Strona 2 z 2
Re: Czy prywatne ubezpieczenia emerytalne są zasadniczo złe?
: pn cze 17, 2013 7:06 am
autor: EuroPaule
Ale dziękuję za Bez sensu i rozumu. Pisanie na forum finansowym to jak akrobacje na linie. Lepiej nie mówić niczego nieprawdziwego...
Może po prostu nie bierz każdego zrzędę zbyt poważnie....
Re: Czy prywatne ubezpieczenia emerytalne są zasadniczo złe?
: pn cze 17, 2013 10:20 am
autor: Matthew Pryor
Kto uważa blog
euro Paula Sperlinga za nieważny lub nieinteresujący, jest więc kłótliwy? Kto tu nie lubi znanych portali prowadzących i zauważa, że reklamy tutaj są niepożądane (co w zasadzie dotyczy także Pana niesławnych blogów, ale to sprawa operatora) jest kłótliwy? Ach Sperling, nie chciałbym nawet dostać twojego ograniczonego spojrzenia na sprawy zupełnie za darmo. A co dopiero je brać na poważnie.
Re: Czy prywatne ubezpieczenia emerytalne są zasadniczo złe?
: pn cze 17, 2013 11:01 am
autor: EuroPaule
...musisz znaleźć kogoś bardziej głupiego, ale raczej go nie znajdziesz.
Miłego dnia!
EuroPaule
Re: Czy prywatne ubezpieczenia emerytalne są zasadniczo złe?
: pn cze 17, 2013 11:05 am
autor: Matthew Pryor
Czyli uważasz, że jesteś odpowiedni? Przecież regularnie udowadniasz to poprzez swoje wpisy.
Re: Czy prywatne ubezpieczenia emerytalne są zasadniczo złe?
: pn cze 17, 2013 12:04 pm
autor: EuroPaule
Jest mi dobrze znane, że jesteś top performerem tego forum pod tym względem i mimo największych starań nie zbliżę się do Ciebie nawet w najmniejszym stopniu...
Re: Czy prywatne ubezpieczenia emerytalne są zasadniczo złe?
: pn cze 17, 2013 12:40 pm
autor: Matthew Pryor
Och Sperling, jeśli chcesz wysłać swoją drugą osobowość, Paulę, do retorycznego pojedynku, następnym razem powinieneś pomyśleć o broni.
Głupie zatruwanie studni. Wolę raczej marnować swój czas na coś innego niż próbować tłumaczyć ten świat intelektualnie niezauważalnym.
Re: Czy prywatne ubezpieczenia emerytalne są zasadniczo złe?
: pn cze 17, 2013 1:50 pm
autor: EuroPaule
Och Pryor, na Twoją skłonność do mojej rzekomo podzielonej osobowości już się przyzwyczaiłem. W końcu lepszy jest żart na ten temat niż kompletny brak radości z życia. Ale o jakiej studni mówisz, którą miałbym zatruć? O Studni Wiedzy? Może nie przychodzi ci ona zbyt łatwo, co sprawia, że mimo pięknej pogody jesteś aż tak zgorzkniały?