Największe Polskie forum finansowe
Jeśteśmy największym Polskim forum finansowym. Znajdziesz tu masę informacji o nieruchomościach, kredytach, giełdach czy kryptowalutach.
Czytaj więcejForum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości
noelmaxim pisze: Lecisz, jak gówno przez rurkę!! Chcesz więc, żeby konsument nie kupił jednego mieszkania, ale 9? Wszystko na obcych finansach?? Co to ma wspólnego z wątkiem początkowym, z faktem, że każda pożyczka kosztuje wiarygodne pieniądze i każda inwestycja o stałym oprocentowaniu przynosi coraz mniejszy zysk. Co chcesz mi lub KMorschowi powiedzieć, co??? Opłacalna nieruchomość - podzielona ta sama - przynosi więcej zysku niż nierozliczona, to pewne! Nie pomaga odpisywanie, nie chciałem na początku wątku nic więcej powiedzieć A twoja historia z inwestowaniem kapitału własnego w inne, jeszcze więcej nieruchomości lub nawet w akcje...... dlaczego więc w ogóle nieruchomość, wkładaj tam od razu wszystko i stawaj się bogatym i zamożnym. Niewiarygodne!Może najpierw powinniście zdefiniować pojęcia, którymi operujecie. Jeden mówi o zwrocie zainwestowanego kapitału, drugi używa tego samego słowa, ale raczej chodzi mu o absolutną wysokość zwrotów po odliczeniu kosztów.
noelmaxim pisze: rzekomy-> domniemany Cytat autorstwa noelmaxim Ryzyko kumulacyjne to pojęcie z bankowości i opisuje m.in. ryzyko banku, gdy ma sfinansować więcej niż 3 lub 4 mieszkania w jednym obiekcie. Ryzyko kumulacyjne nie ma związku z faktem płacenia gotówką za mieszkanie lub stosowania dużej ilości kapitału własnego. Pojęcie ryzyka kumulacyjnego jest powszechne - oznacza sytuację, gdy większość swoich środków płynnych inwestujemy w jednej klasie / formie inwestycji. Na przykład, gdy mamy tylko niemieckie akcje - albo inwestujemy tylko w złoto lub nieruchomości - albo nawet tylko w jedną nieruchomość. Jeśli w tej klasie inwestycji występują negatywne zjawiska, to jesteśmy nimi silnie dotknięci. Jeśli zdywersyfikujemy nasze formy inwestycji, negatywny efekt w jednym obszarze nie będzie nas już tak dotkliwie dotyczył. (Jeśli akcje spadają, to np. zazwyczaj rośnie wartość złota - jeśli niemieckie akcje spadają, może to nie być tak widoczne w przypadku amerykańskich akcji ... itp.) Cytat autorstwa noelmaxim utrzymać zresztą, co to jest utrzymać? (Tłumaczenie mówi mi potwierdzone) - czy chodziło ci o być zainteresowanym?
noelmaxim pisze: porównajJuż wiosna, a żaby są w ruchu - czy to nie powinno być zapisane z ai? ;-) Efekt dźwigni finansowej polega na tym: Posiadając kapitał własny, generowany jest większy przepływ gotówkowy, co z kolei zwiększa zwrot z kapitału własnego. Ekstremalny przykład: mieszkanie kosztuje 100 000 €, wynajem wynosi 5 000 € rocznie, a my mamy 100 000 € - jeśli opłacamy to w całości sami, nie mamy kosztów odsetkowych i generujemy dochód w wysokości 5 000 € rocznie. Jednakże, jeśli sfinansujemy tę samą ilość mieszkań całkowicie kapitałem własnym (i każde z nich ma finansowanie na poziomie 90%), sytuacja mogłaby wyglądać następująco: 2% oprocentowanie i 1% spłaty kapitału - 50 000 € wynajmu rocznie - za wypożyczone 900 000 € płacimy 27 000 € odsetek i spłaty kapitału -> 50 000 € minus 27 000 € -> 23 000 € dochód, który jest znacznie wyższy niż 5 000 € (i środki z 18 000 € odsetek mogą być odliczone od brutto najmu od podatku - dodatkowo do 2% ANR) ... oczywiście z większym ryzykiem, bez wątpienia - jeśli po zakończeniu okresu wiązania oprocentowanie wzrośnie, sytuacja może szybko stać się niewydajna - jednak w tej sytuacji 10 najemców jednocześnie spłaca kredyt inwestora - zamiast tylko 1 najemcy.
OneOfMany pisze: Warto może także ocenić, czy dodatkowa spłata istniejącej nieruchomości nie jest obecnie lepszą inwestycją.To była jedna z moich pierwszych myśli..... Tam od razu mamy pewny zwrot. Pojedyncze mieszkanie jako inwestycja kapitałowa wydaje mi się zbyt ryzykowne. Raz, gdy najemca nie płaci, zostajesz z tymi kosztami i nigdy nie odzyskasz tych strat.
noelmaxim pisze: 1) Nieruchomość jest kupowana w rodzinie - zapewne po obniżonej cenieJuż wcześniej pytałem o to w tej dyskusji (czyli co kosztują tam porównywalne mieszkania), ale nie dostałem odpowiedzi (lub przeoczyłem?). Bo to dla mnie byłby istotny punkt.
noelmaxim pisze: Hausbauwest, mam wszystkie Twoje posty, wszystkie! Czy pamiętasz ich treść?? Tak? Wszystko w pełni sfinansowane? Tak?? Twoje mądre uwagi skierowane do innych, którzy chcieli zakupić inwestycję z niskim wkładem własnym? Jesteś tutaj największym żmijem, musisz tylko jeszcze powiedzieć, że zgadzasz się z Fly, niewiarygodnePoza tym, jak Honey i hashtag Man, jak finansowałeś wszystkie te nieruchomości, brawo! Dla mnie nie ma już potrzeby dyskusji i jeśli ktoś tutaj coś takiego pisze Inwestowanie swoich pieniędzy w jedną (!) wynajmowaną nieruchomość jest zdecydowanie zbyt ryzykowne!! Każdy ETF byłby (Uwaga, Konjunktiv, drogi Noelmaximie!) mniej ryzykowny niż ten ryzykowny blok. Doradzanie komuś zakupu jednej (!) wynajmowanej nieruchomości jako zabezpieczenia emerytalnego to poważny błąd doradczy. Jeśli cokolwiek się stanie z tą jedną mieszkanie, gdzie całe pieniądze są zainwestowane (spadek wartości, nawet z powodu czynników zewnętrznych, "mieszkańcy-naśmiecacze",...), to ta osoba jest znacznie w opałach i kiedy takie coś jak u hausbauwesta pozostanie bez odpowiedzi, to....... ...pozostaje mi tylko życzyć wam wszystkim pięknego weekendu
Herrmueller pisze: Cześć KMorsch, to może nie jest odpowiedź na Twoje pytanie, ale warto też omówić to z doradcą podatkowym. W pierwszym roku po zakupie, w przybliżeniu możesz zaoszczędzić 7 500 EUR podatków (11 000 EUR kosztów nabycia + około 2 200 EUR odsetek od długu + 2 200 EUR odpisów amortyzacyjnych). Następnie, rocznie odsetki od długu + odpisy amortyzacyjne wynoszą około 2 500 EUR oszczędności podatkowych rocznie.Chociaż to jest OT, ale ponieważ jest tak błędne, muszę to poprawić. Koszty nabycia są częścią kosztów zakupu i muszą być uwzględnione w BMG dla odpisów amortyzacyjnych. Co więcej, w twoim obliczeniu zapomniałeś również uwzględnić czynszu, który również należy uwzględnić.
Herrmueller pisze: Pewny?tak. https://www.haufe.de/finance/finance...9930_2016.html
noelmaxim pisze: Tutaj matka rezygnuje z udziału w cenie zakupu swojego syna, zgodnie z obydwoma możliwościami, indywidualnym podejściem do wyceny i sprzedażą matki synowi po obniżonej cenie. !Bzdura! Idź do adwokata - znajdzie on lepsze, bardziej korzystne podatkowo rozwiązanie.
slowrookie pisze: Bzdura! Idź do prawnika - znajdzie lepsze rozwiązanie podatkoweO co chodzi teraz w tym przypadku związku z rozwiązaniem podatkowym? Dlaczego to jest interesujące dla banku z przodu??? @slowrookie, wprowadzasz rzeczy do gry, znasz się na tych rzeczach? Tego nie pytał OP, chodzi o wartość zastawu i bankowi zupełnie to nie przeszkadza w określaniu wartości! Czy potrafisz zinterpretować pytanie OP? O co chodzi OP?? OP stanie się 100% właścicielem, kupuje coś, gdzie istnieje kwestia wartości zastawu do uwzględnienia i zastanowienia się ze względu na warunki umowy! Rzeczy, drogi slowrookie, utrudniają sytuację i twoja bzdura może dotyczyć tylko jednej rzeczy, kiedy wprowadzasz rzeczy, które nie są na razie interesujące dla OP i nie o to mu chodzi!! Jeśli chcesz otworzyć nową, niezapytaną, kwestię, to proszę, ale w interesie pytań OP, powinieneś po prostu zrezygnować z tego stwierdzenia Bzdura - albo powinienem powiedzieć ta bzdura (rzeczy) -! Wartość zastawienia, slowrookie, a nie rzeczy
Nieznany pisze:@ noelmaxim tylko dla Ciebie i nawet bez złych intencji: Kto potrafi czytać, jest w wyraźnej przewadze Pytanie 2: - nie ma potrzeby rzeczoznawcy, widziałeś to dokładnie tak samo Czy bank bierze w tym udział, czy chce, żeby bank grał z twoją matką za 1/4 czy wcale? Twoja odpowiedz: Tutaj matka zrezygnowała z udziału w cenie zakupu na rzecz syna, zgodnie z tym oba są możliwe, indywidualna wycena i zaniżona sprzedaż matki synowi. Matka zrezygnuje z udziału w cenie zakupu - trzeba tutaj prawnika, aby ustalić, czy zaliczka na dziedziczenie, darowizna itp. są korzystniejsze dla Te – nikt nie może odpowiedzieć na to pytanie tutaj Jak doszedłeś do zaniżonej sprzedaży matki synowi, nie mogę zrozumieć... Istnieje wspólnota własnościowa i matka nie musi nic sprzedać, jeśli jej to podaruje/przekazuje itp. - pozostali współwłaściciele muszą po prostu zostać opłacone Twoje wypowiedzi dotyczące wartości zabezpieczenia: Wartością zabezpieczenia nieruchomości lub działki określa się wartość, którą można osiągnąć na rynku długoterminowo i niezależnie od cyklicznych fluktuacji wartości. W ten sposób wartość zabezpieczenia różni się od wartości rynkowej nieruchomości, która określa aktualizującą się cenę sprzedaży nieruchomości lub działki. Gdzie było o to pytane?? To oczywiste, że nie będzie tu żadnych problemów z wymienioną wartością rynkową 150 k. Proszę więc nie rozpoczynaj takich dyskusji
KMorsch pisze: Biorąc tę sytuację za punkt wyjścia, w moich oczach istnieją dwie opcje: 1.) Wypłata pozostałym trzem rodzeństwu, tak aby nabyłem 75% udziałów, a moja matka zachowała 25%. Zaletą tego rozwiązania byłoby zmniejszenie ceny zakupu mieszkania o 25%, ponieważ nie musiałbym wypłacać matce. Ostatecznie będę posiadać 75%, a moja matka 25%. Cena zakupu 75% mieszkania wynosiłaby wtedy około 115.000 EUR. Dochody i koszty byłyby rozdzielane proporcjonalnie do udziałów. 2.) Wypłata wszystkim rodzeństwu, tak aby nabyć 100% mieszkania i normalnie wypłacić matkę. Zaletą tego rozwiązania byłoby to, że mieszkanie całkowicie znajdowałoby się w moich rękach, jednak cena zakupu ponownie wzrosłaby do 150.000 EUR.Czy gdzieś jest napisane, że matka rezygnuje? Ja znalazłem tylko informację, że matka zachowuje 1/4 udziałów.
tneub pisze: Czy jest napisane gdzieś, że matka zrezygnowała? Znalazłem tylko informację, że matka zachowuje 1/4.Ponownie odnośnie obliczeń: Wartość rynkowa = 150 000 EUR 3/4 udziałów = 150 000 EUR x 3/4 = 112 500 EUR Koszty dodatkowe (ok. 10%) = 11 250 EUR Kapitał własny = 11 000 EUR Kapitał obcy = 113 000 EUR Zatem cena zakupu wynosi 112 500 euro. Jeśli cena wynosi 150 000 euro, moje stwierdzenie dotyczące sprzedaży w rodzinie nadal jest aktualne.
tneub pisze: Czy jest gdzieś napisane, że matka rezygnuje? Znalazłem jedynie informację, że matka zostaje z 1/4.Dokładnie tak jest! Mama powinna zachować 1/4, a chłopak (ja) kupić 3/4 od trzech pozostałych istniejących rodzeństwa. Moja matka nie ma więc nic wspólnego z tą umową - kompletnie nic!
Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]
Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]
Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]
Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata