Strona 73 z 439
Re: Karta zwrotów - doświadczenia
: pn cze 01, 2015 5:48 am
autor: 3ducnici
Masz tu do czynienia z bardzo prawdziwym stwierdzeniem. Ludzie w tych rejonach mają bardzo własne pojęcie o przyzwoitości, które nie zawsze pokrywa się z pojęciem sędziów Federalnego Trybunału Sprawiedliwości. Mogę sobie wyobrazić, że banki na obszarach wiejskich generalnie mają niewielkie problemy z "Jokerem WR" i jeśli już, to raczej z nowoprzybyłymi mieszkańcami. Albo jest się w VB albo w SPK. Wszyscy znają się od dzieciństwa, są w tych samych stowarzyszeniach i w tych samych knajpach. Pomagają sobie i trzymają się razem od pokoleń. Tutaj nie zwraca się na siebie wzajemnie z adwokatem i sądem, przynajmniej nie bez największej konieczności.
Mam trochę wglądu, ponieważ moja żona pochodzi z osady przy granicy niderlandzkiej. Mój teść, sympatyczny człowiek uczestniczący w wielu zrzeszeniach, który praktycznie z kilometrów znał praktycznie każdego, miał bardzo śmiały styl jazdy - delikatnie mówiąc - i mimo to nigdy nie miał problemów z policją, ponieważ poza kilkoma miłymi słownymi upomnieniami po prostu nie było na niego. Policjant, który postępowałby zgodnie z ustawą o wykroczeniach w swoim czasie wolnym już nie miałby z kim spędzić czasu. Dla wystawiania mandatów byli zawsze jeszcze Holendrzy... Pewnie z drugiej strony granicy robili to samo z Niemcami. LOL
To może być prawda, ale w takim razie muszę się zastanowić, dlaczego dopiero po! orzeczeniu BGH ma to iść również w stronę banków, a nie wcześniej?
Ponadto polecam książkę "Zinsklau" autorstwa Olafa Kumpferta.
W niej dokładnie opisano tę sytuację z SPK na miejscu i sposób, w jaki klasyfikuje ona takich klientów na A-B-C...
Dzisiaj, jak już zupełnie działał Dieter Voigt w bankowości, instytucje finansowe patrzą na rentowność konta, co stawia je wobec ryzyka migracji klienta lub bankructwa. Stąd wywodzi się podział na tzw. klientów A-B-C.
Za odpowiedzialnego zawsze był kierownik placówki, który dokonywał klasyfikacji i przyporządkowywał poszczególnych klientów do odpowiednich bundów, wyjaśnia były bankier.
Klasyfikacja w jego banku była następująca:
- Klient A: klient realizujący duże obroty na koncie o wysokiej rentowności, jednakże z poważnym związkiem z konkurencyjnym bankiem, do którego ewentualnie mógłby przejść.
- Klient B: klient solidny o średniej rentowności, z którym instytucja finansowa utrzymuje najważniejszy związek bankowy, więc istnieje pewna bliskość lub nawet zależność z powodu dużych
kredytów.
- Klient C: klient stanowiący ryzyko, z dużymi zobowiązaniami i niskimi dochodami na koncie, czyli klient, na którym można w razie potrzeby zrezygnować.
W związku z dystrybucją finansową wyniknął z tego kształtowanie warunków, opowiada dalej Voigt: Klienci A otrzymywali lepsze warunki dla lokat i
kredytów, aby w pełni przyciągnąć ich do własnego banku. Celem było zatrzymać tych klientów, dlatego byli gotowi pójść do granicy kosztów własnych. Znany przykładem klienta A był były prezydent federalny Christian Wulff. Dla tak ważnego klienta Bank BW był gotów przyznać specjalny
kredyt oprocentowany na poziomach 0,9 i 2,1 procenta. Stiftung Warentest podejrzewała, że oszczędzano nawet premie za ryzyko.
Dla klientów B warunki były gorsze, także gorsze niż u konkurencji, wyjaśnia Voigt. Ale tylko na tyle gorsze, że wysiłek na rzecz zmiany banku nie był opłacalny. Natomiast dla klientów C dokonano prawdziwej pacyfikacji, ponieważ musieli pozostać i nie mogli się bronić
Bankierzy kierowali się tą klasyfikacją pochodzącą z dystrybucji również przy manipulacji bieżącymi kredytami, relacjonuje Voigt.
Kontynuacja...
Jeśli dochody z oprocentowania nie były zadowalające, administratorzy mieli możliwość manipulowania różnymi parametrami oprocentowania, aby na koniec roku otrzymać odpowiedni bonus. Również tutaj istniała wyraźna strategia:
- Nowi klienci: Po pierwsze, u nowych klientów, których skuszono bardzo korzystnym oprocentowaniem, stawki procentowe były po prostu dostosowywane do normalnego poziomu - bez ich wiedzy, jeśli nie należeli do ważnych klientów.
- Klienci uzależnieni: Do drugiej grupy należeli klienci, którzy finansowo byli przy ścianie, którzy mieli np. znaczne
kredyty w banku, hipoteki zapisane na rzecz banku i dysponowali ograniczonymi dochodami. Ci klienci byli zdani na łaskę banku, ponieważ ze względów finansowych nie mogli się bronić przed bankiem. Wobec nich sięgano tak daleko, jak pozwalały warunki majątkowe
- Beztroska klientela: Klienci, którzy nigdy się nie skarżyli, czyli nigdy nie sprawdzali swojego konta. Byli również solidnym źródłem zysków
Jedynym ograniczeniem przy swobodnych zmianach warunków była konieczność, aby klient pozostał finansowo przy życiu i nie zauważył niczego.
I mogę powiedzieć tutaj o nas (rodzina LG)... to właśnie to się sprawdza... Wszyscy ładnie idą do Sparkasse, oddają swoje pieniądze i myślą, że dostaną właściwe doradztwo i że chcą dla nich tylko jak najlepiej... nie przychodzi im nawet do głowy poprosić o ofertę z innego banku... w dzisiejszych czasach przez internet na odległość jednego kliknięcia...
Ojciec mojej LG w końcu zauważył, że zostali źle doradzeni podczas swojego BPS Riester... możliwości, jakie oferuje Riester BPS, są dla nich po prostu niemożliwe... pozostaje tylko emerytura...
Nawet pytany o Joker odwoławczy, mają kilka umów, które można zaskarżyć oraz zabezpieczenie zawarte, nie, nie chcą mieć kłopotów ze Sparkasse... Boże broń...
Re: Karta zwrotów - doświadczenia
: pn cze 01, 2015 7:00 am
autor: dogfight76
Takie osoby znam także w swoim bezpośrednim kręgu znajomych:
pożyczka SK z 2006 roku, sprzedaż domu z prowizją VFE w wysokości 18.000€, ale przecież chcemy uniknąć problemów ze SK
......sami sobie winni !!!
Re: Karta zwrotów - doświadczenia
: pn cze 01, 2015 7:19 am
autor: 3ducnici
Takie osoby znam także w swoim bezpośrednim kręgu znajomych:
pożyczka SK z 2006 roku, sprzedany
Dom z opłatą w wysokości 18 000 €, ale nie chcą mieć kłopotów z SK
......samemu winny !!!
Problem polega na tym, że nie zdają sobie sprawy, że są częścią problemu!
Gdyby znacznie więcej konsumentów się broniło, banki nie miałyby szans lub zastanowiłyby się, czy odważyć się oszukać klienta...
patrz opłaty manipulacyjne...
..tutaj również grzecznie poszli do SPK i zapytali, czy mogą żądać zwrotu opłat...
Oczywiście SPK odmówiło...
Re: Karta zwrotów - doświadczenia
: pn cze 01, 2015 7:26 am
autor: 3eugh
Być może nie należy uogólniać, ponieważ z pewnością istnieją też „lokalne” banki/spółdzielcze kasy oszczędnościowe itp., gdzie sprawy nie potoczyły się w taki sposób. Nie znam żadnych przykładów (ani pozytywnych, ani negatywnych), chcę jedynie powiedzieć, że w ostatecznym rozrachunku każdy klient musi sam zadecydować, co jest dla niego ważne.
Re: Karta zwrotów - doświadczenia
: pn cze 01, 2015 7:27 am
autor: 2RAM
Ale naprawdę wierzę, że po D-Dayu musi nastąpić zmiana myślenia. Skrajna wiara w banki/spółdzielnie, którą znam z prowincji, stopniowo słabnie. Tutaj wszyscy mają telewizję i czytają gazety, czasami nawet Finanztest. W moim milionowym mieście nikogo nie obchodzi, kiedy zamykam lub otwieram nowe konta. Gdzie finansuję nieruchomości i na jakich warunkach biorę
kredyty konsumpcyjne. Banki nie mogą sobie dłużej pozwolić na dzielenie klientów w mieście, a ja regularnie przekazuję te informacje (oraz te z forum) na prowincję. I gdy konfrontuje się rozsądnego bankiera z tymi argumentami, musiałby przynajmniej coś wymyślić. Poza Deutsche Bank nie znam instytucji, której zupełnie obojętne jest prowadzenie procesów czy nie. Jednak nigdy nie miałem z nimi do czynienia w negocjacjach.
Re: Karta zwrotów - doświadczenia
: pn cze 01, 2015 7:40 am
autor: schober53
Jeśli dobrze was zrozumiał / zrozumiałas, przez D-Day rozumiecie dzień, w którym Federalny Trybunał Sprawiedliwości ponownie zajmie się dżokerem odwołania, czyli 23 czerwca, w związku z tym trzy punkty:
1. Czy Federalny Trybunał Sprawiedliwości naprawdę podejmie decyzję tego dnia? Co się stanie, jeśli bank zda sobie sprawę, że ma słabe karty i dobrowolnie się podda? Czy w ogóle dowiemy się cokolwiek od sądu?
2. Czy sąd rozstrzygnie nad wszystkimi argumentami, które banki obecnie podnoszą? Czytałem / czytałam na anwalt.de, że chodzi tak naprawdę o bardzo, bardzo specyficzny przypadek, gdzie
kredyt już dawno został zakończony, co moim zdaniem (również na podstawie rozmów z znajomymi) nie powinno być standardowym przypadkiem (u mnie rolka wciąż się kręci).
3. I nawet jeśli D-Day potoczy się bardzo przyjaznie dla konsumentów, kto nam powie, że banki będą przestrzegać tego wyroku? Na tym forum cytuje się mnóstwo wyroków w górę i w dół, ale banki (w tym mój kasa zabawy) zupełnie się tym nie przejmują.
Re: Karta zwrotów - doświadczenia
: pn cze 01, 2015 8:00 am
autor: 3ducnici
Jeśli dobrze Was rozumiem, to pod D-Day rozumiecie dzień, kiedy Federalny Trybunał Sprawiedliwości ponownie zajmie się tematem możliwości odwołania, czyli 23 czerwca, trzy uwagi:
Tak... po prostu rzuciłem tę kwestię...
Cytat od schober53
1. Czy Federalny Trybunał Sprawiedliwości faktycznie podejmie decyzję tego dnia? Co się stanie, jeśli bank uznaje, że ma słabe karty i dobrowolnie się poddaje? Czy w ogóle dowiemy się czegoś od sądu?
Mówi się, że tak...
https://www.kredit-widerrufen.com/201...henswiderrufs/
Na stronie FTS stoi termin rozprawy, ale przypuszcza się, że FTS nie będzie słuchał już stron, tylko wyda swoje oświadczenie... tak przynajmniej sugeruje RAM?
Cytat od schober53
2. Czy sąd rozstrzygnie o wszystkich argumentach, które obecnie przeciwstawiają banki? Czytając na anwalt.de, zdaje się, że chodzi tylko o bardzo specyficzny przypadek, gdzie
kredyt został już zakończony, co moim zdaniem (również na podstawie rozmów z znajomymi) nie jest standardowym przypadkiem (moje zadłużenie trwa nadal).
Chodzi tylko o możliwość uznania utraty prawa do odwołania, które nastąpiło około 4 lata po spłacie
kredytu.
Niemniej jednak, jeśli tu nie przyjmuje się utraty, to tym bardziej nie można jej przyjąć dla
kredytów nadal trwających.
Nawet jeśli FTS orzeknie, że po tym czasie prawo odwoławcze dla już spłaconego/zapłaconego
kredytu ulega przeterminowaniu, to pozostaje jeszcze kwestia ustalenia, jak sprawa wygląda z utratą prawa odwoławczego w przypadku
kredytu nadal trwającego...
Cytat od schober53
3. A nawet jeśli d-Day przebiegnie w sposób bardzo korzystny dla konsumentów, co nam zagwarantuje, że banki również będą się trzymać tego wyroku? W tym forum cytuje się wiele wyroków, a jednak banki (w tym moje) wcale się tym nie przejmują.
Oczywiście banki mogą nadal opierać się i czekać, kto ma pieniądze i/lub
ubezpieczenie na życie, aby móc wytoczyć sprawę sądową, a potem może pokazać chęć do negocjacji...
Ale zdecydowanie łatwiej będzie podjąć krok w kierunku pozwu, również dla ubezpieczycieli na życie, jeśli wie się, że bank faktycznie nie ma szans, jeśli WRB jest niewłaściwe...
A bank ponosi także ryzyko wydania wyroku. Dlaczego miałbym pokazywać gotowość do negocjacji, jeśli musiałbym najpierw wytoczyć sprawę sądową, a następnie mam dobre, a nawet bardzo dobre szanse na zwycięstwo?
Ponieważ porozumienie oznacza najczęściej (jest negocjowalne) podział kosztów.
Banki też to wiedzą, dlatego całkiem możliwe, że po stronie banków również ugięcie przed wytoczeniem procesu sądowego. Tutaj też... porozumienie... podział kosztów jest do negocjacji...
Jak wspomniał także RAM, może się nawet starać zatrzymać klienta i wielkość
kredytu.
Dlaczego jednak klient miałby się na to zgodzić, nie do końca mi to się wydaje.
Re: Karta zwrotów - doświadczenia
: pn cze 01, 2015 8:04 am
autor: 2RAM
To naprawdę termin negocjacji, w którym strony się wypowiadają. Niemniej jednak wyrok Sądu Najwyższego prawdopodobnie już leży w szufladzie - po prostu nie jest jeszcze przepisany. Kilka tygodni później następuje klasyczna rozprawa ogłoszeniowa. Niemniej jednak już na terminie negocjacji można stwierdzić, w którą stronę zmierza sąd. Publiczność na pewno otrzyma jakieś informacje na ten temat....
Re: Karta zwrotów - doświadczenia
: pn cze 01, 2015 8:29 am
autor: 3eugh
Czy powinniśmy wysłać mobilne studio transmisyjne? Transmitować na żywo (oczywiście tylko przed drzwiami sali) tutaj na forum...
Re: Karta zwrotów - doświadczenia
: pn cze 01, 2015 8:33 am
autor: 2RAM
Jeśli wszyscy oddadzą trochę pieniędzy z ich milionowych zwrotów, na pewno moglibyśmy to sfinansować
Re: Karta zwrotów - doświadczenia
: pn cze 01, 2015 8:39 am
autor: Harley
...I mogę powiedzieć o nas (rodzina LG)... dokładnie tu to także pasuje... Wszyscy idą do Sparkasse, odprowadzają swoje pieniądze i myślą, że doradzą mi dobrze i chcą tylko tego, co najlepsze dla mnie... nawet nie wpadają na pomysł skorzystania z oferty innej banku... w dzisiejszych czasach dostępna online zaledwie kilka kliknięć myszą...
Otóż, rodzice mojej LG teraz zauważyli, że zostali źle doradzeni w sprawie swoich kont związanych z Riester-BSV... możliwości, jakie daje Riester BSV, są dla nich po prostu niemożliwe... pozostaje tylko renta...
