Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Kredyty hipoteczne na budowę domu lub zakup mieszkania (nieruchomość zamieszkana przez właściciela).

Re: Realistyczne czy niemożliwe

Napisany przez StGe1973
Nazwa użytkownika, musisz po prostu zdecydować, czy chcesz kupić i sfinansować nieruchomość oraz w jaki sposób. Według mojej oceny, 2% na 30 lat to maksimum, jakie oferuje noelmaxim. Twoje bank domyślnie nie będzie w stanie zaoferować takich warunków, ale dużą zaletą korzystania z banku jest to, że gdy pojawi się problem. Zwłaszcza jeśli masz intensywne relacje z bankiem na różnych transakcjach, wtedy np. 3 miesiące bez spłaty są możliwe, bank zgadza się na rekompensatę za wcześniejszą spłatę, itp. Poprzez pośrednika takiego jak noelmaxim dostaniesz zazwyczaj najlepsze warunki, ale kredyt powinien po prostu przejść bez żadnych specjalnych życzeń ze strony ciebie. To może być trudne. Każdy musi sam zdecydować, jaka jest dla niego najlepsza opcja. Stopa amortyzacji 1% niekoniecznie jest zalecana, nawet jeśli bank ją oferuje. Chyba że bierzesz 1% i masz dyscyplinę, żeby rocznie dokonywać dodatkowych spłat. Problem polega na tym, że nikt nie wie, jakie będą stopy procentowe na koniec okresu wiązania oprocentowania, czy finansujesz na 10, 15, 20 czy 30 lat. Najlepszą ochroną przed złymi niespodziankami (czyli znacznie wyższym poziomem oprocentowania) w obecnym okresie niskich stóp procentowych jest spłacanie jak największej kwoty. Oznacza to: Nikt nie zna przyszłych stóp procentowych, ale możesz wpłynąć na kwotę, którą będziesz musiał zapłacić odsetki na koniec okresu wiązania oprocentowania. Im mniejsza ta kwota, tym wyższe mogą być stopy procentowe na końcu twojego okresu wiązania oprocentowania, bez obaw o problemy finansowe.

Re: Realistyczne czy niemożliwe

Napisany przez NaTwoim13
Dobry post, ale stanowczo twierdzę, że doświadczony i kompetentny pośrednik nie odmówi ani nie będzie w stanie pomóc w przypadku pojawienia się problemów. Oczywiście, bank domowy może oferować pomoc i wsparcie w trudnych czasach gospodarczych, jednak nie z miłości bliźniego, ale z powodów, które każdy bank widzi tak samo - czyli przejścia przez trudny okres, aby zadłużenie znów odzyskało zdolność do obsługi kapitału, co jest konieczne, aby kredyt mógł być spłacony w odpowiedni sposób i aby nie doszło do zewnętrznej sprzedaży, a w rzadkich przypadkach, gdy to niestety jest konieczne, to również w banku domowym musiałoby być to zrobione. Uważam także, że chęć pomocy, myślenie o rozwiązaniach a nie o problemach to kwestia nastawienia - każdej strony zaangażowanej, czy to bankiera, konsumenta czy pośrednika - oraz chęć znalezienia możliwości i rozwiązań, i chęć podzielenia się nimi z osobami poszukującymi pomocy. W żadnym wypadku nie widzę korzyści dla moich banków związkowych w porównaniu do mojego pośrednika, absolutnie żadnej!

Re: Realistyczne czy niemożliwe

Napisany przez 6Bankkaufmann
Oczywiście, dla banku domowego istnieje ogromna korzyść związana z klientem, jeśli mogą pojawić się trudne czasy dotyczące spłaty. Pośrednik nie może podejmować decyzji, może tylko pośredniczyć. Jeśli chodzi o warunki, jako pośrednik można być zdecydowanie lepszym niż bank domowy. Jednak w przypadku trudnej sytuacji finansowej bank domowy ma zdecydowanie większą przewagę niż pośrednik. Można to interpretować na wiele sposobów, każdy ma własne zdanie.

Re: Realistyczne czy niemożliwe

Napisany przez NaTwoim13
Bankierze, to nie ma absolut nic wspólnego z opinią, a jedynie z doświadczeniem i logiką. Proszę mi wytłumaczyć, dlaczego bank domowy miałby mieć inne powody lub podejścia do udzielenia pomocy niż inny bank, a jeśli tak jest, dlaczego nie oferuje od razu lepszych warunków? Miłość bliźniego, ładne oczy czy filiżanka kawy w tyle, której już tam nie ma? Nie napisałem też, że jest lepiej z maklerem, ale także nie musi być gorzej, bo ostatecznie wszystkie banki mają takie same interesy, o których wspomniałem. Nie muszę chyba wspominać, kto ma lepsze możliwości w razie poważnej sytuacji, ani o tym, jakie zadanie ma do wykonania zatrudniony bankowiec i jakie ma niezależny makler! Czy w obecnych czasach warto mieć konta w banku, również należy zastanowić się! Zawsze także istotne jest, jakie zadanie mam do wykonania dla kogo, i niejednokrotnie uniemożliwia to znalezienie rozwiązania!

Re: Realistyczne czy niemożliwe

Napisany przez NaTwoim13
Decydujące nie jest również człowiek (bankier, makler, konsument), ale fakty, a tutaj nie ma znaczenia, czy chcę zgłosić i rozwiązać mój problem w banku domowym czy w moim banku finansowym przy wsparciu doświadczonego maklera. W ogóle nie rozumiem, dlaczego widzisz to inaczej lub przyjmujesz inne stanowisko. Czy chcesz być niezależnym maklerem finansowym, który w pierwszym życiu zawodowym (tak jak ja) poznał życie banków od środka! Przy tym nie wydaję żadnych osądów, kto jest lepszy, a co jest lepsze, jedynie że nie musi być gorsze!

Re: Realistyczne czy niemożliwe

Napisany przez 2utopus
Jako wskazówka: Można edytować swoje wpisy, jeśli przyszło Ci coś nowego do głowy - nie zawsze trzeba tworzyć wiele kolejnych nowych wpisów ... Tak rozumiem zasady netykiety. Wtedy wygląda to mniej szarpano i po prostu rzucone tam...

Re: Realistyczne czy niemożliwe

Napisany przez NaTwoim13
Utopus, dziękuję za wskazówkę. Jednakże, moim zdaniem, istnieje ryzyko, że post został już przeczytany i dodatek nie zostanie przeczytany. Chętnie podejmę dyskusję na ten temat, ponieważ nie piszę bez zastanowienia i zależy mi na tym, aby wszyscy przeczytali to, co zamieszczam.

Re: Realistyczne czy niemożliwe

Napisany przez 2tneub
Dlaczego pośrednik miałby poświęcać czas na sprawy, za które nie dostaje pieniędzy? Czysta miłość bliźniego czy zadanie z misji chyba się nie liczą. Najprawdopodobniej chodzi o pozytywny efekt marketingowy. Jeśli pośrednik ma wystarczającą liczbę klientów, dlaczego miałby nie zarabiać pieniędzy na nowych umowach, zamiast godzinami poświęcać się dla klienta sprzed lat. Oczywiście zdarzają się także pojedynczy pośrednicy, którzy poświęcili się miłości bliźniego i mają zbyt dużo wolnego czasu. Nie można tego jednak uogólniać.

Re: Realistyczne czy niemożliwe

Napisany przez NaTwoim13
Tneub, poważnie?? Jakie masz pojęcie o pracy dobrych i rzetelnych pośredników, którzy wykonują swoje zadanie uczciwie i w odpowiedni sposób, godny kupca? Jeśli masz tak negatywne zdanie o naszym fachu, to jakie masz pojęcie o bankierze, który i tak dostaje swoje pieniądze, bez względu na to, czy dobrze czy źle pracuje? Czy kiedykolwiek słyszałeś o rekomendacjach w ramach dobrego stosunku z klientami? Dlaczego tutaj nie powinniśmy może dbać o klienta i jego problemy? Nawet jeśli, to czy bank otrzymuje kolejne zlecenie, z czasem, zarówno jak i my nie powinniśmy tego robić? Czy potrafisz sobie wyobrazić, że klient pokonuje swoją trudną sytuację ekonomiczną i kiedyś kończy się okres ustalonych oprocentowań lub minie 10 lat?? Ale poza tym, czy naprawdę my, pośrednicy, pracujemy bez etyki i moralności, podczas gdy bankierzy są apostołami tych cech? Całkowicie nie rozumiem twojego zarzutu, ale wyjaśnij, dlaczego musisz tak często być nastawiony negatywnie. Trochę tego nawet żałuję.

Re: Realistyczne czy niemożliwe

Napisany przez 2tneub
Może być, że ty to inaczej postrzegasz, ale uważam, że twoja uogólniona opinia nie jest zrównoważona, ponieważ dla wielu pośredników szybkie zarobienie pieniędzy jest zdecydowanie lepsze niż potencjalne przyszłe transakcje, które mogą zostać sfinalizowane za 7 lat, jeśli pożyczkobiorca będzie w stanie to zrobić. A czas jest po prostu cennym towarem. Pośrednik to pośrednik, a nie opiekun. Po prostu dostaje pieniądze za pośrednictwo. Gdyby było inaczej zaplanowane, otrzymywałby pieniądze przez cały okres finansowania. Czy bankster jest lepszy? To z pewnością zależy także od konkretnej osoby, ale zdecydowanie jest on bliżej decydentów niż pośrednik, a jego sposób zarządzania dochodami prawdopodobnie nie jest tak skoncentrowany na prowizjach jak u pośrednika. Dlatego apostoł? W żadnym wypadku. I tak, mam małą niechęć do zawodów, które zaczynają się od Ver i zawsze jestem wobec nich sceptyczny. Na przykład, przedstawiciele VERsicherungsVERtreter. Zapytasz 3 różnych przedstawicieli i otrzymasz 3 różne odpowiedzi, a oczywiście zawsze własny produkt będzie najlepszy, a inne będą beznadziejne. W uczciwości muszę jednak powiedzieć, że także korzystałem z pośrednictwa w przypadku kredytu hipotecznego i wszystko przebiegło dość sprawnie.

Re: Realistyczne czy niemożliwe

Napisany przez NaTwoim13
Nein, to jest zawsze kwestia indywidualna. Bez względu na to, czy mowa o banku, czy przedstawicielach - co zresztą warto wspomnieć - nie widzę siebie jako członka tej grupy. Jeśli dostrzegasz korzyść w tym, że pracownik banku XY musi sprzedawać produkty tego, kto go zatrudnia (często wspomniane produkty powiązane), to niech tak będzie. Niemniej faktem jest, że świadomy klient nie podpisuje czegoś, czego nie chce. Najlepiej powie pracownikowi banku, czego potrzebuje albo pracownik nawet nie będzie próbował, bo wie, z kim ma do czynienia. Oczywiście, trzeba pamiętać, że nie można uogólniać. Jest to przykładowo szkoda, gdy klient korzysta z konta w Postbanku i otrzymuje znacznie gorsze produkty tego banku czy nawet BHW, podczas gdy w tym samym budynku córka DSL Bank oferuje doskonałe warunki. Jeśli banki lokalne przekonają klientów swoim działaniem, to liczba sfinalizowanych kredytów przez pośredników/zarządców nieruchomościami nie rosłaby z roku na rok - już teraz około 60% kredytów jest finalizowanych przez nich, i często to właśnie pośrednik musi posłużyć pomocą, aby bank lokalny przedstawił rozsądne i ostateczne oferty. Jak już wcześniej powiedziałem, to kwestia indywidualna, nie postuluję, że pośrednicy zawsze działają lepiej i robią wszystko lepiej, ale uważam, że banki lokalne zawsze są najlepsze. Jeśli pośrednik finansowy wykonuje swoją pracę i zadania odpowiednio, tworzy rozsądne i indywidualne koncepcje, na których można oprzeć warunki, to bankom lokalnym będzie bardzo trudno, niezależnie od tego, na co zdecyduje się klient, dobry pośrednik nie wyrządzi szkody.

Re: Realistyczne czy niemożliwe

Napisany przez 2tneub
noelmaxim pisze: Jeśli jednak uważasz, że korzyścią jest, że pracownik banku XY musi sprzedawać produkt, produkty od tego, kto go utrzymuje (zawsze chętnie sprzedaje produkty partnerskie), to niech tak będzie. Faktem jest jednak, że dobrze poinformowany klient nie podpisuje tego gówna, najlepiej mówi pracownikowi banku, czego chce, albo pracownik banku nawet się nie stara, ponieważ wie, kogo ma przed sobą. Oczywiście warto pamiętać, że nie należy tutaj uogólniać.
Gdzie chcesz wyciągnąć to z moich słów, zastanawiam się. W tym wątku chodziło o problemy z finansowaniem, a nie o zakończenie. I właśnie w tym miejscu zgadzam się z bankowcem, że bank jest lepszym partnerem w przypadku problemów. Jeśli chodzi o zakończenie, zgadzam się z tobą, że oczywiście ma sens porównywanie kilku banków/produktów. Kto chce łatwo, idzie do pośrednika/maklera. Kto chce dużo zachodu, sam obchodzi banki i negocjuje z nimi. Kto jest dobry w negocjacjach i blefowaniu, ten z pewnością może odnieść większy sukces z tym drugim, ale jest to również bardziej czasochłonne, a przynajmniej podczas budowy nie musisz mieć tylko problemów z finansowaniem i podczas zakupu często trzeba działać szybko. Ja wybrałem łatwiejszą drogę i skorzystałem z usług dwóch dużych pośredników.

Re: Realistyczne czy niemożliwe

Napisany przez 6Bankkaufmann
Oczywiste jest, że gdy pośrednik finalizuje transakcję, zarabia prowizję i koniec. Jestem w tej branży od 1989 roku i są tutaj różni pośrednicy. Niektórzy po uzyskaniu prowizji nie chcą mieć nic wspólnego z klientem. Inni zawsze są dostępni dla swoich klientów, zwłaszcza w przypadku problemów. Osobiście nie jestem zwolennikiem tzw. prowizji stałej. Jednak jako pośrednik, bank, ktoś ktoś ZAWSZE powinien być dostępny dla każdego klienta. Bez względu na to, czy jest to stały klient, nowy klient czy zainteresowany.

Re: Realistyczne czy niemożliwe

Napisany przez NaTwoim13
tneub pisze: Gdzie chcesz to wyczytać z moich słów, zastanawiam się. Wątek dotyczył tutaj problemów podczas finansowania, a nie zawarcia umowy. I właśnie w tym miejscu zgadzam się z bankowcem, że bank jest lepszym partnerem w razie problemów. Co do zawarcia umowy, zgadzam się z Tobą, że ma sens porównywanie kilku banków/produktów. Kto chce sobie ułatwić może udać się do pośrednika/brokersa. Kto chce dużo wysiłku, chodzi po bankach sam i negocjuje warunki z bankami. Kto jest dobry w negocjacjach i blefowaniu, ten na pewno może odnieść więcej sukcesów, jednak jest to bardziej czasochłonne, a przynajmniej podczas budowy nie ma się tylko problemów finansowych wokół uszu, a podczas zakupu trzeba często działać szybko. Ja ułatwiłem sobie i byłem u dwóch dużych pośredników. Tneub, niezależnie o co chodziło, ważne jest patrzenie na to zawsze indywidualnie i nie uogólniać! I w tym wątku chodzi także o finansowanie, bo pytanie nie brzmiało: pośrednik vs. bank czy kredyt w tarapatach!!! Nie mogę w ogóle zrozumieć, dlaczego bank XY jako bank partnerski powinien przyjąć inne standardy w zakresie renowacji i pomocy w czasach trudności ekonomicznych niż bank YZ - za pośrednictwem pośrednika, w ogóle nie! Przy okazji, wiele banków, takich jak Sparkassen, Sparda-, i PSD Banken, Volksbanken, Commerzbank, HypoVereinsbank mają klientów z ruchem konta, którzy często są dostępni także poprzez pośredników (i którzy walczą o nas!!) i teraz myślisz, że naprawią sytuację lepiej dla swojego klienta z kontem czy też dla klienta nieposiadającego konta, który został skierowany przez pośrednika?? Czy chodzi o konto osobiste, o uśmiech, o saldo na koncie, o tygodniowy uścisk dłoni czy o kredyt w tarapatach, który musi być naprawiony w każdym banku, powtarzam, w każdym banku (również bankach internetowych!!!) i to dla każdego banku ma najwyższy priorytet z własnych, ale także prawnych powodów, żeby się udało i żeby zrobiono wszystko, co konieczne? A co, zapytam szczerze, powinien zdołać doświadczony i rzetelny broker z lub poprzez bank internetowy, tandet móc - co najmniej jednak tak samo wiele - osiągnąć, co sam konsument i ewentualnie nie mający wiedzy o mechanizmach renowacji i kredytach w tarapatach u swojego banku partnerskiego? Nie chcę, żeby to było źle zrozumiane, bank partnerski nie musi być też wadą, ale powiedzenie, że bank partnerski jest bardziej dostępny dla konsumenta w razie problemów, to bajka! Kto na to liczy, może zostać oszukany, gdyż może się zdarzyć dokładnie odwrotnie, a ogólnie chodzi zawsze o pieniądze, które bank chce odzyskać lub w pewnym momencie odpisać i ostatecznie nigdy nie chodzi o klienta, a zawsze o pieniądze, co bank chciałby odzyskać lub odpuścić i to nie za wartości personalne z klientem, nawet nie w sposób osobisty, ale ostatecznie - po tym, jak bank początkowo podejmuje wszelkie kroki (jeśli można to kontrolować) w celu przywrócenia/kapitalizacji zdolności obsługi kredytu - dla obszaru zarządzania ryzykiem i nikt z tych działów nie słucha, w przerysowany sposób, narzekających klientów/konsumentów tam! Równocześnie jednak, jeśli dojdzie do sytuacji i dramat zacznie się właśnie w tej sytuacji, doradca klienta, odpowiedni konsultant, którego ma się również w każdym banku (chciałbym tu zaryzykować ING, ale tylko ich) często działa. Prawie wszystkie banki to robią, wszystkie, między innymi dlatego, że są do tego zobowiązane prawem i zgodnie z prawem! No cóż, można się zastanowić, czy zawsze jest to sensowne i dobre, że bank zna ruchy finansowe klienta, jeśli chce się zdobyć przywileje - wiedząc, że przetrwa się tę trudną sytuację!

Re: Realistyczne czy niemożliwe

Napisany przez StGe1973
noelmaxim, chodzi tutaj nie o punkty, które banki muszą zrobić albo robić z czystego własnego interesu. Właściwie wszystkie banki zachowują się w ten sam sposób. Istnieje jednak obszar MOŻE w przypadku kredytów np. gdy klient chce wcześniejszej spłaty kredytu z oprocentowaniem lub jeśli dziecko wyjeżdża na nieoczekiwany i kosztowny semestr za granicą itp. W takiej sytuacji bank może np. zgodzić się na określony okres bez spłaty kapitału albo nie. Podobnie może zgodzić się na wcześniejszą spłatę kredytu albo nie. Z naszego doświadczenia absolutnie decydujące jest to, czy klient zna swojego doradcę lokalnego i bank już przeprowadził wiele transakcji z klientem (i oczekuje tego także w przyszłości) czy też bank zarządza kredytem tylko poprzez pośrednika. To czy jest się gotowym zapłacić za takie rzeczy czy też czy ktoś docenia takie kwestie, to każdy musi sam dla siebie zdecydować. Absolutnie najkorzystniejsze warunki bank domowy oferuje rzadko. Jeśli ktoś poszukuje dokładnie tego, to pośrednik jest 1. wyborem.

Re: Realistyczne czy niemożliwe

Napisany przez Hilfe
Bankier pisze: Jasne jest, że gdy pośrednik finalizuje transakcję, zarabia prowizję i koniec. Pracuję w tej branży od 1989 roku i są tu jednak różni pośrednicy. Niektórzy po uzyskaniu prowizji nie chcą mieć już nic wspólnego z klientem. Inni zawsze są tam dla swoich stałych klientów. Szczególnie gdy mogą pojawić się problemy. Osobiście też nie jestem zwolennikiem tzw. prowizji za stały kontakt. Jednak jako pośrednik, bank, niezależnie kto, ZAWSZE powinien być dostępny dla każdego klienta. Bez względu na to, czy jest to stały klient, nowy klient czy zainteresowany.
Mogę to potwierdzić. Na przykład konkurent z Brunszwiku szuka tylko krótkoterminowego zamknięcia.

Re: Realistyczne czy niemożliwe

Napisany przez NaTwoim13
StGe1973 pisze: Istnieje jednak obszar MOŻE w przypadku pożyczek, np. gdy klient chce wcześnie spłacić pożyczkę za opłatę wczesnej spłaty, dziecko wyjeżdża na niespodziewany i drogi semestr za granicą itp. W takim przypadku bank może np. zgodzić się na określony okres bez spłaty kapitału lub nie. Podobnie może zgodzić się lub nie na wcześniejszą spłatę. Z naszego doświadczenia absolutnie decydujące jest, czy klient zna swojego doradcę lokalnego i czy bank przeprowadził już wiele transakcji z klientem (i oczywiście oczekuje tego również w przyszłości), czy też bank zarządza pożyczką tylko za pośrednictwem pośrednika. Czy jest gotów zapłacić za takie rzeczy czy też czy dla kogoś takie rzeczy mają wartość, to każdy musi sobie sam ustalić. Bank domowy rzadko kiedy będzie w stanie zaoferować absolutnie najniższe warunki. Jeśli ktoś dokładnie tego szuka, to pośrednik jest pierwszym wyborem.
StGe1973, przepraszam, ale wysyłam także pośrednictwa do banków spółdzielczych, Sparda, PSD, Commerzbank oraz banków ludowych. Banki, które prowadzą konta i mówisz o rzeczach takich jak np. wyrozumiałość, pomoc, ustępstwa poza warunkami umowy - nazywasz to obszarem MOŻE - przyznają to tylko swoim klientom, którzy są długoletnimi (co jest nieuniknione przy finansowaniu nieruchomości) klientami i prowadzą tam konto? Inwestycje? Czy wiesz właściwie, że większość konsumentów ma swoje inwestycje w bankach bezpośrednich (często w kilku), ponieważ bank domowy nie odgrywa już takiej roli, chociaż może nie ma takiego nabytego przywileju poza prowadzeniem konta? Bank domowy? kredyt hipoteczny! Co to dzisiaj właściwie jeszcze jest? Dla mnie to nostalgiczne wspomnienia i zbyt wiele romantyzmu, który tak naprawdę już nie istnieje - przynajmniej jeśli chodzi o uzyskanie znacznych korzyści. Kompetencje? Wielu bankierów ich już nie ma, a prokura jest coraz rzadsza. Ja po prostu sprzeciwiam się temu, że słowo bank domowy jest nadużywane, ponieważ to, co zazwyczaj oferują, oferują też banki, które pośrednicy - mówiąc o dobrych bankach domowych (co to w ogóle znaczy, jak taki bank powinien być, jakim bankiem jest??) - generują, są przecież często te same banki, a osobisty kontakt pokazuje w większości przypadków, że niewiele to pomaga, ponieważ oferty są słabe, a brokerzy są zazwyczaj tańsi i dobrzy brokerzy zaoferują również usługi, które wspomniane wcześniej przywileje są oczywiście dostępne, jeśli zajdzie taka potrzeba. I to zupełnie niezależnie od faktu, że część banków jeszcze 4-5 lat temu nie oferowała takich opcji jak bezpłatne zmiany stawek spłaty kapitału (nawet dzisiaj są banki, które tego nie oferują), bezpłatne dodatkowe spłaty, okresy zaklepania oprocentowania powyżej 20 lat, 12 miesięcy bez płacenia rat kapitałowych w wielu bankach wciąż nie były częścią oferty, a jest to często nadal prawdą. Na koniec, jak można ogólnikowo mówić, że bank domowy może więcej, jeśli jest to na przykład Santander, Targo lub cokolwiek innego? Być może to jest bank, który w ogóle nie widzi swojego głównego obszaru działalności w finansowaniu nieruchomości?? Osobiście nie byłoby mi warto płacić o 0,2% więcej odsetek od 300 000 euro, tylko z nadzieją na uzyskanie lepszej pomocy i wsparcia w razie potrzeby, które mogłyby zapewnić inne banki (lub te same), ale przy znacznych oszczędnościach na wysokich kwotach. Całkowicie niezależnie od tego, że finansowanie nieruchomości jest najbardziej łatwym do zarządzania produktem, gdy tylko zostanie Każdy powinien ocenić i zdecydować sam, ale model banku domowego i lepszych warunków oraz większej pomocy w razie potrzeby dla mnie już nie istnieje, to nie odzwierciedla mojej percepcji, mojego doświadczenia i zatem rzeczywistości, ponieważ finansowanie nieruchomości nie jest ubezpieczeniem, gdzie opłaca się płacić wyższą cenę, aby uzyskać lepszą obsługę i więcej wyrozumiałości.

Re: Realistyczne czy niemożliwe

Napisany przez Hilfe
Bank domowa to tam, gdzie mam konto. Koniec! Znam moich 100 urzędników telefonicznych pod numerem 0800 i oni znają mnie.

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata