- ndz sie 13, 2023 7:08 pm
Mój przyjacielu. Wykonałem dokładnie taki sam sposób obliczeń w ramach mojej pracy dyplomowej ponad 20 lat temu. Dotyczyło to innej czarnej skrzynki, ale zasada jest taka sama.
Więc nie tylko wiem, jak to zrobić, ale już to zrobiłem. Jak już podlinkowałem, w ramach projektu open-schufa 2018 (!) również konkretnie przeprowadzono to z czarną skrzynką Schufy. Jedynym również przez mnie wspomnianym powodem, dlaczego to nie działało w pełni (!), jest niewystarczająca ilość danych z określonych obszarów.
Jak wiele razy jeszcze? To właśnie jest krytyka. A 88% nic nie oznacza, patrz na mój przykład - kto powiedział, że w tym przykładzie chodzi o mnie?
Zatem również nie odpowiedziałeś na pytanie, bo wtedy zrozumiałbyś, że punktacja Schufy to kompletna bzdura, a statystyki opierają się po prostu na bezmyślnym zsumowaniu wszystkiego, co zostało kiedyś wybrane jako kryterium.
Twoja teza, że te 75-88% to kompletne bzdury, jest Twoją tezą. Ja mam >99%.
Rozsądnym pytaniem teraz byłoby, dlaczego ten bezsensowny system dla mnie oblicza tak wysoką, a dla Ciebie tak niską wartość.
Odpowiedź jest prosta: na przykład nie mam żadnego 0% finansowania, ponieważ zazwyczaj oznacza to ukryty kredyt lub inne haczyki:
https://www.verbraucherzentrale.de/w...achteile-5853
Nie posiadam również prywatnych umów Leasingowych i/lub kupna samochodów osobowych. Faktycznie, poza finansowaniem mojej zamieszkałej nieruchomości, nie mam żadnych prywatnych kredytów konsumenckich, tylko kredyty firmowe, zabezpieczone pojazdami/technologią/obrotem. 15 lat w tej samej banku, ani jedna rata nawet odrobinę nie opóźniona.
Jest mi jasne, że nie każdemu udałoby się to zrobić i doskonale pamiętam, jak było trudno w czasach studenckich i na początku działalności gospodarczej, ponieważ naprawdę nikt nie pożyczał kapitału i jeśli tak, to tylko w złych warunkach - ale można to zmienić.
I gdy już to zrozumiesz, punktacja w Schufie staje się zupełnie obojętna.
Schufa_fra pisze:
Nie, nie wiesz tego, ponieważ po prostu nie jest to znane.
Mój przyjacielu. Wykonałem dokładnie taki sam sposób obliczeń w ramach mojej pracy dyplomowej ponad 20 lat temu. Dotyczyło to innej czarnej skrzynki, ale zasada jest taka sama.
Więc nie tylko wiem, jak to zrobić, ale już to zrobiłem. Jak już podlinkowałem, w ramach projektu open-schufa 2018 (!) również konkretnie przeprowadzono to z czarną skrzynką Schufy. Jedynym również przez mnie wspomnianym powodem, dlaczego to nie działało w pełni (!), jest niewystarczająca ilość danych z określonych obszarów.
Jak wiele razy jeszcze? To właśnie jest krytyka. A 88% nic nie oznacza, patrz na mój przykład - kto powiedział, że w tym przykładzie chodzi o mnie?
Zatem również nie odpowiedziałeś na pytanie, bo wtedy zrozumiałbyś, że punktacja Schufy to kompletna bzdura, a statystyki opierają się po prostu na bezmyślnym zsumowaniu wszystkiego, co zostało kiedyś wybrane jako kryterium.
Twoja teza, że te 75-88% to kompletne bzdury, jest Twoją tezą. Ja mam >99%.
Rozsądnym pytaniem teraz byłoby, dlaczego ten bezsensowny system dla mnie oblicza tak wysoką, a dla Ciebie tak niską wartość.
Odpowiedź jest prosta: na przykład nie mam żadnego 0% finansowania, ponieważ zazwyczaj oznacza to ukryty kredyt lub inne haczyki:
https://www.verbraucherzentrale.de/w...achteile-5853
Nie posiadam również prywatnych umów Leasingowych i/lub kupna samochodów osobowych. Faktycznie, poza finansowaniem mojej zamieszkałej nieruchomości, nie mam żadnych prywatnych kredytów konsumenckich, tylko kredyty firmowe, zabezpieczone pojazdami/technologią/obrotem. 15 lat w tej samej banku, ani jedna rata nawet odrobinę nie opóźniona.
Jest mi jasne, że nie każdemu udałoby się to zrobić i doskonale pamiętam, jak było trudno w czasach studenckich i na początku działalności gospodarczej, ponieważ naprawdę nikt nie pożyczał kapitału i jeśli tak, to tylko w złych warunkach - ale można to zmienić.
I gdy już to zrozumiesz, punktacja w Schufie staje się zupełnie obojętna.