Nawet pytani o opcję odwołania, kilka umów mogłoby być uchylonych, a także RSV, nie, nie chcą konfliktu ze Sparkasse... o rany...
To nieporozumienie. Nie chciałem powiedzieć, że ludzie z obszarów wiejskich są zasadniczo bardziej przyzwoici. Mogą być także sprytni, szczególnie gdy nie widać tego na pierwszy rzut oka. Po prostu mają inny sposób myślenia niż mieszkańcy miast.
Bankier, który stosowałby takie metody, o których piszesz, musiałby szybko poszukać nowej pracy. Byłby kompletnie skompromitowany.
Sama również nie zaliczam się do tych przyzwoitych w tym znaczeniu. Szukam każdej możliwości, aby odzyskać swoje pieniądze z banku i nie mam z tym żadnych problemów moralnych.
Re: Karta zwrotów - doświadczenia
: pn cze 01, 2015 8:49 am
autor: casixx
Cześć,
rozmawiałem wczoraj z znajomym, który również złożył odwołanie.
Długo nie było żadnej odpowiedzi, ale po kilku pismach od adwokata ostatecznie pojawiła się oferta po 8 miesiącach.
kredyt hipoteczny trwa od 2010 roku (forward z 2006). Zaproponowano zmianę na aktualne oprocentowanie i
dotychczasowe raty zostały zaksięgowane jako spłata kapitału. Odnowione oprocentowanie zacznie obowiązywać dopiero od nowego okresu kredytowego.
Re: Karta zwrotów - doświadczenia
: pn cze 01, 2015 9:01 am
autor: Harley
Cześć,
wczoraj rozmawiałem z kolegą, który również złożył odwołanie.
Długo nic nie słyszał, a po kilku pismach od prawnika otrzymał ostatecznie ofertę po 8 miesiącach.
Umowa o
kredyt hipoteczny działa od 2010 roku (forward od 2006 roku). Zaproponowano zmianę na obecne oprocentowanie i
dotychczasowe raty zostały odnotowane jako spłata kapitału. Od nowego uruchomienia oprocentowanie zacznie być naliczane ponownie.
Czy to oznacza, że od 2010 roku do dzisiaj spłaciłeś całkowicie odsetki?
Re: Karta zwrotów - doświadczenia
: pn cze 01, 2015 9:05 am
autor: Gertrud_Geyer
...z pewnością do odwołania, prawda?
Re: Karta zwrotów - doświadczenia
: pn cze 01, 2015 9:08 am
autor: casixx
[cytat=Harley">
Czy masz na myśli, że od 2010 roku do dziś odsetki zostały całkowicie umorzone?
[/cytat]
Tak tam jest napisane. Szczerze mówiąc, nie mogę w to uwierzyć.
Rozpoczęcie miało miejsce w 12/2010
Oferta oprocentowania jest nieco wyższa niż najnowsza.
Re: Karta zwrotów - doświadczenia
: pn cze 01, 2015 9:11 am
autor: casixx
... z pewnością od odwołania, prawda?
Od tego momentu w każdym razie z powodu płatności z zastrzeżeniem.
Zapytam od razu, czy od początku w 12/2010
Re: Karta zwrotów - doświadczenia
: pn cze 01, 2015 9:15 am
autor: 3ducnici
[cytat=Gertrud_Geyer">
...z pewnością do odwołania, prawda?
Tak samo myślę...
Nie zgodziłbym się na to. Co z oprocentowaniem rat kredytowych do odwołania + standardowym oprocentowaniem dla
kredytu (-0,5% marży zysku) do odwołania?
Dlaczego miałbyś płacić wyższe oprocentowanie niż dostępne gdzie indziej?
Bo bank jest taki miły i po 8 miesiącach, gdy widzi, że jego interesy zaczynają topnieć, przedstawia ofertę?
Negocjuj ponownie. I w żadnym wypadku!!! poczekaj do 23.06.!!!
Re: Karta zwrotów - doświadczenia
: pn cze 01, 2015 9:16 am
autor: casixx
Teraz jest to bardziej jasne.
Brak odsetek od odstąpienia, czyli około 8 miesięcy.
Nowy oprocentowanie będzie obliczone z powrotem od daty rozpoczęcia
kredytu.
Na przykład, zakładając oprocentowanie 1,28%, będzie obliczone od 12/2010 (zamiast 4,25%). (Niestety nie mam dokładnych danych)
Uważam, że to dość dziwne oferty. Niestety nie mam tego pisma.
Jest w nim zapisane, że zachowuje się milczenie. Bardzo powolny bank chyba tak chce.
Jestem ciekawy, co w moim przypadku wyjdzie.
Re: Karta zwrotów - doświadczenia
: pn cze 01, 2015 9:25 am
autor: IG Widerruf
W mojej kolumnie dzisiaj zwróciłem uwagę na chytry farmer wykorzystywany przez niektóre banki wobec swoich klientów. Jako przykład można podać umowę dotyczącą DSL. Przypadki takie mieliśmy także z Diba.
Jeśli adwokat jest zaangażowany, powinien on odwieść klienta od skorzystania z takiej oferty. Jednakże może być trudno, jeśli klient postępuje na własną rękę i unika przeliczeń.
Dla profesjonalistów na tym forum to nic nowego. Dla osób, które dopiero zaczynają interesować się tematem, istotne ostrzeżenie:
kredyt i
pożyczka: Joker odwoławczy - jakimi sztuczkami niektóre banki posługują się przy odwołaniu umowy kredytowej
Re: Karta zwrotów - doświadczenia
: pn cze 01, 2015 9:27 am
autor: 3ducnici
Teraz jest jasne.
Brak odsetek od odstąpienia, czyli około 8 miesięcy.
Nowe oprocentowanie będzie obliczone od początku pożyczki.
Na przykład, zakładając oprocentowanie 1,28%, zostanie ono naliczone od 12/2010 (zamiast 4,25%). (Niestety, nie mam dokładnych danych)
Uważam, że to bardzo dziwne ofertę. Niestety nie mam tego pisemka przy sobie.
Jest napisane, że panuje cisza. Bardzo wolny Bank chce to chyba tak załatwić.
Ciekawe jestem, co się w moim przypadku stanie.
Trzeba to obliczyć. Należy pamiętać, że po odrzuceniu odstąpienia, bankowi faktycznie nie przysługują odsetki, ponieważ je odrzucił. Maksymalnie możesz obciążony zostać kwotą, którą zapłaciłbyś za inną pożyczkę...
Czy coś jest napisane odnośnie terminu przyjęcia oferty?
Re: Karta zwrotów - doświadczenia
: pn cze 01, 2015 9:32 am
autor: casixx
Trzeba to obliczyć. Zauważ, że po odrzuceniu odwołania bankowi zasadniczo nie przysługuje oprocentowanie, ponieważ je odrzucił. Maksymalnie to, co zapłaciłbyś za inny
kredyt...
Czy jest tam wspomniana jakaś data ważności oferty?
Oferta oprocentowania wynosi 1,69%
Konsumentowi został przyznany termin 3 tygodni.
Re: Karta zwrotów - doświadczenia
: pn cze 01, 2015 9:34 am
autor: 3ducnici
Oferta oprocentowania wynosi 1,69%
Podano termin 3 tygodnie.
Takie rzeczy... Termin końcowy tuż przed 23.06.
Co za zbieg okoliczności....
Nepper, Schlepper....
Re: Karta zwrotów - doświadczenia
: pn cze 01, 2015 9:52 am
autor: 3eugh
Cześć,
wczoraj rozmawiałem z znajomym, który również złożył reklamację.
...
Zgadzam się z innymi tutaj: Trzymajcie się z dala od tego oferty!
Re: Karta zwrotów - doświadczenia
: pn cze 01, 2015 9:58 am
autor: casixx
To nie jest moja sprawa z DSL!!!! W moim przypadku Pani Wehrt-Sierwald wyznaczyła nowy termin odpowiedzi do 10.06.2015 r.
Re: Karta zwrotów - doświadczenia
: pn cze 01, 2015 10:03 am
autor: schober53
W mojej kolumnie dziś zwróciłem uwagę na bukmacherski trik, który niektóre banki próbują stosować wobec swoich klientów. Jako przykład można podać tutaj DSL. Takie przypadki mieliśmy już także w Diba.
Dopóki jest obecny adwokat, powinien on powstrzymać klienta przed skorzystaniem z takiej oferty. Trudno jednak, jeśli klient wyrusza na własną rękę i dodatkowo unika przeliczania.
Dla zawodowców tutaj na forum nic nowego. Dla osób, które dopiero zaczynają interesować się tym tematem, ważne ostrzeżenie:
kredyt i
pożyczka: Jocker odstąpienia od umowy - jakimi trikami niektóre banki posługują się przy odstąpieniu od umowy
kredytu
Pięknie i dobrze: oferty banków są często słabe. Ale można sobie na to pozwolić tylko wtedy, gdy jest się naprawdę gotowym do wsparcia. Powinno się to uczciwie zaznaczyć!! Ja na pewno jeszcze nie wiem, czy naprawdę chcę to zrobić.
Re: Karta zwrotów - doświadczenia
: pn cze 01, 2015 10:09 am
autor: Hanomag
Teraz jest jaśniejsze.
Brak odsetek od odstąpienia, czyli ok. 8 miesięcy.
Nowa stopa procentowa będzie obliczana od daty udzielenia
kredytu.
Na przykład, zakładając stopę 1,28%, zostanie ona obliczona na dzień 12/2010 (zamiast 4,25%). (Niestety, nie mam dokładnych danych)...
W każdym razie, nawet jeśli wynosi 1,69%, jest to ogromna poprawa w porównaniu z tym, co banki oferowały wcześniej. Warto to przeliczyć.
Re: Karta zwrotów - doświadczenia
: pn cze 01, 2015 10:10 am
autor: IG Widerruf
Pięknie i dobrze: oferty banków są często słabe. Ale ignorowanie tego można sobie pozwolić tylko wtedy, gdy jest się naprawdę gotowym do procesu sądowego. To powinno się uczciwie dodać! Ja przynajmniej jeszcze nie wiem, czy naprawdę chcę tego dokonać.
Mi nie chodzi o to, aby zasadniczo odradzać zawieranie ugody pozasądowej z bankami. Wręcz przeciwnie: w IG Widerruf jesteśmy zwolennikami tego, aby nie każdą sprawę prowadzić do sądu, przynajmniej wtedy, gdy bank jest skłonny do kompromisu.
Jednakże jeśli oferta banku jest czystą nonszalancją i klient nie odnosi z tego żadnej korzyści finansowej lub nawet na tym traci, to oczywiście nie należy przyjmować takiej propozycji.
Re: Karta zwrotów - doświadczenia
: pn cze 01, 2015 10:11 am
autor: 3eugh
@schober53:
Jeśli masz więcej niż jedną pożyczkę w tym samym banku z tą samą wadliwą klauzulą dotyczącą WRB, możesz po wycofaniu wszystkich umów tam i braku rozsądnej oferty najpierw złożyć pozew dotyczący rozwiązania umowy w odniesieniu do jednej umowy. Jeśli wybierzesz umowę z najmniejszym pozostałym saldem (biorąc pod uwagę wzajemnie udzielane korzyści), wartość przedmiotu/sporu będzie niższa. Ponadto, w przypadku bieżącej pożyczki chodzi przede wszystkim (według mojego zrozumienia) o pozew o stwierdzenie, czy odwołanie było zgodne z prawem. Koszty związane z powyższym pozwy były omawiane wyżej w wątku. Dzięki temu możesz lepiej zarządzać ryzykiem przegrania sprawy w sądzie, ale należy mieć wystarczające środki finansowe, żeby ewentualnie sięgnąć po decyzję sądu najwyższego. Ten, kto się zatrzyma w połowie drogi, przegrywa. Jeśli zatem jedna umowa zostanie sądowo potwierdzona jako odwołana, można ewentualnie dołączyć pozostałe umowy. Jednak sposób postępowania należy omówić dokładnie z prawnikiem lub adwokatem specjalizującym się w tej dziedzinie.
Re: Karta zwrotów - doświadczenia
: pn cze 01, 2015 10:17 am
autor: casixx
Bez względu na to i czy to jest 1,69%, w porównaniu do tego, co banki oferowały dotychczas, to ogromna poprawa. Warto to obliczyć.
Tak jak ja to zrozumiałam:
1,69% od grudnia 2010 zamiast 4,25%. Przez 8 miesięcy po odwołaniu brak odsetek, tylko spłata kapitału
i to od przyjęcia oferty bez wydłużania okresu kredytowania, czyli do grudnia 2020.
Re: Karta zwrotów - doświadczenia
: pn cze 01, 2015 10:23 am
autor: andi1104
Pięknie i dobrze: oferty banków są często złe. Ale można sobie na to pozwolić tylko wtedy, gdy jest się naprawdę gotowym do podjęcia działań sądowych. Powinno się to uczciwie jeszcze dodać!! Ja osobiście jeszcze nie wiem, czy naprawdę chcę to zrobić.
Proszę jeszcze trochę cierpliwości do Dnia D, wtedy będziesz miał większe bezpieczeństwo prawne i za pomocą wykwalifikowanego pisma adwokackiego (200€) bez konieczności wniesienia pozwu na pewno otrzymasz lepszą ofertę.
Re: Karta zwrotów - doświadczenia
: pn cze 01, 2015 10:25 am
autor: andi1104
Tak, jak ja to zrozumiałem:
1,69% od początku 12/2010 zamiast 4,25%. Bez odsetek przez 8 miesięcy po odwołaniu tylko spłata kapitału
i bez przedłużenia okresu spłaty, do 12/2020
Słyszałem o znacznie gorszych ofertach.
Należy także brać pod uwagę rosnące stopy procentowe!!
Re: Karta zwrotów - doświadczenia
: pn cze 01, 2015 11:37 am
autor: 2RAM
Uwaga: Obecnie możliwe tylko przy wartości sporu powyżej 20 000
euro (do 31.12.2016).
Wyjątek: Rozbieżne orzeczenia sądów apelacyjnych....
Re: Karta zwrotów - doświadczenia
: pn cze 01, 2015 11:41 am
autor: andi1104
Uwaga: Obecnie sąd najwyższy (BGH) jest możliwy tylko przy wartości sporu powyżej 20 000
euro (do 31.12.2016).
Wyjątek: Rozbieżne wyroki sądów apelacyjnych....
Tak, i to obfitość zawdzięczamy Sądowi Rejonowemu i Sądowi Apelacyjnemu we Frankfurcie.
Re: Karta zwrotów - doświadczenia
: pn cze 01, 2015 12:20 pm
autor: Mentor
Cześć wszystkim,
jako informacja dla wszystkich uczestników:
poniższe pismo zostało dzisiaj otrzymane przez mojego prawnika w odpowiedzi na złożony odwołanie. Wcześniej:
możliwość odwołania sprawdzona przez 2 kancelarie prawne - wzór odwołania błędny -
..... to następuje w dniu otrzymania... itp. (powinno być znane forumowiczom tutaj.)
Obecnie reaguje Twoj Bank i Ty
Re: Karta zwrotów - doświadczenia
: pn cze 01, 2015 12:29 pm
autor: 2RAM
Nigdy się nie uczą i wpadają na nos.
Czekając na D-Day!
Oto coś nowego od przyjaciół banków w Sądzie Okręgowym we Frankfurcie (chyba chcą też stoczyć beznadziejną walkę przeciwko Bundesgerichtshofowi):
OLG Frankfurt: Dopuszczalne przedłużenie terminu odstąpienia od umowy w pouczeniu o odstąpieniu na korzyść konsumenta i niepodważalne naruszenie konkurencji podlegające karze - 1 miesiąc zamiast 14 dni
Re: Karta zwrotów - doświadczenia
: pn cze 01, 2015 12:31 pm
autor: 2RAM
Znowu co do listu od DiBa: Wygląda na to, że dział prawny musiał przepracować nadgodziny, a mimo to niczego nie osiągnął.
Mogliby spojrzeć tutaj na forum. Naprawdę można by się za tę bank schamieć!!!
Re: Karta zwrotów - doświadczenia
: pn cze 01, 2015 12:54 pm
autor: dogfight76
Mam coraz większą nadzieję na D-Day i mam nadzieję, że wszystko potoczy się tak, jak wszyscy mamy nadzieję!!!!!!
Wtedy list z informacją o wygaśnięciu umowy z Dibą stanie się nieaktualny
Pozdrowienia
Re: Karta zwrotów - doświadczenia
: pn cze 01, 2015 12:57 pm
autor: 3ducnici
to będą ciężkie 22 dni...
Re: Karta zwrotów - doświadczenia
: pn cze 01, 2015 1:45 pm
autor: 3eugh
Może warto byłoby w międzyczasie wyjść na świeże powietrze i np. poszukać grzybów albo coś w tym rodzaju...
Re: Karta zwrotów - doświadczenia
: pn cze 01, 2015 1:57 pm
autor: fighting lawyer
Oni nigdy się nie uczą i zawsze wszystko psują.
Czekają na D-Day!
Tutaj jest coś nowego od przyjaciół banków z OLG Frankfurt (myślę, że również chcą stoczyć beznadziejną walkę przeciwko BGH):
OLG Frankfurt: Przedłużenie terminu odstąpienia w informacji o odstąpieniu na korzyść konsumenta jest dopuszczalne, a naruszenie fair play w konkurencji nie podlega karze - 1 miesiąc zamiast 14 dni
W obronie honoru miejscowego OLG Frankfurt należy jednak także uznać, że zarzut zatarcia nie jest podzielany przez wszystkie składy bankowe, przynajmniej nie przez 23. Wydział Cywilny - patrz postanowienie z dnia 24.11.2014 r. (23 U 41/14). Udane jest także następujące rozważenie:
Dla zatarcia - tutaj: zaufania drugiej strony - nie ma znaczenia, czy konsument w ogóle nie wie o prawie do odstąpienia i z tego powodu go nie wykonuje, czy tylko błędnie sądzi, że prawo to straciło ważność. W obu przypadkach prawo pozostaje skryte. Różnica polega co najwyżej na tym, że w przypadku (początkowo niezauważonego) błędnego pouczenia druga strona również będzie zakładać, że prawo do odstąpienia nie istnieje. Jeśli jednak obie strony nie wiedzą o tym prawie, trudno mówić o zaufaniu.
Ponadto, zdecydowanie nie wszyscy sędziowie w Sądzie Okręgowym we Frankfurcie nad Menem podążają linia antykonsumencką.
Re: Karta zwrotów - doświadczenia
: pn cze 01, 2015 2:10 pm
autor: andi1104
W celu oczyszczenia lokalnego OLG we Frankfurcie trzeba jednak docenić, że zarzut utraty prawa nie jest akceptowany przez wszystkie senaty bankowe, z pewnością nie przez 23. Senat Cywilny - patrz postanowienie z dnia 24.11.2014 r. (23 U 41/14). Co więcej, udana jest także następująca refleksja:
Dla utraty prawa - tutaj: zaufania drugiej strony - nie ma znaczenia, czy konsument nic nie wie o prawie odstąpienia i dlatego go nie wykonuje, czy też tylko błędnie sądzi, że wykonywanie zostało przeterminowane. W obu przypadkach prawo trwa niezauważone. Różnica polega co najwyżej na tym, że w przypadku (początkowo niezauważonego) błędnego pouczenia także druga strona będzie zakładać, że prawo do odstąpienia nie istnieje już. Ale jeśli obie strony nie wiedzą o tym prawie, trudno mówić o warunku zaufania.
Ponadto zdecydowanie nie wszyscy sędziowie w sądach rejonowych we Frankfurcie są po stronie antykonsumenckiej.
Przy czym wzajemna wiedza raczej nie jest możliwa. Od wyroku BGH z 2009 roku i wielu odwołań do odstąpienia od umowy, które do banku nadal docierają codziennie od teraz już 6 lat, strona udzielająca
kredytu nie może rzeczywiście powiedzieć, że nie ma wiedzy albo jeszcze powoływać się na to sądowo.
Re: Karta zwrotów - doświadczenia
: pn cze 01, 2015 2:19 pm
autor: fighting lawyer
Oba strony wiedzą niemal na pewno nie mogą mieć. Od wyroku sądu najwyższego z 2009 roku oraz od wielu wniosków o wycofanie w tygodniu, które bank otrzymuje codziennie od teraz już 6 lat, jedna strona, czyli udzielający pożyczki, nie może mówić o braku wiedzy ani nie jest w stanie powoływać się na to w sądzie.
Tak, to prawda. Jednak Sąd Apelacyjny we Frankfurcie idzie nawet o krok dalej i stwierdza, że nawet do roku 2009 (umowa w spornym przypadku pochodziła z 2005 roku) nie można było w ogóle zbudować jakiejkolwiek wiarygodności. Dokładna treść kwestionowanego pouczenia nie jest zawarta w postanowieniu wstępnym. Jednak fakt, że od 2009 roku BGH uznaje wiele pouczeń o odwołaniu za wadliwe i nieważne, stanowi powiew świeżości w tej sprawie.
Re: Karta zwrotów - doświadczenia
: pn cze 01, 2015 2:21 pm
autor: 2RAM
To, co teraz wiemy (wyroki i postanowienia) oraz walka IngDiBa o sąd w Frankfurt, jasno o tym świadczy. Nawet wśród prawników panowie z Main uchodzą za nadmiernie przychylnych bankom i przede wszystkim niezmiennych.
Prawdopodobnie tak będzie nadal po D-Day. Ale to nie może trwać zbyt długo. Nawet ci sędziowie poznają swoje granice. Jestem pewien....
Re: Karta zwrotów - doświadczenia
: pn cze 01, 2015 2:28 pm
autor: 2RAM
Tutaj jest teoria na temat tego, co dzieje się w OLG Frankfurt po dniu D-Day:
Dywergencja decyzji sądowych - Rechtslexikon
Re: Karta zwrotów - doświadczenia
: pn cze 01, 2015 2:30 pm
autor: fighting lawyer
To, co teraz wszystko wiemy (wyroki i postanowienia), a także walczyć właśnie o Gerichtstand Frankfurt w IngDiBa, wyraźnie o czymś świadczy. Również wśród prawników panowie z Main uznawani są za nadmiernie przychylnych bankom i przede wszystkim - nieuczących się.
Prawdopodobnie tak będzie także po D-Day. Ale to nie potrwa naprawdę długo. Nawet ci sędziowie poznają swoje granice. Jestem pewien....
Niestety, teraz nie zrozumiałem. W decyzji Senatu ds. Cywilnych nr 23 stanął po stronie konsumentów, odrzucając właśnie zarzut przedawnienia/nadużycia prawa. Z jego punktu widzenia bank nie mógł w żadnym momencie powołać się na jakiekolwiek podstawy zaufania ...
Apelacja banku (!) - instancja poprzednia to LG Gießen - została wycofana po tym ostrzeżeniu. Oznacza to, że OLG również nie uznało za wskazane dopuszczenie rewizji (dla banku). Z mojego punktu widzenia to jednoznaczny, przyjazny konsumentom sygnał ....
Re: Karta zwrotów - doświadczenia
: pn cze 01, 2015 2:32 pm
autor: 2RAM
To nie chodzi o 23. Senat, ale o decyzje wszystkich izb Sądu Okręgowego i Sądu Apelacyjnego we Frankfurcie....
Re: Karta zwrotów - doświadczenia
: pn cze 01, 2015 2:42 pm
autor: 2RAM
Przy okazji, wyrok tego 23. Sądu, który po zobowiązaniu do postępowania z pełnym zwrotem kosztów sądowych jest teraz w fazie rewizji w Bundesgerichtshof (Federalny Sąd Najwyższy):
23 U 172/13 !!!
Hasło: Niewielkie odstępstwa od standardowego pouczenia o odstąpieniu od umowy są nieistotne.....
Re: Karta zwrotów - doświadczenia
: pn cze 01, 2015 2:44 pm
autor: 3ducnici
Może warto byłoby w międzyczasie wyjść na świeże powietrze i na przykład poszukać grzybów...
Na razie jeszcze nie ma kurtek... dopiero od sierpnia do października
Re: Karta zwrotów - doświadczenia
: pn cze 01, 2015 3:24 pm
autor: 3eugh
... W szczególności wyrok Sądu Okręgowego w Stuttgarcie z dnia 13.03.2015 r. (sygn. 12 O 267/14) wydaje mi się warty uwagi w kontekście korzyści. Ducnici wspomniał o kancelarii prawnej, w której pracował Maik Winneke, między innymi w wątku #2962.
Czy ten pan Winneke ma coś wspólnego z metodą wyliczania Winneke?
Czy ktoś posiada pełny tekst wyroku z sygn. 12 O 267/14?
Voila:
Sąd Okręgowy w Stuttgarcie w wyroku z dnia 13.03.2015 r. (sygn. 12 O 267/14) potwierdził, że pouczenia o odwołaniu w umowach pożyczek Sparda-Bank w Badenii-Wirtembergii zawierały błędy (źródło). Tam też jest zamieszczony tekst wyroku, dzięki czemu można uzyskać wgląd w kalkulacje odwołania. Wygląda na to, że adwokat Maik Winneke wywalczył ten wyrok (metoda Winneke).
Zgłosiłem to również w wątku dotyczącym odwołania (gdzie poruszane są kwestie kalkulacji). Jeśli ktoś chce skomentować te kalkulacje, może to być lepsze miejsce, z kolei my będziemy kontynuować dyskusję dotyczącą doświadczeń. Ok dla wszystkich?
PS: Moim zdaniem było to postępowanie o stwierdzenie.
Re: Karta zwrotów - doświadczenia
: pn cze 01, 2015 3:24 pm
autor: ich_sparmir_VFE
Nie wiem, czy już jest znane:
Błąd w oświadczeniu o odstąpieniu od umowy: Sparda-Bank Baden-Württemberg musi uznać odstąpienie | Prawo bankowe i rynki kapitałowe
dotyczy zwykłej klauzuli na 14 dni w OOU + przypisu dotyczącego miesiąca...
może występować częściej niż się sądzi... zwłaszcza w sprzedaży na odległość