. Czy coś przegapiliśmy tutaj?

Otóż, tutaj chodzi o wzajemność. Uważam, że nie jest odpowiednie dla forum:
1. odpowiadać na pytanie, które w ogóle nie zostało zadane,
2. a potem twierdzić, że pytanie zostało już wielokrotnie odpowiedziane.
3. A następnie dołożyć kolejny „No-Brainer”, że nie ma bezpieczeństwa przed sądem ...

W ten sposób nie ma możliwości na konstruktywną wymianę poglądów, jeśli każde pytanie jest odpowiadane w taki sposób. Chciałbym to zaznaczyć nie tylko w prywatnej wiadomości, ale ogólnie tutaj.

Zajrzyjcie do naszych profili, a potem zobaczcie wartość dodaną.

Mam naprawdę pytanie dotyczące klauzuli dotyczącej sprzedaży na odległość, której potrzebuję w związku z moją odpowiedzią na pismo Deutsche Bank dotyczące bieżącego postępowania przed rzecznikiem finansowym.
Więc mamy konkretny powód, i twierdzę, że pytanie dotyczące klauzuli dotyczącej sprzedaży na odległość nie może być odpowiedzione w wystarczający sposób, patrząc na historyczne wpisy.

Chętnie udostępnię tutaj pismo Deutsche Bank w postępowaniu przed rzecznikiem, jeśli kogoś to zainteresuje.

PS: Sam już miałem pozytywne doświadczenia z rzecznikiem ubezpieczonych ... gdzie udało mi się dzięki rzecznikowi uzyskać około 30% więcej zwrotu pieniędzy niż to, co pierwotnie zapłaciłem, w przypadku anulowania ubezpieczenia.

Zresztą: Jeśli ktoś jest zainteresowany korzystaniem z błędnych pouczeń o odstąpieniu od umowy w ubezpieczeniach na życie (to jest zdecydowanie łatwiejsze niż w przypadku banków), niech napisze do mnie prywatną wiadomość.

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez 3eugh

Cześć wszystkim,
też interesuje mnie ten temat.
Wszystkie dotychczasowe wpisy były dla mnie bardzo pomocne.
Dlatego chciałbym również coś dodać.
Istnieje jeszcze możliwość bezpłatnego złożenia odwołania, można zadzwonić do Rzecznika Banków. Nie dotyczy to jednak kas oszczędnościowo-kredytowych, tam istnieje oddzielna instytucja.
Adres do wysłania odwołania: Bundesverband deutscher Banken e.V., Postfach 04 03 07,
10062 Berlin.
Ta instytucja jest tzw. placówką mediacyjną. Zaletą jest to, że postępowanie jest bezpłatne. Wadą jest to, że bank jest zobowiązany do zastosowania się do decyzji Rzecznika tylko do wysokości odszkodowania do 5000,00 euro.
Oczekuję na decyzję dotyczącą mojego odwołania w ciągu najbliższego miesiąca i ponownie się zgłoszę.
Ponadto istnieje nowe orzeczenie dotyczące tematu: Prawo do odwołania na zawsze.
Orzeczenie to zostało wydane w marcu i prowadzi do zniesienia tego prawa. Nie wiem, kiedy zostanie to wezwane do życia, ale chyba ma to związek z europejską dyrektywą UE.
Pozdrowienia
Mandarynka

Ok, to nie dotyczy mnie, ale nagle wiatr się niespodziewanie zmienił.

Dotychczas wydawało mi się, że nie warto skarżyć się do Rzecznika, patrz na przykład tam czy też na ten artykuł:



Doświadczenia z Rzecznikiem
DKB jest członkiem Federalnego Stowarzyszenia Banków Publicznych (VOEB). Tutaj znajdziesz formularz skarg do Rzecznika. Jednakże nie opłaca się wybierać tej drogi. Obecnie nie uwzględnia on aktualnych wyroków na korzyść konsumentów przeciwko DKB. Według własnych informacji, Rzecznik wielokrotnie przeanalizował instrukcje dotyczące odwołania DKB. Dotychczas odrzucił wszystkie zastrzeżenia i uważa, że odwołanie jest niemożliwe.


W Sprawozdaniu Rzecznika działań 2013 banków prywatnych było już pisane, ale pozwolę sobie zacytować jedno orzeczenie mediacyjne 13 (s. 69) - Uwaga (moje podkreślenie):



Zgłaszający skargę (BF) w 2006 roku zaciągnęli dwa kredyty hipoteczne u pozwanego (BG) i twierdzą, że zawarta w nich instrukcja dotycząca odwołania nie była zgodna z ówczesnymi wymogami prawnymi. Dlatego uważają, że mają oni prawo do odwołania się bez terminu i odwołali zapisy również 18.1.2013. Uważają, że w ten sposób nie powinien być naliczany odstępnym za wcześniejszą umowę.

Nie jestem w stanie pomóc BF. Można się zastanowić, czy stanowisko prawne BF w odniesieniu do ówczesnych instrukcji odwołania było trafne. Ponieważ BF są potrzebujący ochrony tylko wtedy, gdy zastrzeżenie przez nich („najwcześniej”) miało konkretny wpływ na ich niekorzyść i przeoczenie terminu odwołania (por. OLG Bamberg, wyrok z dnia 25.6.2012 w sprawie nr 4 U 262/11, pkt. 54, 56, 60). Jednakże BF nie przedstawiło żadnych argumentów w tym zakresie.

O ile BF twierdzą, że chodzi im o to, aby nie płacić odstępnego za wcześniejszą spłatę po sprzedaży zabezpieczenia hipotecznego, to nie uzasadnia to wymaganej ochrony w odniesieniu do kwestii odwołania.


W komu tutaj więc naprawdę pomaga Rzecznik? Wyroki Bundesgerichtshof powinny mu być znane, czy przeoczyłem coś istotnego w jego sprawozdaniu, co mogłoby uzasadnić jego orzeczenie mediacyjne?


No dobrze, jest też ten pozytywny raport dla klientów:



... Dodatkowo rzeczniczka wyjaśnia, że zarzut przedawnienia wysunięty przez bank nie jest trafny. ...
Bank został ponownie zobowiązany do zwrotu kredytu. W tym przypadku naliczono odstępne, ponieważ finansowana nieruchomość miała zostać sprzedana przed zakończeniem umowy kredytowej. Aby nie zagrażać przeprowadzeniu transakcji sprzedaży nieruchomości, opłata odstępnego została uiszczona z zastrzeżeniem, a teraz zostanie zwrócona w ramach zwrotu kredytu.


Albo tam...


I czy Mandarynka ma coś nowego?









Kwota 5000€ nie obowiązuje już, teraz wynosi 10 000€.

Uważam, że warto przeczytać Rocznik 2013 - Rzecznik Ubezpieczonych, zwłaszcza na stronie 32, dotyczący prawa wyboru ubezpieczonego, jeśli chodzi o ubezpieczenie RSV (tak, nowy temat):


Dla ubezpieczonego lub jego prawnika powstała teraz konieczność wyboru zdarzenia do przedstawienia faktów. Może to być albo wcześniejszy moment, w którym ubezpieczony twierdzi, że pouczenie było błędne, a więc niezgodne z prawem. Jednak jako przypadek ochrony prawnej można także podać zaprzeczenie prawa odwołania jako niezgodnego z prawem, gdyż z uwagi na błędne pouczenie jest ono nadal ważne. Wybór jest istotny zwłaszcza w przypadkach, gdy zdarzenie ma miejsce w ciągu okresu ubezpieczonego, a inne poza nim. Wówczas ubezpieczony lub jego prawnik może opierać się na przedstawieniu faktów, aby podjąć decyzję dotyczącą ochrony ubezpieczeniowej. Jeśli skutki zostaną zauważone, decyzja powinna być podejmowana w sposób korzystny dla ubezpieczonego. W przypadku osób niebędących zorientowanych prawdopodobne jest, że istnienie ochrony ubezpieczeniowej zależy od przypadku.

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez maxke71
Cześć,

skontaktowałem/-am się z prawnikiem (jeszcze nie udzielono pełnomocnictwa), ale mam złe przeczucia. Jest to duże biuro, które znalazłem/-am na Test.de. Ponieważ mieszkam w słabo zaludnionym obszarze, prawdopodobnie będę musiał/-a skorzystać z usług prawnika spoza mojego terenu.

Czy ktoś zna dobrego prawnika, który zna się na DSL Bank i ma swoją siedzibę w północno-zachodnich Niemczech? Jeśli nikt nie zostanie znaleziony, rozwiązanie z większej odległości byłoby również w porządku. Myślę, że wiele rzeczy można załatwić za pomocą e-maila i telefonu. Choć wolę kontakt osobisty.

Z góry dziękuję za pomoc.

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez Texis

@IG Odwołanie:
Czy zrozumieliście, co miał na myśli składający dalszy wniosek o późniejsze oprocentowanie kredytu po tym, jak powkmawiacze wycofali się z niego zgodnie z zaleceniem sądu? było to miało znaczyć?

Według mnie, bez znajomości pism procesowych, trudno powiedzieć dokładnie, o co chodziło.






Cytat z RAM

Rozumiem to tak, że powodem klauzuli może być - prawdopodobnie - niższa stopa procentowa kredytu, niż pierwotnie ustalono.

Sędziowie jednak zgadzają się na to tylko wtedy, gdy zostanie to odpowiednio udowodnione - na przykład za pomocą szeregów stop procentowych Bundesbanku. Wydaje się, że powód nie zdołał tego udowodnić w tym przypadku.


Może też być tak, że ktoś chciał oprocentowywać swój kredyt zmiennie, na podstawie stop procentowych rynkowych. Czyli co miesiąc z nową stopą procentową kredytu odpowiadającą rynkowi, albo chciał po prostu najniższą stopę procentową rynkową, bo uważał, że była niższa i być może przyjął nieprzekonująco niską lub błędną stopę procentową rynkową.

Myślę, że jest to wszystko wróżenie, ponieważ brakuje po prostu zbyt wielu informacji.

W kontekście już wysokiej wartości sporu, każdy zainteresowany prawdopodobnie cieszy się, gdy nie zostaną wniesione dodatkowe kosztowne wnioski.






Cytat od ich_oszczędzam_na_VFE

@Texis:
ad 1) nie chodziło o to, co adwokat ma do powiedzenia na temat pisemnego wniosku kredytowego, albo o to, o którym wspomniałeś orzeczeniu BGH z 2009 roku. Chodziło o mój pisemny ... . Różnice były już wystarczająco wyjaśnione.


Być może moje wstępne cytaty były po prostu zbyt lakoniczne, dlatego chcę je tutaj uzupełnić, zanim doprowadzi to do zamieszania.





W niektórych umowach czytamy: „Bieg terminu na odwołanie rozpoczyna się dzień po otrzymaniu ode mnie

kopii tego pouczenia o odwołaniu i kserokopii umowy, mojego pisemnego wniosku umowy albo kopii umowy.”
Sugeruje to jednak, że termin na odwołanie rozpoczyna się już wtedy, gdy klient otrzymuje ofertę umowy banku. Termin zaczyna jednak biec dopiero w momencie podpisania umowy kredytowej.

Moje uwagi dotyczyły głównie tej interpretacji wspomnianego orzeczenia BGH odnoszącego się do wszystkich formułowań w WRB, które odnoszą się m.in. do przekazania wniosku o kredyt i również do mojego pisemnego wniosku.

Uzasadnienie




Sugeruje to jednak, że termin na odwołanie rozpoczyna się już wtedy, gdy klient otrzymuje ofertę umowy banku. Termin zaczyna jednak biec dopiero w momencie podpisania umowy kredytowej.


Pochodzi to z orzeczenia BGH z dnia 10.03.2009 pod sygnaturą XI ZR 33/08 i na tej podstawie często i chętnie wszystkie WRB, w których m.in. odnosi się do wniosku kredytowego w kontekście początku terminu, a wniosek klienta nie spełnia wzoru odwołania, uważane są za oczywiste błędy lub wadliwe. Jak w cytowanym przez Ciebie poście.

Tutaj wyraziłem nieco inną opinię na ten temat, że nie każde sformułowanie tego rodzaju uważałbym od razu za błędne. Właśnie ze względu na oczywiste różnice i domniemany zamiar BGH, aby tę formę sformułowania nie odrzucić całkowicie, o ile jest wystarczająco zindywidualizowana, a mój wniosek mógłby być wystarczający. Dalsze informacje znajdziesz w moim powyższym poście, nie muszę tego tutaj powielać.






Cytat od ich_oszczędzam_na_VFE

Oczywiście bank w postępowaniu przed ombudsmanem zobowiązany jest do orzeczenia arbitrażowego, i to nie tylko do wartości sporu 5000 euro, ale od 1.1.2015 nowo, 10.000 euro:

Dziękuję za wskazówkę.

Ale dobrze, że podniósł ten punkt, ponieważ chciałem ustosunkować się do pewnego zagadnienia, które wtedy przeoczyłem, i dlaczego jestem tylko częściowym zwolennikiem tego postępowania. Chociaż nie lubię grać adwokata diabła, muszę zwrócić uwagę na ten punkt.

Postępowanie przed ombudsmanem nie jest obowiązkowe dla każdego banku do 10 000 euro.

Również tutaj obowiązuje dokładne przejrzenie, w jakim banku się jest i kto jest właściwy.

Każda organizacja bankowa ma swoją własną instytucję ombudsmana. Nie wszystkie mają jednak charakter wiążący. Na przykład, w przypadku instytucji ombudsmana banków spółdzielczych (między innymi Volksbanken) nie ma żadnego obowiązku. Patrz regulamin tutaj.

Można by powiedzieć, że banki spółdzielcze, kto by u nich był klientem. Ale jeśli spojrzeć na regulamin innej dużego organu zajmującego się rozstrzyganiem sporów, np. Sparkassen, to również tutaj nie ma żadnego obowiązku. Patrz regulamin tutaj.

Ombudsman, do którego prowadzi Twój link, jest dla większości banków prywatnych i obejmuje duży zakres. Niemniej jednak każdy, kto zastanawia się nad tym problemem, powinien najpierw sprawdzić, kto jest właściwy i jakie mają zastosowanie przepisy.

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez 3eugh
Oto kilka moim zdaniem wartych przeczytania przemyśleń na temat miejsca właściwości - w związku z negatywnym powództwem o stwierdzenie istnienia prawa. Szczególnie dla naszych przyjaciół, którzy chcą prowadzić sprawy przeciwko sobie do LG/OLG Frankfurt:

Zwykle pozwu można dochodzić w miejscu zamieszkania lub siedziby pozwanego - oznacza to koszty podróży i zachodu dla stron postępowania. Zwłaszcza osoby prywatne unikają tego ryzyka kosztów procesu. Sąd Rejonowy w Uelzen (13 C 1524/10) uznał, powołując się na OLG Kolonia (znajdziesz to w GRUR 1978, s. 656), że w przypadku negatywnych powództw o stwierdzenie istnienia prawa właściwy sądz może być również ten, który byłby właściwy w przypadku odwrócenia rubryki. Innymi słowy: właściwy jest również sąd w miejscu zamieszkania powoda w przypadku powództwa o stwierdzenie istnienia prawa. Dla stron postępowania, które chcą się bronić, jest to znaczne ułatwienie w dochodzeniu swoich praw.
OLG Kolonia (6 U 179/77, Zawsze młodszy, znajdziesz to w GRUR 1978, 658) już w 1978 roku stwierdził, że negatywne powództwo o stwierdzenie istnienia prawa (również) można wszcząć w sądzie, który byłby właściwy w przypadku odwrócenia rubryki fikcyjnego powództwa o świadczenie. Decyzja ta jest obecnie przywoływana przez kilka sądów w celu jej stosowania. Poniżej wyciągi z uzasadnienia decyzji OLG Kolonia.

Dobranoc!

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez Harley

Wartość postępowania jest rzeczywiście wartością sporu, a nie jest to synonimem kosztów. Niemniej jednak, jest to istotny punkt. Ponieważ przy wartości sporu w wysokości 110 000 euro koszty w dwóch instancjach wynoszą około 28 000 euro, jeśli poprawnie policzyłem. Jeśli powód ma zapłacić za to jedną czwartą, to nadal pozostaje dla niego nadwyżka, ale większa część płatności znika.

Dlatego zazwyczaj pozwać będzie się tylko wtedy, gdy koszty pokrywa ubezpieczenie RSV.

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez 3eugh
Wygląda na to, że korzyści z procesu finansowego są ograniczone. Czy jest podobnie w przypadku IG Widerruf?

Ponownie na temat właściwości sądowej: Moim zdaniem, obowiązek sądowy oznacza, że najpierw właściwy jest sąd, do którego został pierwotnie złożony pozew. W związku z tym znalazłem tę rekomendację:

Dlatego warto ustalić właściwość sądową roszczenia za pomocą instrumentu prawa negatywnego wyrokowania w Niemczech, zanim zostanie złożony pozew w sprawie wykonania w Danii.

Czy można to odnieść do pozwów związanych z wycofaniem, aby zapewnić, że uzyska się jak najlepszą jurysdykcję? Osoba, która miała prawidłowe miejsce zamieszkania przy zawieraniu umowy, może uniknąć trafić przed Sąd Okręgowy (LG)/Sąd Apelacyjny (OLG) we Frankfurcie, gdzie większość banków chętnie działa i gdzie dominują przychylne bankom wyroki.

Jeszcze jedno pytanie: Czy można złożyć pozew o ogłoszenie wyroku ujemnego także w aktualnym miejscu zamieszkania, jeśli przy zawarciu umowy miejsce zamieszkania było pod właściwością innego sądu?

Rozumiem, że to mogą być raczej teoretyczne rozważania, ponieważ mam wątpliwości, czy większość dużych kancelarii prawniczych opanowała tę sztukę, aby spełnić takie życzenia klientów. A może macie inne zdanie?

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez Harley

A wygląda na to, że finansowanie procesowe jest tylko w ograniczonym stopniu przydatne. Czy to jest podobne w przypadku IG Widerruf?

Też bym tak sądził. IG donosi, że tylko Maximum Ius jest w ogóle skłonna finansować sprawy o odstąpienie od umowy.

Zwróciłem się z zapytaniem w tej sprawie, ale z powodu niefortunnego haczyka ostatecznie zrezygnowałem. MI to firma z ograniczoną odpowiedzialnością, o której tle finansowym niewiele wiadomo. Sami zaznaczają, że nie są uzależnieni od dużych instytucji finansowych, aby móc działać niezależnie. Z drugiej strony, w przypadku zbyt wielu przegranych spraw łatwo można sobie wyobrazić, co może się stać z firmą z o.o.

Powód i płatnik zobowiązań w relacji zewnętrznej pozostaje faktycznie kredytobiorcą, a więc ponosi ryzyko procesowe mimo pośrednictwa finansisty procesowego.

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez Schauma
Czy ktoś wie, jak długo zazwyczaj trwa, zanim dowiemy się, jaki wyrok wydał sąd?

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez 2RAM
Bardzo ciekawi mogą się o tym dowiedzieć dzwoniąc do biura właściwej Izby Cywilnej - podając numer akta telefonicznego, połączą Cię z odpowiednią osobą.

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez Gertrud_Geyer

Dzień dobry wszystkim. Ważne pytanie, które się nasuwa: Dlaczego prawie nikt nie opowiada o swoich doświadczeniach w sądzie lub swoim osobistym wyroku? Obecnie jest już kilka tysięcy, a może nawet dziesiątki tysięcy osób, które złożyły pozew w całych Niemczech. Powinno być wielu, którzy opowiadają o swoim zwycięstwie w sądzie lub porażce na internetowych forach. Dlaczego nikt tego nie robi? Moim zdaniem w wielu przypadkach wynika to z porozumień zawieranych z bankami, jedynie wtedy mogę zrozumieć tę tajemniczość. Oznacza to, że w wielu przypadkach droga do urzędu skarbowego lub, gdy bank stawia opór, droga sądowa jest środkiem wyboru. Na stronie Test.de widać, że istnieje znacznie więcej porozumień niż wyroków.

Takie pytanie stawiam sobie na przykładzie DKB. Gdy widzi się, że sąd kraju nie podejmuje całego dnia rozprawy przeciwko DKB i ta sytuacja powtarza się przez kilka tygodni... gdzie są wyniki?

Zwykle kancelarie prawnicze chlubią się tymi wyrokami (nawet jeśli nie są ostateczne) na swojej stronie internetowej, prawda? Dlaczego istnieje jedynie wyrok Sądu Apelacyjnego w Berlinie, gdy sprawa trafiła do apelacji, i wyrok Sądu Apelacyjnego w Brandenburgii? A co z innymi setkami pozwów? DKB z zasady nie zawiera porozumień.

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez Texis

Teraz jest tu wymiana zdań. Nie uważam za odpowiednie w forum:
1. udzielać odpowiedzi na pytanie, którego w ogóle nie zadano,
2. i potem twierdzić ... że pytanie zostało już wielokrotnie udzielone.
3. A następnie dodawać, że w sądzie nie ma pewności ...

W ten sposób niemożliwa jest konstruktywna wymiana poglądów, jeśli każde pytanie jest tak odpowiadane. Chciałbym to zaznaczyć tutaj ogólnie, a nie w prywatnej wiadomości.

Kliknijmy na nasze profile i sprawdźmy wartość dodaną.

Naprawdę mam pytanie dotyczące klauzuli sprzedaży na odległość, której potrzebuję w odniesieniu do mojej odpowiedzi na pismo Deutsche Bank, napisane w trwającym postępowaniu ombudsmanskim.
Więc konkretna sytuacja i twierdzę również, że pytanie dotyczące klauzuli sprzedaży na odległość nie może zostać wystarczająco odpowiedziane, patrząc na historyczne wpisy.

Ponieważ nie lubię być pomawiany, muszę coś na to napisać.

1. Wyraziłem moją opinię na temat obu twoich pytań, co wynika z treści postów. Widocznie ich nie zrozumiałeś, co jest smutne, i mam nadzieję, że mój drugi post przyniósł więcej jasności.
2. Moje zastrzeżenie, że ciągle zadajesz to samo pytanie w różnych wariantach, na które tutaj wyraźnie nie ma odpowiedzi, było w pełni trafne. Przeczytaj ponownie wątek, a zobaczysz swoje pytanie o sprzedaż na odległość więcej niż raz, na przykład tutaj, i nie było to pierwsze.
3. Żaden z moich postów nie zawiera celowo fałszywych informacji. Twoje stwierdzenie





Z cytatów od ich_sparmir_VFE

Więc twoje odpowiedzi wprowadzają konsumenta raczej w błąd. ... przynajmniej gdy kliknie się na Twój profil i przeczyta Twoje posty, jest tam niewiele, co byłoby przydatne dla konsumentów.

jest obiektywnie fałszywe. Ponieważ cytat z mojego postu, który zacytowałeś, wcale nie był tak fałszywy, jak twierdzisz, co najwyżej niedokładny. Zobacz moją odpowiedź na to. To samo dotyczy Twojego stwierdzenia chwilę później.





Z cytatów od ich_sparmir_VFE

Przyjrzałszy się Twoim komentarzom, zauważyłem pewną tendencję do umieszczania tu rzeczy dla banków, które po prostu nie są prawdziwe. Czy ma to jakąś szczególną motywację?


Dość śmiałe stwierdzenie. Nie jestem ani doskonały, ani wszechwiedzący, a forum ma służyć wymianie wiedzy, w której chętnie uczestniczę i uczę się.
Nie dostrzegam tendencji, że umieszczam rzeczy dla banków, które po prostu nie są prawdziwe. W przeciwnym razie mam swoje własne zdanie i będę je wyrażać. Jeśli ci się nie podoba, to twój problem.

W przeciwnym razie nie będę kontynuować tego tematu.

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez Geldsparer 1
Przed 3,5 tygodni temu odwołałem mój umowę (po wielokrotnej weryfikacji możliwości odwołania, zastępcze finansowanie dostępne, RSV dostępne) z terminem dwóch tygodni i do tej pory nie otrzymałem żadnej odpowiedzi. RSV nie wchodzi jeszcze ze względu na brak otrzymania odmownego pisma. W zeszłym tygodniu ponownie skierowałem upomnienie do banku, tym razem za pośrednictwem listu poleconego z potwierdzeniem odbioru. W jakiś sposób chodzę w kółko. Nie mogę skorzystać z pomocy prawnika, ponieważ RSV nie wydaje zgody, gdyż bank nie odmawia. Co mam zrobić, aby ruszyć z miejsca? Przecież nie mogę czekać do wieczności.

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez 3eugh
@ich_oszczedzam_VFE i Texis: Teraz się pogódźcie, okej? Być może zaproście siebie nawzajem na wirtualną/na PW filiżankę herbaty albo kawy.

@Oszczędzający_pieniądze 1: Faktycznie wydaje się to być dylematem. Widzę następującą możliwość: Skontaktuj się jeszcze raz ze swoją RSV, opisz dokładnie ten problem i zapytaj, co masz zrobić, aby dochodzić swoich praw. Czy Twoja RSV posiada infolinię prawną? Jeśli tak, zapytaj tam, nie tylko u działu obsługi klienta. Zapytaj również, czy Twoja RSV udzieliłaby w Twoim konkretnym przypadku zgody na pokrycie kosztów (początkowo prawdopodobnie tylko pozasądowo, ale tak jest w przypadku wszystkich) w sytuacji, gdy bank wysłałby negatywną odpowiedź. Upewnij się jednak, że informacje od RSV otrzymasz na piśmie. Jeśli nadal będą niechętne, skorzystaj z usług prawnika, którego początkowo musisz opłacić sam. Niektórzy ustalają jako wartość sporu całą kwotę pożyczki lub pozostały dług, co uważam za nadmierną wartość w sporze pozasądowym. Inni biorą pod uwagę Twój korzyści finansowe jako wartość sporu (np. zwrot już zapłaconej VFE, korzyść z odsetek przy porównaniu z lepszymi warunkami lub zwolnienie z bieżącej umowy bez płacenia VFE). W sądzie wartość sporu zazwyczaj ustalają liczni sędziowie na podstawie całkowitej kwoty pożyczki lub przynajmniej pozostałego długu, ponieważ w sądzie chodzi o kompletną odprawę - zwykle. Jednak wszystko zależy od tego, jaki pozew prawnik złoży w Twoim imieniu.

Długie słowo, krótka treść: Musisz na początku samodzielnie opłacić prawnika, ale być może później uda Ci się skłonić Twoją RSV do pokrycia nawet tych kosztów. Aby to osiągnąć, powinieneś: 1. przedstawić dowód, że Twój własny odwołanie po upływie terminu (raz przypomnieć nie zaszkodzi) pozostało bez odpowiedzi i zakładasz, że wtedy już nastąpił tzw. przypadek szkody, czyli zanim skorzystałeś z usług prawnika, oraz 2. wyjąć z szuflady wspomniane informacje od RSV. Powodzenia!

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez Gertrud_Geyer

Czy ktoś wie, jak długo zajmuje średnio, zanim dowiemy się, jaka była decyzja sądu?

Czy nie otrzymałeś jeszcze swojego wyroku? Gdy zostanie ogłoszony, już jest napisany i zazwyczaj zostaje tylko spakowany i wysłany. Ogłoszenie było przecież już w zeszłym tygodniu, prawda? Myślę, że dwa lub trzy dni po ogłoszeniu powinny być u twojego adwokata?

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez Schauma
W środę ogłoszono wyrok!!

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez 3eugh
Już tydzień po spotkaniu - całkiem nieźle! I co było? Jesteśmy wszyscy ciekawi!

PS: A jeśli - w zupełnie nieoczekiwany sposób - ktoś tu przypadkiem zajrzy, ktoś kto wie coś o nowym wyroku przeciwko ING-DiBa, proszę również się tu zgłosić. Dzięki!

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez Gertrud_Geyer

W środę ogłoszono wyrok!!

Wiec w czwartek trafia do poczty i przychodzi do kancelarii w piątek. Wtedy sekretarka włoży to do akt i sam adwokat zobaczy to dopiero w poniedziałek lub wtorek, bo w piątek już był weekend, a w poniedziałek mógł mieć rozprawy sądowe lub spotkania z klientami.

Czy dzwoni do ciebie czy przesyła ci kopie? Wtedy jest jeszcze jedna droga pocztowa i cała ta kopia, zakładanie kopert i wysyłanie pocztą.... Burokracja po prostu.

Może zadzwoń do kancelarii?

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez Geldsparer 1

@ich_sparmir_VFE und Texis: I teraz proszę się znowu pogodzić, dobrze? Być może zaprosicie się nawzajem na wirtualną/na czacie prywatnym filiżankę herbaty albo kawy.

@Geldsparer 1: Faktycznie wydaje się to być dylematem. Widzę następującą możliwość: Skontaktuj się ponownie ze swoim ubezpieczeniem RSV, opisz dokładnie ten problem i zapytaj, co powinieneś zrobić, aby dochodzić swoich praw. Czy Twoje ubezpieczenie RSV ma infolinię prawną? Jeśli tak, zapytaj tam, a nie tylko w obsłudze klienta. Zapytaj również, czy Twoje ubezpieczenie RSV w Twoim konkretnym przypadku miałoby zaakceptować zobowiązanie (prawdopodobnie początkowo tylko pozasądowo, ale tak jest we wszystkich przypadkach), jeśli bank udzieliłby negatywnej odpowiedzi. Ale koniecznie poproś o pisemne potwierdzenie informacji od RSV. Jeśli nadal będą niechętne, zaangażuj prawnika, którego najpierw musisz opłacić samodzielnie. Niektórzy wyznaczają jako wartość sporu całą kwotę kredytu lub pozostały dług, co uważam za przesadzone w działaniach pozasądowych. Inni biorą pod uwagę Twój korzyść ekonomiczną jako wartość sporu (np. zwrot już zapłaconej VFE, różnica w oprocentowaniu przy porównaniu z lepszymi warunkami czy zwolnienie z bieżącej umowy bez płacenia VFE). Na sali sądowej wielu sędziów określi wartość sporu na podstawie kwoty kredytu lub przynajmniej pozostałego długu, ponieważ na sali sądowej chodzi o kompletny zwrot - zazwyczaj. Ale to zależy również od tego, jakie roszczenie złoży dla Ciebie prawnik.

Mówiąc krótko: Bez RSV musisz najpierw opłacić samodzielnie prowadzenie sprawy przez prawnika, ale może uda Ci się później przekonać swoje ubezpieczenie RSV do pokrycia tych kosztów. Musisz 1. dostarczyć dowód, że Twój własny odstąpienie od umowy po upływie terminu (warto raz upomnieć) pozostało bez odpowiedzi i zakładasz, że wówczas nastąpił tzw. wypadek, więc przed skontaktowaniem się z prawnikiem, i 2. musisz mieć w zanadrzu wspomniane informacje od RSV. Powodzenia!

Dziękuję bardzo eugh!!

Właśnie rozmawiałem z adwokatem z porady prawnej RSV z Dusseldorfu. Powiedział, że nie ma problemu. Ponieważ bank się nie odezwał (co jest normalne), to znaczy, że jest w zwłoce i wypadek powstał. Dodatkowa upomnienie, które napisałem, byłoby idealne.
Mam zatrudnić prawnika, aby najpierw bezpłatnie podjął działania w celu uzyskania potwierdzenia pokrycia przez RSV. A dopiero potem zajmie się odstąpieniem od umowy.
Bardzo kompetentny adwokatowi, którego słuchałem, nie wolno mi było bezpośrednio powierzyć. Ale google sprawił, że to możliwe...

Dziękuję jeszcze raz eugh!!!

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez streunekatze

Więc w czwartek to pójdzie do poczty i przyjdzie do kancelarii w piątek. Sekretarka doda to do akta, a sam prawnik zobaczy to dopiero w poniedziałek lub wtorek, ponieważ w piątek już miał weekend, a w poniedziałek mógł mieć terminy sądowe lub spotkania z klientami.

Czy dzwoni do ciebie czy wysyła kopie? Wtedy jest kolejny etap wysyłki i całe kopiowanie, pakowanie i wysyłanie pocztą... Birokracja w końcu.

Może zadzwoń do kancelarii?

Zadzwoniłeś??? Decyzja? Ile czasu to trwało u ciebie ogółem?

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez Gertrud_Geyer

Zadzwoniono??? Wyrok? Ile czasu w sumie to u Ciebie zajęło?

Mój wyrok przychodzi dopiero w kwietniu.... minie jeszcze TYGODNI.....

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez streunekatze

Moja decyzja zapadnie dopiero w kwietniu.... jeszcze MNÓSTWO TYGODNI.....

tego nie rozumiem... jak oni chcą to przejść, jeśli biorą tyle czasu..
Jeśli tyle spraw jest rozpatrywanych, to musiałoby być mnóstwo wyroków. ..

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez Gertrud_Geyer

Nie rozumiem tego... jak oni kiedykolwiek mają z tego wybrnąć, jeśli tak długo trwają...
Skoro jest tak wiele negocjacji, powinno być bez końca wyroków..

Z pewnością. Schauma miała negocjacje, a tydzień później ogłoszono wyrok (jeszcze go nie otrzymała). W moim przypadku była potrzeba dodatkowych wyjaśnień, więc wydanie wyroku potrwało dłużej.

Zastanawiam się również, dlaczego nic nie jest wiadomo o setkach innych negocjacji. Albo ludzie nie są zorganizowani w forum, albo dochodzi do apelacji i żaden wyrok nie staje się prawomocny? Można tylko spekulować.

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez streunekatze

Pytanie to zadałam sobie na przykładzie DKB. Widząc, że w Sądzie Okręgowym przez cały dzień toczy się proces przeciwko DKB i że tak będzie trwało przez wiele tygodni... gdzie są wyroki?

Zazwyczaj kancelarie prawne pochwaliłyby się nimi i umieściłyby te wyroki (nawet jeśli nie są ostateczne) na swojej stronie internetowej. Dlaczego jest tylko jedno orzeczenie Sądu Apelacyjnego w Berlinie, gdzie sprawa przeszła do apelacji, i jedno orzeczenie Sądu Apelacyjnego w Brandenburgii? Co z setkami innych pozwów? DKB z zasady nie zawiera porozumień.

Niestety, mam niewiele pojęcia na ten temat, ale czy w zasadzie można uzyskać dostęp do wszystkich wyroków, czy tylko wtedy, gdy na przykład kancelaria prawna opublikuje wyrok? Kilka razy pytałem mojego adwokata, zawsze dostawałem takie nic nieznaczące odpowiedzi, jak na przykład: tak, jest już sporo wyroków. Ale nic konkretnego. A może wskaźnik sukcesu jest mniejszy, niż się reklamuje? W końcu powinny istnieć specjalne wykresy dla poszczególnych banków.

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez Gertrud_Geyer

Niestety, nie wszystkie wyroki są publikowane, nawet w bazach danych prawnych.

Zapytałem, jak to jest z wyrokami, ogłoszeniem i doręczeniem:

Podczas ogłoszenia wyroku jest ogłaszany tylko jego wynik, na przykład: Pani X ma otrzymać kwotę 12 256,00 euro.. Szczegółowe uzasadnienie wyroku zazwyczaj trwa 2-3 tygodnie, więc faktycznie nie jest jeszcze napisane, jak błędnie przypuszczałem. Dopiero po doręczeniu uzasadnienia stronom zaczyna biec termin na ewentualne odwołanie (1 miesiąc od doręczenia). W tym czasie powód nie może nic zrobić z wyrokiem, ponieważ natychmiastowa wykonalność działa tylko za zabezpieczeniem.

Więc, @Schauma.... znów TRZEBA CZEKAĆ...!

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez 3eugh

Więc w czwartek wysyłka i dostarczenie do kancelarii w piątek. Pani biurowa włoży to do akta, a sam adwokat zobaczy to dopiero w poniedziałek lub wtorek, bo w piątek już był na weekendzie, a w poniedziałek mógł mieć terminy sądowe lub spotkania z klientami.

Czy zadzwoni do Ciebie czy prześle Ci kopie? To jeszcze dodatkowa przesyłka pocztowa oraz całe kopiowanie, pakowanie i wysyłanie... Biurokracja po prostu.

Może zadzwoń do kancelarii?

Ze względu na święta wielkanocne (i ewentualnie urlopy) potrwa to jeszcze dłużej... Ale ogólny zamysł powinien być, jak już wspomniano powyżej, znany.






Cytat od Gertrud_Geyer

Na pewno nie wszystkie wyroki są publikowane, także nie w bazach danych prawnych. ...


Niestety tak jest. Odnośnie publikacji wyroków odsyłam do mojego wpisu #2175. Podsumowując, należy stwierdzić, że niestety nie wszystkie wyroki są publikowane publicznie. Nawet adwokat lub inne osoby, które mogą uzyskać dostęp do płatnych usług, nie znajdą wszystkich wyroków.

Niektóre treści wyroków (w postaci cytatów i/lub komentarzy) można znaleźć podczas przeglądania stron internetowych różnych kancelarii prawnych lub stron finansowych (np. tutaj i tutaj [Uwaga: Numer sygn. 313 O 191/14 podany pod drugim linkiem jest błędny. Poprawnie brzmi: 313 O 191/13. Ale treść wyroku jest dostępna]). Nie sprawdziłem teraz, czy wyroki dostępne pod podanymi linkami są publicznie dostępne. Ale może znajdziesz tam coś przydatnego (niestety nie dotyczy to ING-DiBa).

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez 2RAM
Tutaj imponująca kolekcja pozytywnych dla konsumenta orzeczeń w postępowaniach w zakresie prawa obrotu nieruchomościami.

Zauważalne jest, że ani LG Frankfurt, ani OLG Frankfurt nie pojawiają się tam......

Badanie instrukcji odstąpienia od umowy! | Prawo bankowe i prawo rynków kapitałowych

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez ich_sparmir_VFE

Oto imponująca kolekcja pozytywnych opinii konsumenckich w postępowaniach WR (Widerruf).

Zauważalne jest, że ani LG Frankfurt, ani OLG Frankfurt nie pojawiają się tam......

Oświadczenia o odstąpieniu od umowy na wytrzymałość! | Prawo bankowe & Prawo rynku kapitałowego

W związku z tym, zadam od razu pytanie, jakie wyroki można przeciwstawić Deutsche Bank, w związku z którymi składasz poniższe pismo do rzecznika finansowego:

Faktem jest, że nie było rozmowy w sprawie kredytu forward, tylko zupełnie innej rozmowy dotyczącej opcji. Bank próbuje zatem tutaj zaleczyć brak.

Musi istnieć strach Deutsche Bank dotyczący punktu Zawarcie umowy w sprzedaży na odległość. Deutsche Bank (ale także inne banki) regularnie twierdzą, że umowa kredytowa zostaje zawarta dopiero po przesłaniu umów do kredytobiorcy.
Jednakże jest to nieprawda, jak orzekł Sąd Okręgowy w Hechingen dnia 17.03.2015.

Nie był to jeszcze omówiony w tym forum temat, ponieważ jest to bardzo aktualne. Dotyczy to jednak na pewno także innych banków. Chodzi tu o kwestię, kiedy umowa została ważnie zawarta i z pewnością ma to związane z egzemplarzem itp. w WRB ((Widerruf bindend)- ustawy o ochronie praw konsumenta dotyczącej odstąpienia od umowy w sklepie internetowym. Sąd Okręgowy w Hechingen nie uznaje zawarcia umowy - doniesienie o popełnieniu przestępstwa przez Deutsche Bank

Warto tu więc prowadzić dyskusję.

Czy istnieją wyroki, w których sąd uznał odstąpienie od umowy za dopuszczalne i to BEZ odniesienia do błędu w rozpoczęciu terminu, ale ze względu na błędne lub brakujące klauzule odstąpienia od umowy na odległość?

Ja już dorzucam wyżej wspomniane. To nie ma nic wspólnego z WRB, ale z zawarciem umowy. Jednak ponieważ umowa i WRB zazwyczaj są wysyłane jednocześnie w sprzedaży na odległość, moim zdaniem kwestia zawarcia umowy i skutecznego doręczenia WRB kredytobiorcy jest podobna:
Sąd Okręgowy w Hechingen 17.03.2015: Sprawa 1 0 249/12 (czy ktoś posiada pełną treść?)

(nasi dwaj przedstawiciele Deutsche Bank - proszę się tu powstrzymać! - bo Wasze oświadczenia są równie prawdziwe jak krzywoprzysięstwa Deutsche Bank - których dyrektorzy nie tylko stoją przed sądem w procesie z Leo Kirch, ale także od ostatniego tygodnia muszą się również w tym procesie tłumaczyć z oszustwa procesowego: GoMoPa: Doniesienie o przestępstwie przeciwko Deutsche Bank - Wywiad z radcą prawnym Dr. Reinerem Fuellmichem

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez 3eugh
Przepraszam, właśnie miałam takie deja-vu, czy to widzimy tutaj po raz pierwszy? Jeśli nie, chciałabym przejrzeć starsze wpisy w poszukiwaniu odpowiedzi.

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez ich_sparmir_VFE

Przepraszam, właśnie miałem takie déjà vu, czy widzimy to tutaj po raz pierwszy? Jeśli nie, chciałbym przejrzeć starsze wpisy w poszukiwaniu możliwości odpowiedzi.

Widzisz to po raz pierwszy w tym wątku ...
W jakim poście tego wątku miało to już miejsce?

W innym wątku - w którym też jesteś aktywny - przynajmniej pojawiają się obrazy i moje pytanie dotyczące opinii na temat klauzuli o odstąpieniu od umowy zawartej na odległość.

Ale nie każdy jest jak ty aktywny w obu wątkach i chciałbym zadać to pytanie również publiczności tutaj.

Ponadto rozszerzyłem swoje pytanie, ponieważ nie znałem wyroku z Leichlingen przeciwko Deutsche Bank. Czy też miałeś déjà vu w związku z wyrokiem z Leichlingen?

Ponadto teraz jest to całkowicie dezorientujące w przypadku umów zawartych na odległość. Dotychczas myślałem, że umowa zawierana jest na odległość, gdy bank podpisuje - już podpisany przez klienta WNIOSEK - (czyli umowę) i umowa zostaje następnie dostarczona kredytobiorcy. (wraz z WRB) Po dostarczeniu dokumentów kredytobiorcy umowa jest zawierana na odległość. Ale bank temu zaprzecza.

Jednakże: Zgodnie z wyrokiem nie jest to prawda. To jest ważne również dla WRB. Mamy tutaj do czynienia ze wspólnym powiernikiem, ale mimo wszystko: Kiedy dokładnie jest zawierana umowa. To musiałoby być istotne także dla WRB. WB przynajmniej nie powinna zaczynać obowiązywać przed zawarciem umowy
  • 1
  • 47
  • 48
  • 49
  • 50
  • 51
  • 439

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata