Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Kredyty hipoteczne na budowę domu lub zakup mieszkania (nieruchomość zamieszkana przez właściciela).

Re: Uciążliwy temat kupna/budowy domu.

Napisany przez wary
MFB pisze:
ale czy mieli więcej kapitału własnego? Zwłaszcza, że są trochę starsi od nas? Wtedy finansowanie byłoby trochę łatwiejsze.

Oczywiście nie dopytywałem ich o to w szczegółach.

On już ma mieszkanie własnościowe, a być może rodzice również dołożyli coś od siebie. Poza tym raczej nie mają dużych oszczędności. Na podstawie wypowiedzi zakładam, że cena zakupu została w dużej mierze sfinansowana, chociaż nie pytałem o konkretną sumę.

Re: Uciążliwy temat kupna/budowy domu.

Napisany przez StGe1973
Ok, także ostatni raz odnosząc się do przytoczonego przez Ciebie wyroku, co niestety często się zdarza, gdy laicy, którzy nie mają do czynienia z wynajmem, próbują interpretować wyroki BGH. Nikt nie może wymagać od palacza rezygnacji z tego prawa tylko dlatego, że subjektywnie uważa, że mógłby zostać przez to poszkodowany. Więc, na podstawie przypuszczeń...

W przypadkach, gdy dym papierosowy wyraźnie przedostaje się na balkon sąsiada lub do pokoju przy otwartym oknie, występuje zagrożenie. To już nie jest subjektywne odczucie, lecz inna osoba/ludzie wdychają dym papierosowy z wszystkimi jego szkodliwymi składnikami.

Więc jako konkretne przykład dla Ciebie: Ogólnie rzecz biorąc, palenie na zewnątrz uważane jest za nieszkodliwe dla zdrowia innych. Jeśli na przykład leżysz nad jeziorem i ktoś pali, nie możesz wymagać, aby nikt nie palił tylko dlatego, że podejrzewasz, że możesz przypadkowo wdychać jakąś cząstkę dymu. Z twojego miejsca nie poczujesz zapachu dymu papierosowego, nie jest on mierzalny ani udowodnialny, choć oczywiście mogą występować minimalne (i nie mierzalne) stężenia.

Ale tak jak w tym przypadku: Jeśli na twoim balkonie i w pokoju czuć zapach dymu tytoniowego i jest to udowodnialne i mierzalne, to istnieje zagrożenie dla zdrowia, ponieważ dochodzi do biernego palenia. Przynajmniej wszystkie sądy i wyroki sądów niższej instancji tak to postrzegały.

Przechodząc do BGB:

Oczywiście, jak prawie zawsze, tutaj występują również dwa prawa, ponieważ oczywiście najemca ma ogólne prawo do palenia w swoim mieszkaniu. Również BGH już to ustalił: palenie jest częścią normalnego użytkowania mieszkania. I tak, zawsze (ponieważ przypadki takie nie trafiają w ogóle do sądu) jest pożądane, aby obie strony się porozumiały i znalazły wspólne rozwiązanie.

Ale jeśli to nie jest możliwe (z jakichkolwiek powodów), wtedy sąd musi zdecydować, które prawo ma pierwszeństwo. BGH bardzo wyraźnie orzekł w przypadku hałasu podczas godzin ciszy oraz udowodnionego wystawienia innych osób na dym tytoniowy: Ochrona zdrowia zawsze stoi ponad prawem palacza, czyli palacz musi zmienić miejsce, czas lub cokolwiek innego, aby inny najemca mógł bezpiecznie korzystać z pokoju/balkonu/tarasu.

W praktyce jest to uregulowane poprzez określenie ustalonych godzin, ponieważ oczywiście najemca też nie może powiedzieć: Ok, teoretycznie mogę zawsze korzystać z mojego balkonu i tylko z powodu przypuszczenia, że inny najemca mógłby go używać, nie może palić. Dlatego sąd przyjmuje zwyczajne godziny użytkowania balkonu i w tym czasie zakazuje palenia.

Re: Uciążliwy temat kupna/budowy domu.

Napisany przez wary
StGe1973 pisze:
No dobrze, ostatni raz odnosząc się do cytowanego przez ciebie orzeczenia, co niestety często się zdarza, gdy amatorzy nie mają żadnego doświadczenia z wynajmem i próbują interpretować orzeczenia BGH.

Cóż... napisałem i wywalczyłem orzeczenia. W związku z tym jestem prawdopodobnie wystarczająco kompetentny, aby zrozumieć BGH.






Cytat od StGe1973

. Nikt nie może wymagać od palacza rezygnacji z tego prawa, tylko dlatego, że subiektywnie sądzi, że może to go/uszkodzić. Więc, na podstawie przypuszczenia...

Cieszy mnie, że mamy w tej kwestii zgodne stanowisko.






