- pt lis 09, 2018 9:39 am
Witajcie,
oto kolejna aktualizacja:
Sprzedawca nadal nie jest w stanie obniżyć ceny, ponieważ jego nowa nieruchomość została tak mocno skalkulowana przy granicy.
Makler powiedział, że jako bankowiec nigdy nie sprzedałby mu tej finansowania. Cytat: Jeśli cokolwiek się stanie, w sumie może od razu się powiesić. Makler proponuje nam teraz zredukowanie swojej prowizji jako rabatu, brzmi to dość desperacko. Sprzedawca musi/chce sprzedać najpóźniej w lutym w cenie, którą podał, my chcielibyśmy kupić dopiero w kwietniu i jeszcze trochę targować się ceną. Nasza propozycja teraz brzmi, czy sprzedawca mógłby jeszcze coś odnowić i zostawić nam jedną, dwie ładne meble. W zamian za to możemy rozmawiać z nim o terminie zakupu. Czy widzicie jakąś możliwość, żeby coś w tym temacie uzyskać? Sprzedawca przeprowadza się i płaci już za dwie nieruchomości, powoli kończy mu się czas.
Mamy oferty finansowania od dwóch banków, raz z, raz bez BSV. Obecnie skłaniamy się ku finansowaniu bez BSV.
Choć rozumiem także argument bankowca: Zawsze działać antycyklicznie. Obecnie nikt nie chce BSV, właśnie dlatego proponuje nam to teraz. W jego karierze zawsze mu się udawało iść pod prąd i nie iść z tłumem. Widać, że lubi swoją pracę. Robi ją dobrze i jest również dobrym sprzedawcą. A jeśli ktoś dobrze wykonuje swoją pracę i dobrze nas doradza, to zasługuje na prowizję.
Wasze opinie na ten temat?
oto kolejna aktualizacja:
Sprzedawca nadal nie jest w stanie obniżyć ceny, ponieważ jego nowa nieruchomość została tak mocno skalkulowana przy granicy.
Makler powiedział, że jako bankowiec nigdy nie sprzedałby mu tej finansowania. Cytat: Jeśli cokolwiek się stanie, w sumie może od razu się powiesić. Makler proponuje nam teraz zredukowanie swojej prowizji jako rabatu, brzmi to dość desperacko. Sprzedawca musi/chce sprzedać najpóźniej w lutym w cenie, którą podał, my chcielibyśmy kupić dopiero w kwietniu i jeszcze trochę targować się ceną. Nasza propozycja teraz brzmi, czy sprzedawca mógłby jeszcze coś odnowić i zostawić nam jedną, dwie ładne meble. W zamian za to możemy rozmawiać z nim o terminie zakupu. Czy widzicie jakąś możliwość, żeby coś w tym temacie uzyskać? Sprzedawca przeprowadza się i płaci już za dwie nieruchomości, powoli kończy mu się czas.
Mamy oferty finansowania od dwóch banków, raz z, raz bez BSV. Obecnie skłaniamy się ku finansowaniu bez BSV.
Choć rozumiem także argument bankowca: Zawsze działać antycyklicznie. Obecnie nikt nie chce BSV, właśnie dlatego proponuje nam to teraz. W jego karierze zawsze mu się udawało iść pod prąd i nie iść z tłumem. Widać, że lubi swoją pracę. Robi ją dobrze i jest również dobrym sprzedawcą. A jeśli ktoś dobrze wykonuje swoją pracę i dobrze nas doradza, to zasługuje na prowizję.
Wasze opinie na ten temat?