Cześć, jestem szczęśliwy, że znalazłem to forum i mam nadzieję, że ktoś tutaj może mi pomóc, ponieważ mamy do czynienia z kłopotliwą sprawą.
Chodzi o bank z trzema niebieskimi literami, u którego konieczne jest zawarcie umowy oszczędnościowej.
Więc zacznę od początku:
W 2004 r. zawarłem 3 umowy kredytowe
W 2008 i 2010 r. ponownie z powodu rozbudowy/modernizacji.
W 2012 r. 2 umowy forward dla 2 z 3 umów z 2004 r.
Umowy z 2004 r. zostały przebadane przez VZ Hamburg, które uznało, że informacje o odstąpieniu od umowy są nieprawidłowe, a nawet zauważono dwie błędy. W związku z tym zwróciliśmy się do specjalisty prawnego, który również potwierdził, że odstąpienie jest nieprawidłowe. Jednak pan prawnik nie wydawał się zbyt zainteresowany tą sprawą, był głównie zajęty kosztami, kto je pokryje, ponieważ jest to nowa budowa, a ochrona prawna prawdopodobnie nie pokryje tych kosztów. Nie czuliśmy się więc odpowiednio zabezpieczeni, dlatego chcemy najpierw sami odwołać się od umowy, aby nie musieć znowu płacić innemu prawnikowi 240
euro za poradę, która i tak nic nie dała!
Jedna umowa z 2004 r. teraz jest wymagalna i musimy dokonać zapłaty, ponieważ związanym Bausparerem zostanie przydzielony dopiero w styczniu 2015 r. Aby nie popaść w zwłokę płatniczą, poinformowaliśmy bank, że dokonamy tych płatności pod warunkiem.
Na początku 2014 r. zostały rozwiązane 3 umowy (1 z 2004 r./1 z 2008 r./1 z 2010 r.) z przodu, ze względu na sprzedaż nieruchomości, została wyliczona VE (wartość ekwiwalentna).
Jeśli moje informacje są prawidłowe, muszę odwołać się od umów, dla których została wyliczona VE, i odwołać bieżące umowy normalnie?
Pojawia się również pytanie, jeśli pierwotne umowy z 2004 r. zawierają nieprawidłowe oświadczenia o odstąpieniu od umowy, to czy przyszłe umowy forward, które opierają się na tych błędnych umowach z 2004 r., również będą nieważne lub nieważne? Oświadczenia o odstąpieniu od umów forward są jednak poprawne.
Teraz pewnie niektórzy czytelnicy zadają sobie pytanie, dlaczego zawarli tyle umów - po prostu
doradca tego banku był bardzo sprytny i przy kilku kawach w naszym przytulnym salonie i wielu prywatnych rozmowach, podpisaliśmy umowy, ponieważ człowiek był taki przyjazny i troskliwy, a bardzo starał się zaoferować nam najlepsze warunki;-)
Raczej dla własnego portfela.
Niestety, byliśmy zbyt łatwowierni!!! i teraz mamy na głowie 2 umowy forward i wiele oszczędności!!!i to jeszcze na kolejne 10 lat!!!
Pomocy i pozdrowienia
Linda