Cytat od StGe1971973

No dobrze, ostatni raz odnosząc się do cytowanego przez ciebie orzeczenia, co niestety często się zdarza, gdy amatorzy nie mają żadnego doświadczenia z wynajmem i próbują interpretować orzeczenia BGH. Nikt nie może wymagać od palacza rezygnacji z tego prawa, tylko dlatego, że subiektywnie sądzi, że może to go/uszkodzić. Więc, na podstawie przypuszczenia...

W przypadkach, gdy dym papierosowy jest nachalnie wyczuwalny na balkonie sąsiada lub do pokoju przy otwartych oknach, istnieje zagrożenie. Nie jest to już kwestia subiektywnego odczucia, ale inna osoba/ludzie wdychają dym papierosowy ze wszystkimi jego szkodliwymi składnikami.


Nie. Po prostu nie.

Jednak chodzi o istotne zagrożenie dla zdrowia. Szczególnie na balkonie (który nie jest całkowicie zamkniętym pomieszczeniem) zakłada się początkowo, że nie powoduje to istotnego upośledzenia zdrowia i dlatego takie niedogodności należy zaakceptować. Chodzi o stężenie dymu papierosowego, który jest wyczuwalny na balkonie.

Chętnie jeszcze raz dla ciebie oświadczę

Najemca, który żąda od innego najemcy zaprzestania palenia na balkonie, powołując się na szkodliwość biernego palenia dla zdrowia, musi obalić wynikające z ustaw dotyczących ochrony osób niepalących domniemanie, że palenie na zewnątrz nie powoduje takich zagrożeń.

Czytasz i rozumiesz. Gdy palacz znajduje się na zewnątrz, stosuje się domniemanie, że nie wytwarza on dla osób trzecich szkodliwych emisji. To samo dotyczy również przypadku, gdy zapach dymu przechodzi przez otwarte okno do sąsiedniego mieszkania.

Nie ma tu dużego pola do interpretacji. Po prostu zgłoszenie, że coś czujesz i że palenie jest szkodliwe, nie wystarczy, aby całkowicie zakazać palenia. Raczej będziesz musiał dostarczyć dowodów na poziom emisji. Czyli w razie wątpliwości konieczne jest najpierw zlecenie wykonania ekspertyzy. Jeśli nie zostanie stwierdzone istotne upośledzenie zdrowia, pozostaje jedynie uciążliwość zapachowa.

Wynikiem będzie regulamin korzystania, który powinien być zgodny z interesem wszystkich stron. Więc nie tylko zgodny z godzinami korzystania wymarzonymi przez (innych) niepalących.

Łatwej drogi, której twierdzisz, że istnieje, nie ma.

Re: Uciążliwy temat kupna/budowy domu.

Napisany przez StGe1973
Nie ma sensu dyskutować o takich sprawach, a przynajmniej na podstawie Twoich wyjaśnień mam wątpliwości, czy kiedykolwiek pisałeś wyroki czy wpłynąłeś na nie... Jeśli Twoje argumenty są słuszne (kluczowa jest koncentracja), to Bundesgerichtshof po prostu określiłby wartości graniczne i w ten sposób rozstrzygnął tę kwestię dla wszystkich sądów instancji. Od stężenia substancji x, y i z w dymie tytoniowym musi to być akceptowane przez niepalących, a od wartości a, b i c nie (z dziećmi i bez dzieci). To samo dotyczyło dotychczas marihuany w ruchu ulicznym, gdy Bundesgerichtshof ustalił granicę jako 1 mikrogram aktywnego THC. Bundesgerichtshof mógłby określić wartości graniczne dla przestrzeni zewnętrznych, wewnętrznych itp., a kwestia ta zostałaby ostatecznie rozstrzygnięta. Dokładnie to jest zadaniem sądów, gdy ustawodawca nie określa wartości. W prawoznawstwie i interpretacji przepisów powstają wartości graniczne (o których niższe sądy mają różne zdania), a ponieważ w Niemczech obowiązuje jednolite prawo, wszystkie te sprawy w końcu trafiają do Bundesgerichtshofu. Ten ustala ostatecznie wartość graniczną... Jeśli zrozumiesz, dlaczego Bundesgerichtshof w tym przypadku tego nie zrobił, zrozumiesz, co miałem na myśli mówiąc wyczuwalne i zatem mierzalne i dające się udowodnić...

Re: Uciążliwy temat kupna/budowy domu.

Napisany przez wary
StGe1973 pisze:
Naja, dyskutowanie na ten temat nie ma sensu, i przynajmniej po twoich wywodach mogę tylko wątpić, czy kiedykolwiek pisałeś czy wywołałeś wyroki...

To, w co wątpisz, jest mi zupełnie obojętne...






Cytat od StGe1973

Na takie rzeczy są sądy, gdy ustawodawca nie definiuje wartości. W orzecznictwie i interpretacji przepisów ustalane są granice (w których sądy niższej instancji mają różne opinie) i ponieważ w Niemczech obowiązuje jednolite prawo, te sprawy kończą się ostatecznie w BGH. To on ostatecznie określa granicę...


To po prostu bzdura. Wyraźnie nie masz pojęcia o zadaniach sądów. BGH nie jest częścią legislatury. Granice dostarcza nauka, która może być uwzględniana w rozporządzeniach lub ustawach. Lub sądy mogą je wykorzystać do oceny, zazwyczaj jednak poprzez ekspertów w postępowaniu.

Ostateczna decyzja, czy istnieje (istotne) zakłócenie zdrowia, może być podjęta tylko w pojedynczym przypadku. Na początku obowiązuje przypuszczenie, że palenie na świeżym powietrzu nie powoduje istotnego zagrożenia dla zdrowia osób trzecich. To przypuszczenie musi najpierw być obalone.

Cytowałem tezę z odpowiedniej decyzji BGH. Jeśli nie jesteś w stanie jej przeczytać i zrozumieć, nie mogę ci pomóc.

To właściwie nie jest tak skomplikowane....

Re: Uciążliwy temat kupna/budowy domu.

Napisany przez StGe1973
My tutaj ostrzelamy wątek tylko dlatego, że naprawdę nie masz pojęcia o prawie. Nikt nie twierdził, że sądy są częścią ustawodawstwa i ustanawiają NOWE prawa. Ale sądy MUSZĄ interpretować prawa...

Ok, wygląda na to, że nie masz pojęcia o ochronie zdrowia, ale może przykład z prawa najmu, o którym często dyskutujemy na forum, a więc być może posiadają Państwo podstawową wiedzę na ten temat:

Ustawodawca przewiduje, że wynajmujący może wypowiedzieć umowę z powodu stale opóźniających się wpłat czynszu bez zachowania terminów płatności. Dla Ciebie dla wyjaśnienia: Mieszkaniec nigdy nie jest zaległy z dwoma czynszami (co stanowiłoby jedyną podstawę do natychmiastowego wypowiedzenia umowy), ale po prostu nie zachowuje terminu płatności 3. dnia roboczego. Ustawodawca mówi teraz, że jeśli to się zdarza przez długi okres czasu, wynajmujący ma prawo ostrzec, a w razie powtórzenia natychmiastowo wypowiedzieć umowę.

Ale czy jest to teraz 3, 5,7 czy 12 miesięcy? Ustawodawca nie określił tego, dlatego orzeka sądownictwo ustalające własną granice. Tutaj w Bawarii sądy wydają wyroki w zakresie 6 miesięcy, ale może być inaczej w innych landach, tego nie wiem. Jeśli taki wyrok trafi kiedyś do Bundesgerichtshof (BGH), to BGH orzeknie, czy 6 miesięcy są odpowiednie. Ale może również orzec, że 6 miesięcy nie wystarczają, ale potrzebne są co najmniej 8 miesięcy. Lub odwrotnie, że nawet 4 miesiące byłyby wystarczające. Gdyby BGH wydał ten wyrok, to ustalona przez BGH granica będzie obowiązywała ogólnokrajowo, być może przyjęte przez Bawarię 6 miesięcy.

Albo inny przykład z dziedziny medycznej: Ustawodawca wcześniej przewidywał, że osoba regularnie spożywająca narkotyki nie nadaje się do prowadzenia pojazdu lub może to zrobić dopiero po zdaniu pozytywnie badania sprawności psychofizycznej. Co oznacza teraz regularnie? Codziennie, co drugi dzień, raz w tygodniu czy raz w miesiącu? W takich przypadkach sądy muszą interpretować te wytyczne, na przykład w przypadku konopi, to jeśli jakaś wartość bierna nie powinna przekraczać 100 lub 150. Jeśli było wyższe, sądy uznały to za regularne spożycie z odpowiednimi konsekwencjami. Nikt nie wiedział, czy spożycie było rzeczywiście regularne, ale tak to formułował ustawodawca (i nie określał żadnych wartości granicznych), więc sądy musiały to interpretować, i stąd przyjęcie pewnej wartości granicznej jako normy w stałej praktyce sądowej. Ale czy przy 99 czy 149 wartości nie można mówić o regularnym spożyciu, a przy 100 lub 150 tak, cóż, po prostu tak orzekano, ponieważ trzeba było w jakiś sposób ustalić wartość, więc takie były orzeczenia sądów.

Podobnie jest z zagwarantowanym w Konstytucji nietykalnością ciała. Nauka nigdy nie będzie mogła podać wartości granicznych, powiedzieć na przykład: powyżej 50 mikrogramów substancji x osoba może zachorować na raka płuc, a poniżej 49 nie, dla substancji y do 40 mikrogramów, a dla składnika z dymu papierosowego 30.

Chcę Ci powiedzieć to: Jeśli, jak twierdzisz, zależy to od stężenia, to w sądowym orzecznictwie utworzyłyby się wartości graniczne. Nie, nie tak jak sugerujesz, że sądy są częścią ustawodawstwa i arbitralnie opracowują prawa, ale dlatego, że sądy muszą interpretować i stosować prawa. Jednakże nie każdy sędzia może arbitralnie wydawać wyroki, dlatego Oberlandesgericht (dla kraju związkowego) i BGH (w całych Niemczech) dbają o jednolite orzecznictwo, ujednolicając różne wyroki instancji niższych na określone wartości i jak w przykładzie opóźnionych płatności czynszu w Bawarii sądy bawarskie orzekają 6 miesięcy.

Z tego, co mi wiadomo, istnieje tylko jedno orzeczenie o wydłużonym okresie w Oberlandesgericht w Bawarii. Ale to nie oznacza, że BGH przyjmie to samo, kiedy zostanie podjęta decyzja o wydłużonym okresie. Jeśli BGH orzeknie, że to jest 9 miesięcy, to w Bawarii będzie równo 9 miesięcy.

Re: Uciążliwy temat kupna/budowy domu.

Napisany przez wary
StGe1973 pisze:
Zabijamy tutaj wątek tylko dlatego, że naprawdę nie masz pojęcia o prawie. Nikt nie twierdził, że sądy są częścią władzy ustawodawczej i wprowadzają NOWE ustawy. Ale sądy MUSZĄ interpretować ustawy....

Napisałeś, że BGH musi ustalać wartości graniczne. To jest nonsens.

BGH zinterpretował ustawy i stwierdził: Sąsiedzi nie muszą znosić zakłóceń zdrowotnych. Jeśli ktoś pali na zewnątrz, jest to oznaką, że nie wynika z tego żadne uszkodzenie zdrowia.

Stwierdzenie zakłócenia zdrowia należy wtedy do odpowiednich organów faktycznych. A to wymaga czegoś więcej niż gdy dym przenika.






Cytat od StGe1973

Tak samo jest z zagwarantowaną w Konstytucji nietykalnością ciała. Nauka nigdy nie będzie mogła, tak jak np. w przypadku regularnego spożywania narkotyków, ustalić wartości i powiedzieć: od 50 mikrogramów substancji x osoba dostanie np. raka płuc, a poniżej 49 nie, w przypadku substancji y do 40 mikrogramów i dla składnika z dymu papierosowego 30.

To nie dotyczy tylko narkotyków, hałasu czy gazów. Pewne jest, że wszystko jest szkodliwe, już od najmniejszych dawek. Stopień tego uszkodzenia można wykazać tylko poprzez statystyczne przybliżenie.

Istnieją ludzie, którzy latami palą, mieszkają obok autostrady i jednocześnie mają różnorodne doświadczenia z narkotykami. I mimo to umierają dopiero w wieku 90 lat, będąc w doskonałym zdrowiu, w wypadku samolotu.

Fakt, że samochody mogą jeździć, ludzie mogą palić, fabryki mogą pracować... pokazuje nam, że prawo do nietykalności cielesnej w praktyce nie jest bezwarunkowe.

Ogólne zagrożenia życia i cywilizacyjne obciążenia muszą być w pewnym stopniu akceptowane. Mieszkanie w mieście i jednoczesne wymaganie alpejskiego powietrza (jeszcze) nie działa.






Cytat od StGe1973

Jeśli, jak twierdzisz, skupienie jest ważne, to wartości graniczne zostałyby ustanowione w stałym orzecznictwie. Nie, nie tak jak twierdzisz, że sądy są częścią władzy ustawodawczej i wprowadzają przypadkowe prawa, ale dlatego że sądy muszą interpretować i stosować ustawy. Jednakże nie każdy sędzia może wydawać przypadkowe wyroki, dlatego sąd wyższy (dla danego landu) i BGH (na poziomie federalnym) dbają o jednolite orzecznictwo.


Znowu kompletny nonsens.

Przestań się kompromitować.

Jak działa jednolite orzecznictwo przez OLG w poszczególnych landach w Dolnej Saksonii, Nadrenii Północnej-Westfalii i Bawarii, gdzie mamy trzy OLG?

Ponadto orzeczenia sądów wyższych nie wiążą sądów niższych. Ponieważ sędzia podlega tylko swojemu sumieniu i prawu. Orzecznictwo sądów wyższych nie jest jednak prawem.

Jest to oczywiście dobrą praktyką, nie kontynuowanie orzecznictwa sądu wyższego. Ponieważ w ten sposób zamiast chleba daje się kamienie stronom i jest to praktycznie często jak EDEKA. Ale jest to możliwe. Warto mieć wtedy przynajmniej dobre argumenty.

Re: Uciążliwy temat kupna/budowy domu.

Napisany przez StGe1973
Ojej, teraz to naprawdę staje się absurdalne. Oczywiście każdy sędzia przy Sądzie Okręgowym może teoretycznie wydać swobodną decyzję, ale jeśli tak zrobi i będzie różnica w wyroku w stosunku do wyroku Sądu Apelacyjnego, to strona przeciwna zawsze odwoła się w kasacji i uzyska rację przed Sądem Apelacyjnym. Dlatego sędzia nie podejmuje takiej decyzji, ponieważ byłoby to marnotrawienie środków publicznych i jego perspektywy zawodowe praktycznie byłyby skończone, gdyby tak postąpił. Czysty teoretyk mógłby się z Tobą zgodzić, ktoś pracujący praktycznie z orzekaniem nazwałby ten zarzut bardzo uprzejmie absurdalnym.

Naprawdę nie masz pojęcia o orzecznictwie u nas, czyż nie? Jak miałaby działać jednolita praktyka sądowa przy kilku Sądach Apelacyjnych w Bawarii? To oczywiście jest praktycznie niemożliwe, prawda? Ale mimo wszystko tak, istnieje, podobnie jak Federalny Trybunał Sprawiedliwości ma różne izby. Istnieją różne dziedziny prawa, takie jak prawo pracy, prawo cywilne, itp. Ponieważ (co powinno być dla Ciebie zrozumiałe) żaden sędzia nie może być ekspertem we wszystkich dziedzinach prawa, istnieją różne senaty i izby dla różnych dziedzin prawa. Ale na przykład każda sprawa z zakresu prawa pracy jest rozpatrywana przez odpowiednią izbę Sądu Apelacyjnego i dlatego w przypadku prawa pracy (i każdej innej dziedziny prawa) istnieje jednolite orzecznictwo. Czy to wszystkie izby i senaty są zlokalizowane w jednym miejscu, jak w Federalnym Trybunale Sprawiedliwości, czy też Sąd Apelacyjny jest podzielony na kilka miejsc, to naprawdę nie ma znaczenia.

Ale żeby zakończyć sprawę i być może zrozumieć ją na końcu:

Jak już zauważyłeś, nie zależy to od stężenia, ponieważ nikt nie może powiedzieć, że poniżej wartości x jest szkodliwe, a powyżej wartości y jest nieszkodliwe. Jeśli dym papierosowy jest wyczuwalny i zatem mierzalny i możliwy do udowodnienia (bez względu na to, czy na balkonie czy w pokoju), to szkodliwość dla zdrowia jest udowodniona, ponieważ nawet najmniejsze dawki są szkodliwe. Oczywiście na balkonie (lub na zewnątrz (przeciąg, wiatr itp.) generalnie jest znacznie mniej prawdopodobne, niż gdy dym wędzi do zamkniętego pokoju i tam się nie rozchodzi. Dlatego palacz w zasadzie może zakładać, że na zewnątrz nie przeszkadza nikomu. Jeśli jednak dochodzi do tego z powodu np. konstrukcji, to zawsze stanowi zagrożenie dla zdrowia.

Ale mimo to, oczywiście prawa przeciwdziałające: Z jednej strony prawo do nietykalności fizycznej osoby niepalącej i prawo do korzystania ze swojego mieszkania w normalnym stopniu (co niestety obejmuje palenie) palącego. Sądy rozpatrują te dwa aspekty: prawo do korzystania z balkonu lub wentylowania mieszkania bez uszczerbku dla zdrowia osoby niepalącej i prawo do korzystania z mieszkania palacza.

Stężenia tutaj nie odgrywają żadnej roli, bo jak słusznie zauważyłeś. Ktoś może być nałogowym palaczem i mimo to nie mieć raka płuc, a osoba niepaląca może go mieć. Tylko ryzyko jest dla nałogowego palacza znacznie większe. Dlatego sądy rozstrzygają tutaj na podstawie czasu lub częstotliwości palenia.

Jeśli palący na przykład pali 4 papierosy dziennie, sąd zaakceptuje to, ponieważ dla osoby niepalącej jest to do zaakceptowania, że w tych 45 minutach (czas palenia aż dym się rozejdzie) nie będzie korzystała z balkonu ani nie będzie wietrzyła. Jeśli jednak palacz pali 30 papierosów, osoba niepaląca cały dzień musiałaby szukać momentów, kiedy może bezpiecznie wentylować lub korzystać z balkonu.

Dokładnie w tych przypadkach, gdy zakłócenie spowodowane dymem jest tak duże (a dokładnie nie zależy od stężenia, ale od czasu), że osoba niepaląca nie może już korzystać z mieszkania w normalny sposób, sądy zawsze dają pierwszeństwo ochronie zdrowia, czyli palaczowi w określonych godzinach zakazuje palenia, aby osoba niepaląca mogła normalnie korzystać ze swojego mieszkania, w tym z balkonu i wietrzyć.

Jeśli na przykład, jak w tym przypadku, miejsce dla palących (gdzie ciągle się pali) znajduje się bezpośrednio pod oknem przyległego budynku, nie trzeba tego akceptować. Oczywiście czy chcesz podjąć ryzyko sporu z sąsiadami i ewentualnie dochodzić swoich praw w sądzie, to oczywiście zawsze musi zdecydować każdy sam dla siebie...

Re: Uciążliwy temat kupna/budowy domu.

Napisany przez wary
StGe1973 pisze:
Oh je, teraz to naprawdę robi się żałosne. Oczywiście każdy sędzia sądu okręgowego w zasadzie może decydować swobodnie, ale jeśli tak zrobi i np. sąd wyższej instancji wyda inny wyrok, to strona przeciwna zawsze złoży odwołanie i uzyska rację przed sądem wyższej instancji. Dlatego sędzia tego nie robi, ponieważ byłoby to bezsensowne marnotrawienie pieniędzy podatnika, a jego perspektywy zawodowe zostałyby praktycznie zakończone, gdyby tak postąpił. Czysty teoretyk mógłby się z Tobą zgodzić, ale ktoś, kto ma doświadczenie praktyczne w prawie, nazwałby ten zarzut nawet bardzo delikatnie żałosnym.

Ponownie stwierdzam: Wyraźnie wydaje się, że nie potrafisz czytać ze zrozumieniem.






Cytat od wary


Jest oczywiście dobrym zwyczajem nie kontynuować decyzji sprzecznych z orzecznictwem sądów wyższej instancji. Ponieważ zamiast chleba dajesz w ten sposób stronom kamienie, co często oznacza EDEKA w praktyce. Ale jest to zdecydowanie możliwe. Warto jednak mieć na to dobre argumenty.


A dlaczego znowu piszesz z wielkim przepychem to samo, co ja napisałem wcześniej... rzekomo w kontraście do mojego zdania?






Cytat od StGe1973

Ale np. każda sprawa z zakresu prawa pracy jest rozpatrywana przez właściwą Izbę Odwoławczą OLG, dlatego w prawie pracy (i każdej innej dziedzinie prawa) istnieje jednolite orzecznictwo.


Tak... Ty, ekspert. Która Izba w OLG jest odpowiedzialna za prawo pracy?

To robi się coraz bardziej absurdalne.

Faktem jest to: Istnieją okręgi OLG, które są mniejsze od niektórych landów. Różne OLG mogą wydawać różne wyroki, dlatego Twierdzenie, że OLG tworzą dla kraju zjednoczone orzecznictwo, jest nonsensowne.

W praktyce to, co mówi właściwe OLG, ma najpierw znaczenie.






Cytat od StGe1973


Zgadłeś już, że nie zależy to od stężenia, ponieważ nikt nie może powiedzieć, że od wartości x jest szkodliwe, a poniżej wartości y nie jest szkodliwe.


Po prostu przeczytaj jeszcze raz, kto tutaj cały czas mówi o wartościach granicznych. Klasyczny argument ze słomianym człowiekiem.

Re: Uciążliwy temat kupna/budowy domu.

Napisany przez MFB
Dwie tak mądre osoby angażują się w taki bezsensowny spór. To nie jest konstruktywne postępowanie z waszej strony. Nie miałem zamiaru nic mówić na ten temat, ale uważam, że wasz czas i energia są potrzebne w innych obszarach na forum. Czytałem część waszych dalszych wpisów i uważam, że oboje wnosicie wartość dodaną dla ludzi tutaj na forum. Dziękuję również za miłe rady. Jednak dyskusja odchodzi daleko od tematu, ponieważ dążymy do pokoju z sąsiadami i właścicielką. Wiemy, że można negocjować godziny (i na pewno jako porozumienie pozasądowe), ale jak dotąd powstrzymaliśmy się od tego, ponieważ również zranilibyśmy ją sugerując, że jej styl życia jest kwestionowany. Możemy sobie poradzić, ograniczając wietrzenie do tylnej części mieszkania. Lub gdy akurat nie palą, zawsze robimy przewiew. To nie jest przyjemne, ale gdyby to był jedyny problem tutaj, z pewnością byśmy go omówili. Jednak tak nie jest. Jak już wspomniałem, obszar dla palących przenieśliśmy, a drugą kwestię rozwiążemy długofalowo poprzez wyprowadzkę.

Re: Uciążliwy temat kupna/budowy domu.

Napisany przez wary
MFB pisze:
można sprowadzić do takiej sprzeczki. To nie jest nawet konstruktywnie myślane przez was.
g.

Masz absolutną rację, ale człowiek nie wyrwie się ze swojej skóry. Czasami po prostu zbyt chętnie się kłócę.

Dopóki to tylko sprzeczka na forum, to wszystko w porządku.

Re: Uciążliwy temat kupna/budowy domu.

Napisany przez MFB
Jeśli to służy radości, to nie mam nic przeciwko

Re: Uciążliwy temat kupna/budowy domu.

Napisany przez StGe1973
Radość może pozostawić w tyle, ale należy pamiętać, że tutaj chodzi o decyzje dotyczące dużych pieniędzy, nawet jeśli chodzi o pozew sądowy dotyczący ochrony przed paleniem tytoniu. W takich sytuacjach powinno się mówić to, co się wie, a nie wpadać na pomysły.

Uważaj:
To, co mnie u ciebie naprawdę zabawia, to sposób, w jaki przekręcasz fakty.

Twoim argumentem było, że istotne są stężenia substancji, potrzebne są ekspertyzy itd. Ja odpowiedziałem, że jest to po prostu nieprawda, bo gdyby tak było, to sądy również ustanawiałyby graniczne wartości.

Twierdzisz z kolei, że sądy nie mają do tego prawa, ponieważ nie są częścią władzy ustawodawczej. Powiedziałem ci tylko, że sądy to jednak robią, ponieważ muszą interpretować prawa.

Uważam, że chodzi o sądy pracy, sądy okręgowe, Sąd Najwyższy itp. oraz twoje argumenty dotyczące tego, że sędzia jest niezależny i że jeśli ma uzasadnienie, może odchylać się od norm. Najwyraźniej nie rozumiesz naszego systemu sądowego. Podstawową zasadą w sądach jest: zapewnienie jednolitego orzecznictwa. Jeśli sędzia przy Sądzie Rejonowym ma inne zdanie niż Sąd Okręgowy (np.), może przesłać swoje stanowisko do Sądu Okręgowego, który uzasadni, dlaczego postrzega sprawę inaczej, co musi być brane pod uwagę w orzecznictwie niższych instancji.

Nie może być tak, że ktoś np. za zatajenie 1,5 miliona podatków w Hamburgu dostaje tylko grzywnę, ale ten sam przestępca w Monachium zostaje skazany na 5 lat więzienia. Dlatego też (to znowu taka granica, wprowadzona przez sądy w stałym orzecznictwie) Sąd Najwyższy orzekł, że w przypadku zatajenia 1 miliona podatków lub więcej, kara pozbawienia wolności w zawieszeniu nie wchodzi w grę.

I o to chodzi we wszystkich instancjach sądowych, czy to przed Sądami Rejonowymi, Sądami Okręgowymi czy innymi. Taka sama sprawa powinna być oceniana jednakowo i nie powinno zależeć od szczęścia czy pecha powoda lub pozwanego, gdzie sprawa jest rozpatrywana.

Pewnie teraz zapewne wysuniesz argument, że Sąd Okręgowy może odmówić wszczęcia rewizji, czyli w teorii mógłby orzekać inaczej niż Sąd Najwyższy i po prostu odmówić rewizji. Tak, to prawda, Sąd Okręgowy tak może postąpić. Jednak istnieje możliwość złożenia skargi kasacyjnej do Sądu Najwyższego, a jeśli doszłoby do innej decyzji, Sąd Najwyższy przyjmie skargę kasacyjną i zmieni wyrok.

To jest podstawowa zasada naszego systemu prawnego: zarówno na poziomie krajowym przez Sądy Okręgowe, jak i na szczeblu federalnym przez Sąd Najwyższy, ma być zapewnione i zapewniane jednolite orzecznictwo, niezależnie czy chodzi o oszustwa podatkowe, ochronę przed paleniem tytoniu, prawo pracy czy cokolwiek innego.

Tylko gdy zrozumiesz tę zasadę, zrozumiesz dlaczego sądy wprowadzają graniczne wartości w stałym orzecznictwie, dlaczego np. w przypadku ochrony przed paleniem tytoniu nie może istnieć graniczna wartość stosowana przez sądy, dlaczego sędzia w Sądzie Rejonowym nie może po prostu (chociaż mógłby to dobrze uzasadnić) odbiegać od decyzji Sądu Okręgowego itd.

Dokładnie ta zasada, że sądy instancji zapewniają jednolite stosowanie prawa, jest jednym z fundamentów naszego systemu prawnego, na którym powinniśmy być bardzo dumni...

Re: Uciążliwy temat kupna/budowy domu.

Napisany przez EgonO
MFB pisze:
Praca była długo "dużym cierpieniem duszy". A także fizycznie... To nie wynikało z atmosfery w pracy, ta była bardzo dobra i pomagała nam przetrwać.
Pracowałem też w kilku firmach przez lata. Zmiana z kliniki była dla mnie jedynym rozwiązaniem. Każdy musi to dla siebie ustalić.

Niestety, nasze opcje wynajmu nie są dobre. Płacimy tutaj 1800€ miesięcznie za bardzo stary, nieodnowiony apartament. Okna nigdy nie można otworzyć ze względu na palaczy albo plagi much. To po prostu jest bardzo niezadowalające. Zimą nie możemy ogrzać mieszkania, mimo ile grzejemy. Sąsiedzi są głośni i od przeprowadzki stale mamy tu rzemieślników, bo wszystko się rozpada. Jednak nie jest to nasza własność, co sprawia, że jest to jeszcze bardziej irytujące. Dlatego nasze pragnienie czegoś nowego rosło. Dla nas czyste, nowe i szczelne okno byłoby marzeniem. Na wynajem w okolicy jest niewiele ofert, a te, które są, też są stare i zniszczone. Mój mąż chce przeprowadzki tylko wtedy, gdy naprawdę się opłaca. Tutaj przynajmniej mamy jeszcze ogród jako jedyny plus.

1800€ za mieszkanie z chatą? Przy tej sumie raczej oczekiwałbym pewnego luksusu.
Kiedyś również mieszkałem na wynajmie. Wtedy byłem zbyt skąpy, aby inwestować pieniądze. Potem kupiłem Dom za pośrednictwem finansowania w wysokości 115%, oczywiście miałem dość dużo stresu. Ale od tamtej pory bardzo się zmieniłem i teraz z radością inwestuję, ponieważ to jest mój własny majątek.

Re: Uciążliwy temat kupna/budowy domu.

Napisany przez EgonO
MFB pisze:
„Może to pomóc przeciwko złemu uczuciu, gdy sobie uświadomimy, że ogólnie rzecz biorąc w loterii ekonomicznej wyciągnęliśmy dość dużo wygranych, jeśli urodziliśmy się w bogatym kraju, w wystarczająco stabilnych rodzinach, obydwoje małżonkowie mieli możliwość uzyskania bardzo dobrej edukacji i dobrze zarabiają.„

nie potrafię zacytować jak Wy

Tak to właśnie działa! I macie absolutną rację. Dziękujemy Bogu codziennie! za to, jak dobrze nas traktuje.
Ale mała poprawka: mój mąż ma 3 stabilne rodziny, a ja żadnego. Ale teraz to u mnie się zmieniło. Niemniej jednak to także powód mojego wahania z kredytem. Wiem, jakie to jest, gdy jako dziecko wychowuje się z bardzo niewielkim majątkiem i nie można jeździć tramwajem itp.
To prowadzi do daleko idących konsekwencji, ale leży pod tym traumatem finansowym i na pewno chcę uniknąć tego mojemu dziecku za wszelką cenę. Ale tak, szanse dla nas wyglądają teraz naprawdę dobrze.

„Jeśli chodzi o temat budowy domu i timing, z życiowego koła fortuny wydaje się, że w waszym przypadku nie trzymało się zbyt blisko strefy zwycięstwa. Nawet jeśli wynikające stąd zmartwienia i obawy są zrozumiałe, na koniec z dużym prawdopodobieństwem nie będę miały wpływu na wasze szczęście życiowe.”

To też jest bardzo prawdziwe. I finanse nie są decydujące dla poczucia szczęścia, ale przecież to forum finansowe i ma za zadanie także zwrócić uwagę na ten fundamentalny aspekt.

Jeśli to cię pociesza, także dorastałem w rodzinie, w której nigdy nie było wystarczająco pieniędzy. Ale dosyć już narzekania. Jestem zadowolony, że kupiłem swój Dom. Po drodze podjąłem także kilka głupich decyzji finansowych. Ale to wszystko część życia.
Ważne było dla mnie, aby moje zobowiązanie było jak najszybciej niższe niż realna wartość sprzedaży w przypadku sprzedaży przymusowej.

Wasza sytuacja finansowa wydaje mi się bardzo dobra. Dlaczego nie zbudujecie domu na wsi?

Re: Uciążliwy temat kupna/budowy domu.

Napisany przez Strolch
Naprawdę, przy takich dochodach kupiłbym Dom. Jest tyle nieruchomości na sprzedaż. Najlepiej byłoby kupić coś nad morzem w Hiszpanii. Na pewno spadkobiercom też by się to podobało w testamencie.

Re: Uciążliwy temat kupna/budowy domu.

Napisany przez Glasspiel
Cześć, nawiązując do tematu, jeśli chcesz mieć zimowy ogród, który nie jest dostępny przy zakupie domu i musiałby zostać dodany później, czy warto się na to zdecydować? A może lepiej zbudować coś nowego? Pozdrowienia

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata