Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Kredyty hipoteczne na budowę domu lub zakup mieszkania (nieruchomość zamieszkana przez właściciela).

Re: Co teraz?

Napisany przez hausbauwest
noelmaxim pisze:
To także jest prawdziwe i zawsze należy o tym pamiętać i uwzględniać!

Innymi słowy, to jest jeszcze dodatkowe obciążenie, mimo to prościej jest dla tych, którzy nie muszą obawiać się wzrostu oprocentowania po krótkim okresie wiązania z niskim starym oprocentowaniem!

Tak dokładnie nie jest to prawda.
Gdy potrzebne jest pieniądze (co jest realistyczne przy 30 latach), to wymieniona kwota może złamać kolana wspomnianego wcześniej.
W takim przypadku pożyczka zostaje zrealizowana poprzez wypowiedzenie ze skutkiem natychmiastowym, a kredytobiorca zapłacił oprocentowanie za 30 lat zamiast na przykład 15 lat.
Wszystko zależy od konkretnego przypadku.
Ale podstawowe stwierdzenie: wszystko zostało zrobione dobrze... nie ma się czego obawiać... jest nieprawdziwe.

Re: Co teraz?

Napisany przez NaTwoim13
Teraz znasz mnie już od jakiegoś czasu i wiesz, że myślę indywidualnie, co oczywiście odnosi się do tego, że należy zwracać uwagę na kontekst i prowadzoną dyskusję!!

Co do posiadania kryształowej kuli, nigdy nie wyraziłem takiej intencji i nie będę tego robił w przyszłości.

Re: Co teraz?

Napisany przez hausbauwest
noelmaxim pisze:
Nie wyjawiłem posiadania kuli szklanej, nie będę tego robił także w przyszłości

Miło widzieć, że z wiekiem stajesz się bardziej dojrzały i spokojny.

Re: Co teraz?

Napisany przez StGe1973
Przepraszam, ale według mnie rozmawiacie o zupełnie innym temacie… 10-letnie kredyty, które w najbliższych latach będą się zacząć, nie zostały zaciągnięte pod tak niskimi stopami procentowymi, jak przez ostatnie 3 do 4 lata. Te kredyty (przynajmniej obecnie) znajdą podobne lub może nieco wyższe stawki procentowe w swoich umowach. W połączeniu z realizowanym spłatami są absolutnie bezproblemowe.

Problemem we wszystkich umowach kredytowych jest zaplanowane (dochód - wszystkie koszty stałe) pieniądze na życie. Kto ile tego zaplanował, i nawet ci, którzy zaplanowali bardzo dużo, nie będą mieć wystarczająco. To jest właśnie duży problem w bieżącej inflacji, która średnio dla wszystkich dóbr i usług rośnie o 7 do 8%, ale w podstawowych potrzebach (żywność, prąd, ogrzewanie) o 20% i więcej. Nikt nie może tego uniknąć, i żadne podwyżki wynagrodzeń nie będą nawet zbliżone do tego rekompensować.

Relatywnie mało problematyczna inflacja wynosząca 7 do 8% byłaby na przykład w przypadku lekkiego wzrostu podstawowych potrzeb, ale na przykład wakacje i elektronika o 20%. Ci, którzy sobie na to mogą pozwolić i chcą, mogą to robić. Inni mogą uniknąć tego i z niektórych rzeczy rezygnować.

Według mnie, to będzie główną przyczyną bankructw na prywatnym rynku nieruchomości i nie będzie miało znaczenia, czy zostały zawarte umowy na 10 lat, 15 lat z pełną spłatą, czy cokolwiek innego...

Re: Co teraz?

Napisany przez Sucher_705
Wzrastające koszty stanowią problem. Musimy teraz płacić 180 euro za prąd miesięcznie, w porównaniu do poprzednich 45 euro.

Cena energii pracowniczej prawie podwoiła się, a nowy dostawca przypisał 4000 kWh, zamiast obecnie zużywanych 1500 kWh. Kiedy patrzę na budżet z 20% rezerwą z grudnia zeszłego roku, martwię się, czy będziemy w stanie spłacać raty za 2-3 lata. Inflacja będzie utrzymywać się jeszcze kilka lat. Ostatnio przeczytałem dość adekwatny raport mówiący, że w ciągu następnych 5 lat zrujnujemy co najmniej 20 lat dobrobytu. Będzie to bardzo bolesny czas, więc powinniśmy przygotować się mentalnie na powrót do pracy przez agencje zatrudnienia, wzrost świadczeń transferowych i bankructwo prywatne dla wielu ludzi. Codzienne zapewnienie pełnowartościowego i zdrowego posiłku na stole już nie jest oczywistością dla znacznej części społeczeństwa.

Nasze wydatki w niektórych obszarach więcej niż podwoiły się w porównaniu do poprzedniego roku. Szczególnie dotkliwie dotknęło nas to w obszarze artykułów spożywczych. Tam, gdzie wcześniej 100 euro na tydzień było wystarczające, teraz jest to 180-210 euro (2 osoby, nielicząc 50 euro na dziecko tygodniowo).

To, że stopy procentowe mogą wynosić 8% za 10 lat, wcale nie jest takie nierealne. Za większe mieszkanie płacilibyśmy o 400 euro więcej czynszu niż obecnie rata. Z obciążeniem netto dochodu gospodarstwa domowego w wysokości 27%, nie jesteśmy w stanie na tym dobrze zarabiać. Po powrocie żony będzie to około 21%.

Podwyżki wynagrodzeń nie wchodzą w grę, nasz zysk został niemalże trzykrotnie zmniejszony przez wzrost kosztów zakupów i nie wszystko można przerzucić na klientów.

Rozumiem autora wątku.

Re: Co teraz?

Napisany przez Mai
Opłata za pracę prawie się podwoiła, a nowy dostawca ustalił liczbę zużytych kWh na 4000, zamiast aktualnego zużycia 1500 kWh.

Jeśli podstawowe zużycie jest całkowicie błędne, powinniście to sprawdzić i być w stanie obniżyć opłaty u dowolnego znośnego dostawcy. (Zwiększenie kosztów energii nie zmieni tego) W przeciwnym razie u mnie załączy się alarm, ponieważ zbyt wysoko ustalono opłaty w stosunku do realnego zużycia, co było taktyką dostawców na jesieni ubiegłego roku, którzy potem zbankrutowali, aby odpłynąć pewną ilość gotówki. Jeśli teraz płacicie prawie trzykrotnie więcej niż rzeczywiste zużycie, otrzymacie ogromny zwrot przy rozliczeniu końcowym (a jeśli dostawca zbankrutuje, mało prawdopodobne, że jeszcze to zobaczycie). Jeśli nie przeprowadziliście się i teraz macie np. ogrzewanie oparte na prądzie (pompa ciepła czy coś podobnego), gorąco zalecam sprawdzenie tego. Może się zdarzyć, że przy zmianie dostawcy po prostu przyjęto zbyt wysoką wartość (4000 dla gospodarstwa trzyosobowego nie brzmi jak super-duper absurdalne, jeśli ktoś jest związany z mediami i wie, ile urządzeń końcowych jest w użyciu), tak więc nie musi to oznaczać nic złego, ale ostrożność jest lepsza od ryzyka. W przypadku ostatniej zmiany dostawcy zwiększyliśmy naszą zaliczkę, ponieważ w sytuacji, gdy pracujemy zdalnie z domu, przekroczyliśmy normalne założenia. To zazwyczaj nie powinno być problemem.

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata