Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Kredyty hipoteczne na budowę domu lub zakup mieszkania (nieruchomość zamieszkana przez właściciela).

Re: Finansowanie budowy pomimo kredytu konsumenckiego.

Napisany przez Honey1979

Wtedy twoje życie (wątpię w to zresztą, bo sądzę, że raczej cierpisz na nudę) jest innym życiem, w którym twoje zalecenia nie mają nic uniwersalnego, bo konsumenci nie są aż tak zdesperowani (co właściwie przez to rozumiesz???) i niewykształceni, wręcz przeciwnie!
Oczywiście chętnie cię zapraszam, abyś mogła mi pokazać, kim tak naprawdę jesteś, co u mnie - jako nieanonimowej osobie - jest łatwe do ustalenia.

Nie wiem, co ujawnienie mojej tożsamości tu zmieniłoby... poza tym, że najprawdopodobniej podziwiałabyś mnie po fakcie, ponieważ sukces jest mierzalny, a ja muszę publicznie udostępniać poszczególne bilanse firm w Bundesanzeiger....

Re: Finansowanie budowy pomimo kredytu konsumenckiego.

Napisany przez NaTwoim13
To już wystarczy, jeśli mogę cię traktować poważnie! Jestem teraz zajęty, idę z rodziną na zakupy, a potem spotkam się ze znajomymi na drinka.

Re: Finansowanie budowy pomimo kredytu konsumenckiego.

Napisany przez Honey1979

Jestem teraz z dala, idę z rodziną na zakupy, a potem planuję spędzić miło czas z przyjaciółmi.

Ta informacja jest sama w sobie równie ciekawa jak guz

Re: Finansowanie budowy pomimo kredytu konsumenckiego.

Napisany przez NaTwoim13
Ale zdanie poprzednie tym ważniejsze, Kochanie. Reszta to dodatek, piękny i serdeczny!

Ostatnia uwaga, możliwość nabycia nieruchomości mieszkalnej nawet na najniższym poziomie nie jest zastrzeżona wyłącznie dla ewentualnych magnatów nieruchomości, jak Ty! Muszę lecieć

Re: Finansowanie budowy pomimo kredytu konsumenckiego.

Napisany przez Honey1979
To nie jest to, co chcę kwestionować.... Sam kiedyś pracowałem za 1900,00 i mniej.... ale nie wkładałem tych pieniędzy do plecaka.... Których i tak by mu nie wystarczyło

Dodatkowo nie miałem tyle szczęścia, żeby mój ojciec dał mi działkę lub gotówkę na początek...

Wszystko samodzielnie ..... z dyscypliną, rozsądkiem i odpowiednią perspektywą!

Ale pewnie już kiedyś to tu pisałem.... Moją pierwszą nieruchomość zabezpieczyłem 40% wkładem własnym...... Tak, że mówiąc, że świetny Dom potrzebuje solidnych fundamentów.... to moje hasło.

Re: Finansowanie budowy pomimo kredytu konsumenckiego.

Napisany przez Fly

mój wujek prowadzi największą prywatną firmę budowlaną w regionie Brunszwiku.

W Brunszwiku jest tak wiele firm budowlanych -
która z nich jest największa?

Re: Finansowanie budowy pomimo kredytu konsumenckiego.

Napisany przez ADMCI4
Tylko dlatego, że coś jest możliwe do przedstawienia, nie oznacza, że jest to moralnie poprawne!!! Proszę, nie odnosząc się teraz do banków. Stoją one przede wszystkim po stronie klienta i współpracują z nim.

Osoba pytająca nie może wykazać żadnego kapitału własnego, a ma jeszcze długi, przy czynszu w wysokości 700€. Oznacza to, że stopa oszczędności wynosi dokładnie 0€.

Teraz proponujesz osobie pytającej finansowanie, gdzie musi płacić 1000€ miesięcznie za koszty dodatkowe związane z mieszkaniem. W rezultacie osoba pytająca będzie zadłużać się każdego miesiąca o 300€.

Przy założeniu, że osoba pytająca mówi nam prawdę.

I proszę, nie mów mi, że konsumenci są dobrze poinformowani. Gdyby tak było, nie było by tylu głupich wniosków dotyczących finansowania budowy.

Twoim mottem powinno być chciwość pożera rozum, to dużo lepiej do ciebie pasuje.

Re: Finansowanie budowy pomimo kredytu konsumenckiego.

Napisany przez NaTwoim13
W tym forum znajdują się doskonałe wnioski finansowe z niezwykle zdrowymi i korzystnymi sytuacjami wyjściowymi. Jestem dumny i wdzięczny, że mogę towarzyszyć w realizacji wielu wspaniałych finansowań dla konsumentów i przede wszystkim ludzi.

Zaba, uważam Twoje stwierdzenie o jakości konsumentów, którzy chcą tu uzyskać pomoc i informacje, za wyniosłe i aroganckie! Robisz to, nie mając pojęcia o indywidualnych danych i faktach dotyczących tych ludzi. To samo sprawia, że Twoje wypowiedzi wydają się zazdrosne, niekompetentne i zbędne.

Przedstawiłem dane dotyczące potencjalnego finansowania do dyskusji, 1000 euro na życie dla singla z opłaconą działką w wiosce w Dolnej Saksonii, mającego pewną pracę i solidne zachowanie konsumenckie również do dyskusji. On nie ma nic więcej niż lokator, ale posiada dobry kapitał własny w postaci działki w przedsięwzięciu.

Chciwość zjada umysł jest nieprawdziwe, u mnie chciwość płaci za Hilfigera, jestem jeszcze w mieście, muszę do kasy. Zaraz będzie mały Jockemöller z przyjaciółmi na małym konfifie zorganizowanym na rzecz dobroczynności. Oglądam to forum od czasu do czasu w międzyczasie.

Re: Finansowanie budowy pomimo kredytu konsumenckiego.

Napisany przez ADMCI4
Informacje są na stole, można się nawet mniej więcej domyślić o zachowaniu konsumenckim, czy uważasz, że długi w wysokości 10 000 € bez kapitału obrotowego na koncie są zdrowe?
Teraz wypuśćmy kapitał własny (nieruchomość), który i tak nie jest generowany samodzielnie. To zapłaci później, gdy wszystko stanie, nie za żarcie, benzynę ani ubezpieczenia.
Osoba pytająca będzie później miała o 300 € mniej do życia niż teraz, bo teraz płaci 700 € za czynsz, a gdy stanie Dom, będzie to 1000 €.
Nie chcę wiedzieć, jak mówisz za plecami o swoich klientach, skoro tak się zachowujesz tutaj.
To nie jest arogancja, lecz szczerość. Ponieważ nie muszę jak dostawca usług tutaj, migać do ludzi i chuchać w rękę, aby zarobić na życie.

Re: Finansowanie budowy pomimo kredytu konsumenckiego.

Napisany przez NaTwoim13
Żaba!!!! W ciągu ostatnich 6 lat wielu, wielu konsumentów i osób z Forum Finansowego miało okazję poznać mnie osobiście, poznać mnie jako osobę, eksperta i charakter!!

Czy teraz czytasz choć jednego, kto potwierdza twoje głupoty na mój temat?? Kogoś, kto zgodził się z Honeybaby i zrezygnował z POS-u?? Kogoś, kto stracił Dom, bo się przeważył?? Ktoś, kto miał potrzebę refinansowania? Kogoś?? Cokolwiek?????

Moja arogancja wynika z głupoty innych, jest to celowe działanie!! Nawiasem mówiąc, z przyjemnością to robię, dlaczego ja też bym nie miał od czasu do czasu pisać bzdur!!

Po 6 latach musiałby już być jakiś użytkownik - co byłoby normalne -, który mnie tutaj oskarży!!Ja zadecyduję albo raczej chciałbym tylko jedno i to oferuję każdemu konsumentowi, nie chcę prowadzić reklamowej kampanii, ja sam organizuję to dzięki swojej wiedzy fachowej! Ale ci wszyscy zdesperowani, zawiedzeni i przytłoczeni konsumenci powinni teraz po 6 latach potwierdzić wasze bzdury i oskarżenia na moim temacie! Zauważasz coś? Tak?

Re: Finansowanie budowy pomimo kredytu konsumenckiego.

Napisany przez Fly
Twój ton jest nie do zniesienia. Nawet jeśli jesteś fachowo dobry - dyskwalifikujesz sam siebie swoim wyborem słów. To działa nieprofesjonalnie.

Re: Finansowanie budowy pomimo kredytu konsumenckiego.

Napisany przez NaTwoim13
Wróćmy do kwestii merytorycznych. Na nieodpowiednie odniesienie do mojej osoby, chętnie udzielę odpowiedzi.

Re: Finansowanie budowy pomimo kredytu konsumenckiego.

Napisany przez Professor
Cześć Panie Buhmann,
muszę tu napisać, że twoje podejście jest dość jednostronne. Z jednej strony sztucznie upiększasz wiele rzeczy w różnych wątkach... w ciągu lat dochodzą też podwyżki wynagrodzenia, żona kiedyś wraca do pracy, pojawia się drugi dochód itp.
Z drugiej strony bardzo surowo oceniasz autorów, którzy zwracają uwagę na ryzyko, podejrzewając w nich zawodowych pesymistów lub zazdrosnych, którzy nie życzą drugiemu posiadania nieruchomości.
Osoba bez żadnych oszczędności nie powinna podjąć się budowy nowego domu. Zwłaszcza przy tak niskich dochodach autora... natychmiast znajdzie się w tarapatach, jeśli koszty ogólne wzrosną o kilka tysięcy euro. Oczywiście ci, którzy na nim zarabiają (Proszę Pana Buhmanna, życzę Panu prowizji, na pewno ciężko pracujesz !!), nie widzą tu najmniejszego problemu.
To jest po prostu psychologia, autor chce to teraz przeprowadzić, mogą 10 osób pisać, że liczby się nie zgadzają, on woli posłuchać tych 2, którzy odpowiadają zgodnie z jego upodobaniami... To było zawsze tak i zawsze tak zostanie.
Co do twojej oferty:
195.000 euro
25 lat stałego oprocentowania
Stopa procentowa 2%
Stopa spłaty 2,21%
Rata 670 euro
Pozostały dług po 25 latach: 60.000 euro
Kalkulacyjny czas spłaty około 32 lat
Czyli 1.900 euro netto - 670 euro rata - 300 euro dodatkowe koszty = 1.030 euro na życie...
Jeśli teraz w trakcie budowy dojdzie 20.000 euro, które będą musiały zostać pożyczone za pośrednictwem zwykłego kredytu bankowego (jeśli w ogóle jeszcze dostanie się taki kredyt), to znów dodatkowe 300 euro/miesiąc raty...
Nawet bez tego dodatkowego kredytu nie pozostaje wiele na oszczędzanie, prawda?
Czasem nowy samochód używany, czasem nowa pralka, brak wakacji przez następne lata...
A potem pojawia się żona i dziecko... utrzymanie rodziny za pozostałe 1.000 euro staje się trudne (chyba że już teraz zakłada się podwyżki, które zazwyczaj są tylko korektą inflacyjną).
Kolejnym problemem jest to, że autor będzie miał nadal długu w wysokości 60.000 euro na koniec okresu obowiązywania oprocentowania, a teraz musiałby zacząć myśleć o nowym ogrzewaniu, nowym dachu itp., a na podstawie obecnej sytuacji finansowej, w przeciągu czasu musiałby zacząć oszczędzać z tych 1.000 euro...
Widzę tutaj znacznie więcej ryzyka niż zdrowych warunków do budowy nowego domu. Sytuacja byłaby zupełnie inna w przypadku sprzedaży działki i zakupu istniejącej nieruchomości. Tutaj ryzyko byłoby znacznie mniejsze.

Re: Finansowanie budowy pomimo kredytu konsumenckiego.

Napisany przez NaTwoim13
Cześć Profesorze, na pewno wszystko to trzeba uwzględnić i z pewnością będzie poddane w wątpliwość. Podobnie jak to, czy są 13 pensji, jaki zawód wykonuje i jaka jest perspektywa rozwoju wynagrodzenia.

Re: Finansowanie budowy pomimo kredytu konsumenckiego.

Napisany przez Honey1979
Całe to koncepcja jest już z góry skazana na niepowodzenie.
1000,00 euro, to niesamowite pieniądze na życie dla osoby, a z tego musiałby on opłacać przez 25 lat i więcej całe utrzymanie.
Dokładnie dlatego twierdzę, że sami jakoś jeszcze nie budowaliście albo nie posiadacie własnej nieruchomości.
To się po prostu nie uda i nie może zadziałać... z tych 1000 euro, to jeszcze musiałby opłacić samochód, telefon itd....
ubezpieczenie emerytalne ???? Nie potrzebujemy....! Renty są pewne!
Co się dzieje, kiedy ktoś wpadnie na świadczenie chorobowe ???? Hmmm... no cóż... po prostu nie może zachorować.
Wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego, że jako najemcy mają swobodę opłacenia czynszu np. pierwszego, a jeśli zdarzy się coś nieprzewidzianego, to z opóźnieniem np. do piątego...
Mając własną nieruchomość, obciążenie zostanie zawsze obciążone w ostatnim dniu miesiąca... A jeśli niestety pierwszy to niedziela... zostanie obciążone 29-go.... !Puff!
A jeśli wypłata przyjdzie dopiero drugiego... znowu potrzebna jest most.... I całą tę sytuację zrozumieją osoby dotknięte dopiero kiedy sami będą w tej sytuacji.
W moich oczach to wyraźna chciwość, jeśli pod takimi warunkami poleca się klientowi finansowanie budowy o takim zakresie.
Nie ma to nic wspólnego z zrozumieniem handlowym.
Dobry doradca na pewno nie powiedziałby po prostu: nie da się, do widzenia... ale zaproponowałby ewentualną alternatywę,
tak jak ja to już zrobiłem z mieszkaniem.

Re: Finansowanie budowy pomimo kredytu konsumenckiego.

Napisany przez Ex-Studentin
Szkoda, że proste pytania tak się rozrastają. Konstruktywne komentarze niestety giną w natłoku. Jako nowy czytelnik szybko poszedłbym dalej.

@Peter, jeśli jeszcze tutaj czytasz:
Inni już to napisali: Prawdopodobnie udałoby ci się dostać kredyt. Jednak powinieneś dokładniej przemyśleć kalkulację dla waszego budżetu budowlanego i dostosować ją do waszych życzeń (podłączenie, sposób budowy, piwnica, garaż, wykonanie łazienek, stan techniki elektrycznej, kuchnia itp.). Istnieje inne forum dotyczące budowy domu, na którym można wymieniać się doświadczeniami z innymi deweloperami. W moim kręgu znajomych remont domu okazał się trzykrotnie droższy, ponieważ zarządzający placem budowy popełnił błędy. Moja znajoma dobrze zarabia, a mimo to teraz potrzebowała wsparcia finansowego rodziny, ponieważ proces sądowy w przypadku błędów budowlanych może trwać długo. W rezultacie w ogóle nie ma się gwarancji, że kiedykolwiek odzyska się pieniądze.

Jeśli kiedykolwiek będziesz zmuszony sprzedać Dom do bliźniaka, twój brat będzie miał innego sąsiada niż planowano, co warto mieć na uwadze. Bez żadnego rezerwowego finansowego i bez nikogo w rodzinie, kto zna się na budowie domu, takie przedsięwzięcie niesie za sobą wiele ryzyk.

Pozdrowienia i wszystkiego najlepszego!

Re: Finansowanie budowy pomimo kredytu konsumenckiego.

Napisany przez NaTwoim13
Podsumujmy, abym mógł jasno wyjaśnić, o co mi tak naprawdę chodzi.
W wątku finansowym konsument grzecznie pyta o swoją zdolność kredytową. Do postu 8, 4 użytkownicy uważają, że w ogóle to mogłoby pasować. Panuje zdrowa atmosfera. W poście 4 zadaję kilka pytań, na które TE udziela zadowalających odpowiedzi i prosi o dalsze odpowiedzi. Następują dalsze pozytywne oceny.
W poście 9 Zaba zgłasza zastrzeżenie, o który nie został nawet zapytany. Chcę to wszystko zrozumieć i zaakceptować, nie mam prawa do decydowania, ale teraz rozpoczyna się niepotrzebna - niezapytana - dyskusja, w której nawet moja chciwość i zysk są ponownie przedstawiane jako argument, zamiast przynajmniej - co według mnie w ogóle nie pasuje tutaj - zadawać pytania dotyczące budowy.
To moje zdanie, które uzasadniłem brakiem wiedzy na temat budowy, ponieważ nie zostaje o to zapytane, że ta dyskusja nie powinna mieć miejsca tutaj, ponieważ po pierwsze nie została zapytana i po drugie wątek nie dostarcza podstaw do tego. Cóż, możemy to zaakceptować, to tylko moje zdanie i nie zawsze muszę mieć rację, ale dlaczego teraz przynajmniej nie zadaje się pytań na temat budowy? Dlaczego Zaba lub Honeybaby nie wysyłają prywatnych wiadomości do TE, oferując mu pomoc? Gdzie mogliby go uświadomić przed ewentualnymi szkodami, po przejrzeniu wszystkich niezbędnych dokumentów budowlanych lub po prostu po zweryfikowaniu? Jak można (i zwróciłem na to uwagę wcześnie w wątku) ogólnie (dalej nie pytając) kwestionować koszty, z jakim fundamencie, na jakiej podstawie, z jakimi faktami, danymi i liczbami? Dlaczego w ogóle podważać budowę i koszty, skoro TE w ogóle nie zapytał o to i w poście 9 oświadcza, że myśli, że jest w porządku, ale nadal nie ma pytań o budowę i w ogóle jej nie rozważa? I budujesz solidny Dom szeregowy o powierzchni 100 m kw. na własnej opłaconej działce za 185 000 euro, ale zamiast dyskutować (co nadal nie byłoby zgodne z tematem wątku) o tym, jak sensownie to jest, pytając, jak ten Dom powinien wyglądać, w jaki sposób chce w nim mieszkać człowiek, a słyszymy nie da się! Niewiarygodna ta wypowiedź w świetle dostępnych informacji, ale nie da się. Tak, TE jest zbyt głupi, zbyt naiwny, za mało zorientowany, skończy na bankructwie, będzie musiał refinansować, a Buhmann tylko wysłuchuje tego wszystkiego i udaje, że wszystko jest w porządku, bo chce zaspokoić swoją chciwość, dąży do zysku, ale oszczercy nawet nie znają osobowości Pana Buhmanna osobiście! Nie może to być tak, ta uogólniająca i mało pomocna pomoc, to być może spekulacja, zazdrość, własna nieudolność w kalkulowaniu własnego domu i znalezieniu odpowiedniego wykonawcy, brak zaufania, bełkot, nudny czas, rozrywka i/lub co ja tam wiem, ale pomoc wygląda na coś zupełnie innego, zdecydowanie!
Przynajmniej teraz Zaba wypowiada pewne zalecenie i tu widzę pewną współpracę i niepotrzebne pierdoły (jeśli moje zdanie na temat tematu budowlanego pozostanie niezmienne w 1:1), to wtedy trochę wymknie się spod kontroli. Jednak dyskusja na temat budowy nie należy tutaj, tego nie chciano i TE nie chciał w ogóle o tym słyszeć.

No cóż, wkracza Honey, który pozbawia mnie wszelkich kompetencji i ponownie stawia zysk na pierwszym planie. Zysk, który nie wystąpił, który nie był jeszcze przedmiotem dyskusji i który w końcowym rozrachunku po dobrej, serio...

Re: Finansowanie budowy pomimo kredytu konsumenckiego.

Napisany przez Professor
Cześć Panie Buhmann,



Teraz rzeczywiście trafiłeś w sedno, to dokładnie to, co napisałem tutaj wcześniej. Z jednej strony szukasz pozytywnych aspektów, takich jak potencjalne podwyżki wynagrodzenia, partnerka życiowa, która też się dołoży, istniejąca działka... wszystko w porządku...



Piszący, którzy również podają negatywne punkty, takie jak brak płynnych środków własnych na ewentualne dodatkowe koszty, otrzymywanie działki w prezencie i kredyt konsumpcyjny (co też warto przeanalizować!), brak możliwości gromadzenia oszczędności na czas trwania kredytu, ci są przez Pana natychmiast atakowani, jak to możliwe, że ktoś może pisać takie rzeczy. Ale także te aspekty mają istotne znaczenie w ogólnej ocenie.



Z tej sytuacji wynika, że tutaj pojawia się szybko wrażenie, że Pańska intencją jest jak najszybsze sprzedanie finansowania i wszystko, co temu przeszkadza, jest krytykowane.



Szczery stan faktyczny:



Nie sądzę, że naprawdę tak myślisz, ale takie wrażenie się pojawia... i to zawsze.



PS:

Uważam, że pisanie PW jest niestosowne, ponieważ mamy tu publiczne forum dyskusyjne i dyskusje powinny być publiczne.

Re: Finansowanie budowy pomimo kredytu konsumenckiego.

Napisany przez ADMCI4
Rozległe dyskusje są tu na porządku dziennym... i to prawie zawsze w relacji 1:N.
Wierzę Państwu, że w podanych warunkach lub innych możliwych ustawieniach (więcej rat niż możliwe do zapłacenia, mniejsza spłata, krótszy okres kredytowania, itp.) można znaleźć odpowiednie finansowanie.
Ale istnieje również powód, dla którego zawsze i wszędzie czytamy, że maksymalnie 1/3 miesięcznych dochodów można przeznaczyć na zakup własnej nieruchomości. Tutaj jesteśmy powyżej 50%. Oczywiście, jest tu też kobieta, która zarabia razem z mężczyzną, i prawdopodobnie TE też myśli, że nie wszyscy mają poukładane we łbie, ale rozmawiamy nie tylko o teraz, ale także o przyszłości, ponieważ TE będzie spłacał Dom przez 30 lat. Tutaj może się wiele zdarzyć, dzieci, rozwody, alimenty, niezdolność do pracy, itp. Dom musi być w stanie przetrzymać również pod takimi względami, prawda?
My lub raczej ja jestem zwolennikiem poglądu, że koszty w związku z dochodem mogą być problematyczne w przypadku niespodziewanych problemów jak naprawa samochodu, dłuższe okresy choroby, itp. Gdyby TE miał 10-20k€ na koncie zamiast 10k€ długów i tym samym pokazał oczywiste oszczędności, to chyba nikt by nie miał nic do powiedzenia.
Po prostu mam inne zdanie, jeśli chodzi o koszty i dochody w kontekście obecnych projektów budowlanych, to po prostu moje aktualne/doświadczenia.
Nawet jeśli Państwo nie dokonują tej transakcji, zawsze przykro patrzeć, gdy ekspert finansowy sygnalizuje *kciuki w górę* odnośnie wspomnianych faktów i praktycznie wszyscy uważają to za problematyczne.
To nie jest pierwszy taki przykład i tutaj również mogłem tylko pokręcić głową.

Re: Finansowanie budowy pomimo kredytu konsumenckiego.

Napisany przez NaTwoim13
Tak, ale jeśli dyskusja nie dotyczy tematu i/lub rozpoznaje się, że TE nie wyraża zgody na tę dyskusję, wtedy uważam za pomocne - jeśli naprawdę chcę pomóc - przekazywanie jej w wiadomości prywatnej.

Nie widzę, żeby bagatelizowałam te aspekty, żeby je zlekceważyła lub nie zezwalała na ich uwzględnienie. Przecież ma 90 000 euro wkładu własnego w ziemię, muszę jeszcze wielce szukać wkładu własnego? Oczywiście, że nic nie zaoszczędził, ma też kredyt konsumencki, co z pewnością jest negatywne, ale po pierwsze istnieje kilka czynników decydujących o ocenie sytuacji ogólnej, a po drugie decyzję podejmuje TE, a nie Pan Buhmann, który wyraża swoje poglądy bezceremonialnie i z determinacją w celu generowania zysku. W ten sposób nie generuje się zysku, co powinniście mi już przynajmniej przypisać (co również robicie), że potrafię to ocenić.

Ale nie ma to znaczenia, nie pozwalam sobie oceniać, czy przedsięwzięcie jest sensowne czy niesensowne, ani przewidywać, jak to się skończy. Inni to robią, a ja stanowię przeciwwagę, wynikającą z moich 25-letniego doświadczenia zawodowego, zawsze mając do czynienia z ludźmi. Jednakże pewne jest to, że trzeba przyznać pewną odpowiedzialność konsumentom, którzy podążają tą drogą, ale konsumenci pochodzą z różnych warstw społecznych, różnych religii, o różnym wychowaniu, różnym otoczeniu i rodzinach oraz o różnym intelekcie i wykształceniu, i chcecie oceniać wszystko w sposób uogólniony, na podstawie kilku informacji z forum, nie znając osoby? Jak można tak przekonać - zarówno mądrego, jak i głupiego - człowieka? Gdzie jest substancja argumentów?

Dlaczego nie dajecie do myślenia, zamiast protekcjonalnie decydować? Dlaczego nie dzielicie się swoimi historiami, przeżyciami i wydarzeniami, oznaczając je jako takie, bez udawania, że każdego to tak samo dotyczy i spotyka? Ważcie ryzyka i szanse indywidualnie dla danego człowieka. Dlaczego ta tendencja do wyrównywania, bez solidnych informacji o danej osobie, jej środowisku i rzeczywistej sytuacji wyjściowej? Czy te wszystkie łańcuchy argumentacji (i te skierowane przeciwko mnie) wystarczą, aby otworzyć komuś oczy? Tak? Czy mamy w to wierzyć?

Mnie to wszystko obojętne, że ciągle jestem atakowana i staje się to osobiste, ale przecież to innym, wam, przeszkadza, powiedzmy sobie szczerze. Chcę tylko zysku, jestem chciwy, zostałem zablokowany na innym forum, nigdy nie budowałem domu itp.! Jakie to argumenty? Co to ma do rzeczy dla TE? Dlaczego ciągle osobiste ataki? Oczywiście, uczestniczę pełną parą, ale czy to nie irytuje? Czy to nie jest drażniące i przede wszystkim czy chcemy znowu nazywać to kulturą na tym wątku?

Zwłaszcza, Matthew tytułuje mnie ciemniaką w swoim nagle pojawiającym się wątku! Wszyscy wiecie, że się z tego śmieję, a nagle go nie ma, ale dlaczego nikt nie protestuje? To jest fajne? Tak? Czy to poprawia kulturę? Wtedy pisałem do Matthew w prywatnej wiadomości, żeby przestał, ostrzegałem go kilka razy, dawałem mu szanse. Cóż, był sprytniejszy, teraz musi tyranizować znikąd, ale nigdy nie wygra, nigdy!!

Dlaczego nikt tego nie piętnuje (ja nawet nie muszę), czy to nie pokazuje też braku zainteresowania pewnych osób pokojem?

Re: Finansowanie budowy pomimo kredytu konsumenckiego.

Napisany przez NaTwoim13
Żaba!! Ja, to - jak się wydaje, ponieważ mamy za mało informacji lub oczywiście na podstawie dostępnych - jest ciasną sprawą, niewątpliwie niezaprzeczalną! Nie. Czy uważasz, że teraz osiągnęliśmy tę wiedzę? Przede wszystkim, czy w ostatecznym rozrachunku mamy w ogóle prawo oceniać to - i przede wszystkim dlaczego teraz i przede wszystkim tutaj - czy mamy możliwość/dopuszczenie do oceniania?

Na podstawie dostępnych informacji sprawa pasuje do banku, faktycznie. On musi tylko ruszyć i nagle może otrzymać zgodę!! Czy nie było na nas, aby - po uzyskaniu dodatkowych informacji, które jako jedyny zapytałem - włączyć go w dialog za pomocą argumentów i konkretnych wskazówek? Być może udzielić mu wskazówek, sugestii, pomocy i informacji po otrzymaniu dodatkowych informacji ze strony jego, które sprawiłyby, że z jego intelektem i wykształceniem doszedłby do wniosku, że to jest zbyt duża sprawa, argumenty przekonują, jeszcze tego nie widział i nie przemyślał?
Nie, zamiast tego czarny charakter chce zarobić, koszty budowy są za niskie lub zbyt ścisłe - to zupełnie inna sprawa, co tam zostało napisane i na jakiej podstawie znajomości - czarny charakter nigdy nie budował domu, OP jest głupi, naiwny i złe obliczenia robi i tak dalej!
I wiesz co? On buduje tę sprawę tak czy inaczej, ale dlatego nie musimy cały czas siebie atakować i robić wątku nieczytelnym poprzez kłótnie. Jak już wielokrotnie opisano, niech mnie opuścicie z waszych argumentów i zmierzcie się z moimi (może również błędnymi) za pomocą waszych argumentów, wtedy będziemy posuwać się naprzód, a nie zawsze z tym chichotem czarnego charakteru.

Re: Finansowanie budowy pomimo kredytu konsumenckiego.

Napisany przez ADMCI4
Nie popieram obelg ani osobistych wojen na publicznych forach. Wszystko ma swoje granice, to jasne.

Oczekiwania wobec pośrednika finansowego są dokładnie takie, jakie Pan przypisuje konsumentom jako zdolność do podejmowania decyzji lub chciałby Pan to od siebie odsunąć. I tak, uważam, że byłoby to przeciwdziałające skutecznej utrzymaniu swojego utrzymania jako eksperta finansowania.

Uważam jednak, że dobrze by na Pana działało i sprawiłoby, że w tym forum byłby Pan mniej atakowalny i kontrowersyjny.

Re: Finansowanie budowy pomimo kredytu konsumenckiego.

Napisany przez NaTwoim13
Nie, Zaba! Źle!! Traktuję moje zadanie bardzo poważnie, bardzo bardzo poważnie. Jednakże zaczynam je dopiero po zapoznaniu się z wszystkimi informacjami i dokumentami, przed tym nie wydaję wyroku, nie oceniam. Oczywiście, wydaję opinie, opierając się na informacjach, które również są w waszym posiadaniu,

No właśnie, przecież nie deklaruję finansowania - zwłaszcza tutaj - ani nie wydaję głosu na finansowanie Kippekippe na podstawie kilku informacji! Dlaczego chcesz oceniać i wartościować mnie i moją pracę w ogólności - jak wiele innych rzeczy - skoro nawet nie znasz mnie i tego zdecydowanie powinniśmy unikać w przyszłości albo po prostu zadzwoń, wtedy będziesz mógł wydać osąd, chociaż nikogo to też nie zainteresuje, tak jak aktualnie jest to bez znaczenia, ale ciągle jest niepotrzebnie poruszane. "

Re: Finansowanie budowy pomimo kredytu konsumenckiego.

Napisany przez NaTwoim13
Żaba, nie! Przeciwnie. Pomagam, wspieram i służę radą i pomocą! Bez wynagrodzenia, tak jak wy również. Czasami fachowo, czasem koncepcyjnie, czasem warunkowo, a czasem wszystko naraz.

Nie zawsze muszę mieć rację, potrafię się sprzeczać i lubię sarkazm, gdy ktoś również mi odpowiada w taki sposób. Jeśli jednak z mojej pomocy wynika działalność biznesowa, co można traktować pozytywnie jako korzyść obopólną (WinWin), co też często ma miejsce, to moim zdaniem byłoby niesprawiedliwe przypisać mi to, że wszystko ładnie liczę, oceniam pozytywnie i realnie, aby osiągnąć zysk.

Do tego dochodzą jeszcze konsumenci i TE, którzy mają to ocenić i własnie oni często są niedoceniani i źle oceniani! Niesamowita jakość, jaka tkwi za TE, można w to nie uwierzyć, ale tak, poznaję ich prawie wszystkich i tak, finansuję też niejednego z nich, zresztą bardzo chętnie, właśnie z powodu jakości i niezawodności ludzi.

Z tego dialogu z tymi ludźmi wynika również pewne doświadczenie, jak powinienem tutaj publikować, jak mogę kogoś przekonać, a także do wniosku, że sprawa jest zbyt duża i nie wszyscy w końcu finansują ze mną! Tylko z zarzutami, pokazywaniem własnych doświadczeń, które nie są zgodne z doświadczeniami TE, głupotami i oskarżeniami nie przekonam wielu konsumentów do zaniechania swojego zamiaru, jeśli zajdzie taka potrzeba, a tutaj właśnie podzielają się opinie mnie z niektórymi użytkownikami w podejściu do przekazywania przekonań, poglądów i pomocy!

Poznaję ludzi, ich rzeczywistą sytuację wyjściową, punkt widzenia, otoczenie i możliwości przeważnie dopiero podczas, gdy niektórzy użytkownicy - bo uważają, że znają samych siebie - już dobrze znają TE!!!

Poznaję różne sytuacje życiowe i podejścia do życia, a także sposoby życia dopiero indywidualnie, podczas gdy niektórzy użytkownicy - bo znają swoje życie - znają równie dobrze życie innych i TE!!!

Żaba, to właśnie niesamowite w moim zawodzie, który jest również moim hobby, dlatego tutaj równolegle zawsze publikuję nie tylko zawodowo, ale i ze względu na różnorodność i bogactwo ludzi!

Re: Finansowanie budowy pomimo kredytu konsumenckiego.

Napisany przez ADMCI4
Jakie jest Państwa zdanie na temat finansowania budowy mostu zwodzonego? Gdzie byłaby granica, gdzie powiedzieliby Państwo, drodzy konsumenci, myślę, że idea budowy nie powinna być dalej rozwijana.
Jak niskie powinno być w takim przypadku tutaj wynagrodzenie?

Re: Finansowanie budowy pomimo kredytu konsumenckiego.

Napisany przez florianmeier
Trzeba by jednak samodzielnie zdecydować, czy chcą zamienić swoje dotychczasowe życie, które mimo niskich kosztów mieszkania (najmu) było możliwe tylko za pomocą kredytów konsumpcyjnych i/lub debetowych, na nowe życie z wyższymi kosztami mieszkania i logicznie rzecz biorąc jeszcze większym stresem finansowym. To drugie jest rezerwowane na 25 lat lub dłużej.

Pęd budowlany jest po prostu silniejszy niż popęd seksualny.

Nie zależnie od dochodu: Ten, kto nie potrafi zarządzać pieniędzmi, nie powinien także finansować nieruchomości.

Ale pytanie to musi sobie zadać sam OP.

Finansowanie na pewno jest możliwe ze względu na posiadany grunt.

Lepiej jednak nie myśleć o zmiennościach życia, takich jak choroba, bezrobocie, rozwód, alimenty (dla dzieci), naprawy domu i inne.

Re: Finansowanie budowy pomimo kredytu konsumenckiego.

Napisany przez NaTwoim13
Kochany Zabo, świetne, uzasadnione i bardzo dobre pytanie!
Nie mam pojęcia, musiałbym poznać człowieka jako całość, potrzebowałbym znacznie więcej informacji niż tych, które mamy tutaj! Poza tym, sądzę, że istotne jest również planowane przedsięwzięcie budowlane, ale autor wątku słusznie o to nie pyta. Byłaby to jedynie moja ocena, a ostatecznie to konsumenci sami muszą decydować i określać.
Jeśli chodzi o finansowanie bankowe - biorąc pod uwagę dostępne informacje - jest ono na pewno graniczne, jeśli osoba ubiegająca się o kredyt działa jako jedyny pożyczkobiorca, ale zakończy się pozytywną opinią kredytową!
Dla jednej osoby nadwyżka 1000 euro może być duża, a dla innej niewielka! Dochód 5000 euro przy obciążeniu odsetkami i spłatami w wysokości 1000 euro może być zbyt mały i prowadzić do szeroko zakrojonych negatywnych konsekwencji, podczas gdy dochód 2000 euro przy obciążeniu odsetkami i spłatami w wysokości 750 euro może być wystarczający! Dla jednej osoby Dom w kształcie kwadratu może być spełnieniem marzeń, podczas gdy inna nie czułaby się w nim dobrze. I tak dalej, i tak dalej, i tak dalej.
Nie wiem tego i ostatecznie i w ostateczności nawet jeśli będę znał wszystkie dokumenty i poznał człowieka. Jednak jedno wiem na pewno, powszechność, uogólnianie i spłycanie są straszliwe w życiu, stanowią coś negatywnego dla życia, coś przerażającego i paraliżującego. Zarówno dla tych, którzy są oceniani, jak i tych, którzy są skazywani! Ostatecznie każdy konsument musi samodzielnie podjąć tę decyzję i właśnie to odpowiedzialność przypisuję konsumentom. Już dlatego, że konsumenci zgłaszają się do mnie ze swoim problemem, już wcześniej zetknęli się z tematem - choćby z czysto ludzkiego wymiaru - i to nie ja wmawiam im, że muszą kupić nieruchomość, żeby być szczęśliwym lub nim zostać, oraz dlatego, że niektórych, gdybym był głosił z góry zasad moralnych - nie dałbym rady odwieść od ich zamiarów, a niektórzy użytkownicy tutaj tego nie rozumieją. Myślą, że mam decydować, chcę decydować i mam za to ponosić odpowiedzialność! Nie, nie mam i mimo to stawiam ludzi w centrum uwagi, staram się zaangażować ze wszystkimi moimi siłami, pomóc i zrobić z tego to najlepsze!
Nie moim zadaniem jako stróża porządku na rynku kapitałowym jest pokazywanie konsumentom, jak głupi, naiwni i głupi są w podejmowaniu takich własnych rozważań. Moim zadaniem jest jak najlepiej wspierać ich w realizacji ich planów, o ile finansowanie jest możliwe i ma sens! W sposób ludzki, serdeczny, rozważny i troskliwy, zwłaszcza z dużą wiedzą fachową, pomysłami i chęcią kształtowania koncepcji oraz przede wszystkim wiedzą, gdzie wtedy - jeśli finansowanie ma sens - podążać!
Nie musimy tu organizować finansowania, ale mimo to niektórzy użytkownicy - chociaż nie pytano o to w tym wątku, a ci, którzy nie mają kompetencji - odrzucają finansowanie, gdy autor wątku zaledwie napisał kilka pierwszych wierszy!!
Gdyby bardziej obiektywnie podchodzić do tego, że opinie i wpisy są wynikiem własnych doświadczeń, byłoby to bardziej uczciwe, autor mógłby dojść do wniosku, czy to mu odpowiada, czy nie, czy warunki są inne. Często jednak czyta się to jak rozwiązanie, jak doświadczenie, które wszystkich dotyczy i musi tak się skończyć. Cóż, biorąc pod uwagę, że być może poprowadziłem już ponad 1600 finansowań i znam prawie wszystkie trendy, czuję, że znam ludzi i życie, mogę mówić o doświadczeniach, wyrażać swoje własne opinie i wyprowadzić je stamtąd i chętnie to robię na tym forum i będę kontynuować. Słabość, której niektórzy mnie oskarżają, uważam osobiście za swoją siłę, ale to inny temat.

Nie, nie, nie mogę i nie chcę odpowiedzieć na Twoje dobre pytanie w taki sposób. Nie przysługuje mi to, nie potrafię tego zrobić.

Re: Finansowanie budowy pomimo kredytu konsumenckiego.

Napisany przez Honey1979
Pan Buhmann,
będę zwięzły, ale merytoryczny...
TE opisał swoją sytuację i plany...
Bez używania suwmiarki wiem: "To się nie uda" KONIEC
Jako rzetelny pośrednik finansowy nie możesz narzucić komuś z dochodem 1900 euro netto, istniejącymi długami i zerowym majątkiem (oprócz otrzymanej działki) raty w wysokości 700 czynszu plus 300 opłat dodatkowych = 1000 euro miesięcznie.
Mam mdłości... Myślałem, że masz pojęcie ???? To czy dostaje trzynastą pensję jest tak samo mało istotne jak zero po przecinku......
Wcześniej trzynasta pensja była nazywana pieniędzmi wakacyjnymi / świątecznymi. To nagroda za piękny czas życia... Daje mu możliwość na wydanie pieniędzy na święta i wyjazd na dwa tygodnie na południe w lipcu.
W moich oczach to nonsens zajmować się takimi kwestiami.... To jest takie samo, jakbyś wliczał diety dla kierowcy, które tak naprawdę miały służyć temu, żeby facet mógł kupić ciepłe jedzenie, gdy spędza weekend na stacji benzynowej.
Naprawdę mnie to frustruje... Ludzie muszą w końcu zrozumieć:
Finansowanie budowy powinno sprawiać radość, a całe przedsięwzięcie mieć wartość dodaną dla człowieka, nie powodować bezsennych nocy i potencjalnego bankructwa.
Dla mnie to jest naprawdę niepojęte.... Jeśli przeliczymy w sposób ogólnikowy i powiemy... Samochód kosztuje w tym wszystkim (zakup, naprawy, podatki, ubezpieczenie, benzyna) 300,00 euro miesięcznie, a do tego mały abonament komórkowy za 20,00 euro, telefon stacjonarny za 30,00 euro
Potem potrzebuje 50,00 euro na odzież... To zostanie mu 500,00 euro z 900... A nie zapytaliśmy go nawet, czy może palić.... Na pewno to kosztuje 200 miesięcznie.... To jest po prostu kompletny nonsens.
Z tego śmiesznego pieniądza nie może odkładać nic na utrzymanie, nie może sobie nic pozwolić.... Nic.... Absolutnie nic! 16-letni sąsiad z sąsiedztwa, który jest praktykantem magazynu, zarabiający 600 euro, ma więcej gotówki na lody i colę niż nowy właściciel domu....
Młodzieńcze, to naprawdę mnie zaskakuje... Przepraszam drogiego eksperta.... Nie ma mowy
Rozwiązanie w formie 1/3, które Zaba zaproponował, jest również moim przybliżonym podejściem, gdy zajmuję się wynajmem.... Mam mieszkania o koszcie 750 czynszu plus 250 opłat dodatkowych, więc wychodzi łącznie 1000,00 złotych miesięcznie.
Na pewno nie dostaniesz ode mnie tych 1900,00 euro.

Re: Finansowanie budowy pomimo kredytu konsumenckiego.

Napisany przez NaTwoim13
Kochanie, żałuję cię. Postaram się być zwięzły, pisząc do ciebie i zalecając, abyś przeczytał wszystkie moje wcześniejsze posty tutaj w tym wątku. Myślę, że jest w nich wiele informacji, która pozwoli zrozumieć, że twoje marudzenie nie odnosi się do mnie, mimo że wymieniasz mnie z imienia!

Dałem do zrozumienia, że chcę mieć pokój i wyraźnie określiłem, kiedy i jak można coś ocenić. To nie jest możliwe z tobą, wiesz wszystko lepiej i nie chcesz mnie zrozumieć, dlatego życzę ci samotnego wieczoru!

Re: Finansowanie budowy pomimo kredytu konsumenckiego.

Napisany przez Honey1979
Napisałeś dużo.... ale w 90% to po prostu bzdury.
Ja natomiast przedstawiłem alternatywy i liczby.

Re: Finansowanie budowy pomimo kredytu konsumenckiego.

Napisany przez Hanomag

Zaproponowałem pokój i wyraźnie określiłem, kiedy i w jaki sposób można ocenić coś.

Nie, nie zrobiłeś tego. Chcesz narzucić pokój wszystkim tutaj siłą. Powinieneś być też w stanie przyznać błąd. Zamiast tego błąd jest przypisywany partnerowi dyskusji:


Cytat od noelmaxim
To nie jest możliwe z tobą, wiesz wszystko lepiej i nie chcesz mnie zrozumieć,

Widzę tu podobieństwa do MP. Zawsze, gdy sam był w błędzie, przypisywał innym niewiedzę i brak wiedzy.


Cytat od noelmaxim
dlatego życzę ci samotnego wieczoru!

Nie dziwiłoby mnie, gdybyś mówił z własnego doświadczenia.

Re: Finansowanie budowy pomimo kredytu konsumenckiego.

Napisany przez NaTwoim13
Kochanie! Ja, nie mam alternatywy, również uzasadniłem to, to nas odróżnia! Ty udajesz, że wiesz, ja nie wiem!!

Pozwalam ludziom, a ty nimi dowodzisz!

Jesteś ich ojcem, amuletem szczęścia i decydentem jako magnat nieruchomości, ja mały finansista pozwalаm ludziom i konsumentom na swobodne decyzje, na ich istnienie i przede wszystkim na ich wolność duchową!

Hanomag, zobacz moje Facebook, u mnie to wspaniałe z przyjaciółmi i towarzyszami, przede wszystkim transparentne i publiczne.

Mp był twoim wrogiem, moim nie, nie znałem go, tylko jego przeszkadzanie na forum! Ty jednak bierzesz to jako pretekst, by ponownie rozpalić płomień.

Hanomag, chcemy spokoju, wielu, uwierz mi, bardziej niż myślisz o tobie. Byłbym wdzięczny, gdybyś wziął udział w tym ze swoim ustanowionym i doświadczonym wiekiem.

Przeczytaj moje wpisy, przedstawiłem moje błędy!!!

Re: Finansowanie budowy pomimo kredytu konsumenckiego.

Napisany przez nexttry
Smutne, gdy życie sprowadza się jedynie do usprawiedliwień na forum i błagania o zlecenia. Dobrze radzę noelmaxim: Trochę się zrelaksuj, bo twoje wewnętrzne napięcie może cię zabić.

Re: Finansowanie budowy pomimo kredytu konsumenckiego.

Napisany przez NaTwoim13
Nexttry, dziękuję za twoją troskę.
Skoro usprawiedliwienia są przydatne, postawię swoją osobę z tyłu i chętnie je podam.
Ktoś, kto - jak się wydaje, musisz jeszcze trochę studiować i poznawać ludzi - potrzebuje obrotu, żebra inaczej, a ten kto jest bardzo głupi, i tak nie dostanie interesu! Możemy być zgodni, nie dostanę żadnego, ale napiszę tak, jak to widzę i uważam za właściwe - bez względu na interes -.

Re: Finansowanie budowy pomimo kredytu konsumenckiego.

Napisany przez Honey1979
Więc dla mnie wygląda to tak, że albo nie mają wystarczającej wiedzy, albo chcą zarobić za wszelką cenę.

Mogę spojrzeć tylko raz na przedstawioną sytuację i udowodnić, że w żaden sposób nie jest to do zaakceptowania.

Nawet nie zdobyłem żadnej wiedzy z dziedziny bankowości, a tym bardziej nie chciałbym zarabiać w ten sposób moich dochodów...

Pan Buhmann wydaje się mieć nadmierną pewność siebie, na pewno pochodzi z niezliczonych szkoleń sprzedażowych....

Re: Finansowanie budowy pomimo kredytu konsumenckiego.

Napisany przez Hanomag

Hanomag, sprawdź moje Facebook, wspaniale jest tam z przyjaciółmi i kolegami, zwłaszcza przezroczysto i publicznie.

Facebook jest dla mnie odpowiednią platformą dla samozwańców, zwłaszcza tych, którzy zbyt wiele o sobie ujawniają. Często milczenie przynosi więcej niż mówienie (pisanie).


Cytat od noelmaxim
MP był twoim wrogiem, nie moim, nie znałem go, tylko jego forętowanie!

Nigdy nie postrzegałem go jako wroga i w przeciwieństwie do Ciebie, nie doprowadziłem do jego zablokowania. Dla mnie był to troll forumowy, który musiał demonstrować swoją rzekomą wyższość innym. Wierzę, że całkiem nieźle mu to zdemaskowałem. Moje wypowiedzi na forum, które można także przeczytać, mówiły, że sam dyskwalifikował się swoimi wybrykami. Ponadto, to Ty wielokrotnie pisałeś, że dla Ciebie nie jest on anonimowy.



Cytat od noelmaxim
Ale to Ty teraz pobudzasz znowu płonący ogień.

Czy nie zauważasz, że to właśnie Ty jesteś tym, który ciągle dolewa oliwy do ognia.



Cytat od noelmaxim
Hanomag, chcemy spokoju, wielu, uwierz mi, więcej niż myślisz.

Więc skończ z przesadnymi usprawiedliwieniami i chełpieniem się sobą i zaakceptuj również zdanie innych, zwłaszcza gdy bardzo wielu argumentuje przeciwko Tobie.

Re: Finansowanie budowy pomimo kredytu konsumenckiego.

Napisany przez Daukind
Ogłoszenie radiowe: uwaga, uwaga. Nadjeżdża na was kierowca jadący pod prąd.
Zły człowiek: Jeden? Jest ich setki!
I wszystko to powtarza się codziennie...

Re: Finansowanie budowy pomimo kredytu konsumenckiego.

Napisany przez NaTwoim13
Bardzo dobrze, Hanomag, stawiasz konkurencję, to nie jest dla mnie forum! Blokada MP była, jest i pozostanie beznadziejna!! On sam tego chciał! Twoje opisywanie jego demontażu jest egoistyczne, zależało mi na wszystkich innych, którzy do mnie pisali, tak jak i Tobie Hanomag, troszczyło mnie to!! Było to nieznośne, dlatego blokada została na korzyść wielu, przede wszystkim w imieniu zasad forum!! W przeciwieństwie do przedstawienia w tym forum, jestem pewien, że w prywatnych sprawach z MP znalazłbym doskonały i harmonijny pokój, jestem pewien, że byłby zdziwiony, jak bardzo jesteśmy do siebie podobni, ale w interesie społeczności, użytkowników i TE tutaj, ta okropna decyzja - którą mu kilkakrotnie zapowiedziałem - musiała zostać podjęta. Hanomag, w przeciwieństwie do Ciebie, jestem konsekwentny, nawet jeśli mi to przynosi szkodę, ale nikt nie wygrywa, gdy ktoś jest zablokowany, i nawet jeśli to popierasz - nie masz w tym żadnego udziału! To może sprawić, że jesteś bezpieczny, ale zostałeś przez niego najstraszniej obrażony, polemizowany bez konsekwencji! Straszne Hanomag, tego nie chcemy, ale na pewno nie chcemy konkurencji, tym bardziej że musisz po raz kolejny wspomnieć o Matthew Pryorze - co też zrobiłem - żeby cokolwiek usprawiedliwić, ale nie przynosi to pokoju i spokoju tutaj!
Słabo Hanomag, słabo, spójrz na wątki odwołania, które razem założyliśmy, tam nie ma takich rzeczy, jest spokój. Spokój z udanymi odwołaniami i współpracą z jedną z najbardziej udanych kancelarii prawnych na rynku bankowym i rynku kapitałowym z ponad 100 klientami, między innymi z sebkoch i IG Widerruf!!
Powinno być możliwe osiągnięcie tego także tutaj, tak aby opinie były krytykowane, atakowane i prowokowane, ale nie cały czas moja osoba, która jest przecież ponad tym!!!

Re: Finansowanie budowy pomimo kredytu konsumenckiego.

Napisany przez Professor

Budowa finansowa powinna sprawiać przyjemność, a cały obiekt powinien przynosić ludziom wartość dodaną, a nie bezsenne noce i ewentualnie ruiny finansowe.
Dla mnie to naprawdę niepojęte.... Jeśli zrobi się proste obliczenia i powie... Samochód kosztuje wszystko wliczając ( zakup, naprawa, podatki, ubezpieczenie, paliwo ) 300,00 euro miesięcznie, a do tego mały abonament telefoniczny za 20,00 euro, telefon stacjonarny za 30,00 euro
Potrzebuje 50,00 euro na ubrania.... To zostaje dokładnie 500,00 euro z 900.... I jeszcze go nie zapytaliśmy czy może palić.... To pewnie kosztuje 200 miesięcznie..... To jest kompletna bzdura.
Z tych niewielkich pieniędzy nie będzie mógł odłożyć nic na remont, nie będzie mógł sobie nic pozwolić.... Nic.... Absolutnie nic!

Panie Buhmann,
Honey trafia w sedno sprawy.
Dokładnie w tym tkwi problem w tym przypadku. Nawet jeśli kwota 185 000 EUR będzie się zgadzać, nie będzie w stanie w ogóle odkładać pieniędzy. Następny samochód także na kredyt -> jeszcze większe obciążenie... (jeśli w ogóle bank zgodzi się na to), kolejna pralka ?? Rosnące koszty energii ? Rosnące ubezpieczenia domów ???
Dlatego właśnie TE powinien zrezygnować z planowania nowej budowy. Nawet jeśli matematycznie, jak to ładnie się mówi, jest to możliwe do zrealizowania...... to po prostu nie jest wart życia....

Re: Finansowanie budowy pomimo kredytu konsumenckiego.

Napisany przez NaTwoim13
Cześć profesorze, może być wszystko, ale co jeśli..
- jeśli uczestnik nie ma samochodu ani go nie potrzebuje? Jak wtedy czuje się uczestnik podczas argumentacji?
- co jeśli ma oszczędności u rodziców?
- co jeśli jego dziewczyna wpłaca 250 euro, a on oszczędza te pieniądze i nadal są razem?
- co jeśli potrzebuje tylko 300 euro do życia?
- dlatego nie mógł jeszcze nic zaoszczędzić, ponieważ studiował do zeszłego roku i jego Bafög został obniżony o 30% z powodu jednorazowej wypłaty z dochodów?
To wszystko może być prawdą, ale skąd mamy to wiedzieć i dlaczego nie jest to kwestionowane przed ostateczną i trwałą oceną? Jeśli w przypadku 10 konsumentów 8 wszystko się zgadza, co zrobimy z pozostałymi dwoma i co powinni myśleć? Czy uczynimy im sprawiedliwość, zakładając ogólnie coś i ustalając coś, co w ogóle się nie sprawdza i nie jest trwałe?

Re: Finansowanie budowy pomimo kredytu konsumenckiego.

Napisany przez Professor

Wszystko może być zgodne, ale skąd mamy to wiedzieć i dlaczego nie powinno to być kwestionowane przed ostateczną i trwałą oceną?

Dokładnie to właśnie krytykuję u Państwa...
Użytkownik przedstawia liczby w ten sposób tutaj na forum, a Państwo wymieniają najlepsze warunki dla pozytywnej kredytowej opinii BEZ krytycznego zadawania pytań o te kwestie. Gdy inni robią to samo, ale z negatywną oceną sytuacji, Państwo krytykują to ostro.
Z kolei prowadzi to do wrażenia, że Państwo usilnie stara się przyciągnąć tego użytkownika na swoją stronę, sąc dobrymi Samarytanami, którzy sprzymierzają się z nim (i firmą budowlaną) przeciw reszcie świata, który składa się tylko z zazdrosnych i pesymistycznych osób.
To, co przedstawiacie jako rozwiązania i strategie finansowania, mogę ocenić przeważnie jako dobrze przemyślane. Jednak wciąż brakuje w takich sytuacjach oceny.... tutaj skupiamy się tylko na tym, co jeszcze można poprawić, o tym co może pójść źle, nie chcemy rozmawiać.

Re: Finansowanie budowy pomimo kredytu konsumenckiego.

Napisany przez NaTwoim13
Nie jestem w stanie tego ocenić, ponieważ informacje są dla mnie zbyt skąpe i niewystarczające.

Pozytywne głosowanie prawdopodobnie nastąpi - o ile nie będzie żadnych niespodzianek, ponieważ informacji jest zbyt mało.

Wykonalna i trwała koncepcja została szybko stworzona, już przekazana i opublikowana.

Jak wspomniałem, nie jestem w stanie wszystkiego dokładnie oszacować. Już wcześniej napisałem, że sytuacja po stronie banku jest trudna i oczywiście wszystko może się odwrócić na niekorzyść, jak już wspomniałem, nie uważam, żeby na podstawie dostępnych informacji można było wydać ostateczną opinię.

Jeśli dla Ciebie wystarczy to, że na podstawie dostępnych informacji projekt wydaje się możliwy, ale wymaga wielu dogłębnych rozważań, starannej planowania budowy i oszacowania kosztów, jeśli projekt ma być zrealizowany.

Re: Finansowanie budowy pomimo kredytu konsumenckiego.

Napisany przez Daukind

Już wcześniej napisałem, że ze strony banku jest trudno, i oczywiście wszystko może się położyć na negatywną stronę,

W sumie wszystko zostało powiedziane. Autor tego posta zdecydowanie ostrzega (!) przed realizacją tego planu. Jak już kilkakrotnie zauważono i potwierdzono tu, takie finansowanie na skraju możliwości jest codziennością dla nich - i każdy rozsądnie myślący człowiek odradzałby taki pomysł.

Re: Finansowanie budowy pomimo kredytu konsumenckiego.

Napisany przez NaTwoim13
Ja, może tak, ale może też nie! Wyjaśniłem to wystarczająco wiele razy i nie mam prawa decydować o tym.

Według mnie finansowanie zaciągnięte na skrajnym krawędzi wygląda inaczej ze względu na opłaconą działkę, ale w każdym razie to TE podejmie właściwą decyzję, a nie my.

Re: Finansowanie budowy pomimo kredytu konsumenckiego.

Napisany przez Honey1979
Ludzie, którzy chcą budować i znajdują słomiany słomiany, z którego wycieka kropla wody, doświadczają wielu emocji... I tutaj... Dokładnie tutaj potrzebny jest profesjonalista, który swoją wiedzą najpierw przyprowadzi klienta na ziemię... Po pierwsze, trzeba pokazać, jakie dodatkowe koszty się pojawiają, oszacować średnie koszty utrzymania. Jak zaplanowana jest emerytura, w jaki sposób mogą pojawić się dziury z powodu zasiłku chorobowego... I tak dalej... ALE tylko absolutni profesjonaliści potrafią to zrobić, którzy nie mają najmniejszego problemu z poprawieniem klientowi bańki mydlanej, w zamian za to majączysty Dom.

Pan Buhmann...
To żaden problem... Za 180 k postawię tu świetny i praktyczny Dom szeregowy.... Finansowanie jest możliwe w danych okolicznościach....

Dla mnie to nonsens jest nie do zaakceptowania... to nie ma nic wspólnego z profesjonalizmem.

Różni nas tu coś bardzo jasnego,
ty jesteś aktywnie zaangażowany w zarabianie pieniędzy, a ja dzielę się moimi doświadczeniami życiowymi bezpłatnie, aby pomóc innym lub uchronić ich przed błędami.

Re: Finansowanie budowy pomimo kredytu konsumenckiego.

Napisany przez Daukind

Ja Daukind, może tak, może też nie! Wystarczająco często uzasadniałem to i nie mam prawa o tym decydować.

Przecież to ty w zasadzie decydujesz o tym w niemal każdym swoim wpisie, atakując każdy napominający głos.


Finansowanie na krawędzi wygląda moim zdaniem inaczej ze względu na opłaconą nieruchomość, jakkolwiek, TE podejmie właściwą decyzję, nie my.

To tylko gra pozorów. TE nie oszczędził sobie nieruchomości, tylko ją dostał w prezencie/dziedziczył. Potrzebuje już teraz kredytów konsumpcyjnych, nie ma oszczędności ani kapitału własnego, co oznacza, że ma już ujemny koszt obsługi kapitału i - co jest bezsporne - z domem, zwłaszcza nowym budynkiem, wiążą się wyższe miesięczne koszty, niż ma obecnie (i które już teraz nie jest w stanie pokryć).
Jest tutaj tylko jedna właściwa decyzja. Tylko jedna.
Szkoda, że nie masz jaj, żeby to po prostu przyznać.

Re: Finansowanie budowy pomimo kredytu konsumenckiego.

Napisany przez Honey1979
To naprawdę nie ma sensu i pisze tak wiele kompletnych bzdur.....

Pisanie takich bzdur, jakoby OP miał studia i jego Bafög..... Bla Bla... oczywiście potem jako absolwent zaczyna pracować za 1900 netto..... O mamo

Być może OP w ogóle nie potrzebuje samochodu...... Naprawdę, muszę się teraz śmiać..... Jeśli wnosi własny wkład, bez którego finansowanie w ogóle nie byłoby możliwe, to pewnie transportuje worki z betonem autobusem miejskim :-)

Re: Finansowanie budowy pomimo kredytu konsumenckiego.

Napisany przez NaTwoim13
Powiedz mi Daukind, co próbuje mi wmówić? Gdybym był w sytuacji TE, postawiłbym na swojej działce, czy to jako dar czy własnoręcznie wywalczone, z moją dziewczyną, która również zarabia pieniądze, postawiłbym Dom bliźniak, tym bardziej, że jest to wspólne przedsięwzięcie z moim bratem, co wiele ułatwia. Akceptuję tych, którzy by tego nie zrobili! Co i jak mam teraz argumentować?
Przecież nie mam decydować za TE i po raz ostatni, brakuje mi zbyt wielu informacji i zbyt mało znam TE, żeby zamienić na styk w rekomendację no go!
Kochanie, coś o wiele ważniejszego nas różni, ty wiesz, kim jestem, ja jednak nie wiem, kim jesteś ty!!!

Re: Finansowanie budowy pomimo kredytu konsumenckiego.

Napisany przez Honey1979
Ale możliwe, że nie potrzebuje biletu autobusowego, ponieważ jego sąsiad ma konia, którym może się pożyczyć

Re: Finansowanie budowy pomimo kredytu konsumenckiego.

Napisany przez Honey1979

Kochanie, coś znacznie bardziej decydującego nas różni, ty wiesz, kim jestem, ja jednak nie wiem, kim jesteś!!!

Jestem pewien, że tak jest lepiej, na mojej kanapie na pewno nie ma dla Ciebie miejsca, a dla Ciebie nie ma sensu, ponieważ nie potrzebuję już wsparcia finansowego

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata