Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Kto ma dobre doświadczenia z dostawcami kredytów? Kto działa rzetelnie i jest godny polecenia? Na rynku krąży wielu lichwiarzy.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez benrode
Albo źle zrozumiałem podczas rozmowy telefonicznej z konsultantem infolinii, albo źle mi to wyjaśnili. Wygląda na to, że cena zakupu od dealera nie ma znaczenia, jeśli dobrze zrozumiałem 90-sekundowe wideo na temat Santander Safe na ich stronie internetowej.

Przejrzałem dokumenty jeszcze raz i okazuje się, że podczas podpisywania umowy zostało dodatkowo zawarte ubezpieczenie Santander Safe, które - zgodnie z wideo - oznacza różnicę między ceną zakupu przez mnie (38000) a wartością rynkową wypłacaną przez ubezpieczyciela (35300). Teraz Rimaxx Int. wypłaca mi różnicę, czyli otrzymam tam już 2700 €. Pozostaje tylko pytanie, dlaczego zatrzymano 5310 € + pobrano 480 € za niemal 5 dni? Czy to wysokie koszty zostały mi naliczone z powodu Santander Safe, co znowu oznaczałoby, że nie jest to opłacalne... czy też z powodu kredytu?

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Stumpenrudi

Albo źle zrozumiałem, co mi powiedział konsultant podczas rozmowy telefonicznej, albo źle mi to wytłumaczyli.

Z Santander Verein nie załatwiaj i nie uzgadniaj niczego telefonicznie. Wszystko załatwiaj tylko na piśmie.
Jeśli nie orientujesz się w swoich umowach z Santanderem i RSV, mogę tylko polecić Ci pomoc prawna.
Jeśli poświęcisz trochę czasu na przeczytanie tej pełnej wątku o Santanderze, zobaczysz, że Santander nie postępuje zgodnie z zasadami kliento-orientacji.
Kręcą, jak to możliwe, niezbyt uczciwie.

Pozdrowienia

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Bankenschreck
Cześć benrode,
Twój problem z RSV i Safe jest powszechnie znany. Z odpowiednią presją i argumentami, dobry prawnik może chociaż odzyskać dla Ciebie niezużyte składki. Wszystko inne może trochę potrwać. Skontaktuj się z prawniczką Dubas z Essen. Gdy Bank Santander usłyszy to nazwisko, zmiękną im kolana.
Powodzenia

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez anaoj13
Dzień dobry, także ja mam problemy z Santander/Credit Life, podobnie jak wielu tutaj. W lipcu 2013 nasze kredyty w naszym banku zostały spłacone przez Santander, a ubezpieczenie RSV zostało anulowane. Jak wielu tutaj, odpowiedź brzmi: trzeba poczekać 3 lata według Credit Life. Przejrzałem tutaj wzory pism i odpowiednio dostosowałem je do naszych danych. Według porady prawnej, wszystko jest w porządku. Pisma zostały przeze mnie wysłane e-mailem, faksem i listem poleconym do Credit Life i Santander. Teraz czekam. Jednocześnie, na zalecenie naszego prawnika, zażądałem zwrotu opłat manipulacyjnych. W przypadku ubezpieczenia RSV, chodzi o dość znaczną kwotę zwrotu w wysokości około 7000 euro, a w przypadku opłat manipulacyjnych - około 1700 euro. Nie zamierzam na tym zrezygnować. Nie poddam się bez walki! Mam nadzieję bardzo, że zwrot ubezpieczenia RSV zakończy się pozytywnie, przynajmniej na razie.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez syrincs02
Cześć, r n mam jeszcze jedno pytanie ... chodzi o moją pożyczkę w Santander. r n r n Za pośrednictwem prawnika zwróciłem opłaty manipulacyjne ... Wynik jeszcze nieznany. r n r n Teraz czytam, że mogę również żądać zwrotu mojego ubezpieczenia od utraty pracy, jakie są warunki? r n r n Opłaty manipulacyjne wynosiły około 1000 euro, a ubezpieczenie od utraty pracy to około 1300 euro ... r n r n Dziękuję

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez anaoj13
Więc w lipcu spłaciliśmy nasze dwa kredyty w całości w naszym banku domowym. Oba pożyczki pochodziły z końca 2012 roku i początku 2013 roku. ubezpieczenie na wypadek śmierci spłaciliśmy przez 96 miesięcznych rat (7.200 i 1.200), ale korzystaliśmy z niego tylko przez 8 miesięcy i 3 miesiące odpowiednio. Dlatego chcieliśmy otrzymać zwrot częściowej opłaty za ubezpieczenie. Santander poinformował nas, że musimy zrezygnować z ubezpieczenia w Credit Life. Zrobiliśmy to (patrz mój wpis z 1.8.). Teraz dałem Credit Life czas do 14.8. na odpowiedź za pośrednictwem listu poleconego, grożąc przekazaniem sprawy do adwokata. Nadal czekamy na odpowiedź, ale w każdym przypadku obie sprawy (opłata za obsługę i ubezpieczenie na wypadek śmierci) zostaną przekazane specjalistycznemu prawnikowi.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez syrincs02
Ahh, ok, więc nawet jeśli kredyt nadal jest aktywny, czy można wypowiedzieć ubezpieczenie RSV i następnie ubiegać się o zwrot odpowiedniego udziału kwoty?

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez anaoj13
Tak więc nie jestem w temacie, ale jeśli przeczytasz nowsze wpisy, możesz znaleźć odpowiedzi na niektóre pytania. Niestety, nie jestem właściwą osobą do odpowiedzi, ponieważ nasze kredyty zostały już całkowicie spłacone. Powodzenia

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez syrincs02
cześć, dziękuję.........

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Bankenschreck
Cześć,
tak łatwe, jak to sobie wyobrażacie, to nie jest. Zwrot opłat manipulacyjnych jest dość jasny. Jednak Santander Bank zawsze stawia sprawę na spór sądowy. Więc bez adwokata nie ma szans.

W przypadku RSV sprawa ma nieco inny przebieg. To zależy od tego, czy umowa jest wypowiedzialna. (Większość umów przed 2010 rokiem jest wypowiedzialna)
W przypadku bieżących umów zawartych po 2010 roku RSV jest zazwyczaj zawierana na okres co najmniej 3 lat. Może więc zostać wypowiedziana najwcześniej po upływie tego okresu.
Jeśli to możliwe, to po wypowiedzeniu następuje zazwyczaj zmartwienie. ubezpieczenie zwykle zwraca tylko napiwek z powrotem.
Tak samo jest w przypadku przedwczesnej spłaty kredytów. Ubezpieczyciel początkowo nalega na przestrzeganie 3-letniego okresu (mimo że cel zabezpieczenia został zlikwidowany). Ten, kto nie pozwoli sobie na to, zazwyczaj otrzyma tylko napiwek.

W tych przypadkach trudno będzie się obejść bez adwokata. Ale uwaga! Nie każdy adwokat się na tym zna. Tutaj powinien być zaangażowany ktoś z doświadczeniem.

Znający moje liczne komentarze i wpisy wiedzą, kogo polecam.

Bankenschreck

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez anaoj13
Więc mój umowa został zawarta po 2010 roku. Po spłacie kredytu i anulowaniu RSV, byłem zszokowany odpowiedzią (3 lata na co?). Wiele wpisów mi tutaj pomogło. Napisałem list i sprawdziłem go przez prawnika. Otrzymałem pozytywną odpowiedź i wysłałem list listem poleconym za potwierdzeniem odbioru. Bez przeczytania tutaj na forum, nie wpadłbym na pomysł, aby się przeciw temu postawić - pod tym względem lajk dla tego forum. Prawnik, po przejrzeniu mojej umowy kredytowej, zwrócił moją uwagę na zwrot opłaty za obsługę - o czym do tej pory nie myślałem. Spodziewałem się odmowy w tej sprawie, teraz działa specjalistyczny prawnik. RSV ma termin do 16.8.2013 - zobaczymy, co się wydarzy.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez syrincs02
Cześć, chciałbym zrezygnować z mojej RSV...ponieważ umowa wciąż obowiązuje, prawdopodobnie otrzymałbym zwrot odpowiadający naliczonym kosztom.

Umowa została zawarta przed 2010 rokiem.

Obecnie zleciłem prawnikowi odzyskanie moich KBA.

Czy wystarczy zwykłe wypowiedzenie, czy też potrzebny jest do tego wzór pisma??

Dzięki.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez anaoj13
A więc wziąłem tutaj ze forum przykładowe pismo dotyczące zwrotu świadczeń RSV i dostosowałem je do moich danych. W zeszłym tygodniu Credit Life wysłało mi 3-stronicowe pismo, w którym obalali wszystko, co napisałem. Jednak w ostatnim akapicie informowali mnie, że oczywiście nie jestem już zainteresowany ubezpieczeniem (kredyt został całkowicie spłacony) i zaoferowali mi pewną sumę tytułem odstępnego. Ponieważ TA SUMA NIE BYŁA NAPIWKIEM, ale była bardzo bliska mojego roszczenia, zgodziłem się i wyznaczyłem termin wypłaty. W tym tygodniu pieniądze znalazły się na moim koncie! Bez adwokata. Koszt: 1 list polecony/zwrotny. W sprawie zwrotu opłaty za obsługę działa teraz mój prawnik.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Bankenschreck
Gratulacje, upór się opłaca. Ale niestety nie zawsze. W Twoim przypadku - kciuki w górę. Ale czy to nie jest smutne, że Santander doskonale wie, że zwykle przegrywa w sądzie (jeśli chodzi o opłatę manipulacyjną). Pomimo tego nadal podejmuje ryzyko procesu sądowego. Niech to zrozumie kto chce. Jednak tutaj kryje się pewna taktyka. Wielu kredytobiorców unika kosztów procesu. Albo nie ma pieniędzy na zaliczkę dla adwokata. Bank na to liczy. Jestem przekonany, że gdyby wszyscy dotknięci klienci kredytowi jednocześnie domagali się zwrotu opłat, a nawet cofnęliby swoje stare umowy (mam na myśli umowy sprzed 2010 roku z ubezpieczeniem od niespłacenia zobowiązań), to bank mógłby znaleźć się w poważnych tarapatach.
Pozdrowienia,
Bankenschreck
Tutaj link, który może się przydać wszystkim, którzy chcą wiedzieć, ile kosztuje taki proces: Prozesskostenrechner Allianz

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez anaoj13
@Bankenschreck dziękuję
I zgadzam się z Tobą co do Santander. Nie mam też dużo pieniędzy i mam nadzieję, że podjęcie decyzji o skorzystaniu z usług prawnika było właściwe. Ale po przeczytaniu wszystkich postów tutaj, chcę i muszę podjąć to, mam nadzieję, że niewielkie ryzyko.
Pozdrowienia

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Frank Ost
Więc teraz nadszedł ten czas. Po czterech listach mojej osoby oraz dwóch moich listach adwokata i takiej samej liczbie odmów ze strony Santander, z takim samym uzasadnieniem, jak tutaj już wielokrotnie opisano, dzisiaj, (ważne: po otrzymaniu dokumentu KFZ -Brief !!!, (są zobowiązani do odesłania po ostatniej racie )) na radę mojego prawnika, żądałem zwrotu ostatniej raty w wysokości opłaty manipulacyjnej. (Jest to bardzo proste w comdirect za pomocą jednego przycisku) Po udanej transakcji muszę przelać różnicę, ponieważ rata była wyższa niż opłata manipulacyjna. Teraz z niecierpliwością czekam na reakcję banku!

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez anaoj13
Hmmm chyba jestem trochę zagubiony... ostatnia opłata została już zwrócona? Ostatnia rata była jeszcze otwarta, a dokumenty pojazdu zostały już wysłane? Przepraszam, nie do końca zrozumiałem. O jakich odmowach mówisz? Czy przed zakończeniem kredytu domagałeś się zwrotu opłaty manipulacyjnej? O co chodzi z przyciskiem Comdirekt?

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez syrincs02
Zażądałem zwrotu opłaty przedpłaconej za kredyt, sądzę, że będzie rozpatrywana proporcjonalnie i od początku lipca czekam na odpowiedź mojego prawnika...

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Frank Ost
Znowu: od pół roku ja i mój prawnik próbowaliśmy przekonać Santander do zwrotu opłaty manipulacyjnej, ale oni odmawiają. Teraz po spłacie odesłali mi dokumenty pojazdu i z mojego rachunku bankowego zleciłem lub dokonałem zwrotu ostatnich rat w wysokości opłaty manipulacyjnej i kosztów adwokackich. Teraz najprawdopodobniej będą musieli mnie pozwać !!!

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Anja-OB
Cześć droga pani, dokładnie to samo przydarzyło się także mnie. W moim przypadku był to prawnik z nad Renu. Sądzę, że nie mogę wymieniać nazwiska. Mogłoby to sprawić kłopoty. Sprawę przekazałem potem prawniczce z Essen. Ponieważ mieszkam niedaleko, pojechałem tam osobiście. Pozew został już złożony.
Dzięki jeszcze raz Bankenschreck za wskazówkę.
Pozdrawiam

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Mauszeiger
Słyszy się naprawdę niewiele dobrego o S.

Nie są jedynymi...

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Bankenschreck
@ anja-ob,
bardzo dziękuję.
Ale można zobaczyć, jak różnie pracują prawnicy. Problem polega na znalezieniu dobrego prawnika.
Kiedy klient idzie do prawnika (bez żadnych negatywnych intencji), ten na ogół może zrobić cokolwiek. Ważne, że pojawił się nowy klient.

Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że poszukiwanie prawnika często przypomina grę w loterię. W przypadku specjalistycznych spraw potrzebny jest specjalista. Jednakże również tutaj zdarza się, że jest przeładowany i aby nie stracić klienta, przekazuje sprawę współpracownikowi lub partnerowi.
Ale co w sytuacji, gdy ten nie ma pojęcia lub ma tylko małe pojęcie na temat danego obszaru prawa?
Mam dodatkowo pewność, o której kancelarii mowa przez anja-ob i mauszeiger.

Dlatego też w kwestiach bankowych i kredytowych ufam tylko jednej kancelarii. Wiecie, o kogo chodzi.

Miłego weekendu

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Anja-OB
Trafiłeś w sedno.

Tak więc, kończę pracę. Zgłaszam swoje wyjście. Cześć

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez DoMiNo191023
Cześć,
aktualizacja ode mnie...
i tutaj zadam pytanie, co to teraz oznacza... mojego prawnika nie mogę już teraz dotrzeć.... ale jestem zbyt ciekawy.

27.08. prawnik Santandera napisał następujące pismo do sądu.

....oświadczamy, że dla pozwanej uznajemy roszczenie powodowe.....

28.08 sąd okręgowy wydał wyrok uznający nasze roszczenie....

Czy to oznacza, że dostaniemy zwrot kosztów?
Dzięki za odpowiedzi

I ps..... czy oni też zapłacą szybko?

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Stumpenrudi

Cześć,
aktualizacja ode mnie...
i teraz zadaję pytanie, co to teraz oznacza... nie mogę skontaktować się z moim prawnikiem o tej porze... ale jestem zbyt ciekawy.


....akceptujemy żądanie powództwa od pozwanego.....

28.08 sąd rejonowy wydał wyrok uznający naszą korzyść.....

Czy to oznacza, że odzyskamy opłatę?
Dzięki za odpowiedzi

I p.s..... czy oni teraz zapłacą?

Tak.
Santander wydał oświadczenie uznające. Oznacza to, że Santander uznaje Wasze żądanie.
To obecnie praktyka Santanderu, aby uniknąć wyroków przeciwko nim.
Sprawa jest więc załatwiona. Otrzymasz zwrot opłaty. Bank będzie również zobowiązany do zapłacenia opłat swojego prawnika oraz wszystkich innych kosztów.

Gratulacje.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez syrincs02
Aktualizacja z mojej strony:

Mój adwokat właśnie poinformował mnie, że bank Santander odrzucił pismo od mojego adwokata, co oznacza, że nie widzą podstaw do wypłacenia opłat ani rozliczenia. Więc w dużej mierze nic nie wypłacają...

Mój adwokat teraz chce wystąpić do mojego ubezpieczenia ochrony prawnej o potwierdzenie pokrycia kosztów procesu sądowego i złożyć je do momentu uzyskania tego potwierdzenia.

Mój adwokat powiedział także, żebym do 26.09.2013 roku poinformował go, jeśli się z tym nie zgadzam...

Ale dlaczego zawsze doprowadzają do tego, że trzeba składać pozwy przeciwko temu bankowi??

Pytanie dotyczące terminu:

Jeśli teraz nie odpowiem na adwokata, to czy dopiero 26.9. złoży pozew...??

Czy mogę to przyspieszyć, jeśli napiszę, że zgadzam się, że nie ma odwołania z mojej strony???

Pozdrowienia

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Stumpenrudi

Ale dlaczego zawsze doprowadzają do tego, że trzeba złożyć pozew przeciwko temu bankowi??




Pozdrowienia

Cześć,

...ponieważ wielu klientów banków właśnie przed tym cofa się. Banki utrudniają klientom bankowym jak tylko mogą odzyskanie opłaty. W przeciwnym razie mogłoby to spowodować ogromny bieg i banki stanęłyby w znacznie gorszej sytuacji. Właśnie wielu starszych ludzi boi się drogi, prowadzącej do toczącej zamęt z bankiem przed sądem.
Ci, którzy to robią, stanowią tylko ułamek tych, których opłata w ogóle jest odzyskiwana.
Koszty adwokackie i sądowe przy tych nielicznych, których pozew się przegrywa, są zapisywane jako negatywna pozycja. Takie środki można nawet odliczyć.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez syrincs02
Być może nawet dlatego, że wielu prawdopodobnie nie ma ochrony prawnej i nie może sobie pozwolić na wyłożenie pieniędzy, chcąc czy nie chcąc itp.??

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez jjcash
Przypuszczam przede wszystkim, że banki zakładają, iż większość klientów unika drogi sądowej i dlatego tak postępują. Według mnie główna przyczyna, dla której większość klientów chce unikać drogi sądowej, to brak środków finansowych w przypadku przegranej w sądzie.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez golfy2021
Cześć razem,

dzisiaj dostałem pismo z sądu z zaproszeniem na spotkanie dotyczące sprawy przeciwko bankowi S.... Chodzi o opłatę manipulacyjną, którą próbuję odzyskać od banku S.... od lutego 2013 roku. Teraz chcą oni rzeczywiście pójść ze mną i moim prawnikiem do sądu. Termin jest na połowę listopada. Czy oni wycofają się w ostatniej chwili, czy naprawdę muszę tam iść? Czy ktoś miał podobne doświadczenia? Zadzwonię jutro do mojego adwokata na pewno. Będę wdzięczny za krótką informację od Was. Dzięki. Pozdrowienia Golfy2021

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Stumpenrudi
Cześć Golfy,



nie martw się. Może zdarzyć się, że bank zdecyduje się czekać na wyrok. Zazwyczaj nie musisz uczestniczyć w rozprawie, ale jedynie Twój prawnik. Chyba że sąd nakazał, abyś się również stawił.

Ale to nic... jest dosyć zabawne obserwować, jak bezradny prawnik banku próbuje przekonać sędziego. Zazwyczaj kończy się na uznaniu roszczenia przez bank, aby uniknąć dalszych orzeczeń.

Przychodzisz... siadasz... i uśmiechasz się.



Pozdrowienia



Rudi

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez golfy2021
Cześć Rudi,

Dziękuję za szybką odpowiedź.
Według otrzymanej korespondencji muszę tam się stawić. Jednakże nie udało mi się skontaktować z moim prawnikiem dzisiaj. Ale już wysłali mi list od prawnika, który powinien dotrzeć do mnie w piątek, a w poniedziałek chce mnie zadzwonić.
Zobaczymy, jak to będzie się rozwijać.
Dziwne jest to, że Sąd Apelacyjny w tym samym mieście już wydał wyrok przeciwko Bankowi S...., a teraz chcą iść ze mną przed sąd rejonowy ?

Pozdrowienia
Golfy2021

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Bobble
Cześć, Mam pytanie dotyczące Santander. Wzięliśmy kredyt w czerwcu 2011 roku, który po pół roku zwiększyliśmy. W obu przypadkach zawarto ubezpieczenie od utraty pracy. Czy pierwsza składka ubezpieczenia w wysokości 975 euro zostanie teraz automatycznie pobrana, czy muszę/mogę teraz skorzystać z pomocy prawnika? Dzięki i pozdrowienia, Andrea

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez syrincs02
Krótkie uaktualnienie ode mnie:

Miałem czas do 26.09.2013 na złożenie sprzeciwu w odpowiedzi na pozew u mojego adwokata, czego oczywiście nie zrobiłem... a dzisiaj wreszcie dostałem maila od mojego adwokata dotyczącego akceptacji pokrycia kosztów mojego ubezpieczenia ochrony prawnej.

Dziś ubezpieczyciel wreszcie zgodził się na pełne pokrycie.

Wreszcie będzie można wnieść pozew...

Zobaczymy, jak długo to potrwa :-((

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Petrino
Cześć wszystkim,

drodzy ludzie! Mam z Santanderem do czynienia od lat, zaczęło się od finansowania samochodu. Finansowanie to początkowo przebiegało bez problemów (zawarte u dealera). Jednak już przy historii zauważyłem, że bank pobierał spore opłaty za kwartalne zestawienie (tak zwane wyciągi bankowe, na których można zobaczyć obciążenia) - aż 3,95 € za wyciąg z 3 wierszami + koszt przesyłki!
Przy tzw. kredytach konsumpcyjnych koniecznie zwróć uwagę na następujące kwestie:

1. Najlepiej nie ustawiać stałego zlecenia inkasa (i nie daj się przekonać). Jeśli rata nie zostanie pobrana (np. z powodu braku środków na koncie głównym) - zapłacisz od 9,50 € do 19,50 € opłaty karnej za próbę pobrania w nieskutecznym przypadku, czyli tzw. opóźnienie.

2. Jeśli ktoś chce zmienić plan rat lub tylko odroczyć płatność 1-2 rat - trzeba zapłacić sporą kwotę (zależną od kwoty kredytu). Ta opłata może łatwo wynieść 250-300 € !!!

3. Koniecznie zwróć uwagę na RSV !!!! Według regulaminu nie jest to warunek konieczny do udzielenia kredytu.
Ta opłata jest dość wysoka i ZWIĘKSZA KWOTĘ NETTO! Jeśli się zorientujesz, doradca powie, że bez RSV kredyt nie zostanie udzielony! Klientowi wmawia się to. Tu na forum członek już odkrył właściwą metodę: nie dyskutuj, podpisz i po wypłacie kredytu zerwij ubezpieczenie pozostałego długu. Masz na to 14 dni prawo odstąpienia od umowy. Następnie jednak skonsultuj to z ubezpieczycielem, upewniając się, że odstąpienie zostało otrzymane. To właściwy sposób postępowania, inna droga nie działa! Nie daj się zmusić do podpisania pod naciskiem, zwłaszcza protokół doradczy jest istotny (tam jest sprawa z RSV). Bank robi swoje, a ubezpieczyciel swoje. Później bank nie chce słyszeć o RSV-Policy, mówią, że musisz to załatwić z ubezpieczycielem.
4. Podczas rozmowy z doradcą otrzymasz oficjalną umowę, ale plan rat lub wyciągi bankowe nie są dostępne. Podczas próby spłaty jest bardzo trudno uzyskać pisemną kwotę netto. Można to zrobić online, ale trzeba to zrobić od razu po obciążeniu lub przelewie raty! W przeciwnym razie powiedzą, że do momentu otrzymania pisma kwota się zmienia, a jeśli dostaną spłatę z niewłaściwą kwotą, ją odrzucą (co rzeczywiście się zdarza).

Ogólnie polecam skorzystać z sytuacji i skorzystać z korzystnych oprocentowań banków internetowych, które nie wymagają RSV. Ponadto nie musicie męczyć się z doradcą w oddziale. Piękne jest to, że można znaleźć różne informacje w internecie i w końcu nie trzeba polegać na tzw. doradcach. Oni i tak chcą tylko zgarnąć prowizje.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Meerschweinchen
Cześć,
z zainteresowaniem przeczytałem Wasze wpisy, ponieważ również chcę spłacić kredyt w Santander i odzyskać proporcjonalne ubezpieczenie od niewypłacalności oraz opłaty manipulacyjne.

Pierwszym krokiem byłoby uzyskanie poprawnej kwoty do spłaty. Czy istnieje sposób - poza płatną konsultacją online - aby ją wiarygodnie ustalić?

Nie chcę wpłacać im więcej ani jednego euro i uważam, że dziwne jest brak harmonogramu spłat, z którego mógłbym od razu poznać bieżący stan.

Z góry dziękuję
Świnka Morska

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Lottali07
Niestety, w przypadku Santander często słyszy się o negatywnych doświadczeniach. Trzymam za was wszystkich kciuki.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez NAT
Hej wszystkim,

niestety również dałem się oszukać. W moim przypadku przez bank pocztowy.

Początkowo chciałem wziąć kredyt w wysokości 2.500€. W trakcie rozmowy doradczej doradca powiedział mi, że kredyt jest możliwy dopiero od kwoty 3.000€.
Dodatkowo było również 103,61€ opłaty manipulacyjnej, 453,82€ ubezpieczenia rat. Ostatecznie kwota kredytu wynosiła więc 3557,43€ przy oprocentowaniu 11%. Okres kredytowania to 7 lat.

Ponadto pani sprawiła, że uwierzyłem, iż dla zawarcia tego umowy kredytowej muszę mieć oszczędności krótko-, średnio- i długoterminowe. Dlatego naciskała na zawarcie ubezpieczenia na życie oraz umowy oszczędnościowej (konto oszczędnościowe na krótkoterminowe oszczędzanie już miałem - oczywiście również w banku pocztowym).

W swoim rozpaczy (i bez wątpienia naiwnie wierząc, że mój bank, w którym jestem od ponad 10 lat, nie doradzi mi źle), ustąpiłem. Ta miła pani zdobyła na mnie naprawdę dużo.

Koniec końców po roku spłacania kredytu i regularnych opłacaniach składek osiągnąłem zaledwie ~ 3.000€ na koncie, nadal o 500€ więcej niż początkowo chciałem.

Teraz dowiedziałem się, że informacja doradczyni o obowiązku oszczędzania (ubezpieczenie na życie i umowa oszczędnościowa) to kompletne bzdury (zrezygnowałem z nich). Dodatkowo, także ochrona od utraty pracy przy tak niewielkiej kwocie kredytu jest zbędna. Dodatkowo, opłata manipulacyjna wydaje się być nielegalna, prawda?

Wysłałem już formularz od Pana prawnika Lenné dotyczący opłaty manipulacyjnej, który dzisiaj wyślę do mojego banku. Chciałbym również zająć się ochroną od utraty pracy w tym samym czasie i chciałbym zapytać, czy możecie polecić mi formularz do anulacji tego ubezpieczenia (lub jak to się nazywa?)

Jakie są wasze ogólne doświadczenia? Jak długo trwa cała procedura i przede wszystkim jakie są koszty związane z tym (adwokat, itp.)?

Dziękuję za pomoc
NAT

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez verschaukelt
Jeśli masz bezpośrednią pożyczkę prywatną Postbanku z odpowiednią ochroną rat, możesz ją wypowiedzieć (2 tygodnie przed końcem miesiąca).

Czy masz protokół z całej konsultacji?

Krótkoterminowe, średnioterminowe i długoterminowe oszczędności są właściwą drogą. Ale nie po to, aby zabezpieczyć kredyt, a raczej, aby chronić się przed ponowną potrzebą finansowania w przyszłości.

Przy wypowiedzeniu wykorzystanej już ochrony ubezpieczeniowej naliczany jest składka, która nie jest zwracana. W przypadku niskiej sumy ubezpieczenia płatne ryzyko procesu nie jest wskazane.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez NAT
Cześć jego potargany,

dziękuję za szybką odpowiedź.

Czy to oznacza, że mogę odzyskać te 453,82€ od Postbank? Czy zostanie to potrącone od mojej kwoty kredytu? Już zapłaciłem część odsetek od tej kwoty.

Oczywiście nie jest to duża suma, dlatego mam trudności z skorzystaniem z pomocy prawnej. Jednak nie można zapominać, że od roku płacę ratę (i odsetki) i teraz właśnie spłaciłem wspomnianą RSV + opłatę manipulacyjną, mimo że żadne z nich nie powinny/musiały mi być naliczone.

Pozdrowienia, NAT

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Bankenschreck
Cześć, tu znowu ja. Ponieważ od dłuższego czasu nie mogłem uczestniczyć w Waszej wymianie doświadczeń, musiałem najpierw przeczytać, co się wydarzyło. @petrino i Meerschweinchen. Zgadzam się z petrino praktycznie we wszystkich kwestiach. Jednak masz błąd myślowy dotyczący RSV. Faktem jest, że bankierzy Santander zawsze chcą sprzedać klientowi RSV i robią to nawet za pomocą bardzo podstępnych trików. Jednak nie masz prawa do 14-dniowego odstąpienia, a do prawa do odstąpienia. To jest delikatna różnica. Że w zasadzie możesz odstąpić od RSV. jednakże od razu odstępujesz również od kredytu i zasadniczo musisz go natychmiast spłacić. Jeśli, jak mówią bankierzy, zintegrujesz tylko ubezpieczenie, firma ubezpieczeniowa nie zaakceptuje tego. W umowach Santandera jest napisane, że umowa ubezpieczenia jest zawierana na co najmniej 3 lata. Przed tym nie pozwolą ci zrezygnować z umowy. Nawet jeśli spłacisz kredyt przed upływem 3 lat, niewykorzystana część ubezpieczenia nie zostanie ci wypłacona. Bank i tak się nie rusza. Dopiero na Twoje pytanie powiedzą ci, że masz wysłać wypowiedzenie do firmy ubezpieczeniowej. To z kolei jest kompletną bzdurą. Nie możesz wypowiedzieć umowy ubezpieczenia, ponieważ nie jesteś ubezpieczycielem. Bo to jest bank. Jest na ciebie tylko ubezpieczoną osobą. Santander i nie tylko on, ale to jest najgorsze, próbuje wszystkiego. @syrincs02. To zajmuje dużo czasu. Licz na co najmniej pół roku. @Bobble. Doświadczenie pokazuje, że bank czasami odszkoduje Cię, ale w prawie wszystkich przypadkach zbyt mało. Jeśli umowa została zawarta w 2011 roku, możesz nawet musisz samodzielnie wypowiedzieć ubezpieczenie, aby odzyskać swoje pieniądze (patrz powyżej). Czytelnicy tego forum wiedzą, kogo polecam w tych przypadkach. Przepraszam stumpenrudi, ale muszę to jeszcze raz wspomnieć. Pod pozycją Kündigung oder Widerruf der Restschuldversicherung - Vertragswertcheck możesz bezpłatnie sprawdzić swoje umowy. Czy później zatrudnicie swojego własnego adwokata, zależy od was. Tutaj przynajmniej poznacie, czy wasza umowa jest w porządku, czy też możecie zgłaszać roszczenia wobec waszego banku. Moje doświadczenia z tą firmą są zawsze pozytywne. @stumpenrudi. To prawda, że nie musisz pojawić się na rozprawie. To, co jest tam omawiane, jest zawsze związane z aspektami prawno. Jednak powinieneś zlecić swojemu adwokatowi Twoje wycofanie. Pytanie, dlaczego Santander zawsze doprowadza do rozprawy sądowej, pozostaje bez odpowiedzi. Prawdopodobnie to jest częścią polityki biznesowej, aby zastraszyć klientów lub, jak już przypuszczano w tym forum, zniechęcić klientów kosztami adwokackimi i sądowymi. O tym temacie mógłbym napisać książkę. Santander już przegrał kilka spraw sądowych. W związku z tym jest mało prawdopodobne, że pojawią się kolejne. Z doświadczenia wynika, że pozwem jest zgłaszana zadośćuczynienie na sali sądowej (lub tuż przed nią) i wydawane jest orzeczenie ugody. To nie jest szkodliwe dla banku. Tylko adwokaci zarabiają na tym. Klienci są tymi, którzy w końcu muszą za to zapłacić.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Petrino
Cześć Bankschreck!

Wziąłem kredyt i w ciągu 14 dni zrezygnowałem z ubezpieczenia RSV. Działało i rata od razu spadła o 13 euro. Niestety nadal nie dostałem harmonogramu spłaty. Zmniejszona rata odpowiadała jednak moim obliczeniom. Z Santanderem trzeba walczyć, inaczej łatwo popaść w długi. Bank jest duży i trzeba uważać, ponieważ Santander wchłania coraz więcej mniejszych banków (np. CC-Bank, dział kredytowy Royal of Scotland) itp. Ponieważ większość klientów nie jest w stanie lub nie chce się bronić, bank naprawdę zarabia duże pieniądze na plecach małych ludzi.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Bernie

Cześć Golfy2021,

Dziękuję za szybką odpowiedź.
Według pisma muszę tam pójść. Jednak nie udało mi się skontaktować z moim adwokatem dzisiaj. Ale wysłali mi już list od adwokata, który ma mnie odwiedzić w piątek i w poniedziałek ma się ze mną skontaktować.
Zobaczymy, jak to będzie dalej wyglądać.
Dziwne jest to, że Sąd Apelacyjny w tym samym mieście już wydał werdykt przeciwko bankowi S....i teraz chcą iść ze mną do sądu rejonowego ?

Pozdrowienia
Golfy2021

Cześć Golfy2021,

Czy są jakieś nowości w Twojej sprawie?

Kilka dni temu złożyłem pozew przeciwko bankowi S. Bank z powodu opłaty za rozpatrzenie kredytu przez znanego adwokata W. B.-J.
Zobaczymy, jak to będzie dalej. W każdym razie jestem optymistycznie nastawiony!


Bernie

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Bankenschreck
Cześć, Petrino, To było sprytne. Ale teraz widzisz, że bank nie trzyma się tekstu swoich własnych umów. Czy anulowałeś ubezpieczenie RSV czy je odwołałeś?

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Bobble
Tak, poprosiłem bank o zwrot opłat za przetwarzanie na początku października. Na to poszła standardowa odpowiedź odmowna. Następnie przekazałem sprawę mojemu prawnikowi. Ten ustalił termin do wczoraj. Jak można było się spodziewać, bank wysłał takie samo pismo do prawnika. Teraz będzie wniesienie pozwu, jestem ciekawy co z tego wyniknie! @Bankenschreck Czy powinienem teraz po prostu napisać do ubezpieczyciela i wypowiedzieć polisę? Oni na pewno coś odpiszą. Kolejny problem to to, że mój mąż był w ubiegłym roku niezdolny do pracy przez 98 dni w grudniu. Niestety dopiero teraz zauważyłem, że również to mieliśmy ubezpieczone, byłem jednak prawie pewien, że mieliśmy ubezpieczenie tylko na wypadek śmierci. Natychmiast przekazałem tę sprawę prawnikowi, ponieważ tak naprawdę powinienem to zgłosić od razu. Pozdrowienia, Andrea

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Bankenschreck
Cześć Bobble,
Wszystko zależy od tego, czy kredyt został już spłacony, czy minęło minimum 3 lata od rozpoczęcia RSV. Jeśli kredyt został spłacony, powinieneś żądać zwrotu niewykorzystanych opłat za RSV. Jeśli kredyt nadal trwa, możesz złożyć wypowiedzenie RSV. Jednak dopiero po upływie 3 lat (zgodnie z warunkami ubezpieczenia).
Jeśli kredyt został zaciągnięty przed połową 2010 roku, szanse na odwołanie są bardzo dobre.

Zresztą: Tutaj masz wskazówkę. Santander / Credit Life oblicza RSV liniowo. Oto wzór:

Wartość wykupu = (składka RSV / uzgodniony okres w miesiącach) * pozostały okres w miesiącach

Jeśli ubezpieczyciel (co zrobi) zaoferuje Ci mniej niż ci się należy, nie powinieneś tego akceptować.

Mamy tu jeszcze dobrą wiadomość dotyczącą opłat manipulacyjnych:
Sąd Rejonowy i Sąd Krajowy w Stuttgarcie są zdania, że termin przedawnienia 3 lat (dotyczący zwrotu opłat manipulacyjnych) rozpoczyna się dopiero pod koniec 2011 roku. Jeśli to stanowisko zostanie utrzymane, można dochodzić zwrotu wszystkich opłat manipulacyjnych (również z starszych umów kredytowych) aż do końca 2014 roku.
Jednak ta opinia musi jeszcze zostać potwierdzona przez Sąd Apelacyjny w Stuttgarcie.
Możecie to sprawdzić tutaj Różne orzecznictwa w Niemczech - vertragswertcheck

Pozdrowienia
Strach bankowy

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Bobble
Cześć Bankenschreck

Dziękuję najpierw za Twoją odpowiedź

Muszę najpierw odebrać dokumenty od prawnika.
kredyt został zaciągnięty na początku 2011 roku, a pół roku później został zwiększony. Wtedy zostało ponownie obliczone RSV. Normalnie pierwszy kredyt powinien zostać spłacony przez drugi, czyż nie?
Jeśli dobrze rozumiem, mogę także zrezygnować z RSV z bieżącego kredytu po upływie 3 lat?
Pozdrowienia, Andrea

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Bankenschreck
@Andrea,
właściwie bieżący kredyt powinien zastąpić poprzedni. Pytanie tylko, czy bank poprawnie rozliczył ubezpieczenie RSV.
W przypadku Santander nie zawsze to ma miejsce. W szczególności w nowszych umowach, w których okres trwania ubezpieczenia wynosi co najmniej 3 lata (co można przeczytać w warunkach ubezpieczenia w sekcji Początek i koniec stosunku ubezpieczenia), bank stoi na stanowisku, że klient musi samodzielnie zrezygnować z ubezpieczenia. Dlatego może się zdarzyć, że posiadasz obecnie dwa ubezpieczenia.

Jeśli chcesz się upewnić, polecam sprawdzenie i ponowne obliczenie swoich umów. Jeśli wcześniej miałaś/yś inne umowy z bankiem przed wspomnianymi kontraktami, warto je wszystkie sprawdzić. Być może masz szczęście, a poprzednie umowy można anulować.
Pozdrowienia, Bankenschreck

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez orchidee
U mnie również było możliwe bezproblemowe odwołanie ubezpieczenia niespłaconego kredytu w ubezpieczycielu (adres otrzymałem od banku Santander). Kwota do zwrotu była zgodna z moimi obliczeniami, przynajmniej w moim przypadku - wszystko było poprawne i satysfakcjonujące. Powodzenia.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Bobble
Cześć Bankenschreck

dość skomplikowane
kogo miałbym to obliczyć?
Mieliśmy już razem cztery, jeden bez RSV, drugi został wcześniej spłacony, i wtedy za pośrednictwem prawnika otrzymałem z powrotem nadpłaconą RSV.
Więc pozostały tylko te dwa, gdzie ewentualnie mogę raz zwrócić RSV i zrezygnować z bieżącego w przyszłym roku.
Jednak właśnie usiłuję dochodzić opłaty manipulacyjnej ze wszystkich umów.
Pozdrawiam, Andrea
  • 1
  • 12
  • 13
  • 14
  • 15
  • 16
  • 21

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata