Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Kto ma dobre doświadczenia z dostawcami kredytów? Kto działa rzetelnie i jest godny polecenia? Na rynku krąży wielu lichwiarzy.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Stumpenrudi

also bei mir ist der Kredit noch nicht abgezahlt...

macht das Probleme...

Nie, nie powoduje to problemów. Tylko dlatego, że kredyt nie został jeszcze spłacony, nie oznacza to, że opłata jest zgodna z prawem.

Jednak decydujące jest to, w jaki sposób zostanie uzasadniona sprawa w sądzie.

W wielu umowach kredytowych opłata obsługowa jest spłacana proporcjonalnie do miesięcznej raty. Oznacza to, że w trakcie trwającego kredytu opłata obsługowa nie została jeszcze w całości zapłacona bankowi (co nastąpi dopiero wraz z ostatnią ratą). Jeśli jednak adwokat w uzasadnieniu swojego pozwu domaga się zwrotu pełnej opłaty, która jeszcze nie została w pełni uregulowana, to powództwo może zostać odrzucone z powodu błędnej argumentacji. Dlatego warto skorzystać z usług specjalisty prawa bankowego, który zna się na tym temacie i problematyce.


Pozdrawiam

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez syrincs02
Ach, wszystko jasne, więc powinienem raczej uspokoić się, dopóki kredyt nie zostanie spłacony...

lub nawet poczekać na odmowę i od razu udać się do specjalisty prawnego...

ewentualnie może to być obliczane proporcjonalnie...

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Stumpenrudi

ahh alles klar, also sollte ich eigentlich die Füsse still halten bis der Kredit abgezahlt wurde...

oder gar sogar auf die Ablehnung warten und danach sofort zum Fachanwalt...

evtl. wird es ja anteilig berechnet..

Nie....dlaczego chciałbyś trzymać nogi w miejscu ???? Dałeś bankowi ultimatum. Jeśli ta ostateczność minie i bank odmówi, to zacznie się zwłoka.

Teraz powinieneś skontaktować się z prawnikiem specjalizującym się w tej dziedzinie, który będzie się zajmował tą sprawą w drodze sądowej.
Wtedy jednak ważne jest, aby prawnik znał się na rzeczy. Ponieważ.....jeśli złoży pozew na podstawie błędnej argumentacji, może zajść powyższy przypadek.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez syrincs02
ok, już mi wiele pomogłeś, dziękuję za to...

z pewnością wyślę mu umowę ze wszystkimi istotnymi kwotami i danymi...

Myślę, że wtedy zobaczy, że umowa nadal obowiązuje...

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez golfy2021
Cześć wszystkim,

Dziękuję za szybkie odpowiedzi!
Spłaciłem kredyt w całości pod koniec lutego 2013 roku.

Teraz mam nadzieję, że mój adwokat poradzi sobie z całą sprawą. Nie mam bowiem ubezpieczenia ochrony prawnej.

Pozdrowienia
Golfy2021

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez syrincs02
Jeśli chodzi o ubezpieczenie od kosztów prawnych...

czy istnieją jakieś ograniczenia, mam ubezpieczenie od kosztów prawnych w życiu prywatnym i zawodowym jako osoba zatrudniona, jedyna rzecz, której nie mam, to ubezpieczenie od kosztów prawnych związanych z pojazdami...

Czy istnieją jakiekolwiek ograniczenia, czy gdzie mogę sprawdzić, czy mimo posiadania ubezpieczenia od kosztów prawnych jest ono w ogóle objęte ochroną...

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Stumpenrudi

A propos ubezpieczenia ochrony prawnej...

Czy istnieją jakiekolwiek ograniczenia, mam ochronę prawna prywatną i zawodową dla osób niezwiązanych z działalnością gospodarczą, jedyną rzeczą, której nie mam, jest ochrona prawna samochodu...

Czy istnieją jakiekolwiek ograniczenia, czy gdzie mogę sprawdzić, czy mimo ochrony prawnej jest w ogóle ubezpieczone...

Bez wiedzy, gdzie masz ubezpieczenie od ochrony prawnej, lub zajrzenia do warunków ubezpieczenia, nie mogę tego powiedzieć.

Jednakże nie powinno to stanowić problemu, ponieważ większość ubezpieczeń od ochrony prawnej obejmuje prawo umów.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez syrincs02
Cześć, tylko szybko zerknąłem dzisiaj w nocy do polisy... w polisie, którą mam w ubezpieczeniach R+V.

Zabezpieczone są między innymi:
-u.a. prawo umów i rzeczy...
Więc wygląda na to, że jest to ubezpieczone...
No to idziemy do adwokata...:-)) jak tylko otrzymam odmowę od Santandera.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Kay Neahnung
Krótkie aktualizacje ode mnie

Wygrałem sprawę, Santander został skazany na zwrot opłaty manipulacyjnej w ramach ugody sądowej, wraz z odsetkami, kosztami adwokackimi, kosztami sądowymi, itp.

Więc pozostaje być wytrwałym, warto! Jestem ciekawy, kiedy przyjdzie kasa.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez 2Escorpio

Krótkie aktualizacje ode mnie

Proces wygrany, Santander został skazany na zwrot opłaty manipulacyjnej poprzez orzeczenie uznające, wraz z odsetkami, kosztami adwokackimi, sądowymi, itp.

Dlatego warto być wytrwałym, opłaca się! Ciekawe, kiedy wpłynie kasa.

Czy to pierwsze postępowanie czy apelacja?

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez syrincs02
Krótkie pytanie ode mnie...

Jak postępowałeś, ile to zajęło??

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez syvell
Interesuje mnie również, kiedy wydano werdykt.

I jaka była wartość spornego przedmiotu?

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez golfy2021
Gratulacje Kay.
Kiedy dokładnie był podpisany umowa kredytowa? Moja była z końca 2011 roku.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Kay Neahnung
Cześć

więc krótko:

U mnie chodziło o 2 umowy kredytowe (obie uregulowane). Raz o prawie 1130 EUR i raz o prawie 226 EUR.
Umowy pochodziły z 2010 roku.

Po otrzymaniu standardowego pisma od Santander (indywidualnie uzgodnione, itd.), przekazałem sprawę mojemu prawnikowi. To było w marcu 13.

Prawnik otrzymał to samo pismo co ja, tylko nieco bardziej szczegółowe (czyli odmowę).

Złożono pozew, teraz pojawił się wyrok z uznaniem. Prawnicy Santandera napisali, że uznają roszczenie, więc wyrok z uznaniem.

Jeśli moja amatorska wiedza prawnicza mnie nie zawodzi, wyrok jest prawomocny. (W końcu je uznali)

Santander został skazany

- aby mi zwrócić opłatę manipulacyjną plus 4% powyżej aktualnej stopy bazowej
- zwrócić koszty pozasądowe (w moim przypadku 228 EUR)
- pozwana ponosi koszty postępowania.

Teraz nie wiem tylko, czy otrzymam również zwrot kosztów sądowych (195 EUR). Tak jak to czytam, raczej nie.

Jeśli jesteś zainteresowany, mogę załadować wyrok (dane identyfikacyjne zniekształcone).

To, że ten bank zawsze doprowadza do procesu, jest zaskakujące. Mają więc więcej kosztów niż gdyby mnie wszystko zapłacili bez zastrzeżeń.

Mogę tylko doradzić, aby skierować sprawę przeciwko bankowi. Im więcej ludzi to zrobi, tym szybciej się ugną. Kiedy zobaczą, że zbyt wielu ludzi skarży, w końcu zaczną wypłacać nawet bez adwokata.

Wyrok został wydany 22.05.2013 r.

Jeśli chcesz wiedzieć więcej, śmiało pytaj.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez syvell
Dziękuję za informacje!

Ponieważ Santander ponosi koszty postępowania, czy koszty sądowe powinny być w związku z tym pokryte, prawda?

Kiedy dokładnie odbyło się postępowanie lub czy wszystko odbywało się tylko na piśmie?

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Kay Neahnung
Cześć Syvell!

Poradziłem się prawnika, koszty sądowe są wliczone w koszty procesu. Otrzymuję więc z powrotem także koszty sądowe.

Wyrok jest ostateczny, po konsultacji z moim prawnikiem. Apelacja/rewizja nie jest możliwa.

Wszystko odbyło się pisemnie, nie trzeba stawiać się przed sądem, jeśli o to chodzi. Prawnikiem pracuje w Leverkusen, ja mieszkam ponad 500 km na południe. Wszystko odbywało się za pomocą e-maili i telefonu.

Muszę powiedzieć, że polecam kancelarię Lenne. Zawsze byłam informowana na bieżąco, co jest aktualnie ważne, bez konieczności pytania.

Otrzymam więc:
Wartość sporu około 1355 EUR + odsetki (ok. 1500 EUR) + 228 EUR koszty prawne + 195 EUR koszty sądowe = 1923 EUR (ok.).

Jedyną kwotą, którą nie odzyskam, jest 39 EUR za konsultację wstępną. Ale to dla mnie nieistotne.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez syrincs02
Ok, dziękuję bardzo...

będę teraz czekać na odmowę ze strony Santander, a następnie proszę pana Lenné z Leverkusen o zajęcie się moją sprawą.

Ponieważ mam ubezpieczenie ochronne, nie muszę ponosić kosztów z góry:-)

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez 2Escorpio

A ponieważ mam ubezpieczenie ochronne, nie musiałem iść do przodu:-)

Czy miałeś je również w chwili zawarcia umowy kredytowej?

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez syrincs02
Cześć,

ochronę prawna mam od 01.2005 roku

czyli około 3 lata przed zaciągnięciem kredytu...

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez 2Escorpio

cześć,

mam ubezpieczenie od stycznia 2005 roku

więc około 3 lata przed zaciągnięciem kredytu...

W takim razie nie powinno być problemów.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez syrincs02
ok, super...

zobaczmy, co odpowie Santander, mamy jeszcze czas do 02.07.2013, żeby mi przelać pieniądze:-))


dlaczego podałem/a datę 2.7, przecież wysłałem/am list w zeszłym tygodniu?????

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez 2Escorpio
To dobrze, gdy ustalisz realistyczny termin.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez syrincs02
No cóż, nie szkodzi, tydzień szybko minie, a przecież oferują dobre oprocentowanie :-))

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez syrincs02
Właśnie rozmawiałem z siostrą, która w 2006 roku sfinansowała swój nowy samochód marki Opel i powiedziała, że zapłaciła około 250 euro opłat manipulacyjnych w Banku Gmac... umowa została spłacona w 2009 roku... więc przygotuję dla niej list, który powinna wysłać do banku.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Ravemaster84
To może oznaczać, że przedawnienie już może nastąpić.....

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez syrincs02
to mogło być 3 lata!

Ale spróbujmy, przecież zapytać można..

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Ravemaster84
To kosztuje tylko wysyłka...

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez syrincs02
tak właśnie jest... zobaczmy, co powiedzą:-))

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Alcapone
Nawet stare kredyty z opłatami manipulacyjnymi nie są jeszcze przedawnione.
Zobacz tutaj:
Sąd Okręgowy w Bonn wydał wyrok przeciwko Postbank - przedawnienie przed 2014 rokiem - Kancelaria Prawna Lenné

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez syrincs02
ok, dziękuję - w takim razie napiszemy list:-))

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez syrincs02
Jestem ciekawy, kiedy Santander się odezwie, jeszcze nie dostałem odpowiedzi na mój list... Termin upływa do 2.7.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez syrincs02
Tak, dzisiaj przyszło pismo od Santander, jak obawiałeś się - odrzucenie:

oto treść:

Twoje pismo z 04.06.2013

Dziękujemy za Twoje powyższe pismo, które zostało przekazane do odpowiedzi przez Twoje prowadzące konto filii i osiągnęło nas dnia 17.06.2013.

Poniżej przedstawiamy nasze stanowisko w sprawie opisanego zdarzenia:

Opłata za obsługę została uregulowana umownie. W naszej opinii, w odróżnieniu od opinii niektórych sądów wyższej instancji, opłaty za obsługę są dopuszczalne. Opłaty za obsługę stanowią obok ustalonych odsetek część wynagrodzenia za udostępnienie kapitału. Bundesgerichtshof musiał wielokrotnie zajmować się kwestią opłat za obsługę w umowach kredytu konsumenckiego i w swoich decyzjach nie wykazał, że uważa opłaty za obsługę w umowach kredytu konsumenckiego za niezgodne z prawem.

Wynika z powyższego, że nie istnieje podstawa do refundacji.

Z poważaniem..

Szatan Bank :-))

co teraz?? Prawnik?? czy 2 list, ostatni?

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Ravemaster84
Jeśli będziesz miły, to otrzymasz kolejny list z ostatecznym terminem (14 dni). W liście zapytasz grzecznie, od kiedy Santander Bank przejęła władzę sądowniczą w Niemczech. O ile mi wiadomo, to wciąż sądy są w rękach państwa. Jeśli nie będziesz miły, od razu skorzystasz z pomocy adwokata. W każdym przypadku będziesz musiał skorzystać z usług adwokata, więc tak naprawdę zależy od ciebie, czy chcesz jeszcze raz przejść przez ten proces. Ja osobiście bawię się tym zawsze z przyjemnością.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez syrincs02
haha, dokładnie to samo sobie pomyślałem:-))

Ale zapytam jeszcze raz grzecznie, w przeciwnym razie zdecydowanie skorzystam z usług prawnika... Panie Lenné, proszę przejąć sprawę:-))

Ponadto zaznaczę, że mam inne pojęcie o prawie;.))

Ponadto, w przypadku kolejnego odmówienia, skorzystam z pomocy prawnika...

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Stumpenrudi

Tak, dzisiaj przyszedł list od Santander, jak obawiałem się odrzucenie:



co teraz?? Adwokat?? czy może drugi i ostatni list?

Oszczędź sobie opłaty za drugi list. Oni nie chcą inaczej i nie zasłużą na to.

Idź do prawnika.

Pozdrowienia

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez syrincs02
Och, bawię się tym..:-))

i w międzyczasie, im dłużej to trwa, tym więcej oprocentowania dostaję zapisane:-))

poza tym wiedzą wtedy, że traktuję to poważnie..wysyłam list bezpośrednio do osoby odpowiedzialnej, skąd go teraz dostałem.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Unwissender
Cześć wszystkim, kochane Forum.
Przepraszam z góry tych, którzy mogą być zirytowani.
Przeczytałem wiele rzeczy, ale w tym całym zamieszaniu nie stałem się naprawdę mądrzejszy ani pewniejszy.
Mam przed sobą wniosek o pożyczkę w wysokości 3000,00 euro od Santander.
W sekcji dotyczącej obliczania pożyczki podana jest kwota 130,00 euro na RSV (jeśli zarejestrowane).
W sekcji dotyczącej rejestracji na RSV pole dla Rejestracja w RSV jest zaznaczone, a mówi się, że opłata za ubezpieczenie nie jest uwzględniona w efektywnym oprocentowaniu rocznym.
Ponadto, pole dla Wniosek o pożyczkę Clever Card jest również zaznaczone.
Jest również oświadczenie o przystąpieniu do RSV. Mowa jest o opłacie w wysokości 0,89% miesięcznego salda debetowego, która zostanie obciążona kontem CC.
Nie ogarniam tego całego zamieszania i nie wiem, co dokładnie mam zrobić, aby nie zostać potem oszukanym.
Co tak naprawdę się kryje za tym wszystkim? Myślałem, że płacę comiesięczną ratę zgodnie z planem płatności i koniec.
Nigdy nie skorzystałbym z karty CC.
Czy ktoś mógłby mi przystępnie wytłumaczyć, co na mnie czeka?
Dziękuję wszystkim

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez syrincs02
Cześć...

mam naprawdę głupie pytanie, nie mam zielonego pojęcia o sprawach związanych z adwokaturą, jak to wszystko się odbywa...

Udaję się do adwokata lub piszę do niego maila...przekazuję mu dokumenty:

Umowę kredytową, dokumenty z zakresu ochrony prawnej, korespondencję z Santander, odpowiedź od Santander...

najpierw opisuję mu sprawę, że chciałbym pozwać Santandera...itd...

a co dalej??

Przepraszam za moje niekompetencje..

Pozdrowienia

Obecnie mam do wyboru między adwokatem Lenné z Leverkusen, z którym musiałbym załatwić wszystko mailowo...

W odległości około 25 km mam adwokata specjalizującego się w prawie bankowym, rynku kapitałowym, prawie umów, prawie spółek, sukcesji firm, prawie pracy, prawie konkurencji, prawie medycznym i odpowiedzialności lekarskiej. Kancelaria Prawna KBW w Kassel

oraz w odległości około 80 km mam bardzo skutecznego adwokata zajmującego się prowizją za przetwarzanie:
Adwokat Benedikt-Jansen | Specjalizacja: Opłata za przetworzenie pożyczki w umowach kredytu konsumenckiego

Teraz pytanie, czy lepiej pójść osobiście czy wysłać maila...

Ile takie adwokaci żądają opłat i czy trzeba coś zapłacić z góry itp.???

Dziękuję

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez santandersEx
Jak sama nazwa wskazuje, rozstałem się z S. (styczeń 2013); przynajmniej jeśli chodzi o konto bankowe. Wtedy zwróciłem się do BAFIN, gdy oddział banku zrobił się martwy. Niestety, muszę jeszcze pracować z bankiem w sprawie lokaty terminowej. Lokalny oddział nie odpowiada już na listy, a wyciągi z konta inwestycyjnego są niedostępne! Teraz mam kontakt do centrali w FFM w ramach mojej reklamacji do BAFIN. Teraz korzystam z niego ponownie z aktualną reklamacją. W przeciwnym razie zawsze zgłaszać się do BAFIN!!

Wyraźnie widać, że S. zbliża się dużymi krokami do upadku - to przecież hiszpański bank! Dlatego zalecam wszystkim znajomym, którzy tam mają jeszcze konta (które częściowo sam pozyskałem za czasów BfG i SEB): Sprawdźcie bezpieczeństwo w pierwszej kolejności = Jak najszybciej zmieńcie!!

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez syrincs02
Tak krótka aktualizacja... właśnie zatrudniłem prawnika specjalizującego się w prawie bankowym i kapitałowym, aby odzyskać moją opłatę w wysokości 984 euro od Santander...

Email został wysłany, z załącznikami itp...

zobaczymy, co z tego wyniknie...

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez laydee
Cześć, *

Dla tych, których to może zainteresować, chciałbym podzielić się tutaj moimi doświadczeniami dotyczącymi zwrotu opłat kredytowych. Chociaż nie dotyczy to Santander, to jednak sprawa jest niemal identyczna.

Ja również kilka lat temu (jesienią 2012) skontaktowałem się bezpośrednio z moim bankiem, ale otrzymałem odmowę, czyli brak zwrotu opłat.

Następnie zwróciłem się do dużej kancelarii adwokackiej specjalizującej się w prawie bankowym i finansowym (nazywa się podobnie) i pomyślałem, że to prawdziwi profesjonaliści - oni mi pomogą. Pomoc polegała na tym, że adwokat uzyskał zgodę na pozasądowe negocjacje od mojego ubezpieczyciela RS, *pobral* kwotę i dodatkowo mój udział w kosztach, napisał jeden list z żądaniem do banku (co zakończyło się kolejną odmową) i przez długi czas był nieosiągalny. Wreszcie udało mi się z nim porozmawiać i powiedział tylko: Czy na pewno chcesz wchodzić w spór sądowy z bankiem? To będzie cię drogo kosztować i może potrwać wiele lat. Od tamtej pory nie słyszałem ani nie czytałem już nic od tego adwokata.

Dlaczego teraz przypomina mi się właśnie to przysłowie: Tu stoję biedny głupiec, i jestem tak mądry jak przedtem....

Pozdrawiam laydee

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez syrincs02
Aktualizacja:

Poczta z dokumentami wysłana 30.6.2013, dzisiaj otrzymałem odpowiedź:

Szanowny Panie xxx,

otrzymaliśmy Państwa dokumenty. Serdecznie dziękujemy za zaufanie. Prosimy o zrozumienie, że z powodu dużego zainteresowania musimy udzielać standardowych odpowiedzi na Państwe zapytania.

Po pierwszym przejrzeniu Państwa dokumentów stwierdziliśmy następujące kwestie:

() Opłaty za obsługę nie ulegają przedawnieniu i mogą być bez ograniczeń żądane.
(X) Mimo że opłaty za obsługę zostały opłacone przed 1.1.2010, zakładamy, że nie ulegają one przedawnieniu. Decyzja sądowa w tej sprawie jeszcze nie zapadła.
(X) Możliwe jest również dokonanie rozliczenia, jeśli bank ma wobec Państwa jakieś pozostałe roszczenie.
() Opłaty za obsługę są częściowo uległe przedawnieniu, a częściowo nie (w przypadku kilku umów)

Jeśli chcą Państwo konkretnie powierzyć nam dochodzenie swoich roszczeń, prosimy o wypełnienie, podpisanie załączonej pełnomocnictwa i odesłanie go do nas. Przy odsyłaniu faksem lub pocztą prosimy jasno podać numer akt (patrz temat wiadomości e-mail).

Przebieg naszego postępowania:

Krok 1: Wysłanie pisma żądania do banku (jeśli jest ubezpieczenie ochrony prawnej, zwrócimy się do ubezpieczyciela o ochronę prawna).
Krok 2: jeśli nie jest możliwe rozwiązanie pozasądowe, wniesienie pozwu uwzględniając pozasądowe procedury wzorcowe.

W przypadku dodatkowych pytań odsyłamy do załączonej listy najczęściej zadawanych pytań. W związku z dynamicznym rozwojem orzecznictwa, odpowiedzi na pytania mogą się zmieniać. Aktualną listę najczęściej zadawanych pytań można pobrać ze strony internetowej:

https://www.xxx.de/38-0-Sonderthema-Darlehensbearbeitungsgebuehr-bei-Verbraucherkreditvertraegen.html

Zakładamy, że wszystko zostało już wyjaśnione. Jeśli mają Państwo więcej pytań, prosimy o kierowanie ich pod adres infoxxx.de.

Z poważaniem
----------------------------

Wypełnię więc pełnomocnictwo i odeslę....wygląda na dobrą sprawę...a co to są te rozliczenia, czy to jest to samo co proporcjonalne?

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez asp
Witam, drodzy członkowie forum...

mamy następujący problem:

Zakup auta (auto z drugiego roku) w lutym 2013 - kredyt ratalny - zawarty przez salon samochodowy w Santander inklusive Santander Safe....ect..pp..Cena zakupu: 15900,00 euro.

20.06.2013 miał miejsce szkoda powodziowa, DEVK wysłał rzeczoznawcę, który sporządził ekspertyzę, która mówi o szkodzie całkowitej pod względem ekonomicznym i trzy dni później przelał wartość rynkową w wysokości 11 440 euro - i zaproponował kupca, który chciał kupić wrak za 3410,00 euro.
150 euro udziału własnego muszę zapłacić sam, ale pokrywa go ubezpieczenie Santander, czyli Rimaxx. Resztę 900,00 euro otrzymujemy od ubezpieczenia, gdy udowodnimy w ciągu dwóch lat, że kupiliśmy nowe auto. (nie zostaliśmy jednak wcześniej o tym poinformowani).
Po zgłoszeniu do Santander, otrzymaliśmy pismo od RiMaxx, która w ciągu 14 dni chciała poznać przebieg zdarzenia, wraz z kopią ekspertyzy i końcowym rachunkiem mojego ubezpieczenia samochodu.
Wszystko zostało wysłane w całości na podany adres skrytki pocztowej za pomocą listu poleconego i za potwierdzeniem odbioru (02.07.2013), do dzisiaj nie mam nawet potwierdzenia odbioru.

W międzyczasie salon samochodowy zajął się ustaleniem wysokości kwoty wykupu, ponieważ pilnie potrzebujemy nowego auta, a dowiedzieliśmy się, że wynosi ona 19600 euro.
Całe 3600,00 euro więcej w ciągu czterech miesięcy, mimo że w tym czasie zostaje wpłacona już kwota 944,00 euro!

Po długim szukaniu numeru telefonu Santander do przelania kwoty wypłaconej przez DEVK, w końcu skontaktowałem się z panią, która zachowywała się tak arogancko, że byłam bliska wybuchu...

Następnie miałem konto - i kwota została przelana tego samego dnia (02.07.2013).

Tymczasem pewna pani z Santander pojawiła się w naszym salonie samochodowym i - po oskarżeniu o wyzysk - rzekomo wyraziła to w następujący sposób: I tak muszą zapłacić!

Dziś otrzymaliśmy list od Santander, ponawiający prośbę o opisanie wypadku......

Naprawdę nie wiem, co mam zrobić....
Mój mąż potrzebuje auta do pracy, a miejsce pracy jest oddalone o 600 km!
Jest pracownikiem montażowym od 13 lat i nie otrzymamy kredytu na nowe auto, dopóki stare nie zostanie uregulowane!
Aktualnie miał już zaplanowane wakacje - ale przez to ma już tydzień więcej urlopu niż planowano......Co z kolei oznacza urlop bezpłatny...

Czy mogę to wszystko załatwić tylko za pośrednictwem prawnika?
Skąd mam wziąć pieniądze???

I jak i co mam wypowiedzieć?
Santanderowi złożyliśmy już wypowiedzenie, RiMaXX jest poinformowana.....nawet jeśli nie mamy potwierdzenia...

Czy można żądać od poczty potwierdzenia, że przynajmniej mieli dostarczyć polecony, nawet jeśli faktycznie został wysłany w formie za potwierdzeniem odbioru?

Proszę o pomoc!
Pilne!

Dziękuję
asp

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Carlos50
Cześć asp,

Spróbuj zachować spokój.

Jutro rano zadzwoń do adwokata LE w Leverkusen i wyjaśnij sytuację w sposób rzeczowy.
Jeśli zapłaciliście opłaty za obróbkę, szybko odzyskajcie je, tak samo jak koszty ubezpieczenia od niespłacenia zobowiązań.

Zadzwoń do Santanderu i poproś o harmonogram spłat. Dzięki temu będziecie wiedzieli, ile jeszcze Santander chce od Was pieniędzy.

Jeśli Wasza historia kredytowa jest w porządku, polecałbym dzisiaj jeszcze zadzwonić do ING-DIBA i poprosić o kredyt ratalny, który spłaci pozostałe koszty w Santanderze i pozwoli Wam kupić samochód.

Kupcie samochód prywatnie, a nie u dealera.

Mam nadzieję, że nieco pomogłem.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez syrincs02
Krótkie aktualizacje:

Pełnomocnictwo wypełnione i wysłane do adwokata...teraz pozostaje tylko czekać:-)

Jeszcze jedno pytanie:

Moja siostra również dostała odpowiedź...

W 2006 roku sfinansowała opla Corsę...Opel Bank twierdzi, że jest to przedawnione...

Niestety, nie ma ubezpieczenia ochrony prawnej...Opel Bank odmówił...

Pozdrowienia

Może warto rozważyć napisanie do nich kolejnego listu?

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Stumpenrudi

i jeszcze jedno pytanie:

moja siostra również otrzymała odpowiedź...

wtedy, w 2006 roku, sfinansowała opel Corsę...bank Opel twierdził, że roszczenie wygasło...

niestety, nie ma ubezpieczenia ochrony prawnej...bank Opel odmówił...

pozdrowienia

ewentualnie sugerowałbym, aby napisała tam jeszcze jeden list.??

Co do przedawnienia, niektóre sądy już zdecydowały na korzyść klienta. Chodziło o roszczenia z roku 2002.

Patrz R.A. Lenne ...

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez syrincs02
Tak samo uważam, dlatego postaram się również polecić jej swojego adwokata... chociaż bez ochrony prawnej, ale jakoś to będzie... myślę

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez benrode
Cześć forum,

Mam problem z Santanderem. 21 marca kupiłem nowy pojazd o wartości 38 000 € i sfinansowałem go przez Santander. 10 000 € wpłaciłem jako zaliczkę u dealera + 28 000 € kredytu od Santandera. Niestety po 5 dniach samochód został skradziony. ubezpieczenie wypłaciło 35 300 €, które zostały przekazane Santanderowi, a Santander przelał mi nadwyżkę w wysokości 1990 €. Dodatkowo w maju Santander pobrał 480 € z mojego konta. Nie sądzę, że jest to zgodne z prawem. Kiedy dzwoniłem na infolinię, mówiono mi coś o ubezpieczeniu RSV, czego nie wiedziałem. W emailu z dnia 29 marca, w którym zerwałem umowę finansowania, prosiłem o informację, jak postępować dalej w celu rozwiązania wszystkich spraw, ale nie poinformowano mnie o konieczności zerwania umowy ubezpieczenia RSV. Cała ta sytuacja wydaje mi się podejrzana, zwłaszcza że przez te pięć dni niewiele zrozumiałem sytuacji. Szczerze mówiąc, nie wiem, jak postępować. Czy ktoś może mi powiedzieć, czy istnieje możliwość odzyskania pieniędzy, i jeśli tak, to jak powinienem postępować?

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez benrode
Na potrzeby kompletności: Rimaxx International zażądał ode mnie następujących dokumentów do załatwienia roszczenia dotyczącego odblokowania Santander Safe...

Kopii faktury zakupu uszkodzonego pojazdu (tak jak ja to zrozumiałem, umowę zakupu od dealera, gdzie widoczna jest cena zakupu dealera, ponieważ jest to używany pojazd, ale nie jestem pewien, czy dobrze to zrozumiałem)
Kopii umowy finansowania
Krótkiego opisu przebiegu szkody itp. itd.

Do dzisiaj nie przesłałem tego, czy wypłacą mi coś?

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Alcapone
Jakie znaczenie ma cena zakupu dla handlowca samochodów? Nic!
  • 1
  • 11
  • 12
  • 13
  • 14
  • 15
  • 21

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata