Ponieważ czuję się osobiście zainteresowany:
Ponieważ Sąd Najwyższy Niemiec niedawno orzekł, że prolongacje nie stanowią nowych umów z nowym prawem do odstąpienia od umowy, przynajmniej dopóki zmieniane są tylko oprocentowanie, dla twojej sytuacji będą dotychczas istnieć tylko decyzje, które będą pochodzić z niższych instancji i zazwyczaj jeszcze nie uwzględnią decyzji Sądu Najwyższego Niemiec.
Przeciwko nowemu prawu do odstąpienia przemawia to, że przez dodanie nowego kredytobiorcy do umowy, nowy kredytobiorca nie otrzymuje nowego prawa do korzystania z kapitału, a jedynie tworzony jest nowy dłużnik. Z kolei za to przemawia to, że jeśli chodzi o konsumenta, musi on mieć możliwość zbadania swoich przyszłych zobowiązań przez dwa tygodnie, podobnie jak każdy inny kredytobiorca. Pozostaje niepewność. Powinny zatem składać pozwy tylko ci, którzy lubią drogie hobby lub którzy mają
ubezpieczenie ochrony prawnej.
Poza tym, co przynosi odstąpienie nowego kredytobiorcy? Może on odstąpić jedynie dla siebie. Dla starego kredytobiorcy wszystko pozostaje bez zmian. Oznacza to, że stary nadal będzie dłużny prowizję za wcześniejszą spłatę, nowy natomiast nie (jeśli odstąpienie nowego kredytobiorcy zakończy się sukcesem). Taka moja ocena. Ale interesujący przypadek.
@s.schweers:
To, czego nie do końca rozumiem:
- Umowa kredytowa na finansowanie budowy sprzed 1999 roku
- Przedterminowa prolongacja (forwarddarlehen) w 2007 roku o 10 lat z dostosowaniem oprocentowania od początku nowego okresu spłaty - w innych aspektach bez zmian
- Umowa prolongacji przygotowana przez Bank DSL zawiera błąd w warunkach umowy
Czy nie tak jest, że jeśli bank umieści już w umowie prolongacji warunek odstąpienia, który jasno sugeruje mi prawo do odstąpienia od umowy, to w takiej sytuacji jako partner umowny banku, mam prawo do ochrony zaufania.
Warunek odstąpienia to klauzula umowna, którą bank wiąże się pod względem ewentualnego odstąpienia. Nie można najpierw przedstawiać i zawierać umów prolongacyjnych z warunkiem odstąpienia, a potem argumentować, że prolongacja nie stanowi umowy i dlatego określone w umowie prawo do odstąpienia tak naprawdę nie istnieje. Jaki zatem ma charakter prawny taki warunek odstąpienia?
Przepraszam - nie rozumiem tego i byłbym wdzięczny za wyjaśnienie. Miło byłoby także, gdybyś mógł podać mi wyrok Sądu Najwyższego Niemiec.
Pozdrowienia
Nobody