StGe1973 pisze:
No dobrze, ostatni raz odnosząc się do cytowanego przez ciebie orzeczenia, co niestety często się zdarza, gdy amatorzy nie mają żadnego doświadczenia z wynajmem i próbują interpretować orzeczenia BGH.
Cóż... napisałem i wywalczyłem orzeczenia. W związku z tym jestem prawdopodobnie wystarczająco kompetentny, aby zrozumieć BGH.
Cytat od StGe1973
. Nikt nie może wymagać od palacza rezygnacji z tego prawa, tylko dlatego, że subiektywnie sądzi, że może to go/uszkodzić. Więc, na podstawie przypuszczenia...
Cieszy mnie, że mamy w tej kwestii zgodne stanowisko.
Cytat od StGe1971973
No dobrze, ostatni raz odnosząc się do cytowanego przez ciebie orzeczenia, co niestety często się zdarza, gdy amatorzy nie mają żadnego doświadczenia z wynajmem i próbują interpretować orzeczenia BGH. Nikt nie może wymagać od palacza rezygnacji z tego prawa, tylko dlatego, że subiektywnie sądzi, że może to go/uszkodzić. Więc, na podstawie przypuszczenia...
W przypadkach, gdy dym papierosowy jest nachalnie wyczuwalny na balkonie sąsiada lub do pokoju przy otwartych oknach, istnieje zagrożenie. Nie jest to już kwestia subiektywnego odczucia, ale inna osoba/ludzie wdychają dym papierosowy ze wszystkimi jego szkodliwymi składnikami.
Nie. Po prostu nie.
Jednak chodzi o istotne zagrożenie dla zdrowia. Szczególnie na balkonie (który nie jest całkowicie zamkniętym pomieszczeniem) zakłada się początkowo, że nie powoduje to istotnego upośledzenia zdrowia i dlatego takie niedogodności należy zaakceptować. Chodzi o stężenie dymu papierosowego, który jest wyczuwalny na balkonie.
Chętnie jeszcze raz dla ciebie oświadczę
Najemca, który żąda od innego najemcy zaprzestania palenia na balkonie, powołując się na szkodliwość biernego palenia dla zdrowia, musi obalić wynikające z ustaw dotyczących ochrony osób niepalących domniemanie, że palenie na zewnątrz nie powoduje takich zagrożeń.
Czytasz i rozumiesz. Gdy palacz znajduje się na zewnątrz, stosuje się domniemanie, że nie wytwarza on dla osób trzecich szkodliwych emisji. To samo dotyczy również przypadku, gdy zapach dymu przechodzi przez otwarte okno do sąsiedniego mieszkania.
Nie ma tu dużego pola do interpretacji. Po prostu zgłoszenie, że coś czujesz i że palenie jest szkodliwe, nie wystarczy, aby całkowicie zakazać palenia. Raczej będziesz musiał dostarczyć dowodów na poziom emisji. Czyli w razie wątpliwości konieczne jest najpierw zlecenie wykonania ekspertyzy. Jeśli nie zostanie stwierdzone istotne upośledzenie zdrowia, pozostaje jedynie uciążliwość zapachowa.
Wynikiem będzie regulamin korzystania, który powinien być zgodny z interesem wszystkich stron. Więc nie tylko zgodny z godzinami korzystania wymarzonymi przez (innych) niepalących.
Łatwej drogi, której twierdzisz, że istnieje, nie ma.