Obawy przed recesją ciążą na azjatyckich giełdach Spadek notowań na azjatyckich giełdach kontynuował się w środę. W Japonii Nikkei stracił prawie siedem procent, podczas gdy Composite Index w Szanghaju notuje wieloletnie minimum. Inwestorzy martwią się o gospodarkę. Kryzys finansowy odchodzi na drugi plan na azjatyckich giełdach. Państwa poradzą sobie, to jednoznaczne przekonanie - chociaż pozornie uspokajające. Skutki kryzysu finansowego dla rzeczywistej gospodarki, jeśli wierzyć w
notowania giełdowe, będą dramatyczne. Nikkei ponownie mocno stracił w środę, szczególnie cykliczne spółki eksportowe odnotowały znaczący spadek. Pod koniec dnia handlowego Nikkei zanotował spadek o 6,8 procent na tablicy notowań. Japoński indeks główny - 8 674 punktów, co oznacza poziom zbliżony do środka 2003 roku. 70 procent w ciągu roku W Chinach Shanghai Composite spadł o ponad trzy procent, osiągając poziom 1896 punktów. Od roku od swojego rekordowego maksimum indeks stracił około 70 procent wartości. W Hongkongu Hang Seng spadł o 5,2 procent i osiągnął najniższy poziom od trzech lat. Spadek wartości spółek eksportowych w Japonii nie wynikał tylko z obawy, że światowa koniunktura może się załamać. Japońska waluta wzmocniła się dzisiaj w stosunku do
euro i dolara, przez co japońskie eksporty stają się droższe za granicą. Widać wpływ
waluty - skomentował Takashi Ushio z Marusan Securities. Sony, Toyota i inni W przypadku spółek eksportowych szczególnie ucierpiały akcje Sony (spadek o 9,3 procent), Canon (6,1 procent) oraz akcje producentów samochodów Toyota, Honda i Nissan. Akcje koncernu elektronicznego NEC spadły nawet o 20 procent po obniżeniu prognozy zysku przez firmę. Producent samochodów Toyota według raportu gazety ekonomicznej Nikkei sprzeda w 2008 roku mniej aut niż w poprzednim roku po raz pierwszy od dziesięciu lat. Koncern obecnie spodziewa się sprzedaży 8,3 miliona pojazdów, podczas gdy początkowo celował w sprzedaż w wysokości około 8,8 miliona - donosi gazeta, nie podając żadnych źródeł. Plotka o ostrzeżeniu o zyskach zszokowała inwestorów dużej bankowości Mitsubishi UFJ. Gazeta donosiła, że bank będzie musiał znacznie obniżyć swoje prognozy wyników za pierwsze półrocze. Dochody banku mają się ponadto prawie przeciąć, donosi Nikkei. Akcje straciły prawie dziewięć procent.